Gość: Agnes
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.05.06, 09:45
W jakich najbardziej dziwnych, nietypowych sytuacjach/porach dnia zdarzało wam
się jeździć?
Ja, jako że jestem typowym śpiochem, przeważnie jeżdżę w godzinach
popołudniowych. Ale ostatnio zdarzyło mi się nie spać w nocy, więc
postanowiłam skoro świt wyruszyć na rower. Klimacik odjechany: w mieście
cicho, prawie żadnego samochodu, ciemno. Ale jak wjechałam do lasu, pomalutku
słonko wstawało zza drzew. I ten widok parującego, porannego jeziorka...
Wam zdarzało się jechać w nietypowych warunkach? Pytanie raczej nie skierowane
do tych, co siedzą 24h/dobę na siodełku :)