Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jaki kask dla juniora?

    30.07.14, 23:40
    Na co zwrócić uwagę kupując kask dla przeszło 9 latka, wybór duży, różnych firm, w różnych cenach. Jaki powinien być kask chroniący dobrze głowę dziecka?
    Obserwuj wątek
      • gom1 Re: jaki kask dla juniora? 31.07.14, 06:39
        Wygodny i dopasowany. Kieruj się opinią dziecka, a nie forum. Jedyne na co możesz zwrócić uwagę to atest (CE). Reszta nie ma większego znaczenia.
        • ponponka1 Pelna zgoda!!!! 29.10.14, 10:42
          Kask ma byc wygodny i miec atest ze wytrzyma uderzenie.
          Reszta to kwestia smaku i, czasami, portfela. Ja po kilku latach testowania na mojej kwadratowej glowie roznych kaskow i z roznych polek cenowych (np. Bontrager za 1500 zl)wyladowalam w Spiuk za 250 zl :) I nie zamienie go na inny choc wygladam pewnie wg niektorych obciachowo - kask za 250 zl i rower za 15 tys .. heheheheeeeeee
      • uthark Re: jaki kask dla juniora? 13.08.14, 13:32
        Ważne jest, żeby dziecko wiedziało, że kask (bez względu na cenę) nie zapewni mu bezpieczeństwa. Dalej musi jeździć ostrożnie i rozważnie.
      • lavinka Re: jaki kask dla juniora? 24.08.14, 23:13
        Do zwykłej jazdy na rowerze, czy bardziej do akrobacji? Bezpieczne są łupinowe, ale z drugiej strony mniej przewiewne i trochę cięższe. Lepiej unikać zakupów w supermarketach, tanie w tym wypadku nie musi oznaczać dobre. Niemniej kask w okolicy 100-150zł będzie już ok, o ile oczywiście ma atesty.
      • trollbyd Moje dziecko jeździ bez kasku. 25.08.14, 20:11
        Aktualnie ma 10 lat. Od samego początku uczyła się jeździć rowerem bez kasku, żeby nie pomyślała, że jak ma kask, to jest bezpieczna.

        Nie uważam, żeby zwykła jazda rowerem była tak niebezpieczna, że trzeba jeździć w kasku. Sam w nim nie jeżdżę i nie chcę, żeby dziecko uwierzyło, że kask na głowie oznacza, że jest bezpieczne. Zgadzam się z jednym z przedmówców, że podstawą jest wpojenie dziecku rozsądku i ostrożności w jeździe na rowerze, ktorego nie zastąpi żaden kask.

        Nie namawiam Ciebie do tego, żebyś nie kupiła dziecku kask, jeśli uważasz, że to podniesie jego bezpieczeństwo.
        • ponponka1 Re: Moje dziecko jeździ bez kasku. 29.10.14, 10:49
          Mam pytanie:
          Czy wykupujesz dziecku ubezpieczenie od NW? Dlaczego? Przeciez uczysz, ze dziecko bedzie ostrozne.
          Zapominasz, ze nie jestes sama (twoje dziecko tez nie) na drodze..... No chyba, ze ci nie zalezy na glowie dziecka....
          • trollbyd Re: Moje dziecko jeździ bez kasku. 29.10.14, 11:26
            > Czy wykupujesz dziecku ubezpieczenie od NW?

            Co to ma wspólnego z kaskiem?

            > Zapominasz, ze nie jestes sama (twoje dziecko tez nie) na drodze

            Brak kasku na głowie mojego dziecka nie świadczy o tym, że zapominam o obecności innych osób na drodze. Brak kasku na czyjejś głowie nie ma żadnego wpływu na bezpieczeństwo osób postronnych.

            Nie zrozumiałaś mojej wcześniejniej wypowiedzi, w której napisałem, że uczę dziecko ostrożności na drodze, co pokazuje, że nie zapominam o innych uczestnikach ruchu.

            > No chyba,
            > ze ci nie zalezy na glowie dziecka....

            Moim rodzicom chyba też nie zależało na mojej głowie. Rodzicom moich kolegów również nie. Do takiego wniosku można dojść idąc Twoim rozumowaniem. Ani ja, ani nikt z moich kolegów nie jeździł w kasku w dzieciństwie. Nic nikomu się nie stało.

            Mi zależy na zdrowiu dziecka, dlatego wpajam jej zasady bezpiecznego zachowania (nie tylko na rowerze). Nie chcę, żeby doszła do wniosku takiego, jak syn sąsiada. Moja córka powiedziała mu, że należy jeździć ostrożnie rowerem, a on na to, że ona musi jeździć ostrożnie, a on nie, bowiem ma kask na głowie, więc jest bezpieczny.
          • uthark Re: Moje dziecko jeździ bez kasku. 03.11.14, 13:16
            No chyba,
            > ze ci nie zalezy na glowie dziecka....

            A założysz dziecko kask na głowę, jakbyś z nim poszła na mecz hokejowy?

            sport.wp.pl/kat,1819,title,Tragiczny-wypadek-na-meczu-hokejowym-we-Francji,wid,17004586,wiadomosc.html?ticaid=113bce
      • zambiba Re: jaki kask dla juniora? 06.11.14, 13:22
        starszy syn obecnie jeździ w kasku z lidla za 50 pln młodszy w jakiś gratisie do kolejnego rowerka
        zawsze pilnuję, żeby kask był dokładnie dopasowany, a chłopcy jeżdżą rowerami cały rok, dlatego używam kasków z regulacją zarówno obwodu i długości pasków
        i jeszcze jedno kiedyś mój starszy syn (wtedy dwuletni) zajechał na rowerku drogę dziadziowi na rowerze i kask (z decathlona za 40pln) uchronił go od poważnego urazu głowy
        od tej pory moi synowie zawsze jeżdżą w kaskach
        --
      • klawo.jak.cholewa Re: jaki kask dla juniora? 09.12.14, 13:19
        Wytłumacz jeszcze dziecku, że w kasku wcale nie będzie bezpieczniejszy, jeśli nie będzie ostrożnie jeździł rowerem.
        • dar61 junior, lubujący się w gadżetach, cierpiałby bóle 10.12.14, 12:54
          Wśród juniorów występuje duże stężenie wierzących we wszystko, co reklamówka producencka pokaże. Wiara ta czasem silniejsza, niż szkiełko i statystyczne oko*.

          Jeśli junior, z kolei, wchodzi w wiek powątpiewania we wszystko, co starszy i dorosły doradza, może lepiej, by - osłaniający cały obwód czaszki i ze wzmocnieniem odcinka szyjnego plus nabojem CO2, nadymajacym dołączoną kamizelkę [nowostka rodem ze sportów motorożużlowych] - kask nosił/ woził? Z pełnorozmiarowym napisem wskazującym na markowego producenta. Z błyskaczami, odblaskami i luminescencyjnymi przydatkami, wprowadzającymi innego małolata w kompleksy i zazdrość?

          A poza tym, miło spotkać i czytać w forum klawy głos rozsądku, na razie [?] nie zagłuszany przez wyznawców [sprzedaży] wszechmocy dziurkowanego kołpaka na pół głowy, licznie gardłujących tu swego czasu.

          */ Juniorowi temuż warto pokazać, z małą kontrolą, zdjęcia tego, co pozostaje z [uhełmionego] moto- i rowerzysty, gdy go zmiele koło ciężarówki - jest taki filmik w postaci gifu, w czeluści Sieci napotkany. Tudzież zdjęcia statyczne, ze zdzraeń analogicznych.
          Gwarantowany efekt, jeśli młodziak rozumny.
          • jackk3 Re: junior, lubujący się w gadżetach, cierpiałby 11.12.14, 00:17
            Jeszcze lepszy skutek bedzie jak junior wezmie na 'ICU Unit' czyli po polsku Oddzial Int. Terapii i pokaze ludzi ktorzy nie nosily kasku jadac na rowerze (bedzie o wiele wiecej takich co wcale samochodu 'nie zaliczyli'). Oczywiscie trzeba miec znajomego lekarza. Polecam taka wizyte.
            • gom1 Re: junior, lubujący się w gadżetach, cierpiałby 11.12.14, 08:03
              Rozumiem, że chciałbyś aby junior nigdy więcej nie wsiadł na rower?
            • uthark Re: junior, lubujący się w gadżetach, cierpiałby 11.12.14, 10:02
              Myślę, że głównym powodem wizytu na intensywnej terapii był niesostrożny styl jazdy - rowerzysty lub kierowcy. Na intensywnej terapii lądują także ci rowerzyści, którzy mieli kask, ale zabrakło im wyobraźni i elementarnej ostrożności.
            • uthark Dodam jeszcze historię, którą wyczytałem w 11.12.14, 10:31
              Internecie.

              Pewnien internauta "chwalił" się, jak to jadąc rowerem za samochodem wpadł na tenże, gdyż jego kierowca gwałtownie zahamował. Rowerzysta nie dał rady wyhamować (wiadomo, że rower ma dłuższą drogę hamowania niż samochód od tej samej prędkości) i "wylądował" na tylnej półce samochodu uprzednio wybijając tylną szybę. W efekcie stracił kawałek małżowiny usznej i był ogólnie poturbowany. Jego receptą na bezpieczeństwo na przyszłość jest ... kask! Nie widziałem z jego strony żadnej refleksji, że to jego bezmyślny styl jazdy był przyczyną obrażeń a nie brak kasku (standardowy kask rowerowy nie chroni małżowiny).

              > Jeszcze lepszy skutek bedzie jak junior wezmie na 'ICU Unit' czyli po polsku Od
              > dzial Int. Terapii i pokaze ludzi ktorzy nie nosily kasku jadac na rowerze"

              A także pieszych, kierowców, pasażerów samochodów, autobusów, ludzi, którzy spadli ze schodów, którzy także nie mieli kasku w momencie wypadku. Nie wiem, czy wiesz, że w wypadku samochodowym jesteś bardziej narażony na obrażenia głowy niż w wypadku rowerowym. Proponujesz kaski dla kierowców i pasżerów? Nie? To dlaczego proponujesz dla rowerzystów? Brak Tobie konsekwencji. Znajomy żony leżał przez kilka tygodni w śpiączce po tym, jak odniósł poważne obrażenia głowy w wypadku autobusowym. Powodem tych obrażeń nie był brak kasku, a nieostrożna jazda kierowcy autobusu. Zaproponujesz pasażerom autobusów, żeby nosili kaski?

              Myślę, że jeszcze lepszy skutek będzie, jak junior dowie się, jak doszło do wypadków ludzi z ojomu. Może to mu da do myslenia, jak nie należy jeździć - taka wiedza o wiele bardziej przydatna niż kask na głowie. Analiza przyczyn wypadków może znacznie poprawić bezpieczeństwo rowerzysty.

              Dodam jeszcze, że nie jestem przeciwnikiem kasku jako takiego. Jestem przeciwnikiem poglądu, że kask jest podstawą bezpieczeństwa rowerzysty - moim zdaniem nie jest.
            • klawo.jak.cholewa Re: junior, lubujący się w gadżetach, cierpiałby 12.12.14, 07:20
              Dobry sposób, jeśli chcesz kogoś zniechęcić do jazdy rowerem. Prawie każdy z tych na ICU prawdopodobnie miał też obrażenia innych narządów, których kask w żaden sposób nie chroni.
          • rincono Re: junior, lubujący się w gadżetach, cierpiałby 11.12.14, 09:59
            dar61 napisał:

            > Wśród juniorów występuje duże stężenie wierzących we wszystko, co reklam
            > ówka producencka pokaże. Wiara ta czasem silniejsza, niż szkiełko i statystyczn
            > e oko*.

            Takie samo, o ile nie większe, stężenie występuje w pozostałych grupach wiekowych.
            Dowodem tego jest sukces firm sprzedaży bezpośredniej, organizują one sprzedaż na spotkaniach. Sprzedaż po cenie 2-3 wyższej niż dostępna w internecie okraszając zalety sprzedawanego towaru nieziemskimi walorami.
            BTW często są to osoby 55+.


            > */ Juniorowi temuż warto pokazać, z małą kontrolą, zdjęcia tego, co pozostaje z
            > [uhełmionego] moto- i rowerzysty, gdy go zmiele koło ciężarówki [...]

            Czy "uhełmiony" czy "nieuhełmiony" - to efekt TAKIEGO zmielenia będzie praktycznie taki sam.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka