Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ZAKŁADANIE SZPRYCH

    26.03.03, 19:21
    Czy przy zakładaniu szprych, trzeba je trochę wyginać i potem prostować, czy
    jak się domyślam jest jakiś inteligentniejszy sposób ?

    Acha/aha i jeszcze jedno pytanie...czy niewycentrowane koło może odpaść
    podczas jazdy ?

    Obserwuj wątek
      • frene Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 27.03.03, 12:03
        Nikt z Was nie zmieniał szprych?
      • skuter70 Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 27.03.03, 12:11
        troche trzeba wygiac w luk ale to nie znaczy, ze do tego stopnia zeby powstalo
        jakies widoczne zalamanie

      • stefan4 Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 27.03.03, 13:25
        frene:
        > Czy przy zakładaniu szprych, trzeba je trochę wyginać i potem prostować, czy
        > jak się domyślam jest jakiś inteligentniejszy sposób ?

        Pytanie jest tak dziwne, że zamurowało wszystkich na dłuższy czas. Tej
        trudności nigdy nie zauważyłem. To się jakoś robi myśląc o czymś innym, nie
        pamiętam jak. Też to jakoś zrobisz i nie zauważysz.

        Natomiast problemy będziesz mieć takie:
        (1) Możesz pomylić sposób zaplatania. Jeśli wymieniasz tylko jedną szprychę, to
        pół biedy, ale jeśli większość, to lepiej przedtem starannie to przemyśl i zrób
        sobie rysunek. Gdybyś chciał ZMIENIĆ przeplot, to musisz dobrze wiedzieć co
        robisz i dlaczego; oraz musisz mieć szprychy innej długości.
        (2) Jeśli wymieniasz szprychę z tylnego koła od strony zębatki, to przedtem
        musisz odkręcić tryby.
        (3) Główną trudnością jest potem właściwe wycentrowanie koła. Skoro w ogóle
        chcesz wymieniać szprychy, to widać stare Ci popękały. A jeśli tak, to być może
        masz zwichrowaną obręcz. Przed całą operacją staraj się ją z grubsza
        doprowadzić do kształtu okręgu, do glancu zrobisz to potem szprychami. I życzę
        pasjonujących dwóch godzin naciągania szprych po ćwierć obrotu na raz.

        frene:
        > Acha/aha i jeszcze jedno pytanie...czy niewycentrowane koło może odpaść
        > podczas jazdy ?

        Nie słyszałem o takim przypadku. Dlaczego miałoby odpadać, skoro jego ośka jest
        dobrze przykręcona do ramy? Natomiast może ocierać o klocki hamulca, co zmusza
        do poluzowania linki hamulca z fatalnym skutkiem dla skuteczności hamowania.
        Jeśli ma silne bicie promieniowe, to może dawać wyczuwalne szarpnięcia w górę i
        w dół w czasie jazdy (efekt zajączka
        • frene Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 27.03.03, 15:28

          > Natomiast problemy będziesz mieć takie:
          > (1) Możesz pomylić sposób zaplatania. Jeśli wymieniasz tylko jedną
          szprychę, t
          > o
          > pół biedy, ale jeśli większość, to lepiej przedtem starannie to przemyśl i
          zrób
          > sobie rysunek.


          My kobiety sobie wszystko ułatwiamy...po cholerę mi rysunek...wystarczy mi
          spojrzeć na drugie koło :)))



          Gdybyś chciał ZMIENIĆ przeplot, to musisz dobrze wiedzieć co
          > robisz i dlaczego; oraz musisz mieć szprychy innej długości.
          > (2) Jeśli wymieniasz szprychę z tylnego koła od strony zębatki, to przedtem
          > musisz odkręcić tryby.


          Chcesz mnie zniechęcić?
          :)))


          > (3) Główną trudnością jest potem właściwe wycentrowanie koła. Skoro w ogóle
          > chcesz wymieniać szprychy, to widać stare Ci popękały. A jeśli tak, to być
          moż
          > e
          > masz zwichrowaną obręcz. Przed całą operacją staraj się ją z grubsza
          > doprowadzić do kształtu okręgu, do glancu zrobisz to potem szprychami. I
          życzę
          > pasjonujących dwóch godzin naciągania szprych po ćwierć obrotu na raz.


          Obręcz jest w porządku...ja to mam szczęście:)))


          > frene:
          > > Acha/aha i jeszcze jedno pytanie...czy niewycentrowane koło może odpaść
          > > podczas jazdy ?
          >
          > Nie słyszałem o takim przypadku. Dlaczego miałoby odpadać, skoro jego ośka
          jes
          > t
          > dobrze przykręcona do ramy? Natomiast może ocierać o klocki hamulca, co
          zmusza
          > do poluzowania linki hamulca z fatalnym skutkiem dla skuteczności hamowania.

          To już odczułam w postaci całkowitej BEZSKUTECZNOŚCI HAMULCA:)


          > Jeśli ma silne bicie promieniowe, to może dawać wyczuwalne szarpnięcia w
          górę i
          > w dół

          Ja mam wyczuwalne szarpnięcia, z tym ,że raczej "na boki" :)

          w czasie jazdy (efekt zajączka
      • spector1 Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 27.03.03, 15:05
        Ja tez mam problem z zalozeniem szprychy.Dotyczy to roweru komunijnego,
        ktory wczesniej tak krytykowalem.Oczywiscie przyczyna jest "obrecz" stalowa.
        Przyczyna - wpadlem kilka razy w mniejsze dziurki w asfalcie.W identycznej
        sytuacji nigdy nie pekla mi szprycha w kole z obrecza mavic,campagnolo czy
        spinergy.Czasami dziura byla tak duza,ze wyskoczyl licznik pod wplywem wstrzasu
        a kola nawet nie zmienily profilu.Zmiana profilu jest dla mnie "bicie" pionowe
        lub poziome wieksze niz 0,5 mm. Obrecz komunijna da sie wycentrowac z
        dokladnoscia do 2 mm.
        Pekla szprycha w tylnym kole od strony zebatki.Zebatka nietypowa nie da sie
        jej odkrecic.Jak zalozyc szprycze bez odkrecania zebatki? Czy jest to mozliwe?
        Pozdrowienia
        • stefan4 Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 27.03.03, 17:15
          spector1:
          > Pekla szprycha w tylnym kole od strony zebatki.Zebatka nietypowa nie da sie
          > jej odkrecic.Jak zalozyc szprycze bez odkrecania zebatki? Czy jest to mozliwe?

          Chyba nie jest. Ale co to znaczy, że nie da się odkręcić zębatki? To jak ją
          zamontowali w fabryce? Za pomoca uderzenia kafarem? Ja myślę, że dobry
          fachowiec za drogie pieniądze odkręci...

          - Stefan
          • spector1 Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 02.04.03, 21:46
            stefan4 napisał:

            > spector1: Pekla szprycha w tylnym kole od strony zebatki.Zebatka nietypowa
            > nie da sie jej odkrecic.Jak zalozyc szpryche bez odkrecania zebatki?
            > Czy jest to mozliwe?
            >
            > Chyba nie jest. >
            > - Stefan

            Pytanie bylo podchwytliwe.Jest to mozliwe.Od strony zebatki po odpowiednim
            wygieciu szprychy,wykorzystujac przeswit miedzy koronkami zakladalem szpryche.
            Musialem pozniej szpryche prostowac.Gdy pekla nastepna zakladalem podobnie.
            Z gratami komunijnymi do mojego sklepu,ktory prowadzi byly zawodowiec nie
            jezdze.Nie chce sie kompromitowac. Najtansze rowery ma on w granicach $500.
            Z drugiej strony zdopingowales mnie.Przygladnalem sie zebatce.Jest to kaseta a
            nie wolnobieg jako sadzilem. Odkrecilem najmniejsza zebatke,zdjalem koronki i
            zdemontowalem wszystkie szprychy aby sprawdzic stan kolnierza piasty.
            Jakos dziwnie szprychy pekaly co 200km.Okazalo sie,ze przyczyna byly wyrobione
            otwory w kolnierzu piasty,ktore mialy ksztalt owalny oraz w samym kolnierzu
            odcisniete byly szprychy jak w plastelinie w postaci rowkow.
            W rezultacie szprychy byly jak w imadle, nie pracowaly prawidlowo mimo
            odpowiedniego ich naciagu - w rezultacie kolo bylo twarde. Zaplotlem kolo
            szprychami w odwrotnym kierunku.Kolo zachowuje sie obecnie zupelnie inaczej,nie
            jest takie twarde,zdalo tez test jazdy po dziurach,nie ma prawa peknac szprycha.
            Jasno widac jakiej klasy sa piasty rowerow komunijnych.
            Zaplesc prawidlowo szprychy nie jest latwo.W zaplecionym kolo (identyczne
            szprychy,piasty i obrecze)przez dobrego fachowca szprychy nie beda pekac
            nawet po przebiegu kilkudziesieciu tys km.W amatorskim kole beda pekac kilka
            razy w roku i beda wymagac ciaglego centrowania.
            Dlatego jesli ktos ma solidne kolo i wie kto je zaplatal najlepszym rozwiazaniem
            jest dac je do zaplecienia tej osobie a samemu nie grzebac.
            Czasami do takich osob jest kolejka - w sezonie trzeba czekac miesiac czy
            dluzej.Poniewaz, kazdy dobry biker ma min 2 zestawy kol dlatego woli poczekac.
            Pozdrowienia



            • lcx Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH - ku przestrodze 08.04.03, 23:52
              tak, tak, zdecydowanie odradzam wszystkim niewprawionym samodzielne zaplatanie
              szprych. swego czasu postawnowiłem wymienić piastę w tylnym kole i przy okazji
              wycentrować zabójczo krzywe koło. zaplatałem szprychy kilka godzin. udało się.
              po przejechaniu ok 15 km zaczęły pękać szprychy. niezrażony kontynuowałem
              wycieczkę. po ok 70 km pękła większość szprych i nie dało się jechać. ostatnie
              kilka km pokonałem pieszo. następnie kupiłem nowe koło.
            • adliszew Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 18.04.03, 00:01
              Ja nie mogę, ciągle ktoś pisze, że "koła składane przez fachowca". A oni tam w
              sklepach jak czegos nie mogą zrobić to biorą młotek 2 kg i dają nim radę. Po
              prostu jest kilka zasad, i jak ktoś trochę myśli to nie da ciała. Najgorszy
              problem z zaplataniem kół to MZ dobór szprych odpowiedniej długości. Ponieważ
              nie składam dziennie kilku kół, jestem w stanie jakoś wytrzymać to, że o
              długość szprych pytam się gościa w sklepie. W każdym razie jakiś tam zakres
              tolerancji jest.
              Chciałem jeszcze skomentować "dwie godziny na podkręcanie po pół obrotu". Jak
              odkszałcenie obręczy jest duże, to się wtedy kręci więcej niż pół obrotu. A pod
              koniec jest ćwierć obrotu nawet, jak do koła jest hamulec obręczowy. Mnie tam
              samo zaplecenie z wycentrowaniem zajmuje tak nie przymierzając godzinę-półtora.
              Ale ludzie w serwisach robią to szybciej, dokładniej może, drożej na pewno.
              Aha, ja widziałem wiele naprawdę kilkanaście przynajmniej piast,
              nienajgorszych wszakże, takich po rozpleceniu koła. I bardzo często szprycha
              pozostawiała odcisk. Było to tak, że odcisk zaczynał się na otworze. To chyba
              potrzeba by piasty ze stalowymi kołnierzami, żeby czegoś takiego nie było. Albo
              szprychy aluminiowe :-) .
              No i na temat zakładania szprych bez zdejmowania kasety ( wiem że teraz
              dyskusja będzie czysto teoretyczna ) : słyszałem o patencie takim, żeby wziąć
              dłuższe szprychy i obciąć łepek i zrobić haczykowate zagięcie. Ale to z czasów
              Rometa, w górskich raczej to by nie wytrzymało...
              • migusim Re: ZAKŁADANIE SZPRYCH 18.04.03, 11:00
                adliszew napisał:

                >
                > Ale ludzie w serwisach robią to szybciej, dokładniej może, drożej na pewno.
                > Aha, ja widziałem wiele naprawdę kilkanaście przynajmniej piast,
                > nienajgorszych wszakże, takich po rozpleceniu koła. I bardzo często szprycha
                > pozostawiała odcisk. Było to tak, że odcisk zaczynał się na otworze. To
                chyba
                > potrzeba by piasty ze stalowymi kołnierzami, żeby czegoś takiego nie było.
                Albo
                >
                > szprychy aluminiowe :-) .

                Cześć

                Kolega ostatnio składał koła w Ixie na Żoliborzu.Podobno byli na szkoleniu w
                Szwajcarii i teraz przy zaplataniu koła zakładają mosiężną (?) podkładkę żeby
                nie powstawało wgłębienie na piaście od szprychy.

                Pozdrawiam Michał

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka