Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    burza na masie

    29.07.05, 16:32
    www.imgw.pl/wl/internet/burza/burza.html
    Obserwuj wątek
      • watermelon Re: burza na masie 29.07.05, 16:40
        No to zmokniemy czy nie, oto jest pytanie?!
        • beno1 Re: burza na masie 29.07.05, 17:00
          watermelon napisał:
          > No to zmokniemy czy nie, oto jest pytanie?!

          Pytanie jest, czy brać kapoki, czy tylko peleryny. Ja chyba wezmę gumiaki :-).
          Oby tylko masowy serwis foto nie spękał.

          No aleśmy przeciez nie cukru.

          Beno
          • ashimi Re: burza na masie 29.07.05, 17:17

            o,żesz!
            nie mam błotników >_<"
            na szczęście umiem pływać;p
            ___________________________
            shimiaczkowe pozdrowionka^^
            • sebias Re: burza na masie 29.07.05, 18:01
              Witam!

              Wodna Masa!!!
              • ornatek Re: burza na masie 29.07.05, 18:14
                no niezle :)
                ja nie pojechalem :( chcialem.. ale jak zobaczylem ze piorun za piorunem to
                zrezygnowalem.... juz raz jezdzilem w burze... niezla jazda :)

                nie ma co! "WODNA MASA" :)
                • johannstrauss Re: burza na masie 29.07.05, 18:50
                  Już się szykoałem na masę - cały zestawik masowicza gotowy, jeszcze sprawdzam
                  jak działa trąbka, lampki i tak dalej, a tu nalgle jak nie lunęło. Nawałniaca
                  taka, że pochwili usłyszałem huk na klatce schodowej, wychodzę, a tu normalnie
                  deszcz siepie mnie po twarzy a pod moimi nogami leży roztrzaskane okno. No i
                  cóż, niestety za namową rodzicielki zostałem w domu. Ale na niebie spektakl
                  niczego sobie, ciekaw jestem jak sobie radzą teraz masowicze:) Jak bym jechał i
                  trafił na dobry wiatr, to pewnie zasuwałbym 60km per hour:) Pozdro dla
                  najwytrwalszych rowerzystów.
                • paranoiq Re: burza na masie 29.07.05, 18:52
                  bez jaj...ja jechalem na mase..bylem jakies 5-10min od starowki...piasek mi w
                  twarz walil, jakies galezie lataly w okolo, jechalem w jakims wirze lisci, ale
                  bylo mi to niestraszne...
                  dopiero gdy zaczelo padac...tak niemilosiernie padac...schowalem sie pod jakims
                  daszkiem,bo jakby na to nie patrzec- dalasz jazda byla zbyt niebezpieczna..caly
                  zmokniety,z rzeka w butach przeczekal;em chyba 40min i postanowilem wrocic do
                  domu...i tak sobie mysle ze dobrze ze czekalem, bo jednak te drzewa co
                  zmasakrowaly autopbus, kilka samochodow, to chyba jednak nie dla mnie :P
                • evvcik Re: burza na masie 29.07.05, 19:23
                  no normalnie nie pojechalam - no normalnie jak przylalo, zgrzmialo, wiatr
                  porywisty sie zerwal, jakies galezie zaczely fruwac, jakis kawal reklamy.....
                  no normalnie - odpuscilam ......... na normalnie Grochowska zalana tak ze
                  rowerem sie mozna poruszac - ale wodnym..... no normalnie... szok :D

                  mimo tego pozdrawiam :)

                  Evv
                • sebias Re: burza na masie 29.07.05, 19:43
                  Witam!

                  W bloku naprzeciwko trwał remont - docieplali go - teraz styropianu mogą po
                  całej dzielnicy szukać...

                  O rzekach na ulicy i latających drzewach nawet nie wspominam hehe
                • old_cyclist Re: burza na masie 29.07.05, 19:50
                  I ja nie pojechałem. Już wszystko było gotowe, ale jak zobaczyłem z okna
                  odlatujące ogrodzenie ogródka kawiarnianego, połamane parasole i tą ścianę wody
                  no to ręce mi opadły i chęć do jazdy też. :(
                  • johannstrauss Re: burza na masie 29.07.05, 20:25
                    No nareszcie ujrzałem znająmą czerwoną tarczę zachodzącego Słońca. Teraz dopiero
                    przychodzi dołek, kiedy sobie myślę, że teraz bym śmigał na rowerku wśród
                    najwytrwalszych masowiczów i wrócił do domu dopiero przed jedenastą. To nie to
                    samo co Sylwek, czy inna zimowa masa. Śnieg i mróz dało się wytrzymać.
      • evvcik Re: burza na masie 29.07.05, 21:22
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2847333.html

        miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2846933.html

        szczegolnie ten drugi link - w Lodzi zginal rowerzysta :(

        Evv

        • mackofff Re: burza na masie 29.07.05, 21:29
          A ja ... Poczytajcie na:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=27112670
          • watermelon Re: burza na masie 29.07.05, 22:00
            a ja byłem kawałek.
            Najpierw ledwo dojechałem. Jeszcze w taki wiatr nidy mi się jeździć nie
            zdarzyło, fajne uczucie jak ci tak rower w bok pod autobus przesuwa (a lekki nie
            jestem), potem się z SM kisiłem pod daszkiem, a potem kawałek przejechałem, ale
            że zapomniałem o sztormiaku (ale błotniki miałem), a obcisłe mi przemokło tak że
            zęby szczękały to tak jakby zawróciłem.
            Wracam do domu i patrzę że 10 m od mojego samochodu drzewo leży :)
            Ale w sumie to było nieźle
          • maniek_ze_wsi Re: burza na masie 29.07.05, 22:07
            Jak dla mnie ci co pojechali z masą to nie są zbyt zdrowi na umyśle i chyba nie mają wyobraźni. A co jakby piorun kogoś zabił tak jak w Łodzi. Jednak czasem trzeba użyć tych szarych komórek.
            • roborobi Re: burza na masie 29.07.05, 22:21
              Oj maniek, na masie nie było burzy, tylko przed, kto miał blisko dojechał tuż
              po burzy i było super mokro.
              Robert
              • szelak Re: burza na masie 29.07.05, 22:51
                a mnie się zdaje że burza w centrum ZACZĘŁA się ok 18.00 o tej godzinie byłem w
                tym rejonie i gdzieś do 20 jeszcze padało. jak na mój gust dzisiaj panowały
                skrajnie nieprzyjazne dla przejazdu warunki.
                • roborobi Re: burza na masie 29.07.05, 23:02
                  Burzy w centrum o 18.20 juz nie było, potem padał lekki deszczyk z grzmotami i
                  błyskami w tle (dalekim), ale dojazd był paskudny (przemokłem do majtek).
                  Pozdrawiam Robert.
                • roweroraffi Re: burza na masie 29.07.05, 23:15
                  szelak napisał:

                  > a mnie się zdaje że burza w centrum ZACZĘŁA się ok 18.00 o tej godzinie byłem
                  w
                  >
                  > tym rejonie i gdzieś do 20 jeszcze padało.

                  Na Starowce zaczelo sie 17.30 i do 18.15 bylo juz po tym najgorszym. Potem
                  poczekalismy do 18.30 na tych, co ghdzies sie chronili pod daszkami i w droge :-
                  )

                  > jak na mój gust dzisiaj panowały
                  > skrajnie nieprzyjazne dla przejazdu warunki.

                  Mozliwe, ja w takich tylko raz jechalem, a i to z mniejszym wiatrem. Ale Masa
                  ponoc jezdzi bez wzgledu na pogode i tak tez pojechala... nawet fajnie bylo
                  obejzec najpierw wielkie kaluze glebokie na 10-40cm, potem stojace tramwaje,
                  potem konary zwalone na trakcje, a jeszcze pozniej jezdnie zarzucona drzewami i
                  separatorami. Pod koniec Masy odbilem na chwile do Saskiego... nie bylo tam
                  alejki bez zwalonego duzego konaru lub drzewa, a malymi galazkami to bylo
                  usiane wrecz. Pozniej do domu wracalem przez Gdanski - malo ktore drzewo sie
                  uchowalo. Spokojnie natomiast wygladala Jagiellonska i Modlinska - malo tam
                  drzew po prostu ;-)
                  • light_trance Re: burza na masie 29.07.05, 23:54
                    Jesteśmy zdrowi na umyśle, poprostu mamy cyklozę :]
                    Było bardzo bezpiecznie (prawie żadnego wypadku) i klimatycznie!
                    • cosmit Re: burza na masie 31.07.05, 20:55
                      Ci co nie byli niech żałują, było calkiem przyjemnie.
                      Najbardziej mi się podobał efekt ciepłej wody bryzgającej z pod kół i ten
                      podmuch z rury wydechowej prowadzącego radiowozu. Po za tym pasażer tego
                      radiowozu był całkiem ciekawym widokiem, podkreślam, że wsiadł do niego z
                      własnej woli.

                      Cosmit
                      gg2923475
                      • czajnik74 Re: burza na masie 01.08.05, 20:40
                        hahaha, dobre cosmit,he...:)
      • szczurrru Re: burza na masie 02.08.05, 17:29
        Masa była zajebista, jedna z najlepszych w sumie. Było miło, nawet się tej
        wilgoci tak nie czuło po godzinie :D
        A jak wróciłem, to sie ze mnie lało, a teraz jestem troche chory :(
        • kriss67 Re: burza na masie 02.08.05, 17:39
          Cześc Szczurze!!!!!
          Ja po godzinie zmarzłem tak, że cały dygotałem. Dobrze że woda w kałużach była
          ciepła jak z kranu. Niektórzy zapobiegliwi mieli sprzęt anty-deszczowy. Jak
          człowiek nie ma łba na karku to marznie:(
          Pozdrawiam
          Krzysztof
          • szczurrru Re: burza na masie 02.08.05, 19:53
            hehe, mnie sie roz@#*)ł support i cały czas musiałem ramie korby podkrecaćżeby
            wszystko sie nie rozjechało

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka