Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Juz smarowac???

    05.05.05, 19:28
    Kupilem sobie nowego Wheeler'a 800 miesiac temu i zroilem 230 km, a lancuch
    juz jest brudny (tak mi sie wydaje) a nie jezdze po super terenie (glownie
    sciezki rowerowe jezeli juz to po lesie utwardzona droga). Czyscic lancuch,
    czy zrobia to na przegladzie gwarancyjnym (platnym - 40 PLN!!), a jezeli
    czyscic lancuch to jak, czym, i czy oplaca sie kupowac rozpinacz??
    Male pojecie mam na ten temat, ale chcialem sie zapytac.
    DZIEKI I POZDR.
    Obserwuj wątek
      • Gość: OLO I Re: Juz smarowac??? IP: *.chello.pl 05.05.05, 20:03
        A Kup sobie benzyne i pedzel i wymyj łancuch bez zdejmowania, a jak wyschnie nasmaruj na nowo. Łańcuch w rowerze jest trochę mniej męczony niż w motorach, a tam go nikt po 200 kilometrach jazdy nie wymienia przy zwykłej jeździe. Zużycie łancucha w rowerze przy 200 km przy zużyciu łańcucha motocykla i zebatek (uwzględniając specyfike obu urzadzeń) to pierdnięcei komara - czyść i smaruj i nie przejmuj się.
        • prych Re: Juz smarowac??? 05.05.05, 20:21
          Ale taka do samochodu wystarczy (czy jakas ekstrakcycjna)?????
          • Gość: OLO I Re: Juz smarowac??? IP: *.chello.pl 05.05.05, 20:24
            Może być bezołowiowa :) - pamiętajże potem ma byc nasmarowane
            • Gość: OLO I Pamiętaj! IP: *.chello.pl 05.05.05, 20:29
              Stara zasada - nie smarujesz - nie jedziesz :) Po 4 browarach jestem sory :)
              • prych Re: Pamiętaj! 05.05.05, 20:42
                Dzieki OLO (wezme troche benzyny od mojego staruszka z baku:)
      • Gość: Alonzo Re: Juz smarowac??? IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 00:20
        Ja po trzech i balnciku-nic tam staremu nie zlewaj-weź kup rozpuszczalnik i w
        nim wymyj-łańcuch sie od tego nie roztopi a przynajmniej zostana wypłukane z
        niego wszelakie syfy osiadłe na starym smarze.POtem możesz nasmarować-chocby
        smarem grafitowym.Co do kwestii rozkuwania-sa tanie rozkuwacze w marketach za
        kilkanascie złotych-cuda precyzji to to nie sa jednak dla zwykłego używania w
        zupełności starxczaja-a łańcuch bedzie łatwiej wypłukac i w razie czrgo skrócić
        przez wypiecie pary ogniwek.
        Pzdr.
        • Gość: kasiulek Re: Juz smarowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:46
          Najlepsza jest nafta! Nie dość ,że czyści to jeszcze natłuszcza czyli SMARUJE.A
          kto nie smaruje nie jedzie /dopiero po 1 drinku jestem/.
      • emes-nju Re: Juz smarowac??? 06.05.05, 11:09
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=23403250
        • Gość: seVen Re: Juz smarowac??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 00:13
          Witam,ja zrobiłem tak:
          Najpierw naftą i pędzelkiem,bez żadnego rozkuwania-trochę pracochłonne.
          Potem benzyną ekstrakcyjną i znowu pędzlowanie.
          Następnego dnia każde oczko potraktowałem specjalnym olejem do łańcucha,kupiłem
          w sklepie rowerowym ok 16pln,uniwersalny.
          Teraz jest cacy.
          • prych Re: Juz smarowac??? 07.05.05, 10:48
            Sory, ale gdzie kupiles nafte i benzyne ekstrakcyjna????
            moji rodzice mowia ze w sklepie z rozpuszczalnikami.
            Bylbym bardzo wdzieczny.
            Dzieki za posty.
            • Gość: seVen Re: Juz smarowac??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 08:31
              ...praktycznie w każdym chemicznym sklepie,np.tam gdzie można kupić
              farby,pędzelki itp.
              • Gość: prych Re: Juz smarowac??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 16:31
                Wielki dziex.
                Bedzie weekend i boire sie do roboty.
                • emes-nju Re: Juz smarowac??? 09.05.05, 17:45
                  Lancuch musi byc czysty w srodku. Jezeli byl fabrycznie nasmarowany, to ten smar przez jakis czas stanowi dobra ochrone przed dostawaniem sie brudu do srodka. I tak jest ok. Generalnie nad myciem nalezy sie zastanowic po jakiejs mokrzejszej i blotnistej przejazdzce - tu smar niestety dosc szybko oddaje pola brudowi. W suchych warunkach na zewnatrz zawsze cos sie osadzi (nawet najbardziej "suche" smary bardzo lubia piasek, kurz i inne przyjemnosci). Dopoki naped jest cichy (powazne objawy to delikatne poskrzypywanie) nie musisz czyscic - szkoda roboty.

                  Jezeli chcesz dbac o naped (warto bo wspolczesne napedy sa, wbrew pozorom, delikatne - nie to co Ukraina czy chocby Wagant...), kup sobie maszynke do czyszczenia lancucha. To dosc spory wydatek, ale szybko sie zwraca. Czysci sie szybko i dokladnie - co za tym idzie, wrodzone lenistwo "czysciciela" ma mniejsze pole do popisu :-P Nie do przecenienia jest tez to, ze zabieg jest dzieki temu ustrojstwu wzglednie czysty, czego nie da sie powiedziec o czyszczeniu przy pomocy lanego rozpuszczelnika i pedzla lub szczotki do zebow (metoda na przeczyszczanie wilgotnym pedzlem nie zdaje egzaminu - czysci sie wtedy tylko na zewnatz). Ja np. kupilem maszynke po pierwszej jezdzie na mopie :-( Kobieta mi kazala! Podla! Jej rower przeciez tez czyscilem...

                  pzdr
      • Gość: ziom Re: Juz smarowac??? IP: 217.153.83.* 09.05.05, 16:42
        JA czyszcze lancuch w specjalnym urzadzonku do czyszczena (bez rozkuwania
        lancucha) jako srodka czyszczacego uzywam plynu do naczyn z woda! zgadza sie b.
        wazne jest pozniejsze smarowanie! nie oszczedzaj na smarze

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka