Pytanie może nie do końca na to forum , ale może doradzicie?
Posiadamy 20 arową działkę w mieście wojewódzkim.
Tereny piękne , zielone , szkoła , przedszkole , sklepy. Chciałoby się powiedzieć super.
Niedawno sprzedawały się tam działki ekspresowo 15 tyś/ar.
Dziś wiadomo ceny spadły mocno i sąsiedzi sprzedają je za 200tyś ( 20 ar. ).
My z racji tego że zmieniliśmy miejsce zamieszkania ( 400km) chcemy się pozbyć działki i uzyskać naturalnie dochód.
Zniżaliśmy więc cenę z 200tyś już na 140tyś i nic.....
Nie ma chętnych. Czasami ktoś dzwoni jest zainteresowany, chce podzielić działkę na dwie po 10 arów. Ale tego nie da się zrobić,nie bo nie - tak mówią w urzędzie Miasta.
Dziś zastanawiamy się co z nia jeszcze można zrobić aby uzyskać dochód z niej.
Myślałam nad dzierżawą. I tu pojawia się problem. Choć działka jest duża i w pobliżu wciąż budują się nowe domki jednorodzinne to nie jest przy drodze głównej, tak więc Bilbordy , reklamy odpadają.
Czy jest szansa na wynajem działki która nie znajduje się przy drodze głównej?
W pobliżu natomiast piękne jeziora , lasy..
A teraz pytanie typowe na to forum
Co byście zrobiły?
Zaniżały cenę drastycznie czy czekały na lepsze czasy?
Dodam iż mamy kredyt mieszkaniowy na 130 tyś. Ok 1000zł płacimy miesięczną ratę kredytową..
Z jednej strony sprzedając poniżej wartości nie było by kredytu , ale jak za jakiś czas ceny wzrosną to będziemy stratni;-/
Wiem ,,, nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko