tvtotal2 16.11.06, 07:35 tinyurl.com/ykj32r Do tragedii doszło z dala od centrum. W Miedzeszynie na ul. Przewodowej kierowca opla śmiertelnie potrącił 62-letnią rowerzystkę. Link Zgłoś Obserwuj wątek
roweroraffi Re: [znowu...]['] Miedzeszyn, starsza pani 16.11.06, 10:45 Młody kierowca wjechał na tory, młody kierowca ściął latarnię, młody kierowca to, młody tamto... ten system szkolenia kierowców pozbawiony badań predyspozycji psychicznych, psychotechnicznych i nastawienia całego kursu na bezpieczeństwo ruchu drogowego (np nikt kierowcom nie mówi jak działa ABS, że ESP nie oszuka praw fizyki itp) powoduje, że na drogach jeżdżą sami młodzi gniewni, którym dawanie samochodu to jak dawanie broni szympansowi. Link Zgłoś
rkcb Szkolenie kierowców 18.11.06, 08:58 Problemem jest nie tylko złe nauczanie, ale tez to że się za późno zaczyna. Kierowców powinno się zaczynać uczyć w wieku 15 lat, a od 16 roku życia dawać prawa jazdy upoważniające do prowadzenia w towarzystwie dorosłych. W wieku 18 lat egzamin i dopiero wtedy możliwość samodzielnej jazdy. Mogła by to robić szkoła - zamiast nauki religii (2 godziny tygodniowo). Ale to nie w tym zkatolałym kraju gdzie uczy się bajek, zamiast czegoś co mogło by ocalić życie. Link Zgłoś
roweroraffi Re: Szkolenie kierowców 18.11.06, 09:48 rkcb napisał: > Problemem jest nie tylko złe nauczanie, ale tez to że się za późno zaczyna. > Kierowców powinno się zaczynać uczyć w wieku 15 lat, a od 16 roku życia dawać > prawa jazdy upoważniające do prowadzenia w towarzystwie dorosłych. 15-16 lat to stanowczo za późno. Poznawanie 'tajników' ruchu drogowego powinno się zaczynac już w przedszkolu. Później w podstawówce był kontynuowane możliwością zdawania na kartę rowerową i dojeżdżania rowerem do szkoły (inaczej po co komu karta), później dać możliwość w wieku 15-16 lat zdawania na prawko A lub B ale z ograniczeniami co do np pojemności skokowej silnika, czy mocy (żeby młodzi nie szaleli), jak również innymi obostrzeniami (np świetnie sprawdza się zakaz jazdy w weekendowe wieczory, czy przewożenia osób w wieku <26lat, bo to zachęca do szaleństw). W tym czasie za pierwsze wykroczenie powinno się dawać mandat, za drugie iść na obowiązkowy kurs doszkalający traktujący o bezpieczeństwie, a za trzecie zaczynać cały proces zdobywania prawka od nowa. Po powiedzmy 2 latach takiej jazdy zdawałoby się jeszcze jeden test teoretyczny i praktyczny (rozszerzony względem pierwszego) i dostawało prawko. > W wieku 18 > lat egzamin i dopiero wtedy możliwość samodzielnej jazdy. Jestem za egzaminem zależnym nie od wieku a od momennt dostania prawka 'niepełnego'. Np dwa lata od dostania prawka z obostrzeniami. Bo fakt, że zdaje się prawko dopiero w wieku 18 lat nie znaczy, że wie się więcej niż w wieku 16 lat, czy że jest się bardziej stabilnym emocjonalnie i gotowym psychicznie do takiej odpowiedzialności (mało kto zwraca na to uwagę, że prowadzenie 1,5 tony to odpowiedzialność. A tym mozna zabić). > Mogła by to robić > szkoła - zamiast nauki religii (2 godziny tygodniowo). Ale to nie w tym > zkatolałym kraju gdzie uczy się bajek, zamiast czegoś co mogło by ocalić życie. Zgadzam się. Nauczanie wychowania komunikacyjnego u nas w zasadzie nie istnieje. Są jakieś akcje, czasem Policjant przyjdzie do szkoły, ale brak rozwiązań systemowych, kompleksowych. A potem ludzie nie wiedzą, ze idąc poboczem to trzeba mieć odblaski, że rower w nocy powinien mieć oświetlenie, że nie staranuje się TIRa osobówką i że ABS, czy ESP nie oszukują praw fizyki (dziś o nich w ogóle się nie mówi na żadnych kursach! I ludzie uważają potem, że ABS skraca drogę hamowania.) Link Zgłoś