Dodaj do ulubionych

Cmentarz polskich żołnierzy - Rethymnon

29.08.09, 17:55
Mam pytanie odnośnie artykułu "Kreta: 3 porty w trzy dni", jaki dwa lata temu
opublikowano w dziale Turystyka na stronie gazeta.pl; mowa tam o cmentarzu
polskich żołnierzy, którzy służyli w XIX wieku na Krecie:

turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,81924,3555180.html?as=2&ias=2
Nie znalazłem na forum wątku na ten temat, oto fragment artykułu:

"W czasach, gdy Turcja była "chorym człowiekiem Europy" (tak nazywano Imperium
Osmańskie w XIX w. aż do pierwszej wojny światowej - było ogromne, ale słabe,
niereformowalne, targane ruchami wyzwoleńczymi), mocarstwa europejskie
podzieliły się wpływami w całym kraju, także na Krecie. Prowincja Retymnonu
dostała się pod wpływy rosyjskie. Stacjonował tu carski regiment, a w jego
składzie - polscy żołnierze. Gdy wyspę ogarnęło powstanie 1821 r. (jedno z
wielu), Polacy zdezerterowali z armii carskiej i wstąpili w szeregi
powstańców. Poległych pochowano na polskim cmentarzu. Warto go odwiedzić,
nawet jeśli nic nie widać zza wysokiego białego muru (brama jest zamknięta),
bo to jego ostatnie chwile. Utrzymanie cmentarza uznano za zbyt kosztowne -
zostanie zrównany z ziemią. Polski konsulat zamierza tu postawić pamiątkowy
cokół na wzór tego, który parę przecznic dalej przypomina o udziale wojsk
australijskich w wyzwoleniu Krety z rąk hitlerowców. Tym, którzy chcą jeszcze
zdążyć, podaję adres: ulica Timvasou, przy białym budynku szpitala".

Mam w związku z tym pytanie, czy cmentarz ten jeszcze istnieje, a jeśli tak,
to czy jest udostępniony do zwiedzania? Za dwa tygodnie lecę na Kretę i taki
polski ślad w Grecji bym obejrzał.

Arek
Obserwuj wątek
    • eridan Re: Cmentarz polskich żołnierzy - Rethymnon 29.08.09, 22:31
      Brawo! Bąedziesz miał okazję jako jeden z nielicznych odkrywać
      zapomniane miejsca, gdzie leżą Polacy polegli "za wolność waszą i
      naszą". Ze względu na fakt, że ja również nigdzie nie spotkałem
      żadnej relacji na ten bardzo ciekawy temat - czekam niecierpliwie na
      twoje wieści stamtąd. O polskie ślady w świecie trzeba dbać. I
      lampka na ich grobach ode mnie.
      Pzdr
      Jacek
      --
      "Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy."
      • akodz Re: Cmentarz polskich żołnierzy - Rethymnon 30.08.09, 11:29
        Zobaczę, i lampkę zapalę, o ile ten cmentarz nadal istnieje... Z artykułu na
        stronie "Wyborczej" wynika, że już jakiś czas temu cmentarz przy ul. Timvasou
        przeznaczony był do likwidacji. Artykuł jest sprzed ok. dwóch lat, ale autor
        powołuje się w przypisach na przewodnik Petera Zralka o Krecie (wydanie z 2003
        roku) - jeżeli informacja o planowanej likwidacji cmentarza pochodzi właśnie z
        tego przewodnika (którego w ręku nie miałem), to po sześciu latach po polskich
        grobach może już nie być śladu sad.

        Tak na marginesie, to nie mogę oprzeć się refleksji, że w naszym kraju ci
        żołnierze, którzy walczyli za "wolność naszą i waszą" - niczym Kościuszko,
        Pułaski czy Dąbrowski - są całkowicie zapomniani. To chyba trochę wstyd, że do
        tej pory nikt nie potrafił zadbać o miejsce wiecznego spoczynku tych wojaków,
        nie mówiąc już o tym, że dla polskich turystów, których tysiące przybywają co
        roku na Kretę, mogłaby to być pewna atrakcja turystyczna. Tymczasem wiadomość o
        takim ważnym chyba dla naszej historii miejscu jest nieobecna w przewodnikach,
        mediach itp.
        Wyobrażacie sobie hałas, jaki powstałby po informacji o np. planach zaorania
        cmentarza niemieckich spadochroniarzy w Maleme? O naszych żołnierzach jakoś nikt
        nie pamięta... A co do mnie, to dam znać po powrocie, co w Rethymnonie udało mi
        się zastać smile.

        Pozdrawiam foremki i forumowiczów -
        Arek
        • matheos2 Re: Cmentarz polskich żołnierzy - Rethymnon 30.08.09, 11:52
          Cmentarz istnieje i można go zobaczyć. Znajduje się w samym centrum miasta, ale
          słownie nie wytłumaczę.
          • barbelek Re: Cmentarz polskich żołnierzy - Rethymnon 30.08.09, 12:17
            Kolejny powód do ponownego odwiedzenia Kretysmile Akodz- prośba do Ciebie- jak uda
            Ci się tam zawitać koniecznie podziel się wrażeniami i zdjęciami. Pozdr. barbelek
          • akodz Re: Cmentarz polskich żołnierzy - Rethymnon 30.08.09, 17:16
            matheos2 napisał:

            > Cmentarz istnieje i można go zobaczyć. Znajduje się w samym centrum miasta, ale
            > słownie nie wytłumaczę.

            Całe szczęście, że w Grecji potrzeba sporej dawki czasu, by coś nabrało "mocy
            prawnej"... Położenie cmentarza w artykule opisane jest dość precyzyjnie, mam
            nadzieję, że tam trafię.
            Tak swoją drogą, ciekawe, kto jest właścicielem tego cmentarza i czy nasze
            służby konsularne zrobiły wszystko, by uchronić go przed planowaną likwidacją.
            Ta pamiątkowa tablica, o której mowa w artykule na stronie "Wyborczej", to jakiś
            taki IMO półśrodek...
            Barbelku, o relację nie musisz się martwić smile.
            • jacek1f Ewa - odezwij sie w poniedzialek i podziel info - 30.08.09, 18:07
              wiem, ze dbalas o ten slad Polski i jaki jest stan na dzis wiesz najlepiej....
              • eridan Zaguglałem po grecku i znalazłem... 05.09.09, 23:05
                rozwiązanie naszej zagadki. Oto link:

                deredakis.blogspot.com/2009/02/blog-post_539.html
                Pzdr
                Jacek
                --
                "Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy."
                • akodz Re: Zaguglałem po grecku i znalazłem... 26.09.09, 22:04
                  Witam po powrocie z Wyspy. Cmentarz znalazłem bez większego problemu, leży
                  niedaleko od dworca autobusowego, na rogu ulic Kriari i Timoleontos Vassou (na
                  tabliczkach opisana jako "Tim. Vassou" - stąd pewnie w cytowanym przeze mnie
                  artykule przekręcono jej nazwę na "Timvasou").
                  Cmentarz jest w stanie takim, jak na zdjęciach z blogu podanego przez Jacka
                  "eridana". Powierzchnia nieduża, może 30 na 30 metrów, teren raczej
                  uporządkowany. Niestety, brama wejściowa zamknięta; najwidoczniej sam cmentarz
                  nie jest udostępniony do zwiedzania... Trochę mi to wyglądało dziwnie po
                  wcześniejszych wizytach na niemieckim cmentarzu w Maleme czy brytyjskim w
                  Soudzie. Najwidoczniej nasze służby konsularne (chyba) wynegocjowały od
                  właściciela terenu tylko umieszczenie tablicy na cmentarnym murze, ale już nie
                  otwarcie terenu cmentarza dla turystów. Inna sprawa, że nie wiadomo, kto miałby
                  go zwiedzać, bo mało kto o tym miejscu słyszał, a nasi turyści trafiają tam
                  raczej przez przypadek (już po powrocie dowiedziałem się od kolegi, który był w
                  Rethymnonie w lipcu'2008, że mijał czasami cmentarz podczas spacerów).

                  Teren cmentarza od strony ulicy T. Vassou otacza biały mur z tablicą
                  pamiątkową(tekst również w języku polskim), kawałek muru jest również po stronie
                  ulicy Kriari. Teren cmentarza zajmuje jakieś 20% powierzchni całej posesji;
                  dalsza jej część, trochę zaśmiecona, jest ogrodzona niezbyt ciekawie wyglądającą
                  siatką metalową ozdobioną drutem kolczastym, przez którą zrobiłem kilka fotek samego
                  cmentarza. Zastanawiałem się też, czy nie spróbować jakoś sforsować tej
                  nieszczęsnej siatki w jakimś mniej widocznym miejscu, ale żona stwierdziła, że
                  mam się nie wygłupiać smile, i w końcu dałem sobie z tym spokój. Fotki wrzucę na
                  Foto forum po wywołaniu, poprosiłem o zgranie na CD skanów z negatywów.

                  Może dałoby się ustalić, kto jest zarządcą terenu, na którym położony jest
                  cmentarz, i kto z naszej strony ufundował tablicę na ścianie przy wejściu
                  (konsulat w Iraklionie, ambasada w Atenach czy może jeszcze ktoś inny?) - chyba
                  warto by było załatwić jakoś turystom możliwość zwiedzania terenu cmentarza?
                  Takich polskich śladów w Grecji nie mamy pewnie zbyt wiele...

                  Pozdrawiam -
                  Arek
                  • barbelek Dzięki Arku wielkie. 26.09.09, 22:11
                    I z niecierpliwością czekam na zdjęcia tego miejsca. Faktycznie warto i trzeba
                    pielęgnować podobne akcenty polskie.
                    • jacek1f Arku, klucz do bramy jest w kościele katolickim. 27.09.09, 08:47
                      Ten teren nalezal do KK ale zostal sprzedany miastu, ale klucz nadal u ksiedza.
                      Raz na 3 lata jakiś niemówiący w żadnym jezyku oficjel przyjezdza z Polski zlozyc kwiaty i tyle. Poniewaz obok zolnierzy leza tam tez cywile, to wiem, ze byla jakas afera...z pomnikiem i pochówkiem w mogile jednej itp... ale to dawno bylo...sad
                      • akodz Re: Arku, klucz do bramy jest w kościele katolick 05.10.09, 20:22
                        Wrzuciłem na FotoForum kilka zdjęć cmentarza - nie ma tego zbyt wiele, ale dość
                        dobrze pokazuje jego obecny stan.

                        Pozostaje mieć nadzieję, że miasto nie połakomi się na teren cmentarza (ziemia w
                        centrum Rethymnonu ma pewnie swoją wartość) i na miejscu cmentarza nie stanie
                        kiedyś np. hotel. Tak swoją drogą, to inny, spory cmentarz znajduje się obok
                        "naszego" cmentarza, po drugiej stronie ulicy Kriari.
                        Jeżeli sytuacja z cmentarzem wygląda tak, jak to opisał Jacek, to może udałoby
                        się załatwić sprawę odwiedzin z konsulem honorowym RP w Iraklionie - może
                        proboszcz parafii katolickiej zgodziłby się na otwieranie bramy latem w
                        określonych godzinach? Nie sądzę, by miasto miało coś przeciw, to wszystko chyba
                        jest do dogadania. Może Towarzystwo Przyjaciół Grecji, do którego strony link
                        jest w nagłówku naszego forum,, wystąpiłoby do konsula o pomoc w tym względzie?
                        Stowarzyszenie trudniej byłoby mu zignorować niż turystę - szaraka... Napiszcie,
                        co o tym sądzicie.

                        Jacku, napisz coś więcej o tym miejscu - widzę, że wiesz co nieco smile. Pozdrawiam!!
                        • jacek1f nie wiem wiele wiecej, a co wiem, to wlasnie 06.10.09, 08:19
                          od Naszej Ewy, która walczyla kiedys "z ramienia" konsulatowego.... w tym temacie.

                          Moze warto powiesic kartkę po polsku, ze klucz w kosciele - i to zalatwi sprawę..?
                          • leptomeria Re: nie wiem wiele wiecej, a co wiem, to wlasnie 07.10.09, 15:16
                            Pierwszy raz ktos wyrazil chec wejscia na nasz cmentarz.Mam sie cieszyc czy smucic?
                            • barbelek Re: nie wiem wiele wiecej, a co wiem, to wlasnie 07.10.09, 15:29
                              Wydaje mi się, że raczej cieszyć. To naprawdę mało znane miejsce. Ciężko o
                              cmentarzu znaleźć jakiekolwiek informacje. A wydaje mi się, że powinniśmy dbać i
                              "rozreklamować" takie kawałki polskiej historii (a raczej polsko-greckiej).
                            • akodz Re: nie wiem wiele wiecej, a co wiem, to wlasnie 07.10.09, 22:05
                              Chyba należałoby się cieszyć?... Zgadzam się z barbelkiem, że to miejsce jest
                              ogółowi Polaków praktycznie nieznane; nieobecne w świadomości przeciętnego
                              turysty, w odróżnieniu od np. cmentarzy wojennych w Soudzie czy Maleme. Na
                              informację o nim trafiłem przez przypadek, czytając stary artykuł na stronie
                              "Wyborczej". Przypuszczam, że gdyby pisano o tym miejscu w przewodnikach czy
                              katalogach biur podróży, gdyby rezydenci informowali o nim na spotkaniach w
                              hotelach, stałoby się coś, na co ci żołnierze zasługują - po ponad 100 latach od
                              ich śmierci w Polsce wreszcie by o nich pamiętano. I nie mam tu na myśli
                              pasjonatów takich jak Wy, ale turystów takich jak ci wszyscy, których widziałem
                              wpisujących się do księgi pamiątkowej na cmentarzu w Maleme.
                              Wydaje mi się, że informacja w naszym języku o miejscu, gdzie można znaleźć
                              klucz do cmentarnej bramy już byłaby jakimś krokiem naprzód (nie mam pojęcia,
                              czy na miejscu znajdzie się ktoś, komuś chciałoby się w sezonie turystycznym na
                              kilka godzin dziennie otwierać i zamykać bramę - to byłoby idealne rozwiązanie).
                              I jeszcze jedno - im bardziej takie miejsce będzie znane tu, w Polsce, tym
                              trudniej będzie władzom miejskim Rethymnonu podjąć decyzję o sprzedaży gruntów
                              pod jakiś hotel czy market - to dość spora działka blisko portu, i jest pewnie
                              dość atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów.
                              "Popełniłem" maila do wydawnictwa Pascal z sugestią, by zamieścili jakieś info o
                              tym miejscu w którymś z nowych przewodników o Krecie czy greckich wyspach, ale
                              pewnie potraktowali moją pisaninę klawiszem Del, bo nikt nie odpisał smile.
                              • tomaszkozlowski1 Re: nie wiem wiele wiecej, a co wiem, to wlasnie 07.10.09, 22:35
                                Co do Pascala o którym napisał Akodz- myślę, że w propagowaniu
                                takich miejsc najlepiej stawiać na potęgę internetu. Mój Pascal stoi
                                przykurzony na półeczce i jest wydaniem z 1998 r. ... smile Po
                                kolejnych podróżach do Grecji stwierdziłem, że nie zaspokaja moich
                                potrzeb. Wielu naprawdę fantastycznych miejsc, bardzo znanych wśród
                                Greków, tam nie ma... A przesadzony krytycyzm tego przewodnika
                                potrafi skutecznie zniechęcić do interesujących miejsc, tyle że
                                akurat takich, które nie spodobały się jakiemuś tam Johnowi czy
                                innemu Billowi spod Londynu.
                                Za to warto byłoby tym tematem zainteresować naszych dziennikarzy,
                                zwłaszcza tych turystycznych.
                                • akodz Re: nie wiem wiele wiecej, a co wiem, to wlasnie 08.10.09, 00:53
                                  W sumie to fakt smile, mój przewodnik "Grecja - wyspy" to wydanie z 1996 roku, też
                                  leży na półce i też raczej na nowszy go nie zmienię... Pascal to jednak także
                                  popularne przewodniki, jak choćby seria Marco Polo, których sporo się sprzedaje.
                                  Wiem, że to zbiory turystycznych banałów, ale ludzie trafiający na Kretę czy
                                  Rodos przypadkiem, kupujący jakieś Last Minute krótko przed wylotem,
                                  niekoniecznie szukają informacji w necie (co zajmuje trochę czasu), tylko za 20
                                  PLN kupują taki informacyjny "fast food" i wrzucają do walizki.
                                  Co do dziennikarzy, to zgadzam się, że jakiś reportaż w TV czy w poczytnym
                                  dzienniku sporo by zrobił dla spopularyzowania tego miejsca. W sumie z artykułu
                                  na stronie "Wyborczej" ja sam dowiedziałem się o istnieniu cmentarza. Inna
                                  sprawa, że po przetłumaczeniu translatorem wpisu z blogu podanego przez eridana
                                  widzę, ile w tamtym artykule nieścisłości (delikatnie rzecz ujmując)...
                                  • leptomeria Re Kretenskie cmentarze 08.10.09, 13:06
                                    A ze na cmentarzu brytyjskim mamy polaka wiecie?
                                    • akodz Re: Re Kretenskie cmentarze 08.10.09, 13:29
                                      leptomeria napisała:

                                      > A ze na cmentarzu brytyjskim mamy polaka wiecie?

                                      Flying Officer J. Zbyszyński - latał jako inżynier pokładowy w
                                      jakiejś brytyjskiej załodze i zginął 19 listopada 1943 roku. Na jego
                                      nagrobku nie podano, w jakim dywizjonie służył. Zrobiłem zdjęcie :-
                                      ) "pro memoria", stąd wiem...
                                      Polsko brzmiące nazwiska znalazłem też na cmentarzu w Maleme.

                                      Arek
                                      • jacek1f w Maleme lezy 30% polskich - sląskich nazwisk 08.10.09, 13:49
                                        z pow-des = zrzucono ich po 2 miesiecznym szkoleniu przyspieszonym...sad
                                        pobor z terenow Ślaska 17-18-19 lat.
                                        ...

                                        • akodz Re: w Maleme lezy 30% polskich - sląskich nazwisk 08.10.09, 22:50
                                          jacek1f napisał:

                                          > z pow-des = zrzucono ich po 2 miesięcznym szkoleniu przyspieszonym...sad
                                          > pobór z terenów Ślaska 17-18-19 lat.
                                          > ...

                                          Nie wiem, czy aż tak duży procent przymusowo wpisanych na volkslisty brał udział
                                          w tym desancie, ale to fakt, że wielu Polaków (zwłaszcza na Śląsku i Kaszubach,
                                          ale i w Wielkopolsce) zostało wrobionych w służbę w niemieckim wojsku. O ile na
                                          terenie Generalnej Guberni nie było jakiegoś przymusu w podpisywaniu volkslisty,
                                          to na terenach wcielonych do Rzeszy było to przymusowe, a odmowa mogła się
                                          skończyć rozstrzelaniem lub obozem koncentracyjnym dla całej rodziny. Podlegając
                                          od momentu podpisania listy prawu niemieckiemu, ci ludzie szli też na front...
                                          Ilu z nich leży na cmentarzu w Maleme, nie mam pojęcia, ale dałoby się to pewnie
                                          ustalić (choć sporo grobów było tam opisanych jako "nieznani żołnierze" - miałem
                                          wrażenie, że więcej niż podobnych na cmentarzu brytyjskim).
                                          Tak z innej beczki, to ciekawym przykładem takiego żołnierza była postać
                                          Gustlika z "Czterech pancernych" smile. Twórcom tego serialu nie przeszło przez
                                          gardło stwierdzenie, że sympatyczny Ślązak, który wg swoich słów nawiał po
                                          przymusowym wcieleniu z niemieckiego wojska, to volksdeutsch, prawdopodobnie 3
                                          grupy, posiadający niemieckie obywatelstwo - w latach sześćdziesiątych pamięć
                                          wojny była chyba wśród ludzi zbyt świeża, a i cenzura robiła swoje. Ot, taka
                                          ciekawostka, ciut off topic smile.
                                      • eridan Re: Re Kretenskie cmentarze 09.10.09, 20:51
                                        Słowo "Polak" piszemy z dużej litery - to tak na marginesie. A tu
                                        cytat na temat poległego oficera:
                                        "ZBYSZYŃSKI JANUSZ
                                        (24.06.1906 – 19.11.1943)
                                        (RAF P- 0157)

                                        Urodził się w Warszawie.
                                        Ojciec Leonard, matka Anastazja de domo ...
                                        Absolwent Szkoły Technicznej im. Wawelberga.
                                        Pracownik PZL Warszawa, montaż silników lotniczych.
                                        We wrześniu 1939 roku ewakuacja do Rumunii, później Francja.

                                        We Francji od 09.04.1940 roku dowódca grupy 39 mechaników
                                        oddelegowanych na staż fabryczny w wytwórni silników lotniczych
                                        Gnome Rhone w Couson.
                                        Ewakuacja do Wielkiej Brytanii w czerwcu 1940 roku.

                                        Po przybyciu do Wielkiej Brytanii przydział do dywizjonu 308 z
                                        funkcją oficer informacyjny.
                                        W sierpniu 1941 roku przeniesienie na funkcję oficera technicznego
                                        dywizjonu 308, obowiązki przejął z rąk por. techn. Franciszka
                                        Gomulińskiego.
                                        W maju 1942 roku przekazał swe obowiązki następcy, por. techn.
                                        Stanisławowi Czeppe.
                                        Kilka miesięcy później pojawia się na Śródziemnomorskim Teatrze
                                        Działań Wojennych, obejmując w październiku 1942 roku funkcję
                                        techniczną w składzie 103 Maintenance Unit w Aboukirk. Dwa miesiące
                                        później obejmuje funkcję oficera technicznego w składzie słynnego
                                        dywizjonu 112 RAF (Dywizjon Rekinów). Po miesiącu zostaje
                                        przeniesiony do Polskiego Oddziału Transportowego (1 PDU
                                        Tokoradi/Kair). W maju 1943 roku oddelegowany z Tokoradi do
                                        Heliopolis obejmując funkcję oficera technicznego w składzie bazy
                                        RAF Heliopolis (od maja 1943 roku do sierpnia 1943). Wówczas to,
                                        został skierowany na praktykę techniczną do dywizjonu 178 RAF
                                        (używającego wówczas samoloty Liberator) Miał za zadanie opracowanie
                                        instrukcji technicznej i opracowanie materiałów do instrukcji
                                        użytkowania tego typu samolotów. Wykonywał ochotniczo loty bojowe w
                                        składzie dywizjonu 178, na stanowisku mechanika pokładowego i w
                                        jednym z takich lotów podczas minowania wejścia do portu Cadia na
                                        Krecie zginął śmiercią lotnika.


                                        18/19.11.1943 Start około godz. 01.45 do lotu bojowego na minowanie
                                        wejścia do portu Cadia na Krecie. Załoga: lotnicy z RAF (jak
                                        wyżej) , na stanowisku mechanika pokładowego por. techn. Janusz
                                        Zbyszyński. Samolot został prawdopodobnie uszkodzony ogniem obrony
                                        przeciwlotniczej i rozbił się w Ano Fortetsa na Krecie. Cała załoga
                                        zginęła.
                                        Consolidated Liberator III (BZ 891 „K”wink

                                        Cmentarz wojskowy brytyjski Souda Bay na Krecie
                                        (Grecja), grób nr 18-20, działka 16.
                                        Krzyż Walecznych (Rozkaz I PSP 5/44)
                                        Medal Lotniczy x 2"
                                        (koniec cytatu)
                                        Pzdr,
                                        Jacek
                                        • eridan Re: Re Kretenskie cmentarze 09.10.09, 21:20
                                          Co do cytatu, to termin "Cadia" jest dla mnie o tyle niejasny, że
                                          mogę się tylko domyślać, że chodziło raczej o port Chania, zwany
                                          wtedy Canea. Ale nie mam dostępu, do źródła, niech więc to sprawdzą
                                          sobie historycy.
                                          Są jeszcze inne nazwiska polskie w jakiś sposób powiązane z walkami
                                          na Krecie w czasie II wojny , ale to chyba nie na to forum.
                                          Pzdr,
                                          Jacek
                                          --
                                          "Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy."
                                          • jacek1f to blednie zapisana Candia - dawna nazwa Chani, a 10.10.09, 08:29
                                            tu:
                                            www.wehrmacht-polacy.pl/wcielenia_1940.html
                                            niezły tekst wprowadzający do tematu nazwisk w Maleme.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka