Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [tech]oświetlenie diodowe na dynamo

    14.12.06, 15:14
    czy wiecie, gdzie można dostać zestaw oświetlenia diodowego współpracujący z
    dynamem w piaście(u Ewcik widziałem na polach mokotowskich na pikniku z
    okazji dnia ziemi taką tylną migającą lampkę diodową) Czy dobrze mi się
    wydaje, że diody się nie przepalają tak jak żarówki? Czy są dostępne również
    przednie lampki diodowe na dynamo?
    Obserwuj wątek
      • olewator2 Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 14.12.06, 15:38
        Jak sobie zbudujesz to będziesz miał:)
        Jest tylko jeden problem, djody są półprzewodnikami, a z dynamo masz prąd zmienny.
        Teorytycznie będą ci po prostu migać.
        • olewator2 Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 14.12.06, 15:54
          No cyba że byś podłączył jeszcze akumulator i zestaw prostowniczy, do ładowania
          akumulatora. Do prostowania prądu użyjesz djod i gitarka:D
          • roweroraffi Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 14.12.06, 17:19
            olewator2 napisał:

            > No cyba że byś podłączył jeszcze akumulator i zestaw prostowniczy, do ładowania
            > akumulatora. Do prostowania prądu użyjesz djod i gitarka:D

            Po co od razu akumulator? Drobne kondensatory wystarczą, przy diodach zużycie
            prądu nie jest duże, a to nie musi mrugać długo na postoju. Poszukaj na
            najbliższej Masie Gościa na poziomie długim, brążowym, czy takim wypranym
            pomarańczowym... On ma ledy i dynamo własnej roboty... dynamo jest trzyfazowe,
            jest system prostowniczy jakieś systemy antyprzepaleniowe, prostownicze itp...
            kawał porządnej roboty. Podobno Jego pomysł drukowano w jakims czasopiśmie
            technicznym, tylko nie pamiętam w którym.

            Mozna tez kupić (nie w Polsce) przednie lampy diodowe na dynamo z prostownikiem
            zabudowanym już w lampie. Cena spora, nazwy nie pomnę... Tylne zaś są i w Polsce
            dostępne, poszukaj (np Kettler wiem, ze miał diodowe oświetlenie z tyłu i
            przodu)... Choć zdecydowanie lepiej i taniej samemu - trzeba mieć lutownicę,
            trochę spokoju i wytrwałości i wolne niedzielne poranki by móc pojechać na
            wolumen po elementy i schematy ewentualnie ;-)
            • marcin.jackowski Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 14.12.06, 18:02
              > Mozna tez kupić (nie w Polsce) przednie lampy diodowe na dynamo z prostownikiem
              > zabudowanym już w lampie.

              To ma oczywiście sens tylko przy ładowaniu kondensatora w roli retencyjnej.
              Inaczej - zbędna komplikacja, koszt i straty mocy.
              Najprostszy układ bez podtrzymania to dwie równoległe gałązki po kilka
              przeciwstawnie spolaryzowanych diod + opornik ograniczający prąd.
              Mam taki z tyłu, diody z podświetlacza wskaźników samochodu.

              > Teorytycznie będą ci po prostu migać.

              Ale na tyle szybko, że niezauważalnie (> 25 Hz)
              Przy połączeniu j.w. diody świecą na przemian i wypadkowe światło jest w miarę
              stałe.

              > Czy dobrze mi się wydaje, że diody się nie przepalają tak jak żarówki?

              Pod odpowiednio dużym napięciem przepala się wszystko ;-)
              A dioda nie mająca własnej rezystancji nawet pod niedużym, jeśli zapomni się o
              szeregowym oporniku ograniczającym.

            • tomjani Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 29.12.06, 12:08
              roweroraffi napisał:

              > Po co od razu akumulator? Drobne kondensatory wystarczą, przy diodach zużycie
              > prądu nie jest duże, a to nie musi mrugać długo na postoju. Poszukaj na
              > najbliższej Masie Gościa na poziomie długim, brążowym, czy takim wypranym
              > pomarańczowym...

              To niewątpliwie o mnie! ;-)

              > On ma ledy i dynamo własnej roboty... dynamo jest trzyfazowe,

              Ściślej mówiąc, dynamo jest wykonane w kooperacji: wirnik wraz z osią i rolką
              pochodzi od sowieckiego dynama 7,5V 5W (tych parametrów nie należało traktować
              poważnie!), p. Marek Żemis wykonał obudowę z łożyskami tocznymi, ktoś inny
              wyciął zaprojektowane przeze mnie blachy stojana, ja natomiast uzwoiłem stojan
              i złożyłem całość.

              > jest system prostowniczy jakieś systemy antyprzepaleniowe, prostownicze itp...

              Jest prostownik - trójfazowy na sześciu diodach Schottky'ego, oraz przetwornica
              podwyższająca napięcie z dynama, dzięki czemu diody zaczynają się świecić już
              przy minimalnej prędkości. Kontrolowany jest pobór prądu z dynama, dzięki czemu
              optymalnie wykorzystuje się moc jaką dynamo zdolne jest dostarczyć przy
              określonej prędkości. Moc diod (5 białych i 1 czerwona, wszystkie po 1W)
              przewższa moc jaką może dostarczyć dynamo, niemniej jednak istnieje
              ograniczenie prądu diod, na wypadek bardzo szybkiej jazdy. Jest też dioda
              Zenera likwidująca przepięcia z dynama - przede wszystkim w sytuacji awaryjnej,
              gdyby oderwał się przewód zasilający diody.

              > kawał porządnej roboty.

              Ale już przestarzały bo Sroczka zmobilizowała mnie do wykonania systemu z
              kondensatorem podtrzymującym ;-). Projekt jest już praktycznie gotowy, niejasne
              tylko czy kondensator (1F (farad!) 5,5V przewidziany zasadniczo do podtrzymania
              pamięci w komputerach (a więc do pracy przy niskim poborze prądu) nie ulegnie
              przedwczesnemu zużyciu. W takim wypadku należałoby zastosować kondensator o tej
              samej pojemności, ale niskooporowy. Niestety jest on kosztowny (ponad 100zł w
              Elfie). Na razie wykonałem pierwszą próbę z tym co mam: po prostu naładowany z
              baterii kondensator podłączyłem do odpiętych od dynama końcówek mojej
              przetwornicy. Działało!

              > Podobno Jego pomysł drukowano w jakims czasopiśmie technicznym, tylko nie
              > pamiętam w którym.

              To był "ubogi krewny" tego co mam obecnie. Chodziło o diodową lampkę tylną
              zasilaną z dynama. Skonstruowałem ją gdy tylko pojawiły się u nas pierwsze
              cerwone diody o wysokiej wydajności z GaAlAs (poprzednie wykonane z GaAsP
              nadawały się co najwyżej jako wskaźniki audycji stereofonicznej w
              radioodbiorniku), a pierwsze diodowe bateryjne lampki (znacznie słabsze od
              mojej) zaczynały trafiać do sklepów. Pomysł polegał na zasilaniu diod z
              prztwornicy, zamiast powszechnie stosowantych rezystorów, dzięki czemu tylna
              lampka świeciła z pełną mocą już przy minimalnej prędkości jazdy, przy większej
              zaś unikało się strat mocy w rezystorach. Nie było natomiast precyzyjnej
              kontroli prądu pobieranego z dynama; było to zresztą zbędne bo i tak główne
              obciążenie stanowiła żarówka lampki przedniej. Opis lampki znajduje się
              w "Elektronice Praktycznej" nr 6/1994 a także w "Młodym Techniku" nr (chyba)
              12/1994. Została ona wykonana w liczbie kilkudziesięciu egzemplarzy, w obudowie
              tylnej lampki od motoroweru (za radą Marka Utkina). Była testowana m.in przez
              dawny Klub Pojazdów Alternatywnych.
              >
              > Mozna tez kupić (nie w Polsce) przednie lampy diodowe na dynamo z
              > prostownikiem zabudowanym już w lampie. Cena spora, nazwy nie pomnę... Tylne
              > zaś są i w Polsce dostępne, poszukaj (np Kettler wiem, ze miał diodowe
              > oświetlenie z tyłu i przodu)...

              A swoją drogą byłbym ciekaw, "jak to robią inni"...

              > Choć zdecydowanie lepiej i taniej samemu - trzeba mieć lutownicę,
              > trochę spokoju i wytrwałości i wolne niedzielne poranki by móc pojechać na
              > wolumen po elementy i schematy ewentualnie ;-)

              Jeśli to ma być z przetwornicą - i "lekka ręka" się przyda, zwykle trzeba
              spętać te kilkadziesiąt zwojów drutu na karkasie.
              • gromanik Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 29.12.06, 12:19
                > Mozna tez kupić (nie w Polsce) przednie lampy diodowe na dynamo z
                > prostownikiem zabudowanym już w lampie. Cena spora, nazwy nie pomnę... Tylne
                > zaś są i w Polsce dostępne, poszukaj (np Kettler wiem, ze miał diodowe
                > oświetlenie z tyłu i przodu)...

                tu jest przednia diodowa na dynamo Lumotec

                www.cyklotur.com/x_C_I__P_53053074-53010001__PZTA_0.html
                • tomjani Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 29.12.06, 13:30
                  gromanik napisał:

                  > tu jest przednia diodowa na dynamo Lumotec

                  Mało mówi: "maksymalna moc świecenia to 16 lux". Natężenie oświetlenia
                  powierzchni? Jakiej? W jakiej odległości od lampy? Bardziej miarodajny byłby
                  choćby strumień światła (w lumenach). Może się pomylili - ale 16 lumenów to nie
                  tak wiele. Zwykła żarówka (klasyczna) 6W 2,4W wytwarza 254 lumeny. Białe diody
                  cechują się wydajnością 20-25lm/W (bywa że więcej), a więc przy znamionowej
                  mocy 2,4W można by osiągnąć minimum 50lm. Ale tego niedasie osiągnąć przy
                  zasilaniu z dynama pojedynczej diody przez rezystor...
                  • matolek26 Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 29.12.06, 15:58
                    porownanie lampek i ich modyfikacji
                    www.enhydralutris.de/Fahrrad/Goniometer/Gegenueberstellung_neu.html
                    tomjani pytanie do ciebie czy wykonujesz przetwornice step-down constant current?
                    • matolek26 Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 29.12.06, 16:16
                      www.fa-technik.adfc.de/Komponenten/Scheinwerfer/vergleich.htm
                    • tomjani Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 31.12.06, 15:06
                      matolek26 napisał:

                      > tomjani pytanie do ciebie czy wykonujesz przetwornice step-down constant
                      > current?

                      "Constant current" tak (sprzężenie prądowe z małego rezystorka włączonego w
                      szereg z diodami), ale nie step down lecz step up. Dzięki temu już minimalne
                      napięcie (od 1V wzwyż) wystarczy aby zaświecic diody. Jeśt ich na tyle dużo że
                      dynamo nie wygeneruje napięcia mogącego zaświeci dioody bez pośrednictwa
                      przetwornicy (co groziłoby ich uszkodzeniem). Prąd pobierany z dynama jest
                      proporcjonalny do napięcia (co zapewnia pracę w warunkach zbliżonych do
                      dopasowania energetycznego). Dopiero gdy prąd diod zbliży się do maxymalnego
                      dopuszzalnego, włącza się "constant current".
                      • matolek26 Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 31.12.06, 17:51
                        Na jakim układzie masz tą przetwornice i co nią zasilasz (Uout, Iout)
                        Ja myślałem o zasilaniu dla LuxeonaK2 i nie chodzi mi o wyciskanie z niego maxa
                        No i fajnie jak by była regulacja jasności nawet na potencjometrze
                        Miało by to być swiatełko zasilane raz baterią Li-ion raz dynamem
                        • tomjani Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 02.01.07, 08:43
                          matolek26 napisał:

                          > Na jakim układzie masz tą przetwornice i co nią zasilasz (Uout, Iout)

                          Właściwą przetwornicę stanowi jednotranzystorowy generator samodławny. Bywa on
                          często używany do zasilania świetlówek z baterii (zapalanych "na zimno")- ale
                          takie zastosowanie jest niepoprawne technicznie (szybkie niszczenie elektrod i
                          zaczernianie lampy). W zastosowaniu do zasilania diod sprawuje się bardzo
                          dobrze; tu wyposażony jest w precyzyjną kontrolę prądu pobieranego z dynama
                          (komparator LM211), ograniczenie prądu diody funkcjonuje z wykorzystaniem
                          napięcia Ube tranzystora. Zasilam z niej 5 LUXEONów białych i jednego
                          czerwonego (1W), połączonych szeregowo. Maxymalny możliwy do uzyskania prąd
                          ograniczony jest do 350mA, napięcie wyjściowe wynosi ok. 18V.

