mmmal
22.06.05, 14:09
No, może nie całkiem kolarz, bo kółka bardziej górskie ;)
Ale spoko jestem, jeżdżę w różowych rękawiczkach nabytych wiele lat temu w
sklepie z używaną odzieżą ;)
I uwielbiam jeździć, zwłaszcza wieczorami, gdy powietrze spokojnieje,
wygładza się tafla jeziora, a roje much wpadają w zęby wyszczerzone w
ekstatycznym uśmiechu ;)
Jak już skończycie obiadki, to podzielcie się euforycznymi przeżyciami.
Ile musicie jeździć, żeby odjechać? ;)