czajnik74
28.06.04, 13:17
a czemu ? pozwolę sobie na krótką retrospekcję. jestem kibicem piłkarskim
Holandii od 1988, roku kiedy bezdyskusyjnie wygrali mistrzostwa europy. to
wtedy w europie powstał syndrom futbolu totalnego - holenderskiego -
polegającego na po prostu radości z gry. ta ekipa pokazała jak mozna -
prowadząc 1:0 jeszcze chcieć wygrać i 3:0! wkładała w to tyle radości,
ekwilibrystyki, piekna, że trudno było sie nie zakochać!
koeman, gullit, rijkard, van breukelen a nade wszystko marco van basten to
byli ludzie stanowiący o ESENCJI PIEKNA W FUTBOLU. wkładali w to co robili
serce, emocje - i siebie ponad wszystko.
potem nastała w futbolu era dna i kunktatorstwa w piłce. era WREDNYCH niemców
i beznadziejnych angoli, wiecznie sie broniących włochów. to oni zabijali/i
zabijają/ piekno i radosć w piłce. to oni przez lata wygrywali ważne imprezy.
zawsze się mówiło - w piłkę grają 2 jedenastki ale na koncu zawsze wygrywają
Niemcy/ gary lineker -anglia/. na szczeście na EURO 2004 nastąpił powrót do
korzeni! takie chłamy jak anglia, hiszpania, skandynawowie a przede wszystkim
niemcy wreszcie poczuli co to znaczy walka i wkładanie 100 % sił i emocji w
spotkanie. nie wystarczy prowadzić minimalnie, bo to znaczy teraz śmierć -
odpadniecię z gry. i dzieki wspaniałym słowianom CZECHOM przekonaliśmy sie że
są w stanie rozbic w pył niemców. tych niepokonanych, wiecznie smętnych
smutasów, wkładających min. swych sił. wolących prostote ponad wszystko.
teraz mamy do finału 4 ofensywne zespoły, czerpiace radość z piłki, grające
swoje mimo wygranej 2, 3 zero.
wszystkie inne odpady juz nie istnieją/ czytaj: minimalisci/.
a co to ma zmasa wspólnego? ano cel. przynajmniej mi zawsze przyświeca
maxymalizacja doznań. sam przejazd przez miasto, ronda i najważniejsze dla
mnie - wjazdy NA RYNEK NAS WSZYSTKICH. to jest prawdziwa esencja. a kiedyś
ktoś udowadniał mi że nie można wjechać taką liczbą ludzi na rynek. można. w
dodatku z jakim efektem - raz cicho raz głośno, trąbiąc, ciesząc się
WOLNOŚCIĄ!
i to też bardzo dużo kosztuje. po masie czasem i dwa dni na rower nie wsiadam
ze zmęczenia - psychicznego bardziej. bo zorganizowanie tego jest bardzo
energetyczne dla mnie. ale to jest to !
i na tym polega esencja EURO I MASY, na radosci z wykonanej pracy.
i tyle mojej refleksji nad wspólnotą trawy i masy...
pozdrawiam ciepło kibiców holandi myśląc o finale holadia - czechy...
czajnik