Gość: Król IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:20 Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z eksploatacją roweru Giant Revive? Mam drobny problem. Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: orangetractor Re: Giant Revive IP: *.aster.pl 26.10.05, 18:43 pisz w czym problem a nie tutaj tak tajemniczo sie wypowiadasz :) Jacu napewno bedzie mogl pomoc :) Link Zgłoś
Gość: Król Re: Giant Revive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:51 Chciałem wymienić doświadczenia z eksploatacji. Mam drobne problemy ale są to już szczegóły i ktoś , kto nie zna tego jak to Jacu powiedział "wynalazku" nie będzie wiedział o co chodzi. Ale dzięki za checi . pozdr Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Giant Revive IP: *.icpnet.pl 27.10.05, 01:51 Z całym szacunkiem dla inwencji ludzi z Giant, ale klasyczną konstrukcją nijak nazwać tego nie można ;) Ale skoro chciałbyś wymienić doświadczenia z eksploatacji to tak z ciekawości kilka pytań ;) 1)ile toto wyciąga na płaskim?? 2)da się tym sprawnie podjechać pod krawężnik(no bo wskoczyć to chyba nijak nie da rady...), waga imponująca 20kg(tyle co 3 "lekkie") i linia łańcucha też nie ułatwia 3)kanapa z oparciem zamiast siodła + potwornie niskie "zawieszenie" + prosta pozycja - to ma być wygodne dla zdrowych ludzi czy raczej rower dla ludzi z problemami zdrowotnymi którzy inaczej nie mogą (bez urazy, nigdzie nie napisali a robią nawet wersję z silnikiem...) Zupełnie serio nie mogę sobie wyobrazić jakie jest przeznaczenie tej konstrukcji - kto i jak ma tym jeździć ?? Producent nic o tym nie napisał, qumpel handlujący Giantami też nie wiedział o co chodzi z tym rowerem - wszelkie info mile widziane ;) Link Zgłoś
rkcb Re: Giant Revive 27.10.05, 10:12 Poczytaj ten wątek, może tu są odpowiedzi na twoje pytania free4web.pl/3/2,12471,5509,2541184,0,Thread.html;jsessionid=32D9D0EA783B8DCC824337D9B567A82F Link Zgłoś
Gość: Król Re: Giant Revive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 00:12 Witam Jacu masz wiele racji w tych swoich watpliwościach. To przecież jasne , ze niedawne moje dyskusje z Tobą na temat przerzutek itp. to po części efekt pewnego zawodu możliwosciami tego roweru. Niski (kuriozalnie) łańcuch i małe kółka nie pozwalają swobodnie wjechać na wiele krawężników ale też ideą tego roweru było nie była jazda w trudnym terenie , z jakimiś skrajnymi sytuacjami. To miał być rower dla biznesmena , który przesiada się z samochodu na rower i pomyka do swojej pracy tym pojazdem po wygodnej , płaskiej ścieżce rowerowej. Zaprojektowano integralny , duży bagażnik na którym miała spoczywać aktówka, rowerowi nadano ładny desing (bo nie da się temu zaprzeczyć , że jest ciekawy a nawet ładny jako forma przemysłowa)tak by podkreślał prestiż właściciela i jego wysublimowany gust. UFF A co z tego wyszło. 1. nie da się zaakceptować jego ciężaru, dawno już nie nosiłem tak ciężkiego kawałka metalu i nie wiem dlaczego jest tak ciężki chociaż wykonano go w całości z aluminium 2. nie do zaakceptowania jest napęd tego roweru, klasyczna przerzutka zewnętrzna z wiszącym na wysokości 10 cm łańcuchem to jest trochę śmieszne, pragnąłem nabyć rower w wersii z przerzutką wewnętrzną, mający lepsze rozwiazzania w tym temacie ale w naszym kraju nie tylko tego nie można kupić , ja w Szczecinie rzadko jadam świeży , naprawdę świeży chleb, bo klany piekarzy uważa, ze to oni okrślają normy świeżości pieczywa itp, itd 3. długość roweru jest imponująca i z trudem mieści w pozycji pionowej w windzie, więc kto mieszka na 10 piętrze niech się zastanowi 4. bagażnik jest pewnym nieporozumieniem, bo , żeby zmieścić teczkę to trzeba jeszcze opracować system mocowania tej teczki, fabryka z tego co ja wiem nie oferuje zadnych rozwiązać w tym zakresie, 5. wielkość kół wymusza zastosowanie dużej rozpiętości przełożeń ,jazda ze sporadycznie używaną przerzutką co ja lubię - jest niemożliwa , ruszenie z miejsca jest możliwe na 3-4 biegu, jazda zaś na 6-7. Jazda na zębatce 11 na dłuższą metę wymaga siły i dużej wytrzymałości (Kaseta11-32 - 8 przełożeń) 6. wygodnej pozycji szukałem dość długo i ją znalazlem w końcu , więc nie jest tak źle POzytywów jest też wiele ale nie będę się rozpisywał Co do prędkości to maksymalnie jechałem ok 30 km/h Co do montażu samego roweru to powiem szczerze, że musiałem trochę poprawić fabrykę a najważniejszym było dokręcenie i zabezpieczenie klejem nakrętek zabezpieczających oś wahacza, która fabrycznie nie była poprawnie zabezpieczona. No dobra jest to "wynalazek" ale w sumie mnie się podoba. pozdr. Król Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Giant Revive IP: *.icpnet.pl 28.10.05, 02:07 To biznesmen nie może do pracy na rasowym góralu pomykać ?? (o mojego górala zaparkowanego w sekretariacie mojego ex-klienta to nawet potknął się pewien flegmatyczny premier RP, że o innych znanych co go omijać musieli nie wspomnę ;) Forma rzeczywiście ciekawa i intrygująca... ... ale chyba jednak bardziej na wystawę niż na miasto. dzięki za recenzję ;) Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Giant Revive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 17:20 Jeżdżę od półtorej roku na czymś co pewnym przymróżeniem oka revivem nazwać można. Sam go wykonałem z prostych elementów złomowanych rowerów pozyskanych na wysypisku. A to z tego tylko powodu, że z gruntu nie wierzę zapewnieniom reklamowym, że coś jest przełomowego i najlepszego. Kupno oryginalnego to kupa pieniędzy, na dodatek rok temu nigdzie nie można było go doświadczyć w sklepach. Ze zdjęcia folderowego przekułem na plan 1:1 i zrobiłem. Potem wsiadłem na oryginalnego w Gdyni i okazało się, że to co zrobiłem jest w odczuciu prawie identyczne. Pierwszy poważny zarzut to to, że konstrukcyjnie ma coś co ja określam chyba niefachowo - nadsterownością przedniego koła czyli skręca bardziej niż rower tradycyjny. Tę wadę ma co prawda skompensowaną sprężynką od widelca do ramy, ale żeby jechać w tym kierunku, w którym się chce to trzeba nabrać pewnej prędkości - może ok. 10km/h. Czyli jak ktoś w terenie musi wolno to trudnym jest utrzymać precyzyjnie kierunek jazdy. Same ruszanie jest specyficzne i trzeba się tego troche nauczyć. Trwa to zaledwie kilka minut ale jednak jest zupełnie inaczej z nogami nieco do przodu - znowu problemy z utrzymaniem równowagi. I wreszcie małe przednie koło. Rzeczywiście są problemy z podjeżdżaniem na progi, krawężniki czy niebezpieczne dziury. Podrzucić przedniego koła nie sposób. Jedyną radą i to radykalną jest zamiana go na większe, proszę nie wyć z oburzenia - świetnie się sprawdziło. Zamocowałem koło 24 calowe i wszelkie wady ustąpiły. Już nie jest w swej linii tak piękny ale można się przyzwyczaić. O ciężarze zniewalającym nie wiedziałem bo jeżdżę równie a może nawet bardziej ciężkim. Sprzedawcy na stronach zachodnich czasami podają jego wagę i jest to ok. 17 kg. Czyli jak wypasiony trekking. Owszem w miarę przyzwoita waga to ok. 12-10 kg. Czyli grubo za dużo. Nie wiem dlaczego tak przewymiarowali. Dłuższy niż góral nie jest bo mierzy ok. 170 cm. Poza tym idea jest zrealizowana perfekcyjnie. Łatwe wsiadanie, duża widoczność, wygodna pozycja do jazdy. Chętnie porozmawiam z różnymi użytkownikami na temat możliwości ulepszenia tej dobrze zapowiadającej się konstrukcji. Link Zgłoś