jureek
30.04.13, 00:37
wyborcza.pl/1,95892,13808972.html
Też miałem podobną sytuację, gdy mimo iż jechałem wolno i właściwie już wyhamowałem z powodu idących z naprzeciwka zagadanych ze sobą dwóch pań z ciężkimi torbami z zakupami, to gdy mnie dostrzegły, w popłochu uskoczyły na boki i usłyszałem nawet "przepraszam" z ich strony. Zrobiło mi się głupio, bo przecież one były u siebie, a ja byłem intruzem na tym chodniku.
Jura