fosskat
12.04.05, 23:25
Witam.
I tak w zapętleniu swym odwołam się do szacownego forumowego grona, coby
języka zasięgnąć, albowiem mętlik w głowie powstały na skutek grzebania w
rowerowej materii spokoju mi nie daje.
1. Rower nabyć mi trzeba - to pewnik - w przeciwnym wypadku moja osobista
Niewiasta, będąca szczęśliwym nabywcą używanego roweru by Holandia (wykwintna
damka, osprzęt Shimano Nexus, łącznie z prądnicą w przedniej piaście, felgi
alu Alesa, przerzutki Shimano Acera itepe...) zamęczy mnie naśmnierć...
2. Po 'przewaleniu na_wskoś' allegro i inszych wynalazków zakupniczych i po
stwierdzeniu, że używany bajk jak gdyby mnie nie interesuje doszedłem do
wniosku, że - nowy być musi. Łatwo stwierdzić, trudniej zrealizować. W
przebogatej ofercie i w kontekście wydania jakiegoś 1400-1600 złociszy na
rower trekkingowy może się we łbie zakręcić. A jako, żem niespecjalnie
doświadczony w doborze sprzętu na pedały tedy zapytuję - czy na przykład firma
Unibike i model jakiśtam Expedition (www.unibike.pl/?4&) będzie git?
Wdzięcznym byłbym za jakowyś podszept.
Pozdrawiam,
Fosskat