                          > Ja myślałem o zasilaniu dla LuxeonaK2 i nie chodzi mi o wyciskanie z niego
                          > maxa

                          Całkiem słusznie; dodam tylko że wymagane jest b. dobre chłodzenie diody (aby
                          miała temperaturę prawie równą temperaturze otoczenia). Mały radiatorek (nawet
                          czerniony) zamknięty w plastikowej obudowie nie jest żadnym rozwiązaniem;
                          obudowy lamp wykonałem również samodzielnie, jako "wafelek" składany z
                          duralowych blach różnej grubości. Niemniej jednak pojedynczy LUXEON nie jest
                          optymalny, sczególnie jeśli z tej samej przetwornicy chciałbyś zasilić również
                          lampkę tylną. Przy szeregowym połączeniu obu lampek moc lapki tylnej okaże się
                          niepotrzebnie duża; równoległe ich połączenie wiązałoby się z koniecznością
                          wytracenia znacznej mocy w szeregowym oporniku włączonym z diodą tylnej lampki
                          (z uwagi na niższe napięcie przewodzenia diody czewonej (2,2V w porównaniu z
                          3,3V diody białej).

                          > No i fajnie jak by była regulacja jasności nawet na potencjometrze

                          Jak już jest przetwornica - to lepiej jest użyć tego potencjometru do zmiany
                          jej trybu pracy, co pozwoli uniknąć niepotrzebnych strat.

                          > Miało by to być swiatełko zasilane raz baterią Li-ion raz dynamem

                          Baterią czy akumulatorem? Jeśli to drugie, warto pomyśleć o układzie ładującym.
                          • matolek26 Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 03.01.07, 20:09
                            > (komparator LM211), ograniczenie prądu diody funkcjonuje z wykorzystaniem
                            > napięcia Ube tranzystora. Zasilam z niej 5 LUXEONów białych i jednego
                            > czerwonego (1W), połączonych szeregowo. Maxymalny możliwy do uzyskania prąd
                            > ograniczony jest do 350mA, napięcie wyjściowe wynosi ok. 18V.

                            Proste a jakie skuteczne, no i całe stado luxeonów można pogonić ;)
                            ciekaew jak z normalnego dynama(piasty) nie kazdy ma 3fazy
                            Lampke wzorowal bym na
                            www.enhydralutris.de/Fahrrad/LEDWerfer0402/p3020988_s.jpg
                            www.enhydralutris.de/Fahrrad/LEDWerfer0402/p3020997_s.jpg
                            przetwornice chcialem wystrugać na lm 2675 ciekawe czy na wolumenie dostane?
                            regulacja jasnosci byla by wskaza przy zasilaniu z aku li-ion
                            oczywisci regulacja PWM
                            • tomjani Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 04.01.07, 09:41
                              matolek26 napisał:

                              > ciekaew jak z normalnego dynama(piasty) nie kazdy ma 3fazy

                              Powinno działać nie gorzej. Przetestowałem to póki co wirtualnie, programem
                              Microsim Eval 71 (demonstracyjna wersja PSPICE). W takim wypadku rezygnuje się
                              z filtracji napięcia przed przetwornicą; generator samodławny zasila się
                              napięciem wyprostowanym (tętniącym), co pozwala uniknąc strat energii w
                              rezystancji uzwojeń dynama, które byłyby nieuniknione przy zastrosowaniu
                              filtracji pojemnościowej bezpośrednio za prostownikiem. Filtracja następuje już
                              po podwyższeniu napięcia. Cała reszta natomiast (przede wszystkim komparator)
                              zasilana jest właśnie tym podwyższonym napięciem. To jeszcze jeden powód aby
                              używać przetwornicy step-up a nie step - down (ta ostatnia nie jest zdolna do
                              pracy w "przerwach" między półokresami napięcia wyprostowanego, gdy staje się
                              ono niższe od napięcia na obciążeniu). Zresztą i opisywana w "EP" lampka tylna
                              była konstruowana właśnie do zasilania ze zwykłego jednofazowego dynama: też
                              nie miała filtracji w głównym obwodze zasilającym.

                              > Lampke wzorowal bym na

                              Ten radiator wygląda imponująco; ma szansę spełnić swoją rolę. Ale takie
                              przecinanie reflektora wygląda dośc brutalnie ;-( Użyłem aluminiowego "chassis"
                              do którego przykręciłem 5 szt białych diod "Luxeon Star" (w lampce tylnej - 1
                              czerwoną). Nakryłem diody cienką polerowaną blachą aluminiową (aby nie tracić
                              światła rozproszonego) tak aby wystawały tylko świecące "główki" diod. na diody
                              nałożyłem specjalnie do nich przeznaczone soczewki (a właściwie reflektorki,
                              wykorzystujące zjawisko wewnętrznego odbicia) dociskane płytką z
                              przezroczystego poliwęglanu. Całość nakryłem kloszem (ten w lampce przedniej
                              jest taki sam jak w lampce ośietlającej przeguby "Ikarusów", dzieki czemu
                              lampki widać także z boku.

                              > przetwornice chcialem wystrugać na lm 2675

                              To jest układ przewidziany do zastosowania w roli zasilacza napięciowego,
                              podczas gdy dioda wymaga zasilania prądowego ("constant current" o który
                              pytałeś). Ma on wprawdzie wbudowane ograniczenie pradu wyjściowego, ale na
                              poziomie 1,5A, i nie ma możliwości tego zmienić. Można jedynie regulować
                              napięcie wyjściowe, ale przecież nie o to chodzi. Nie wiem jak zachowuje się
                              ten układ w warunkach przeciążenia, jak odbija się to na jego sprawności.
                              Nonsensem byłoby natomiast stabilizowanie napięcia na określonym poziomie (np.
                              5V) po to aby jego nadmiar redukować rezystorem połączonym szergowo z diodą. W
                              takim wypadku nawet gdyby sprawność samej przetwornicy była bliska 100%,
                              sprawność całego zasilacza nie przekroczy 66%. Nie jest łatwo znaleźć
                              odpowiedni układ scalony; niektóre np. cechują się wysokim spadkiem napięciem
                              na kluczu, w więc dobrą sprawnością tylko przy wysokic napięciach wejściowych.
                              Prawie nie ma układów przetwornic zdolnych do pracy przy napięciu od 1V wzwyż;
                              jeśli już, to z reguły są to uklady małej mocy, które dla odmiany nie tolerują
                              napięć wyższych niż np. 5,5V. Stąd preferuję samodzielne konstruowanie
                              prztwornic, z ewentualnym wykorzystaniem "uniwersalnych" układów scalonych,
                              takich jak komparator LM211 czy też stabilizator 723, którego zamierzam uzyć w
                              pomocniczej przetwornicy typu "step-down" ładującej kondensator podtrzymujący
                              (korzystajacy z napięcia 18V zasilającego diody) w obecnie konstruowanej lampce.

                              > regulacja jasnosci byla by wskaza przy zasilaniu z aku li-ion

                              Tak z ciekawości: jakie jest napięcie akumulatora który chcesz zastosować?
                  • tomjani Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 04.01.07, 08:56
                    tomjani napisał:

                    > gromanik napisał:
                    >
                    > > tu jest przednia diodowa na dynamo Lumotec
                    >
                    > 16 lumenów to nie tak wiele. Zwykła żarówka (klasyczna) 6W 2,4W wytwarza 254
                    > lumeny.

                    Ech, literówka (a raczej "cyfrówka") :-((( Więc jeszcze raz: klasyczna żarówka
                    rowerowa 6V, 2,4W daje 24 lumeny, halogenowa żarówka rowerowa o tej samej mocy -
                    36 lumenów. Dobrze skonstruowana lampka diodowa powinna być od jednej i
                    drugiej wydajniejsza, a przy tym o wiele trwalsza (trwałośc rowerowych żarówek -
                    to ok. 100h)
                  • bzaborow Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 06.01.07, 11:45
                    tomjani napisał:

                    > Mało mówi: "maksymalna moc świecenia to 16 lux". Natężenie oświetlenia
                    > powierzchni? Jakiej? W jakiej odległości od lampy? Bardziej miarodajny byłby
                    > choćby strumień światła (w lumenach). Może się pomylili - ale 16 lumenów to nie
                    >
                    > tak wiele. Zwykła żarówka (klasyczna) 6W 2,4W wytwarza 254 lumeny. Białe diody
                    > cechują się wydajnością 20-25lm/W (bywa że więcej), a więc przy znamionowej
                    > mocy 2,4W można by osiągnąć minimum 50lm. Ale tego niedasie osiągnąć przy
                    > zasilaniu z dynama pojedynczej diody przez rezystor...

                    A skadze znowu!!
                    Mocne halogeny (40-50W) maja wydajnosc ok 20lm/W, zwykle zarowki (>60W) to ok.
                    13-15lm/W, natomiast male zarowki rowerowe 2.4W daja miedzy 6 a 8 lm/W. Oznacza
                    to tyle, ze 1 w miare _nowa_ dioda 1W jest rownie wydajna. A to, ze zazwyczaj
                    tak nie jest to wina mniejszego skupiania - reflektory rowerowe maja bardzo
                    waski snop swiatla, diody zazwyczaj laczy sie z optyka 15-20 stopni.
                    • bzaborow Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 06.01.07, 11:52
                      ech...
                      nie doczytalem do konca watku..
                      sorki;-)
      • rkcb Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 14.12.06, 23:54
        Lampy tylne na dynamo, diodowe z podtrzymaniem przez kondensator można kupić tu
        www.cyklotur.com/x_C_I__P_53015568-53010001__PZTA_0.html
        Są też tam i inne. Tak samo przednie, tylko, że przedni mają zwykłą żarówkę -
        przeważnie halogen lub krypton - i białą diodę, która zapala się gdy znika
        napięcie zasilające. Przednie mają włączniki ręczne i czasem automatyczne,
        zmierzchowe. Takie lampki najlepiej pracują z dynamem w piaście. Jedyne na co
        trzeba uważać to podłączenie tego tak, żeby lampa tylna nie paliła się wtedy jak
        pali się przednia. Ale najczęściej lampy przednie mają specjalne wyjścia do
        zasilania lamp tylnych, tak, że wszystko obsługuje jeden przełącznik. Sam jeżdżę
        z takim zestawem i jestem nim zachwycony. Większe opory ruchu przy zapalanym
        świetle są nie wyczuwalne. Praktycznie to można by jeździć z zapalonym światłem
        cały czas. Jedynym drobnym problemem może być to, że przy małej prędkości (ok
        5km/h)lampka miga - przełącza się z diody na żarówkę i z powrotem. Po za tym -
        bajka! nie czuje, że świeci, widać mnie jak stoję i ta konkretna lampka
        przednia, którą mam, ma fantastyczny reflektor - daje wydłużony strumień światła
        tak, że widzę drogę na odległość kilkunastu metrów.
        • roweroraffi Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 15.12.06, 01:39
          rkcb napisał:


          > Jedyne na co
          > trzeba uważać to podłączenie tego tak, żeby lampa tylna nie paliła się wtedy ja
          > k
          > pali się przednia.

          Chyba chodzi Ci o nie spalenie tylnej lampki zbyt wysokim napięciem. Jezeli tak,
          to raczej masz na myśli zwrócenie uwagi by tylna by nie paliła się gdy przednia
          się NIE pali.
          Bo gdy tylna będzie się paliła, a przednia nie, mniej obciążone dynamo poda
          większe napięcie na diody, a to może je załatwić na dobre, zwłaszcza przy
          większej prędkości.

          Ogólnie to i przy przedniej włączonej polecam stabilizatory napięcia, bo to
          ogólnie służy żywotności obwodów zasilanych, nawet zwykłym żarówkom, które też
          mają ograniczoną tolerancje na wyższe i skaczące napięcie. W Zadymie i Birii
          eksperymentowałem na standardowym, fabrycznym włączniku dynama nexus (ze
          stabilizatorem). Przy podaniu 12V z zasilacza sieciowego obwód stabilizujący
          grzał się, ale żarówka 6V się nie przepalała nawet po długim czasie świecenia. W
          normalnej pracy dynama takie napięcia nie mają szansy wystąpić. Czytałem też jak
          ktoś mądry tłumaczył na Preclu zasadę na jakiej dynamo się "samostabilizuje"
          elektrycznie i magnetycznie (podobno to dynamo to cud techniki) i były jakieś
          wykresy z których wynikało, że od pewnego momentu napięcie z dymana praktycznie
          nie rośnie (ja się na tym nie znam aż tak dobrze więc nawet nie powtórzę, ale
          można pogooglac)... osobiście sprawdzałem przy prędkościach przekraczających
          70km/h na długich górskich serpentynach... żarówki się nie przepalały, a układ
          stabilizujący nie był nawet ciepły (może zasługa pędu powietrza, tego nie wiem).


          > Większe opory ruchu przy zapalanym
          > świetle są nie wyczuwalne.

          Dynama w piaście nie musisz reklamować Gromanikowi - jeździ z nim od dość dawna ;-)

          > Praktycznie to można by jeździć z zapalonym światłem
          > cały czas.

          Był czas, że tak jeździłem. W sumie dynamo to fajna rzecz, jedyna wada to fakt,
          że co jakiś czas (raz na dwa lata) trzeba je było smarować ;-)

          > widać mnie jak stoję

          No właśnie dlatego zrezygnowałem z dynama kiedyś. Gdy się dłużej stało (a cykle
          świateł u nas potrafią mieć nawet >3 minuty), wcześniej czy później było się
          batmanem. Nawet teraz mało która lampka ma kondensatory pozwalające świecić na
          postoju dłużej niż minutę.

          > i ta konkretna lampka
          > przednia, którą mam, ma fantastyczny reflektor - daje wydłużony strumień światł
          > a
          > tak, że widzę drogę na odległość kilkunastu metrów.

          Z ciekawości, możesz podać markę i model? Jaką ma żarówkę? Jakie diody?
          • rkcb Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 15.12.06, 21:41
            > Chyba chodzi Ci o nie spalenie tylnej lampki zbyt wysokim napięciem. Jezeli tak,
            > to raczej masz na myśli zwrócenie uwagi by tylna by nie paliła się gdy przednia
            > się NIE pali.
            Masz oczywiście racje to "nie" gdzieś mi uciekło :-)
            > Dynama w piaście nie musisz reklamować Gromanikowi - jeździ z nim od dość
            > dawna ;-)
            No cóż - miałem nadzieję, że nie on jeden to przeczyta ;-)
            > Z ciekawości, możesz podać markę i model? Jaką ma żarówkę? Jakie diody?
            Przednia lampka to BM LUMITEC OVAL SENSO PLUS - żarówka halogen, dioda jakaś
            biała, nie znam się specjalnie na tym. Tylna to Basta, ale nie pamiętam modelu.
            W każdym razie ma trzy diody, główną i dwie boczne i pali się na pewno dłużej
            niż trzy minuty po ustaniu zasilania. Mogę spróbować znaleźć Cie na masie to
            będziesz mógł obejrzeć.
            • matolek26 Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 16.12.06, 11:03
              Może się komuś przyda www.pilom.de/BicycleElectronics/DynamoCircuits.htm
              A swoją drogą może ktoś wie gdzie kupić w Wawie Busch + Müller Ixon
              www.bambino.de/shops/bike24/mart_BUS552028/busch-mueller-ixon-ix-red-beleuchtungsset.html
              • zomowca.4erpe Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 21.12.06, 00:18
                nie wiem czy maja to na skladzie, ale gosc zapewnial mnie, ze sprowadzaja
                zestawy B&M od importera, chyba z Bydgoszczy.Sklep rowerowy blisko metra
                Natolin (jest jeden, prowadzi rowery Unibike, trzeba sie troche cofnac w strone
                centrum i po zachodniej stronie KEN, w wiezowcach) dokładnego adresu nie
                pamietam. Jak bedziesz mial problem, to daj znac- poszukam i ci podam namiary.
                Poki co- Wesolych...
                • matolek26 Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 23.12.06, 14:18
                  dzieki za info napisze do nich zanim zrobie sobie wycieczke
                  www.activbike.pl/information.php/info_id/18
                  • zomowca.4erpe Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 24.12.06, 07:08
                    widzę, że trafiłeś bezbłędnie, a ja przy okazji zapiszę sobie ich stronkę.
                    Dokładnie o to mi chodziło, chociaż nie zauważyłem na stronie, żeby się tymi
                    lampami chwalili, ale w zeszłym tygodniu oglądałem pojedyńcze sztuki i dostałem
                    ładny katalog, z którego mogą wszystko ściągnąć. Życzę powodzenia i Wesołych
                    Świąt z rowerowym Mikołajem... ;-)
            • roweroraffi Re: [tech]oświetlenie diodowe na dynamo 16.12.06, 12:14
              rkcb napisał:

              > Mogę spróbować znaleźć Cie na masie to
              > będziesz mógł obejrzeć.

              Bardzo chętnie. Nie wiem czy będę już na poziomie czy jeszcze na zielonej
              Zadymie, ale zapewne większość czasu przed Masą spędzę przy przyczepce ze
              sklepikiem, więc nie powinieneś mieć problemów. Z góry dzięki za propozycję.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka