Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:35
    Może głupie pytanie ale chce sie dowiedzieć czy jak robie dziennie po 30 km.
    to na starość mnie będzie coś boleć albo będą problemy z kolanami?
    Obserwuj wątek
      • Gość: J Re: Starość IP: *.icpnet.pl 19.08.05, 00:39
        Istotnie głupie pytanie.

        Jak się przewrócisz to będą boleć jeszcze zanim starość cie dopadnie.
        Zresztą i tak dłużej niż do śmierci boleć nie będą więc w czym problem
        - najwyżej poboli troche i przestanie... ;P
        • dr.rocco Re: Starość 19.08.05, 01:16
          30 km hehe , facet to jest malo !! od tego nie bedzie problemow , bo to tyle
          co przejazd przez wlasne okolice , rower utrzymuje czlowieka w dobrym zdrowiu ,
          jest zalecany , wiec jesli nie bedzie wypadkow i kontuzji , to nie ma sie co
          martwic !!
          • ponponka1 Re: Starość 19.08.05, 10:23
            Jezdze juz od 15 lat mniej wiecej takie odleglosci na co dzien w okresie
            wiosenno-letnio-wczesnojesiennym jak i pytajacy. Kolana mnie nie beda bola,
            wrecz przeciwnie, moje stawy odpoczywaja na rowerze po intesywnym sezonie
            narciarskim :)
            Jedyne co moze sie pojawic to dyskomfort w czasie biegania (uczucie sciagniecia
            miesni). Nie znam sie na fizjologii ale pewne grupy miesni nie pracuja na
            rowerze a przydaja sie biegaczom....a kazdym razie z zawodowego kolarza
            sprintera sie nie zrobi ;)
            Jesli chodzi o estetyke to wszystko zalezy od uwarunkowan genetycznych, u mnie
            miesien czworoglowy jest widoczny...ale lydki sa typowo damskie a nie
            kolarskie......

            Ponponka i iKONkA
      • Gość: Zorro Re: Starość IP: *.hsd1.fl.comcast.net 19.08.05, 16:37
        Tomek,

        Nic sie nie martw. Ja mam 57 lat, jezdze przecietnie 250 km na tydzien. Nic nie
        boli
        • wirski Re: Starość 24.08.05, 07:30
          Gość portalu: Zorro napisał(a):
          >...Ja mam 57 lat, jezdze przecietnie 250 km na tydzien. Nic nie boli

          Ja mam 10 więcej, jeżdżę przeciętnie 150 km/tydz. Kolana to najmniejszy
          problem, ale inne elementa organizmu ... :)))
      • Gość: Tomek Re: Starość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 17:55
        Dobra dzięki wam 3majcie sie
        • Gość: Tomek Re: Starość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 10:49
          Jeszcze raz wam naprawde dziękuję i życze szczęśliwej i szerokiej drogi
      • meiga Re: Starość 19.08.05, 21:37
        Hej! Ja mam problemy ze stawami kolanowymi - pojawiły się, kiedy jeszcze
        trenowalam ju-jutsu, do tej pory co jakiś czas się odnawiają. W tygodniu jeżdżę
        podobnie jak Ty - ok. 30km, chyba, że są "premie górskie" :P, w weekendy
        znacznie więcej. Powiem tak: jak mnie boli, to się oszczędzam, jeżdżę na
        bardziej miękkich przełożeniach, choć tego, w zasadzie, nie lubię. A jako
        medyczny laik uważam, że trzeba ruszać stawy, nawet jak bolą, żeby się nie
        zastały - wtedy najłatwiej o wszystkie zmiany zwyrodnieniowe. Pozdrawiam i życzę
        szerokich dróg :-).
        • Gość: Zorro Re: Starość IP: *.hsd1.fl.comcast.net 19.08.05, 22:58
          Jak kolana bola to podnies troche siedzenie i przynajmniej pedaluj 80
          obrotow/min. Pod gore mozesz troche zwolnic ale nigdy nie mniej niz 70 albo
          stawaj na pedaly.
          Idealne obroty +- 90.
      • Gość: kondor Re: Starość IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:14
        Dokręcam czwarte okrażenie ziemi w ciagu 15 lat
        Kolana mnie jak narazie nie bolą,a co będzie za ileś tam lat to się okaże.
        • Gość: Slav4 Re: Starość IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 21.08.05, 10:28
          Jeszcze a'propos kolan - jest cała masa preparatów które odbudowują zniszczoną
          chrząstkę stawową. Nazw nie pamiętam, ale główny (aktywny) składnik to siarczan
          glukozaminy. Ratowałem tym swoje kolana rozwalone po ponad 10 latach aktywnej
          gry w koszykówkę. Naprawdę działa - kolano może nie "jak nowe" ale nie boli i w
          lewym przestało strzelać. A rower ma zdaje się dobroczynny wpływ na stawy
          kolanowe - obciążenia w porównaniu ze sportami wymagającymi dużej dynamiki,
          gdzie kolana przenoszą obciążenia wielokrotnie większe niż masa ciała
          (zobaczcie na trójskok - brrrrr...) - ma wpływ dobroczynny i wręcz zalecany
          przez rehabilitantów.
          Tak zresztą zaczęło się moje rowerowanie - "nie będziemy operować, kup pan
          rower, pojeździj i zobaczymy co z tego wyjdzie". I jeżdżę do dziś :O)))
          Aha - z własnego doświadczenia polecam jeszcze neoprenowe ocieplacze na kolana
          (do dostania w każdym supermarkecie), a jak naprawdę boli to po wysiłku lub
          nawet w trakcie każdą maść z dilkofenakiem sodu (Voltaren, Naklofen, etc). Nie
          rozgrzewa, tylko przenika przez skórę do wewnątrz stawu i powstrzymuje stan
          zapalny - leczy, a więc usuwa przyczynę bólu nie skutek. Kosztuje grosze w
          aptece.

          Oczywiście wszystko zależy od tego "jak" zużyte są kolana. Na łękotkę czy
          zerwane wiązadło żadna maść nie pomoże, ale na bóle "zużyciowo-reumatyczno-
          przeciążeniowe" zestawik jest jak znalazł.

          Pzdr dla lewego kolanka :o)
          Slav
          • eevvaa Re: Starość 21.08.05, 17:59

            Moja córka miała zerwane wiązadło krzyżowe w kolanie i lekarz właśnie zalecił
            pływanie i jazdę na rowerze, żeby wzmocnić . :)
            ewa
            Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
            • Gość: Jacek Re: Starość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 20:23
              U mnie rower działa na kolana jak balsam. Mam duży problem z lewym kolanem w
              gorach, kiedy zaczynam schodzic w dół. Po 10 min odzywa się i strasznie boli.
              Muszę iśc delikatnie i robic częste przerwy. Na rowerze nigdy mnie nie bolało a
              wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że pedałowanie rozmasowywuje. W tym roku po
              łażeniu po górach, po południu wsiadałem na rower i dokręcałem jeszcze trochę
              km i z kolanem było ok.
          • el_gato_con_botas Re: Starość 23.08.05, 12:02
            znpreparatow polecam ten produkcji Naturelle - jest najtanszy (np. w porownaniu
            z Arthrostopami itp), a dziala;
            zaczalem 'ambitniej' krecic na rowerze po zerwaniu wiezadel krzyzowych podczas
            treningu koszykarskiego; rower byl w ramach terapii - ruch wzmaga wytwarzanie
            substancji srodstawowych, ktore dzialaja jak smar zapobiegajac scieraniu
            powierzchni (jak w rowerku); przewaga roweru to mozliwosc bardzo szerokiego
            dozowania obciazenia i fakt, ze to nie nogi utrzymuja caly ciezar ciala...
            polecana jest kadencja, o ktorej juz wspominano kilka postow wyzej (u mnie
            mowili o przedziale 80 - 90);
            poza tym dobrze czasami nosic ochraniacze z neoprenem - utrzymuja stala
            temperature, to zmniejsza ryzyko wychlodzenia i kontuzji
            pzdr

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka