freaky_mati
15.02.06, 12:23
Przypadkiem znalazlem na glownej stronie portalu...
Moze bardziej o samochodach niz o rowerach, ale moze z powodow finansowych
przybedzie nam wiecej dwoch kolek. ;)
Pozdrawiam rowerowo,
Mati
"Fura i awantura
Bartłomiej Ciszewski 15-02-2006, ostatnia aktualizacja 14-02-2006 22:04
Sprzedaż samochodów leci na łeb na szyję. Polacy nie chcą ich kupować. - Bo
po co - pyta muzyk Lech Janerka, zdeklarowany wróg motoryzacji. - Auto to
najwspanialszy wynalazek - ripostuje Krzysztof Hołowczyc
Producenci i właściciele salonów załamują ręce. - Jeszcze nigdy nie
sprzedawaliśmy tak mało samochodów. To prawda. W zeszłym roku kupiliśmy tylko
235 tys. nowych pojazdów. To aż o jedną czwartą mniej niż rok wcześniej -
donosi raport firmy badającej rynek motoryzacyjny JATO Dynamics. Pod względem
sprzedanych aut dogoniły nas nawet Węgry i Rumunia, a więc kraje kilkakrotnie
mniejsze od Polski.
- Największym problemem są wysokie podatki - mówi Robert Wasilewski, dyrektor
krajowy JATO Dynamics Polska. - Ludzie, których teoretycznie byłoby stać na
zakup nowego auta, zostawiają fiskusowi aż 40 proc. swoich dochodów i nie
mogą sobie pozwolić na luksus zmiany samochodu. A przeciętny nowy pojazd już
w ciągu pierwszych trzech lat traci połowę wartości. Dlatego wolimy używane
auta sprowadzane z Zachodu albo żadne.
Zwolennikiem tego drugiego rozwiązania jest np. Paweł, informatyk z
Warszawy. - Nawet jeśli codziennie woziłbym się taksówką, będzie to mnie
mniej kosztować niż podróż własnym autem - twierdzi.
Wszystko sobie dokładnie policzył. Dojazd kosztowałby go ok. 30 zł dziennie,
czyli 11 tys. zł rocznie. Tymczasem nowy samochód średniej klasy, równie
wygodny jak taksówki, kosztuje ok. 40 tys. zł. Do tego Paweł musiałby
zapłacić obowiązkowe ubezpieczenie (ok. 3,5 tys. zł). Oczywiście dochodzą
jeszcze koszty benzyny - ok. 4 tys. rocznie. Czyżby więc samochody naprawdę
przestały się opłacać?"
URL: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3164324.html