Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    28 vs 26 cali ?

    30.11.05, 15:59
    Zamiaruję zakupić rower do jazdy w 70% miejskiej pozostałe trasy leśne i
    polne. Bez szaleństw, ponieważ muszę mieć rower taki, w ktorym bede jeździc w
    wyprostowanej pozycji - warunek konieczny. :-)
    Spodobał mi się ten właśnie (tylko w wersji dla kobiet):
    www.summit.pl/crossway.html
    wszystko mi się w nim właściwie podoba, oprócz... kół 28 cali. OK, świetnie
    będzie sie nim jezdziło po miescie, na pewno. Ale mam wątpliwości, czy takim
    rowerem bede mogla jeżdzic w terenie nie zawsze idealnie równym. najblizszy
    las ode mnie to puszcza kampinowska, a tam połowa tras to piach. no niby mnie
    przekonuje sprzedawca, ze mozna wymienic opony na inne i że to pomoże, ale mu
    nie wierze. już z samej racji wielkości kól, chyba nieco trudniej sie np.
    skręca (czy też się myle?) nigdy nie jeździłam rowerem z takimi duzymi
    kolami, wiec prosze o opinie.

    jest też inny rower, ktory by spełniał moje oczekiwania, koła ma 26 calowe,
    ale ten osprzet... zerknijcie:
    www.summit.pl/switchback.html
    a moze nie będąc hard userem - w ciagu roku moze przejazdzam 500-600 km- taki
    osprzet jest dla mnie wystarczający?

    a moze znacie odpowiedniki podobnych rowerów w innych firmach i mozecie
    polecić jakiś model? taki, żeby był do dostania jeszcze :-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: 28 vs 26 cali ? IP: *.icpnet.pl 30.11.05, 17:29
        Im większe koło tym łatwiej pokonuje się nierówności, z tym skręcaniem to zależy bardziej od ramy niż koła.

        do 28" można kupić gumy 1,9" - sam zwykle śmigam na niskoprofilowych 26x1,9" oponach w dość ciężkim terenie i nie narzekam (robie radykalnie większe dystanse/rok). Na wszystkim poza błotem jest spoko. Na błoto i suchy sypki piaseczek potrzeba opon które nie nadają się do niczego innego, na miasto zużyją się takie błyskawicznie a jazda po asfalcie to koszmar. (na 1,9" też się da, tyle znacznie wolniej a koła myszkują na boki)

        Generalnie z wyprostowaną pozycją w terenie i tak nie poszalejesz, oponki 1,6 są na gruntowe ścieżki idealne. Na miasto wręcz doskonałe dla typowego rowerzysty. Na kamienistych odcinkach i błocie będzie ciężko, ale w takie tereny zapuszczać się pewnie nie będziesz...

        różnicy pomiędzy 26" a 28" raczej nie odczujesz.
        Opony 2,0" i większe są do jazdy terenowej - po bezdrożach. Ścieżka to nie teren! 1,6" w zupełności wystarczy, a na asfalcie będzie duuużo lżej.

        Na tereny jakie jesteś w stanie pokonać z nawiązką wystarczy tego typu oponka
        cyklotur.pl/go/_info/?id=2976
        ale do tego co piszesz polecałbym raczej coś 1,5-1,6" z symbolicznym bocznym bieznikiem
        cyklotur.pl/go/_info/?id=2980
        cyklotur.pl/go/_info/?id=3126
        • Gość: wenecka dzięki Jacu :-) n/txt IP: *.netia.pl 01.12.05, 10:43
          • uruk-hai Re: 28" treking i grube opony 01.12.05, 12:56
            Bardzo sceptycznie odnoszę się do trekingów (sam mam rower szosowy i "górala")
            ale koleżanka swego czasu zakupiła rower Author Linea (rama "damska" CrMo) na
            kołach 28" - od tej pory opiekuję sie tym rowerem jak dzieckiem :)

            Wymieniłem w nich opony ( zresztą została już tylko rama z oryginału :) ), z
            braku onego czasu, tych doskonałych Schwalbe z linku Jacka, na 28" Maxxis Worm
            Drive 1,95 (mniej więcej) zupełnie są spoko, a zwłaszcza kosztują grosze,
            Hurricane poleciłbym raczej na wyprawy rowerowe, w każdym razie dalekie
            trasy... (zaręczam są świetne - mamy takie z żoną w swoim małym prywatnym
            servisie i czasem ich - ona - używa, 26" jednakowoż, bo to także "góral"). Ta
            pierwsza pozycja z linku Jacka do lasu i pola - to świetny wybór

            Byłem bardzo zaskoczony jak wspaniale rower trekingowy na kołach 28" pokonuje
            nierównośći na leśnych traktach! Grube opony i bardzo szeroki rozstaw osi
            powodują że biker czuje się na takim sprzecie wręcz komfortowo, oczywiście parę
            problemów może się pojawić w błocku ale naprawdę sporym, i piachu (ale to też
            takim po osie), rower nie ma amortyzatora z przodu, za to ma bardzo lekką,
            szeroka, giętą kierę Extasy która likwiduje wespół z grubą oponą przednią sporo
            drobnych wstrząsów atakujących łapki miłej koleżanki :)

            Pozdrawiam ciepło
            • wenecka Re: 28" treking i grube opony 01.12.05, 13:39
              o! to, co napisałeś mnie przekonuje już absolutnie. :-)))
              zatem o ile nie znajde czegoś jeszcze bardziej ładnego od tego pierwszego typu,
              to skonsumuję tę miłość od pierwszego wejrzenia i zakupie ten pojazd. :-)
            • uruk-hai Re: 28" treking i grube opony 01.12.05, 14:53
              :)

              więc poszukaj czegoś co nie ma tej śmiesznej sztycy amortyzowanej, zbędny gadżet
              a wazy więcej niż normalna alu sztyca, kierownica stalowa też swoje waży i w
              najbliższym czasie mozna ją sprzedać na allegro i kupć coś lżejszego z alu i
              najlepięj żeby była "gięta"

              amor z przodu nie jest niezbędny w takim rowerze, jak jest to trudno :), swoje
              waży a takie tańsze rozwiązania to nic dobrego, za takie pieniądze tylko na to
              można liczyć :) - lepiej już zwykły widelec, na pewno lżejszy ....

              poza tym mostek a-head też jakiś fajniejszy jest :) , niż to rozwiązanie z
              regulacją wysokości, tym bardziej że .. swoje waży :) : w każdym razie już dwa
              takie Tranz-X widziałem wykończone, no ale może to jakaś wada fabryczne, któż
              wie ...

              "Szukajcie a znajdziecie"
              • Gość: wenecka Re: 28" treking i grube opony IP: *.netia.pl 01.12.05, 15:01
                a tak, waga to kolejna rzecz, ktora mi przeszkadza. oglądałam tego authora, o
                ktorym pisałeś.
                na razie odwiedziałm dopiero 2 sklepy, czyli nie mam jeszcze żadnej skali
                porównawczej. w łikęd cos sobie pewnie jeszcze wynajde. jak bede miec
                watpliwości, to bede znów pytać, pozwolisz. :-)
                • uruk-hai Re: 28" treking i grube opony 01.12.05, 15:15
                  Author Linea to prawie jak VW Golf , produkują ten tower od pocżatku, ten o
                  którym pisałem to bodajże '98, jak mówiłem została z niego tylko rama,
                  wymieniłem mu wszystko , cały osprzęt prócz korby Deore i piast Deore(te się
                  sprawiają nadzwyczaj dobrze na przekór złej sławie) to LX/XT a obręcze to Mavic
                  224

                  W trakcie użytkowania, możesz wraz z przypływaem gotówki i zużywaniem się
                  części kupować i wymieniać na te lepszych grup, z czasem doprowadzi to do tego
                  że rower będzie jak ten z wyższej półki ... co ważniejsze będzie lżejszy i
                  mniej zawodny ...

                  Wbrew pozorom można zaiszczędzić i kilkogram wagi kupując sensowne opony, a
                  moze i więcej (napewno) wywalając stalową kierę i sztycę amortyzowaną,ta jeśli
                  jest tania (a pewnie jest) to i tak padnie ....
                  • Gość: wenecka Re: 28" treking i grube opony IP: *.netia.pl 01.12.05, 15:29
                    Uruk,
                    w takim razie moze jest sens w ogole zamówić składak? mam niedaleko siebie
                    takiego całkiem sprytnego gościa, co składa rowery, nawet z nim kiedyś
                    rozmawiałam na ten temat. tylko na co musialabym zwrócić uwagę? czego wymagać?
                    jak sprawdzić, że te czesci, ktore dał są tymi, ktore deklaruje, ze dał (jakoś
                    nie potrafie tak na gebe zaufac ludziom w takich przypadkach).
                    • drobo Re: 28" treking i grube opony 01.12.05, 15:55
                      no ja bym nie popadał w przesadę - zwłaszcza, jeśli nie masz ambicji
                      wyczynowych. Oferta na rynku jest na tyle duża, że zawsze coś sensownego można
                      wybrać. I bez paniki - te podzespoły w markowych bicyklach tak szybko nie
                      padają, jak można wnioskować z niektórych postów...

                      Bogdan
                    • uruk-hai Re: 28" treking i grube opony 01.12.05, 15:55
                      E tam, jak nie masz to chłopaka zaufania to kup rower w sklepie rowerowym, w
                      końcu nowy i na gwarancji...

                      W czasie użytkowania nabędziesz doświadczenia i w końcu sama będziesz
                      podejmować decyzję co sensownego kupić i wymienić

                      Ważne że na początku, jak się coś zepsuje to serwis ci winien usterkę usunąć, w
                      końcu gwarancja teoretycznie nie służy do wycierania pupy, nawet w naszym kraju

                      Zaręczam że za dwa-trzy lata sama sobie rower poskładasz ,np w oparciu o tą
                      ramę którą już będziesz miała i tu najważniejsza sprawa, musisz kupić rower na
                      takiej ramie która jest odpowiednia dla twojego wzrostu, elementy które
                      ci "podpadną" ale z powodów finansowych znalazły się w rowrze w końcu się
                      pozbędziesz i będziesz miała lepsze

                      Zresztą jeśli będziesz jeździła tylko w niedzielę kilka klilomtrów "do cioci"
                      to możliwe że będziesz jeździła takim rowerem całe życie i oprócz łańcucha i
                      ogólnie napędu etc.,niewiele się w nim zepsuje

                      Ja też mogłem poskładać rower żonie, na allegro można kupić dosłownie wszystko!
                      ale wybraliśmy opcję "ze sklepu" (Scott Kokomo)i z czasem wymieniłem w nim
                      wszyściutko do ostaniej śrubki (prawie), teraz to fantastyczna maszyna :)
                      • wenecka Re: 28" treking i grube opony 01.12.05, 16:12
                        własciwie to rozmawiałam z chłopakiem o stworzeniu roweru na nowej ramie takiej
                        damkowej, lekkiej, z przeniesieniem prawie całej reszty cześci z mojego
                        obecnego roweru (giant cold rock, 2001). ale stwierdziłam, ze juz chyba lepiej
                        kupic nowy, a nie bawic sie w jakies wymiany, etc. do chłopaka własnie mam
                        zaufanie, bo mi serwisował mój rower i robił to dobrze, na dodatek ma szereg
                        innych uług dodanych (nie mówiąc o uśmiechu :-)))), zawsze mi pomagał jak coś
                        mi sie działo z rowerem. więc jakby mi taki rower złożył, to nie miałby
                        wyjścia - musiałby serwisować.
                        tylko ja w ogole jestem nieufnym klientem i podejrzliwym. :-) zadaje 50 mln
                        pytań, zeby miec pewnośc, że dopasowałam produkt idealnie do moich potrzeb i
                        potem nie mieć dysonansu pozakupowego. :-)
                        • Gość: Jacu Re: 28" treking i grube opony IP: 62.21.70.* 01.12.05, 17:43
                          Z całym szacunkiem dla damek, ale to kiepska, pozbawiona ważnej rury konstrukcja. Żeby choć częściowo skompensować utratę sztywności związaną z brakiem górnej rurki reszta musi być dość pancerna - efekt: damki są cięższe.

                          Ale dlaczego ten rower ma być lekki, skoro przy wyprostowanej pozycji w żadnych wyścigach nie ma cienia szans. Do spokojnej jazdy waga nie robi zbytniej różnicy, utrudnia jedynie noszenie rowerka (damke i tak nosić niewygodnie).
                          Dodatkowe 2kg na podjazdach spowolni cię o jakieś 3%. Dla niedzielnego rowerzysty to chyba do przełknięcia... Oczywiście im lżej tym lepiej, ale nie przejmowałbym się tym zbytnio przy tego typu rowerze ;)
                          • Gość: wenecka Re: 28" treking i grube opony IP: *.netia.pl 02.12.05, 09:29
                            gdybym nie mieszkała na 3 piętrze bez windy, to istotnie, w nosie mialabym
                            wagę...
        • Gość: Jacu Re: 28 vs 26 cali ? errata IP: 62.21.70.* 01.12.05, 17:57
          Niestety te linki prowadzą już do innych produktów...
          • uruk-hai Re: 28 vs 26 cali ? errata 01.12.05, 18:07
            Ok ja się wypowiedziałem w sprawie w całej rozciągłości, wolę lżejsze rowery
            niż cięższe jak Jacu :)

            pozdr!
            • Gość: Jacu Re: 28 vs 26 cali ? errata IP: *.icpnet.pl 02.12.05, 11:17
              Nigdy by mi na myśl nie przyszło, żeby preferować rowery z nadwagą, piszę jedynie że nie zawsze to najistotniejszy parametr jakim należy się kierować.

              Miejska damka to nie sportowy rower, tym się dostojnie sunie...
              nieważne czy 14 czy 15kg i tak szybkie toto nie będzie, zresztą nie musi.

              Jak ktoś ma rasowy rower XC MTB czy szosówkę to waga jest kluczowa - więc stosuje się lekie i paskudnie drogie części, demontuje i skraca wszystko co się da, popmuje azot w koła i amorki...

              Ale dla miejskiej damki to jednak miej ważny problem... bardziej liczy się estetyka, funkcjonalność i "wygoda". Nikt nie montuje tam zamiast ciężkiej kanapy >100gramowych siodełek, nie demontuje błotników, osłon... do tego jeszcze kilogramowa blokada i przestronna sakwa na drobiazgi... Nie spotkałem jeszcze żadnego posiadacza damki który znałby jej wagę, choćby z dokładnością do 10gram czy nawet 100gram.

              Jak pisałem, im lżejszy tym lepiej, ale jeśli nie mamy sportowego zacięcia nie warto przesadzać w tej kwestii. Odchudzaie rowerów jest niezwykle kosztowne, rosną też koszty eksploatacji, większość bikerów-amatorów dla oszczędności używa swoich wychudzonych pojazdów niemal wyłącznie na starty - na codzień MTB 10-12kg w zupełności wystarczy.
          • Gość: wenecka Re: 28 vs 26 cali ? errata IP: *.netia.pl 02.12.05, 09:29
            szczesliwie zapobiegliwie wydrukowałam. :-)
            • uruk-hai Re: 28 vs 26 cali a waga 02.12.05, 10:42
              Drogi Jacu wybacz uszczypliwostkę ale miałem na myśli to:

              > gdybym nie mieszkała na 3 piętrze bez windy, to istotnie, w nosie mialabym
              > wagę...

              Dokładnie

              Moja żona właśnie badzo mi zazdrości tych 2 kg mniejszej wagi mojego rumaka, w
              końcu każdy z nas wnosi na trzecie pietro swój rower - w starej szwabskiej
              kamienicy - więc to tak jakby 4 piętro :)

              Jeździłem ostatnio rwerem o te 2 - 3 kg ciężym i super się jeździło po tych
              wartepach - jak czołgiem :))
              • Gość: Jacu Re: 28 vs 26 cali a waga IP: *.icpnet.pl 02.12.05, 12:06
                Spoko, nie mam nic do uszczypliwości.

                Co do noszenia, to naljepiej nosi się klasyczne ramy...


                Co do wagi OGÓLNIE wiele osób nie zdaje sobie sprawy ile kosztuje 1tyś km na takim w miarę lekkim, powiedzmy 8kg MTB. To nie tak, że raz się wyda kupe kasy na rower i jest fajnie. W przypadku MTB zejście poniżej 10kg wymaga kosztownych, szybko zużywających się i delikatnych części. Warto wiedzieć w co się człowiek pakuje kupując lekkie cacko, ile setek kosztuje tryb mechanizmu korbowego...

                Ten problem raczej w przypadku damki nie wystąpi, po prostu błotniki, wygodne siodełko, lampki,osłonki swoje ważą. Alu rama przy braku amorków to kiepski pomysł, stal - szczególnie CroMo - jest dużo lepsza, ale też więcej waży.
                Po mojemu w użytkowym rowerze nie można poświęcić jego cech użytkowym dla zbicia wagi... a każdy dodatek waży - tyle na ten temat.

                Ja ze swoim rowerkiem już nieraz dymałem biegiem na szczyt wieżowca i spowrotem w ramach rozgrzewki...
                • Gość: wenecka Re: 28 vs 26 cali a waga IP: *.netia.pl 02.12.05, 14:04
                  > Ja ze swoim rowerkiem już nieraz dymałem biegiem na szczyt wieżowca i
                  spowrotem
                  > w ramach rozgrzewki...

                  to żałuje, że nie jesteś moim sąsiadem, bo bym Ci zostawiała mój rower do
                  dymania na 3 piętro w ramach owej rozgrzewki. :-) i nie przejmowała się wtedy
                  ową wagą.
                  zgodze sie absolutnie, że waga nie jest na I miejscu, ale też istotna.
        • uruk-hai Re: 28 vs 26 cali ? 12.12.05, 12:56
          www.allegro.pl/show_item.php?item=76111350
      • onioni Re: 28 vs 26 cali ? - idealne rozwiazanie 08.12.05, 00:02
        idealnie rozwiązanie to rower
        z tyły 28 cali * 1,75 (45 mm)
        i z przodu 26 cali * 1,95 (50 mm)

        z przodu amorek 50-80 mm.
        I masz rower na wszystkie trasy, uniwersalny jak żaden inny na świecie.
        Tylnie więsze koło łagodzi nierówności i zapewnia więsza prędkość,
        zas przednie mniejsze zmniejsza wagę (wazy mniej niż 28 cali przy tej samej
        grubosci) i jest bardziej sztywne, więc pewniej można najeżdżać na przeszkody,
        tym bardzej że amorek z przodu.

        Najlepiej więc kupić rower 28 cali, i w przód dac 26 cali - no ale musi być
        hamulec tarczowy z przodu, bo inaczej nie da rady :-D

        No i masz jeszcze jedną zaletę, taki rower się wyróznia, a takich złodzieje nie
        lubią :)

        pozdro
        zobacz.glt.pl
      • uruk-hai Re: 28 vs 26 cali ? 10.12.05, 00:53
        Z cyklu "Pomysłowy Dobromir" ...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka