Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Witam wszystkich fanów rowerów:-)))

    04.07.07, 13:32
    Jestem "tu" po raz pierwszy:-). Sporo jeżdżę z moim kochanym dzieckiem:-)))).
    Mieszkam za Piasecznem więc sporo mam tras rowerowych, same pola, łaki , lasy...
    Może znajdzie się tu chętny na taka wycieczkę???
    ( Dokładnie mieszkam niedaleko gminy Prażmów, która to mieści się za
    Piasecznem na trasie Piaseczno-Grójec).
    Agata
    mail: slicznotka.007@gazeta.pl
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) IP: *.icpnet.pl 04.07.07, 13:35
        co za login...
        • es_steban Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) 04.07.07, 13:49
          ślicznotka może to zbyt obcesowe pytanie male treśc Twojego posta zawiera pewną
          dwuznaczność:

          czy Twoje ogłoszenie ma w jakimś stopniu charakter matrymonialny?

          jeżeli wolisz niedomowienie nie musisz odpowiadać- pozdrawiam :)
          • Gość: Jacu Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) IP: *.icpnet.pl 04.07.07, 15:31
            Sugerujesz se owa slicznotka.007 to pseudo aferzystki Anety K. czy jakiejś
            naśladowiczki prowadzącej na forum "Casting na ojca" ??
      • tiresias Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) 04.07.07, 13:48
        błagam, ślicznotko, tylko uważaj na dziecko - koniecznie zakładaj mu kask i nie
        wykonuj ewolucyj, jak siedzi w siodełku.
        • slicznotka.007 Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) 04.07.07, 17:01
          Witajcie ponownie,
          dziwne te wasze odpowiedzi....

          Mój login hm... tak mówi do mnie mąż, brat, tata...
          Moje ogłoszenie nie ma podtekstów, jestem mężatką, chcę tylko z miłą osobą
          pojeżdzić rowerem, to wszystko.
          Na dziecko oczywiście uważam: siedzi sobie w wygodnym foteliku, jest dobrze
          przypięte i bardzo zadowolone z jazdy:-)).
          Aha, nie mam nic wspólnego z Aneta, mam na imię Agata.
          Czekam na sympatyczne odpowiedzi sympatycznych rowerzystów i ponawiam zapytanie:
          znajdzie się ktoś z okolic Prażmowa, Piaseczna , kto lubi jeżdzić rowerem w
          towarzystwie??...
          • mallard Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) 04.07.07, 17:31
            slicznotka.007 napisała:


            > jestem mężatką, chcę tylko z miłą osobą
            > pojeżdzić rowerem, to wszystko.

            Mąż niemiły? ;)

            P.S.
            Z kilku powodów nie piszę się (jeden z nich, nienajważniejszy, to odległość ;))
            • slicznotka.007 Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) 04.07.07, 17:53
              A więc cofam propozycję..
              Mążmój bardzo miły, ale to nie ma nic do rzeczy.
              Nie miałam na mysli nic złego czy niestosownego, dziwnie mnie oceniliście:-(((.
              Naiwnie oczekiwałam sympatycznych słów i spotkania z miłą osobą, która lubi jak
              ja jeżdzić rowerem...ale już nie chcę...
              • mallard Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) 05.07.07, 09:42
                slicznotka.007 napisała:

                > A więc cofam propozycję..
                > Mążmój bardzo miły, ale to nie ma nic do rzeczy.
                > Nie miałam na mysli nic złego czy niestosownego, dziwnie mnie oceniliście:-
                (((.
                > Naiwnie oczekiwałam sympatycznych słów i spotkania z miłą osobą, która lubi
                jak
                > ja jeżdzić rowerem...ale już nie chcę...

                Ślicznotko, nie widziałem Cię, ale jakoś nie wątpię w Twoją urodę! :)
                Natomiast zacząłem wątpić w Twoje poczucie humoru... ;););)

                Pozdro! :)

                P.S. Nie wycofuj się tak szybko, -spróbuj też na Twoim forum regionalnym.
      • slicznotka.007 Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) 04.07.07, 17:07
        ...już rozumiem, o co chodzi z ta Anetą K.:-))))))))))))))))...

        Nie, z całą pewnością nie mam nic wspólnego z tymi aferzystkami od Pani Anety i
        całą tą resztą, nie bójcie się...:-)).

        Agata.
        • lemuriza Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) 04.07.07, 19:21
          Slicznotko, nie łam się:) chłopaki są fajne na tym forum, tylko tak lubią
          pożartować:).
          Znam kogoś z Warszawy kto lubi jeździć na rowerze - i do tego to jeszcze duzy
          mężczyzna, więc w razie czego może obronić itd.i Tez lubi jeździć w
          towarzystwie.
          Pozdrówka
      • Gość: kondor Re: Witam wszystkich fanów rowerów:-))) IP: *.interq.pl 04.07.07, 21:59
        Były takie lata gdzie w "tandemie" jeździłem.Setki kilometrów z moimi córkami
        przejeździłem gdy były małe.Nie zapomnę tych zadowolonych twarzy gdy je do
        wiklinowego krzesełka wsadzałem.To już przeszłość i w chwili obecnej sam mogę
        fruwać tam gdzie tylko zechcę.
        ..."Może znajdzie się tu chętny na taka wycieczkę"...
        Wszystkie sposoby dobre aby poznać kogoś kto jest tak zakręcony jak
        my.Najlepiej jest zaczepiać na trasie tam gdzie jeździmy,kogoś na wspólne
        wypady.Wystarczy zagadać i umówić się na kolejną wyprawę.

        P.S.Najważnijsze jest aby nie zniechęcać się i nie rezygnować już na samym
        początku.
        • mallard Kondorze! 05.07.07, 09:45
          Twoje Bieszczady piękne są!
          Ale koło zapory, to rzeczywiście jak w Sopocie na "Monciaku", albo u nas na
          Długim Targu...

          Pozdrawiam :)
          • Gość: kondor Re: Kondorze! IP: *.interq.pl 05.07.07, 21:39
            Każda mieścina ma swój deptak,tak też jest i w Solinie na koronie zapory.
            Dziwię się nieraz tym którzy urlopują w takim tyglu.Ja wybieram miejsca gdzie
            jest cisza i spokój.Rower umożliwia szybkie przemieszczenie się i ze zgiełku
            wpada się w błogą ciszę.
            P.S.Ciekawi mnie czy wspinałeś się na Jawor ?
            • mallard Re: Kondorze! 06.07.07, 09:01
              Gość portalu: kondor napisał(a):

              > Dziwię się nieraz tym którzy urlopują w takim tyglu.

              Zauważyłem, że są ludzie, którzy wręcz lubią "odpoczywać" w takich miejscach...

              >Ja wybieram miejsca gdzie
              > jest cisza i spokój.

              To tak, jak ja :)

              > P.S.Ciekawi mnie czy wspinałeś się na Jawor ?

              Nie, ale w piątkowe popołudnie (dziś mija tydzień), było troszkę czasu, więc
              zrobiliśmy małą rundkę po okolicy. Zahaczyliśmy o Lesko, a potem górę Sobień,
              gdzie są ruiny średniowiecznego zamku. Bardzo ciekawe miejsce, no i przepiękny
              widok na doline Sanu!

              Pozdrawiam.
              • Gość: kondor Re: Kondorze! IP: *.interq.pl 06.07.07, 11:45
                ..."Zahaczyliśmy o Lesko, a potem górę Sobień, gdzie są ruiny średniowiecznego
                zamku. Bardzo ciekawe miejsce, no i przepiękny widok na doline Sanu!"...

                Ponad 200 razy w roku przejeżdżam obok tych ruin.Każdy wypad w Bieszczady
                przebiega tą trasą.Staram się omijać Zagórz gdyż mam tam nie miłe wspomnienia
                jeżeli chodzi o rower.Proponuję właśnie tą trasą przez Załuż jechać do Leska ,a
                następnie w Bieszczady.
                Interesująca stronka.Ciekawe czy kręcicie wśród tych zamków i pozostałości
                które rozsiane są po całej Polsce
                zamki.res.pl/zaluz.htm
                P.S.My tu sobie gadu-gadu o Bieszczadach , a wątek ślicznotki 007 zamilkł.
                • slicznotka.007 Re: jestem 06.07.07, 15:42
                  Witajcie,
                  pogoda do bani to i humoru brak:-(((, nie załapałam Waszych żarcików...
                  Przemokłam wczoraj i dziś odchorowuję, na szczęscie dziecko było w ciepłej
                  kurteczce i dodatkowo okryte więc zdrowe:-)), a mamusia zbyt lekko odziana, bo z
                  takim małuszkiem więcej energii się spala więc i cieplej, ale deszcz mocno mnie
                  zmoczył i sukienka cała mokra była...
                  A dziś ..aaaapsik...cały czas:-((((.
                  Wasze miłe już słowa poprawiły mój humorek:-)).
                  Załuję,że nie byłam nigdy w Bieszczadach, tak pięknie o nich piszecie...
                  Ale w mojej okolicy, w której jestem od niedawna( wcześniej centrum Warszawy, a
                  tu rowerem nie jeździ się zbyt dobrze i powietrze zbyt ciężkie od spalin),
                  są u mnie same piekne wioski, choć i w miarę blisko Paseczno i Grójec, ale ten
                  drugi zupełnie nie dla rowerzystów, brak tras, brak stojaków na rowery i ogólnie
                  starsznie smutne to miasteczko...
                  Ale okolica piekna, pola pachnące zbożem, pełne maków i rumianku, lasy z cudnymi
                  łączkami, sympatyczne domki a wokół nich kolorowe ogrody, sady zielone, lubię te
                  miejsca, powietrze pachnie świerzością, ptaszki śpiewają, cisza, spokój, tylko...
                  prócz mnie mało tu rowerzystów, miejscowi raczej traktorami jeżdzą, a miastowi
                  wciąz koszą, koszą , koszą, my na razie nie mamy jeszcze kosiarki, więc nie
                  kosimy:-))...
                  Druga sprawa to pogoda, kiedy było ciepło jeżdżiłam w bikini i mocno się
                  opaliłam:-)), a teraz zimno, wieje i leje i jak tu na rowerek wsiąść, brrrr...
                  Kiedy wreszcie wróci lato?...
                  Rower mi po wczorajszym mocno skrzypi, poradźcie czym go nasmarować??
                  zwykłym smarem czy może silikonem w spraju a może czymś jeszcze innym?
                  Skrzypią głównie pedały i łańcuch.
                  Dwa miesiace temu mój kochany mąz spryskał cały rower silikonem, ale to juz
                  chyba się ściera, bo wiele razy w deszczu od tego czasu jechałam:-((.
                  Agata.
                  • lemuriza Re: jestem 08.07.07, 19:59
                    U nas już wczoraj i dzisiaj było bardzo ciepło. Tak więc wczoraj zaliczylismy
                    trasę w Krynicy , fajnie było chociaż niełatwo, miejscami strasznie błoto.
                    Dzisiaj w Szczawnicy lajcik z teściami Drogą Pienińską na rowerze z
                    wypozyczalni ( o zgrozooooo...... to był koszmar, jakas rozklekotana Merida,
                    jeszcze bardziej kocham mój rower, różnica jest taka jak między maluchem a
                    autem dobrej klasy, Mirek Bieniasz powiedział mi kiedyś, ze rower sam nie
                    jedzie i rację miał, ale jednak na takiej Meridzie to miałabym ogromne kłopoty
                    z ukonczeniem krakowskiego maratonu:), to już lepszy był mój rower sprzed 3 lat
                    City Best za 390 zł:)).
                    Slicznotko... tak łąki, lasy, ogródki... zapachy, to jest to co najbardziej
                    lubimy w rowerowych wypadach.
                    W tamtym roku wiecej jeździliśmy między wsiami, ogródkami , domkami i urzekało
                    mnie to wszystko o czym piszesz, teraz trochę zmieniamy trasy ( z racji tego,
                    że mamy już górale), ale pamietam jak bardzo urzekało mnie np. niedzielne
                    jeżdzenie przez spokojne wsie, przez pola itd.
                    Teraz bardziej kierujemy się w strone górek, ale doznania te same. Czyli: nie
                    ma jak rower, najlepszy wypoczynek, nawet jak trzeba mozlnie wspinać sie pod
                    górę po kamieniach, nawet jak trzeba próbować:) zjeżdżać po błocie, nawet jak
                    się pcha rower pod górę, bo stromizna nie do przejechania, nawet wtedy myślę -
                    jestem szczęśliwa, kocham jeździć na rowerze!
                    Pozdrawiam
                    • Gość: ms Re: jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 20:34
                      Lemurizo - zgodnie z prawem zachowania zła, bolące kolana przeszły z Ciebie na
                      mnie. Od ponad tygodnia jest coś nie tak, dziś znowu dawały popalić na podjazdach...
                      Ale i tak zaliczone najbliższe okolice Ryglic, z przełęczą koło Gilowej Góry i
                      zjazdem na Szerzyny, tu nawrót, znowu ta przełęcz i jeszcze jeden ciężki podjazd.
                      Jeżdżąc w tych samych rejonach wiosną obczaiłem gdzie rosną zjadliwe owoce. Jak
                      kwitły to lepiej w pamięci zapadło że właśnie to tu, bo kiedy indziej jadąc
                      szybko po prostu się na nie nie zwraca uwagi i mija. Dziś dwie przerwy w których
                      wspinałem się na przydrożne drzewa by konsumować uginające się gałęzie od
                      porządnie dojrzałych słodkich czereśni. Jutro powtórka:)
                      A śliwy też są obczajone i za niecały miesiąc na nie się wybiorę.
                      • lemuriza Re: jestem 08.07.07, 22:31
                        ms, kup preprat z glukozaminą.Koniecznie.
                        Kolana pewnie przeciążone - uważaj.
                        Swoją drogą - ciekawe kiedy się spotkamy na trasie???:). w końcu pedąłujemy w
                        tych samych okolicach, chociaż ja w ten weekend byam akurat na gościnnych
                        występach:).
                        • lemuriza Re: jestem 08.07.07, 22:33
                          ms, czy Ty jeździsz na góralu czy tylko na Twoim "szosowym" trekkingu?
                          • Gość: ms Re: jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 22:54
                            Głównie na "szosowym" trekingu.
                            W końcu pasowałoby się gdzieś zjechać w trasie. Daj znać gdzie i kiedy będziecie
                            w pobliżu kręcić to postaram się do Was dostosować.
                            Dzięki za poradę - jutro pędzę do apteki!
                            • lemuriza Re: jestem 09.07.07, 20:57
                              no jak będziemy w okolicy Brzanki to damy znać, chyba nie w ten weekend, bo jak
                              będzie pogoda to mamy plan pokręcić się w okolicach Szczawnicy, ale na Brzance
                              bylismy w tym roku dopiero raz, więc na pewno przyjedziemy:).
                  • Gość: Slav4 Re: jestem IP: 217.70.56.* 08.07.07, 21:13
                    Silikonem ???
                    Słyszałem o takim patencie, ale ludzie tym psikają ramę (podobno ładnie się
                    świeci i brud nie przywiera). Czy działa - nie wiem, nie stosowałem.
                    Co do skrzypiącego łańcucha - silikon to raczej kiepski pomysł bo nie jest
                    projektowany do obciążeń które łańcuch musi przenosić. Jest cała masa środków
                    do smarowania łańcucha; w każdym sklepie/serwisie ci dobiorą, sprzedadzą i jak
                    się ładnie uśmiechniesz, to jeszcze pokażą jak stosować.
                    Zdecydowanie przedłużysz tym żywot łańcucha i reszty napędu; buteleczka to nie
                    więcej jak 15-20 PLN. Jak nie chcesz za często smarować, to proś o smar
                    na "mokre" warunki - nie wypłucze go byle deszczyk
                  • Gość: kondor Re: jestem IP: *.interq.pl 08.07.07, 22:10
                    ..."Druga sprawa to pogoda, kiedy było ciepło jeżdżiłam w bikini i mocno się
                    opaliłam"...
                    Ciekawa sprawa dziewczyna w bikini jeździ i do tego samotnie.
                    • Gość: Agata Trolik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 10:37
                      Po pierwsze: poza imieniem, nie mam nic wspólnego ze Ślicznotką, a już na pewno
                      nie urodę.;)
                      Po drugie: pachnie mi trolikiem. Na mój nos, Ślicznotka ma owłosione łydy i
                      zepsute trzonowce. Dobrze, jeśli jeździ rowerem... :)
                      • Gość: kondor Re: Trolik? IP: *.interq.pl 09.07.07, 14:05
                        No i co na to odpowie nam ślicznotka?
                      • slicznotka.007 Re: Trolik? oj brzydko tak oceniac na odległość!! 09.07.07, 14:11
                        Witam,
                        przyzwyczajona jestem do damskiej zazdrości i wcale się nia nie przejmuję:-))).

                        Dziękuję za radę co do samorania roweru:-)).
                        Co do towarzystwa rowerowego: mam wielu chetnych tylko mąz zazdrosny a sąsiadki
                        zbyt chetne do zdawania relacji z kim jeżdzi żona...
                        • Gość: Agata Na pewno trolik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 15:49
                          No, po tej nagłej zmianie frontu to już wszystko jasne. Wcześniej kapało
                          miodem, teraz nagle zazdrość damska i wielu chętnych... Oj, nie udało się
                          trzymać fasonu do końca... Ale przy okazji była pogawędka o Bieszczadach, więc
                          i takie norweskie stwory jak trolle mogą się przydać:)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka