Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rower Active z MAKRO Czy warto?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 13:24
    Cześć ostatnio poczułem nieodpartą ochote na rower i zauważyłem w makro fajny
    rowerek Active za 800 zł. Przedni chamulec tarczowy to tyle moge powiedziec
    na reszcie sie nie znam :) Prosze doradźcie mi czy opłaca sie , moze ktos wie
    o jaki model mi chodzi i czy wogole ta firma to nie żadna lipa i nie rozleci
    mi sie (bo szczerze przyznam ze lubie sobie troche poszalec na rowerku , nie
    zadne eXreme w plenerze ale tak koło domu porządnie posmigac - czy wytrzyma?)
    Obserwuj wątek
      • Gość: adam To jest ta firma: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 16:49
        ib.biz.pl/rowery/
        Najlepszy z ich rowerów jest chyba Discovery Pro.
      • aniapakero Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 05.06.05, 20:04
        Nigdy nie kupuj rowerów z marketów...
        To taka według mnie pierwsza zasada rowerzysty. Taki rower ma nawsadzane
        najgorsze części.
        Dobre tarczówki hydrauliczne to koszt nawet 500zł na jedno koło.
        To co jest w tamtym rowerze będzie gorsze od zwykłych V-breaków. A wiem bo
        widziałam takie pseudo taczówki a nawet próbowałam je naprawić (czy raczej
        walnąć młotkiem). Naprawdę za taka cenę unikaj tarczówek bo będziesz się
        męczył. Nawet gdyby były dobre (a nie będa...) to po co? Sa cięższe i przydaja
        się naprawdę na głębokie błoto czy zimową jazdę - ale czy nie będąc zapalonym
        miłośnikiem potrzebujesz tego?
        Zreszta ciężko jest szaleć na rowerze za 800zł. Mój kosztuje razem
        z "nowocześnieniem"(zmieniane mostek,kiera,pedały,hamulce i opony)ok.1700zł a
        przy jakichs wiekszych hopkach się o niego mocno martwię. Ale moja koleżanka ma
        całkiem spoko rower za ok.700zł. polskiej firmy Kross. Myślę, że lepiej
        zainwestować w coś takiego albo w Unibika.
        www.kross.pl/pl/index.htm
        www.unibike.pl/
        A tutaj link gdzie była chyba mowa o tych rowerach o które pytasz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=23938649&v=2&s=0
      • Gość: Alonzo Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 00:09
        Z reguły odradzam rowery z marketów lecz wiadomo,z kasa różnie bywa lecz
        pragnienie jazdy jest niezmienne i jesli już musimy kupić coś za małe pieniądze
        to istnieje u mnie jedna jedyna reguła-jak najmniej bajerów słabej jakości.Jeśli
        kupjemy rower droższy po którym mozna spodziewać się zglednie lepszej jakosci to
        kupujac w marketach natrafić mozna na zły montaz i fatalna regulację którą
        wypadałoby zrobić tuż po opuszczeniu sklepu udając się do fachowego serwisu.
        Za 800 stów nie ma co spodziewać się fajerwerków i takowych unikac trzeba bo
        zazwyczaj to straszna iluzja.Jednak przy dobrej regulacji można cieszyć się
        znośnym poziomem jazdy takim rowerem.
        Pozdrawiam
        Alonzo
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 00:29
        kurcze widze że rowery traktujecie tutaj nadzwyczaj serio ale podoba mi się to
        bo wlaśnie takiej fachowej opinii potrzebuje. Rower ktory potrzebuje nie musi
        miec zadnych bajerów a nawet wrecz przeciwnie Rowerek który sobie upatrzyłem
        kosztuje 800 zł i jest to prosty zwykły model , bez żadnych amortyzatorów itp.
        (chyba tylko z przodu są) posiada grube felgi i tarcze z przodu Niestety jestem
        w goracej wodzie kąpany i pewnie na dniach (jak nie jutro) kupie jeden
        egzemplarz :) poprostu nie moge sie juz doczekac aż sobie posmigam Nie mam
        zamiaru nim skakać po zadnych hopkach ani nic w tym stylu Ma mi służyc do
        miłego spedzania czasu , codziennej formy lokomocji dom<>kumple<>dom no i
        oczywiscie do pojezdzenia na tylnim kole jak i stawianiu na koło przednie bo
        jestem pewny ze temu nie bede sie mogl oprzeć :) a ze do tego jest dosyc ladny
        i taki ze jak go widze to sie chce wsiąść i jeździć to juz wogole full wypas
        Mam nadzieje ze bedzie mi sluzył no i ze w koncu poprawi sie moja forma
        fizyczna a nie wiecznie ten komputer i komputer Oby sie tylko nie rozleciał ale
        chyba nie powinien
        • Gość: Artur Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.net.icm.edu.pl 06.06.05, 12:23
          Po co zadajesz pytanie, skoro i tak zamierzasz zrobić po swojemu?
      • Gość: KT05 Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.pronet.lublin.pl 06.06.05, 13:14
        Mam ten rower. Zakupiłem, jeżdżę, nie jest najgorszy. Może i market i nie
        kosztował 5000 zł ale jeździ dobrze. Na razie przynajmniej i oby najdłużej :)

        Aczkolwiek przednia tarczówka jest do niczego, zwykłe V-Brake lepiej się
        sprawuje. I rower jest ciężki jak cholera (ale nadaje się jak chcesz jeszcze
        poćwiczyć ręce oprócz nóg jak musisz go na parę pięter wtargać ;))
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 14:14
        rowerek nazywa sie Skipper a nie kupiłem go jeszcze tylko dlatego że jutro chce
        podjechać do decathlonu i tam jeszcze polukać posprawdzać itp.
        • paranormalny Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 06.06.05, 18:39
          Gość portalu: randy napisał(a):
          > rowerek nazywa sie Skipper a nie kupiłem go jeszcze tylko dlatego że jutro
          chce.....

          Takiego Skippera [made in Nowy Targ] kupiłem w makro, 3 lata temu. Dołożyłem
          300,- dla różnych fachowców/części i:
          - do dzisiaj nikt nie potrafił porządnie wyregulować przerzutek,
          - nikt nie potrafi wytłumaczyć jego wielkiego ciężaru.
          Być może jestem pechowcem --> w TOTO też nie wygrywam [ale rzadko gram:)]
      • yb Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 06.06.05, 18:51
        Nie wiem jak ten Active wygląda.
        W 2001 roku kupiłem takiego góralskiego sztywniaka "makro" ACTVEAlu i nie
        narzekam. Trafiłem może na dobry egzemplarz. Niemiecka rama, też niemieckie
        obręcze mocne jak pancerfaust. Zwykłe zabiegi serwisowe i zużycie
        eksploatacyjne. Acha, wymieniłem tylko przedni widelec na RST i nafikałem sie
        na nim ok. 10 tysiaków. Teraz rzadziej bo głownie po szosie jeżdżę na innym
        rowerze.
        Także rower jak rower. Sprzęt to połowa sukcesu. Reszta siedzi w rowerzyście.
        • aniapakero Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 06.06.05, 20:55
          Przecież pisze tylko nie tarczówki!!!
          Ale po co się produkuje...
          • Gość: Artur Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.acn.waw.pl 06.06.05, 22:13
            ...no ale istnieją tacy rowerzysci, którzy używają głównie tylnego hamulca, bo przedniego się boją. Dla nich taki roweryk jak znalazł - przedni hamulec nie musi działać dobrze, z tyłu w zasadzie wystarczy byle co żeby zablokować koło, a i można się pochwalić, że się ma tarczówkę... ;-)
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 01:12
        no nie tarczówki nie tarczówki... to co ja mam zrobić wziać i wymontować czy
        jak? rower mi sie ogolnie podoba a to że ma tarczówki nie dyskfalifikuje go i
        nie znaczy ze bede szukał gdzies innego bez tarczy tak samo (ładnie)
        wyglądajacego
        • dr.rocco rower jest do jazdy,a nie do ogladania !!! 07.06.05, 03:34
          Szkoda kasy , i nie kupuje sie dla wygladu , ma byc dobry do jazdy a nie
          do ogladania , za 800 zl , mozna juz kupic najtansze markowe w sklepach ,
          szkoda kasy na gowno , idz do sklepu rowerowego i kupisz juz za ta cene
          markowy rower !!!
          • Gość: mankament Re: rower jest do jazdy,a nie do ogladania !!! IP: *.chello.pl 08.06.05, 14:55
            Zgadzam się, za te 800 mozna pewnie jakiegoś Kelly's dostać albo Meridę, Krossa,
            po co ten Active pseudoczołg? W sporze "rower MARKOWY - rower MAKROWY" jestem za
            tym pierwszym.
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 13:31
        ludzie wiecie co dzisiaj byłem w makro patrze a ten sam rower ktory wczoraj
        kosztował 800 zł. dzis kosztuje już 925 zł. :| pojebało ich konkretnie ...
        • aniapakero Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 07.06.05, 18:06
          markowy czy nie markowy. Chodzi mi o tą pseudo tarczówke bo to tylko zawyża
          cene. A jaks ei zaczniej bardziej bawic w rowery to i tak wymienisz. A v-break
          deore kosztuje 50zl. No ale twoj wybor...to ty bedziesz mial ciezszy rower:P;)
          No coz...moze poszukaj czego innego. I naprawde rozejrzyj sie w sklepie
          rowerowym.Mozna za ta kase juz cos kupic bez "bajerow" typu SUPER tarczowka.
          A ten wzrost ceny jest uzasadniony czy ot tak?
          • dr.rocco Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 07.06.05, 18:35
            Bzdury !!! rower z marketu za takie pieniadze, hehehe, nawet jesli ladnie wyglada
            jestem prawie pewien , ze nie jest wart tych pieniedzy :)
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 18:37
        sam nie wiem czym jest uzasadniony ten wzrost ceny , chyba niczym :/ a
        najgorsze jest to że tak sie juz napaliłem że chyba jutro kupie :D te tarczówki
        chyba nie są aż takie chuyowe?
        • dr.rocco Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 07.06.05, 18:52
          Jesli chodzi o tarcze w rowerku jako sam wynalazek , jest dobry jak sie jezdzi
          tak jak ja , czyli po lesie w blocie , wtedy tarcze sa super , bo tradycyjne tu juz
          zawioda , no i nie sa znowu takie ciezkie , pozatym sa bardziej precyzyjne ,
          lepiej chamuja , nawet od deore , nawet te mechaniczne tarcze , maja tez
          lepsza wydajnosc nie trzeba tak szybko zmieniac jak te klocki w tradycyjnych , no
          i na rozcentrowanych kolach tez beda chamowac , a tu juz zwykle nie , na piasku
          tez tarcze beda lepsze , nad morzem sie przekonalem wiele razy , wiec tarcze
          potrafia byc lepsze w pewnych okolicznosciach , ale tylko w pewnych
          okolicznosciach, no ale tu mowa o dobrych tarczach, a nie o czyms niewiadomego
          pochodzenia.
        • Gość: Artur Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.net.icm.edu.pl 08.06.05, 12:51
          Gość portalu: randy napisał(a):

          > sam nie wiem czym jest uzasadniony ten wzrost ceny , chyba niczym :/

          Jak to niczym? Przeczytali na forum, że się napaliłeś, to i podnieśli cenę. ;-)
          Nie o to chodzi, że tarczówki są chu...steczkowe, bo być może jakoś tam będą działały (szczerze mówiąc nie znam się na tarczówkach, używam jakichś tanich v-brake'ów i dla mnie są absolutnie wystarczające), ale skoro wstawili tarczówkę, to pewnie zaoszczędzili na innych elementach. W moim rowerze (w podobnej klasie cenowej, tyle że markowym) najsłabszym elementem okazały się obręcze. Czy rower, który zamierzasz kupić, ma mocne obręcze? Szczególnie ważne z tyłu. Ważne w rowerze są piasty. Jak będą byle jakie, to będą łapały luzy, będzie wypłukiwał się z nich smar, będzie się krzywiła ośka w tylnym kole itp. Zauważ, że w opisach rowerów hipermarketowych zwykle nie ma ani słowa o tym, jakie są piasty czy obręcze. Za to jest wyeksponowane jakie są przerzutki, a to jest akurat mało istotny element (zależy pewnie od stylu jazdy).
          Praca domowa: dowiedz się, jakie obręcze ma ten rower i jakie piasty i napisz tutaj, a wtedy dostaniesz zgodę (lub brak zgody) na kupno tego roweru. ;-)
          • uruk-hai Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 08.06.05, 15:43
            weź chłopie tą kasę (osiem setek tak?) i idź do sklepu rowerowego! pomęcz
            trochę gości niech ci spuszczą parę złociszy teraz ogólnie można się dogadać w
            takich miejscach - jakąś meride albo authora za to kupisz ...

            może trafisz w tym hipermarkecie egzemplarz który ci posłuży długie lata ale to
            doprawdy toto-lotek, osobiście w to nie wierzę

            nie kupuj tego szajsu z tarczówką! może są inne bez tego badziewia (pewnie
            tańsze) z V-break-ami , pewnie też knoty ale łatwiej zamienić na jakieś
            chociażby tektro (cały czas rozumiem że chodzi o kase tzn. jej brak)a te raczej
            hamują :) zobacz czy korby się kręcą prosto , często nie :), to znak że jakiś
            burak krzywo support wkręcił i może nawet gwint zerwał , zresztą olej ten
            złom :))) ...
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 21:47
        W makro bede jutro i postaram sie dowiedzieć wszystkiego a póki co
        www.makro.pl/sportowyporadnik/ ==>rowery i tam czwarty od góry
        (Skipper) niby jest co nieco opisane I jak Artur co Ty na to?
        • aniapakero Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 08.06.05, 23:03
          Sory ze sie tak na te taczowki uparłam, ale matko jakie ludzie plotą głupoty...
          Tarczówki sa super...ale dobre!!! Moj kolega ma za 500zl na jedno koło a też
          nie sa jakieś oszałamiające. No i oczywiście to co ty miałbyś to byłby jakis
          szajs a nie hydrauliki. Rczaej bys nie zahamował.
          No i rónież radze udanie sie do sklepu rowerowego! Wygląd to nie wszystko.
          Zrozumiesz jak zacznie Ci sie rozlatywać i trzeszczeć po 2 miesiącach
          • uruk-hai Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 08.06.05, 23:26
            jejku - boję się tego amortyzatora :)
        • Gość: Artur Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.acn.waw.pl 09.06.05, 00:08
          Zwróć uwagę na budowę tego amortyzatora - golenie nie wsuwają się od góry, tylko od dołu, obie niezależnie od siebie. Tego typu amortyzatory wymagają solidnej, ale to naprawdę _solidnej_ przedniej piasty!
          W tego typu widelcach nie da się założyć hamulców typu V-brake, więc będziesz skazany na tarczówkę. Jeśli ta tarczówka nie będzie dobrze działała, będziesz musiał wywalić parę stówek na nową. Albo będziesz musiał wymienić widelec.
          Poczytaj tutaj tiny.pl/h8dm - to chyba o takim samym (lub podobnym) rowerze.
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 18:53
        Byłem dziś w makro ale za wiele nie udało mi sie wyczytać Na obręczach jest
        napis MOUNT Gipimme a na piastach Assess Nie wiem czy to model nazwa czy co ale
        nic wiecej tam nie było I jak ?
        • aniapakero Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 09.06.05, 21:16
          A nie ma tam jakiejś obsługi? Przecież rower to nie worek kartofli... To tak
          jakby kupować komputer po obudowie i przeczytać napis na boku;)
        • Gość: Artur Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.acn.waw.pl 09.06.05, 21:33
          Obręcze powinny być OK. Jeśli to nie Gipimme a Gipiemme, to całkiem w porządku. Jeśli Gipimme, to wyglądałoby na podróbkę (coś jak Panasonix albo Panascanic). Ale na zdjęciu te piasty wyglądają całkiem OK (chyba są stożkowe). Ogólnie w porządku.
          Piasty: Assess to raczej dobra marka. Niżej bardziej szczegółowo.
          Piasta tylna: z wolnobiegiem nakręcanym. To trochę gorzej, niż gdyby była na kasetę (znajdziesz w sieci mnóstwo informacji, czym się różnią i dlaczego wolnobieg nakręcany jest gorszy), ale nie jest wcale powiedziane, że będziesz miał jakiekolwiek problemy. W rowerach znanych marek w tej klasie cenowej chyba też zwykle jest wolnobieg nakręcany. Powiedzmy, że do zaakceptowania.
          Piasta przednia: powinna być specjalnego typu... Najpierw może parę słów o tym amortyzatorze.
          Zajrzyj na stronkę www.wrower.pl/sprzet/amortyzator/amortyzator.html i zobacz podział ze względu na konstrukcję. Amortyzator w tym rowerze jest typu upside down. Żeby taki amortyzator dobrze działał, powinien być ze sztywną osią. Golenie tego amortyzatora są połączone z sobą tylko tą osią i jeśli ta oś nie będzie wystarczająco sztywna, to koło będzie chodziło na boki. Jeśli przyjrzysz się konstrukcji "klasycznych" amortyzatorów teleskopowych i amortyzatorów upside down, to zrozumiesz, o co mi chodzi. No i chodzi o to, że amortyzator ze sztywną osią wymaga specjalnego rodzaju piasty (to wszysko jest pod adresem, który powyżej podałem). Jeśli jest tam założona zwykła piasta, to może się to okazać za mało sztywne. Nie wiem, czy będziesz umiał rozpoznać, czy jest to amortyzator ze sztywną osią. Szczerze mówiąc, ja też nie wiem, czy umiałbym rozpoznać, moja wiedza na temat tego typu amortyzatorów jest raczej teoretyczna. Sprawdź w sklepie, czy koło "na dzień dobry" nie chodzi na boki. Jeśli jest sztywne, to jest szansa, że będzie toto działało. A być może za jakiś czas będziesz musiał kupić nową piastę, dostosowaną do tego typu amortyzatorów... Użycie tego typu amortyzatora w rowerze tej klasy wygląda mi na eksperyment i ja chyba bym się bał... Tak, ten amortyzator budzi zdecydowanie najwięcej moich wątpliwości.
          Jak już wspominałem, przy tego typu amortyzatorze jesteś skazany na tarczówki. Górna część widelca jest ruchoma względem koła i nie ma jak zaczepić innego typu hamulców. Czy ten hamulec będzie działał dobrze? Nie mam pojęcia.
          Przerzutki, manetki - raczej niskiej klasy, ale nie ma powodów, żeby nie działały. W moim rowerze mam podobnej klasy osprzęt i nie mam większych zastrzeżeń. Przerzutki nie zawsze idealnie wskakują, ale nie jest to jakiś większy problem.
          Jeszcze trochę uwag natury ogólnej. W sklepie rowerowym jest duża szansa, że rower będzie lepiej przygotowany do jazdy, wszystko podokręcane, wyregulowane przerzutki, hamulce, pokasowane luzy na piastach, sterach i w suporcie, wycentrowane koła. Po przejechaniu ok. 200 km daje się rower do przeglądu i jest on wtedy ponownie regulowany. Czy Makro zapewnia taką obsługę? Ten sam rower porządnie poskręcany, wyregulowany i nasmarowany będzie jeździł znacznie lepiej, niż niewyregulowany i zostawiony sam sobie.
          Hm. Decyzję musisz ostatecznie podjąć sam. Jakby coś złego się potem działo, to zawsze masz niby gwarancję. Warto żebyś umiał regulować podstawowe rzeczy, w sieci jest sporo opisów, można się wszystkiego nauczyć.
          Czy kupisz ten rower czy inny - życzę przejechanych wielu kilometrów i dużo radości z jego używania. :-)
          • dr.rocco he he he,po co tyle wywodow nad zlomem :) 09.06.05, 22:04
            Panowie , szkoda waszego czasu :)
            • Gość: yb od tego jest forum IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 11.06.05, 13:00
              a co do złomu to może nie każdego stać na szlachetnego pochodzenia surowce
              wtórne, albo tworzywo/ zob. carbon/
              • radnydzielnicy W Gdyni w MAKRO kupiłem i nie chce się rozlecieć.. 11.06.05, 20:19
                Kupiłem w październiku ub. roku rower z aluminiową ramą turystyczny męski z
                bagażnikiem. Kolega namówił mnie na niego jak go zobaczyliśmy (kolega ma już
                rower też turystyczny z bagażnikiem jakiś niemiecki, robi nim latem do 35 km
                dziennie).
                zapłaciłem za niego 870,- zł, pewnie za mało, o czym niżej.
                Zaraz po zakupie musiałem iść do serwisu (gwarancja) bo przeskakiwały
                przerzutki, serwisant stwierdził ze to normalne, wyregulował i inne rzeczy itd.,
                dostał oczywiście w ramach gwarancji (ha, ha...) i wszystko
                OK od tego czasu.
                Jeździłem tylko 3 tygodnie w 2004.. Teraz w maju „odpaliłem” go na nowo i po 20
                km na początek. Wszystko OK. z wyjątkiem siodełka które jest dla mnie
                niewygodne. jak pytałem się w serwisie (gwarancja) to zdziwili się że takie
                dobre (żelowe) i wymyślam (może mają racje o czy niżej). Gdzieś zapodziałem
                instrukcję polską obsługi. Juz wymieniłem na damskie i OK.
                Parę dni temu zakupiłem do niego licznik (z internetu wymyśliłem sobie
                Sigmasport BC1200 +RDS. Zainstalowałem i gra. I lekki rowerek.
                Opiszę co to za rower (napisy, wszystko jak na spowiedzi):
                Na ramie alu jest napisane Acyive Country.
                Bagażnik: TRANZX COMPONENTS
                Przerzutka tył (7 speed): ALTUS SHIMANO
                Przerzutka przód (3 speed): 050 SHIMANO TOP SWING SIS
                Na manetkach hamulców (metalowe, aluminiowe?): SHIMANO V_BRAKE CI-DECK PLUS
                Na ramie: „B” 7005 SERIES HEAD TREATED DOUBLE BUTTED TUBES ALLUMINIUM
                Na obręczach kół: INDEX S—0014 SAIKO ALLOY SS 622x19-28’
                Na oponach wytłoczone: MADE IN THAILLAND TRAVELER 37-622 SPECIAL
                Na uchwytach na kierownicy (bardzo fajne porĘczne, miĘkka guma (?) – HERRMANS
                FINLAND
                Na widelcu przednim b. grubym (amortyzatory): STR560 SUSPENSION TECHNOLOGY
                REVOLUTION
                No i nieszczęsne siodełko (niewygodne dla mnie): SELLE ASSANO 5th avenue
                Koniec napisów.
                Co dalej?
                Zarejestrowałem się na jedno forum o rowerach, ale źle trafiłem, pytałem o
                użytkowników rowerów turystycznych, to chyba nazywają się CITY? (czy tak?).
                Szybko mnie „wygonili” wyśmiali mnie, jedna taka modern rowerówka nawet kazała
                mi dokupić klamerki do spodni na jazdy do kościoła (ha, ha...). OK. Wyniosłem
                się. Ale właśnie na forum tym i innym naczytałem się że mi już uszami wychodzi,
                iż ten mój rowerek nie ma prawa jeździć... Dlaczego.
                Bo jest obarczony grzechem pierworodnym.
                Został zakupiony (o zgrozo) w MAKRO CASH AND CARRY. tak więc, pomimo że ważę ok.
                102 kg (po to go zakupiłem aby zgubić na nim „mięsień piwny”), jeżdżę po kostce,
                trochę kocich łbach i dziurawych chodnikach pomalowanych białymi kreskami (takie
                sa ścieżki rowerowe w Gdyni) a ten rowerek nie chce się rozlecieć a powinien. I
                w dodatku poniżej 1000,- zł rowery się rozsypują... Chyba ze kupione używane
                markowe, to nie.
                I co teraz? Teraz jest problem. Aha, wywaliłem dynamo bo i hamuje wieczorami i
                zamontowałem diody.
                Dlatego te napisy wyszczególniłem bo szukam fachowca a nie "fachowca" co wyda
                werdykt – będzie żył czy jego chwile są policzone... Mam szczescie, że jeżdzę a
                waże 14 kg? SPOKO. Nie dajmy się zwariować. Oczywiście, ok 80 % szczególnie
                młodszych rowerzystów to bajeranci. Pokaż mi twój rower a powiem Ci czy masz
                kasę ha, ha... Umiar, panowie, umiar...
                • radnydzielnicy Re: W Gdyni w MAKRO kupiłem i nie chce się rozlec 11.06.05, 20:26
                  Aha, mam najnowszą ulotkę z MAKRO, sprzedają tam rower za 901,- zł, na ramie
                  napis MONGOOSE - model GREEN VALLEY - rama alu, przerzutki Shimano. Czy to
                  profanacja? Markowy rower w takim miejscu , a może podróbka. Policja !!!!
                  • yb Panie Radny Dzielnicowy! 11.06.05, 21:30
                    Pies trącał te opinie wypasionych bikerow nt rowerów z makrokesza.
                    Ja osobiście bardzo się cieszę, że nabył Pan rowerek, jest z niego zadowolony i
                    cierpi Pan/szkoda tylko, że tak sporadycznie/ razem z bracią rowerową na tych
                    otrzęsinowych ścieżkach.
                    Życzę długiego i bezpiecznego uzytkowania bika.
                    Życzę też zgubienia brzuszka, bo niewątpliwie przeszkadza w pedałowaniu.
                    Jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć oraz regularnie serwisować swojego
                    pieszczocha!!!!
                  • aniapakero Re: W Gdyni w MAKRO kupiłem i nie chce się rozlec 11.06.05, 22:55
                    Ależ nikt nie mówi, że taki rower nie ma prawa jeździć. Ale prawda jest taka,
                    że większośc rowerów z marketów sprawia problemy, dlatego wszyscy je odradzają.
                    A to, że gdzieś jest wsadzone shimano nie oznacza, że będzie to dobry rower:P
                    Jak ktoś lubi jeździć to da rade nawet na wigry3;)
                  • adek28 Re: W Gdyni w MAKRO kupiłem i nie chce się rozlec 19.06.05, 10:36
                    W makro nie tylko nie markowe sprzedaja rzeczy.
                    Tani model moongosa lepszy niz ten active.
                    Active to ichna marka sportowych rzeczy ot tyle.
                    Pod nie sie kryje raczej cos o niewysokiej jakosci.

                    W makro kupilem narty ( markowe ) taniej niz w sportowym , ale to nie reguła.

                    Rowerek polecam kupic w specjlistycznym skplepie a z wilkopowierzchniowych
                    sportowych "marketow" polecam MAXa
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 18:18
        Otóż dzis kupiłem sobie ten rowerek i moje wrażenia są następujące:
        przedn hamulec tarczowy to nie to czego sie spodziewałem - nie da sie nawet
        postawic na przednie koło :| :/ , przerzutki chyba źle ustawione ale ogolnie to
        i tak mi sie podoba :)
        • paranormalny Masz swe zdanie - gratulacje 17.06.05, 18:40
          Gość portalu: randy napisał(a):
          >...przerzutki chyba źle ustawione ...

          Daj znać, gdy uda ci sie je ustawić:) Ja ze swoimi walczę 3. rok:(((
          Na luzie - OK, w w czasie jazdy nie...
        • Gość: paweł Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 19:35
          Co na to Twój psycholog?
        • aniapakero Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 18.06.05, 21:49
          A czego sie spodziewałeś? Że będą dobrze hamować? <hahahaha>:/
          Może oddaj do serwisu aby Ci wyregulowali te przerzutki.
          • Gość: kryl Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 01:39
            Ja mam rower firmy Marvel (ciekawe czy ktos wie cos o takiej firmie). Kupilem
            go w 1996r za jakies 600zl. Jezdze na nim okolo 4000-5000 km rocznie.
            Wymienilem w nim 4-razy lancuch,trzy razy tylne i przednie zebatki,kilka razy
            gumy w hamulcach,tylna obrecz.Jezdze calkem dlugie trasy (niekiedy 130km
            dziennie).Mam blotniki z przodu i tylu,mam bagaznik i koszyk na bagazniku.Moge
            was zapewnic ze rzadko ktos mnie mija na rowerach ktore kosztowaly w cholere
            kasy.Ostatnio przez 7km siedzialem gosciowi na kole ,jechalismy w tym czsie ze
            srednia predkoscia 34km/h.Wszystkie te opinie ze za rower trzeba dac w cholere
            kasy bo w przeciwnym wypadku nie ma prawa taki rower jezdzic mozna sobie miedzy
            bajki wlozyc.Jazda na rowerze to glownie proba charakteru.Moze sobie gosc ktory
            jezdzi raz albo dwa razy w tygodniu kupic rower za 5000 zl, i nic mu ten rower
            nie pomoze .
            • aniapakero Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? 20.06.05, 01:37
              Masz racje ale mi sprawia frajde kiedy wiem, że jade na fajnym rowerze:) A
              kondycja? A z bogiem jezdzij 30km/h - ja wolę czasem pojezdzic noga za noga i
              pogadać. Czasem wkręcić pod jakąs górke i byc z siebie dumna:) Dlatego kocham
              rower... ale sprawa nie rozchodzi sie o to czy rower był drogi, ale o jakość w
              stosunku do ceny. Po co inwestować w głupie bajery?
      • Gość: randy Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 17:59
        No tak- własie tego sie spodziewałem No cóz przekonałem sie na własnej skorze
        że te hamulce tarczowe sa poprostu ... lipne i do dupy! ale zauważyłem też że
        śmiganie na tym rowerku dostarcza mi tyyyyyyle frajdy że wybaczam te hamulce!!!
        haha lece posmigać !!!!! :)
        • Gość: Artur Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.net.icm.edu.pl 20.06.05, 15:23
          > śmiganie na tym rowerku dostarcza mi tyyyyyyle frajdy [...]

          No i o to chodzi :-)

          A tak już z ciekawości - jakiej marki jest amortyzator w tym rowerze?

          Gdybyś kiedyś chciał wymieniać hamulec, a nie chciałbyś wydawać kasy na drogie hydrauliki, zainteresuj się takimi markami jak BlackBox albo WinZip. A ktoś gdzieś kiedyś pozytywnie wypowiadał się na temat hamulców Saccon (zdecydowanie niska półka, ale być może też wystarczy). Niestety, v-brake'ów nie założysz na przednie koło w tym rowerze, chyba że wymienisz amortyzator.

          Aha, koniecznie kup smar do łańcucha. Jak łańcuch zacznie hałasować, to nasmaruj. Po kropelce na każde ogniwo, czekasz godzinę, potem wycierasz łańcuch z zewnątrz. :-)
          • Gość: wsk175 Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 10:25
            kazdy rower , nawet najporządniejszy ,ma prawo sie popsuć , lub uszkodzić przez
            nieprawidłowe użytkowanie.Kupując w makro może sie okazać ,że na naprawę możesz
            czekac DWA TYGODNIE , i to w środku sezonu rowerowego !I to jest największy
            problem z hipermarketami.Pomijam już fachowość hipermarketowych "mechaników" , z
            którymi miałem kiedyś kontakt.Zupełnie przypadkowi ludzie oddelegowani przez
            kierownika do wykonywania regulacji i napraw.Jeszcze wczoraj targali skrzynki z
            pomarańczami a dziś mechanicy ,prosze bardzo.Proponuje przejść sie po normalnych
            sklepach rowerowych , porozmawiać z normalnymi sprzedawcami a wtedy sie okaże
            ,że za podobne pieniądze kupisz rower wcale nie gorszy .Modele w hipermarketach
            jakoś dziwnie są skierowane dla ludzi kupujacych oczami , a nie rozumem.W
            normalnych sklepach jest przecież znacznie większy wybór rowerów , można coś
            zamówić ,dobrać do swoich rozmiarów i upodobań,wynegocjować zmianę wyposażenia i
            porozmawiać o rabacie.Za 800 pln można trafić naprawde porządny rowerek i to
            dobrze dobrany do swoich potrzeb .W hipermarkecie to jesteś klient jak coś
            kupujesz , potem przy reklamacjach jesteś już nikim.
            pozdrawiam wszystkich rowerzystów , najważniejsza jest radość z jeżdzenia , a
            nie kto ma jaki amortyzator czy lepszy rower.
            Widziałem wielu szczęśliwych rowerzystów na rowerkach z makro ,jak też dupków
            na wypasionych sprzetach za kilka tys.
      • Gość: cortez Re: Rower Active z MAKRO Czy warto? IP: *.ict.pwr.wroc.pl 05.06.06, 10:56
        Active to marka własna Makro. Produkuje te rowery Ital Bike z Polski! Tą samą
        ramę widziałem w innych rowerach polskich np. arkus, które były średnio droższe
        o jakieś 300 zł. Zależy to także od osprzętu. Więc jak nie widać różnicy( tylko
        nalepka na rowerze active) to po co przepłacać w sklepach rowerowerowych? i
        jeszcze propozycja dla piszących: jak nie macie karty do makro, nigdy tam nie
        byliście to nie wypowiadajcie się na temat jakości artykułów tam dostępnych!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka