Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    IP: 80.51.198.* 10.07.07, 11:16
    Jechałem sobie dziś do pracy i nagle bum - na prostej. przejeżdżałem przez coś
    rodzaju błotka tylko bardziej zastygnięte i nagle przednie koło uciekło mi w
    bok. Dalej sprawa jasna prześlizgałem się po asfalcie kilka metrów. nogę
    porysowałem trochę no i łokiec. Rower na szczęście ok. Dziwi mnie tylko
    dlaczego koło tak uciekło jeżdżę nie od dziś, opony mam raczej na bezdroża niż
    na asfalt ale takie jest życie raz na jakiś czas trzeba się wywalić, a ja
    dawno nie leżałem.
    Obserwuj wątek
      • dorsai68 Re: wywrotka 10.07.07, 12:03
        Zatopiny w błotku, niewidoczny z powierzchni, siedział sobie cichutko jakiś kamienny troll, czy innych złośliwy gnom i tylko czekał by ktoś na niego najchał rowerem. Lekko się poruszył, uciekł w bok i położył na asfalcie nie spodziewającego się niczego rowerzystę.

        Mnie kiedyś taki gnom zaatakował na wyjściu z zakrętu. Było mokro, a ta bestia sypnęła na asfalt nieco niezwykle drobnego piasku i to pod tylne koło.
        Bolało.
        • Gość: Slav4 Re: wywrotka IP: 217.70.56.* 10.07.07, 16:46
          A mokre szyny kolejowe/tramwajowe przerabialiście ?
          Najlepiej takie przecinające jezdnię pod kątem - powiedzmy - 60 stopni :o)
          Moja jedyna gleba w mieście. Ale za to jaka....
          • Gość: ms Re: wywrotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 17:01
            Hehe. Ja kiedyś leżałem na przejeździe kolei wąskotorowej w Bieszczadach, koło
            Majdanu. Tam właśnie tory idą pod kątem. Mimo że zwolniłem i uważałem to i tak
            nagle hop ... i wąchanie asfaltu. Na szczęście obyło sie bez guzów i otarć więc
            mogłem spokojnie wrócić do domu.
            • Gość: kondor Re: wywrotka IP: *.interq.pl 11.07.07, 18:45
              Kilka lat temu zjeżdżałem z przełęczy w stronę Cisnej. Dojeżdżałem do tego
              miejsca z daleka widziałem lekkie zamieszanie na tym przejeździe.Dziewczyna
              zbierała z ziemi to co z roweru pospadało.,.współtowarzysze jej w tym pomagali
              Wyłożyła się tam jak długa,no ale widocznie prędkość za duża no i brak
              umiejętności wjeżdżania na torowisko.Trzeba przyznać że przejazd nie remontowany
              od lat.Twierdzę że poddani księcia Franciszka Józefa podkłady układali w czasie
              budowy tej linii kolejki wąskotorowej.
              Tory przecinają drogę pod dużym kątem.Żeby przeciąć tory pod kątem prostym
              trzeba zjechać na lewą stronę drogi i odbić w prawo.Drewniane podkłady są tak
              nie równe że przy większej prędkości kierownicę z ręki może wytrącić.
          • stefan4 Re: wywrotka 10.07.07, 17:23
            Slav4:
            > A mokre szyny kolejowe/tramwajowe przerabialiście ?

            Jasne... Z czasów kolarki mam silne przyzwyczajenie, żeby takie tory
            przejeżdżać ZAWSZE pod katem prostym, nawet jeśli to wymaga wyjechania na drugą
            połowę jezdni. Jeśli ruch samochodowy jest zbyt duży, to raczej się zatrzymać
            niż próbować szczęścia.

            Teraz na treku to już nie jest takei groźne, ale przyzwyczajenie pozostało.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
            • Gość: jantor Re: wywrotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 18:15
              Moj kumpel od lat mieszkajacy za granica opowiadal mi o
              swoim ,,pieknym''wypadku,a bylo to tak:kupil sobie karbonowego Gianta z SPD,a
              wczesniej nigdy nie jezdzil na SPD,no i pierwszy wyjazd,centrum
              Londynu,dojezdza do swiatel i zapomnial nieprzyzwyczajony,ze jest przypiety do
              roweru-spektakularne bum i lezy.Ludzie na pobliskim przystanku bija brawo,a
              kolega jak juz sie odpiął,wstal i ladnie sie uklonil.
              • anduina76 Re: wywrotka 11.07.07, 14:22
                Na błocie też zdarzyło mi się poślizgnąć bardzo spektakularnie i boleśnie... w
                dodatku to błoto na zakręcie się złośliwie rozpościerało... Nie odpowiem ssj na
                Twoje pytanie, co się takiego w tym błocie może kryć ;], bo ja tylko pamiętam,
                że byłam na siodełku, a w następnej chwili zastanawiałam się, jak wyplątać się z
                ramy i patrzyłam turlającą się przed moim nosem baterię... jak się później
                okazało z przedniej lampki ;]
      • nocebo Re: wywrotka 11.07.07, 17:06
        > i nagle bum - na prostej. przejeżdżałem przez coś
        > rodzaju błotka tylko bardziej zastygnięte i nagle przednie koło uciekło mi w
        > bok.

        A mnie wmawiają że poślizg przedniego koła nie jest groźny :D
        • stefan4 Re: wywrotka 11.07.07, 17:20
          nocebo:
          > A mnie wmawiają że poślizg przedniego koła nie jest groźny :D

          Moim zdaniem jest na odwrót. Jak poślizgnie się tylne koło w bok, to albo
          leżysz, albo poradzisz sobie. Jeśli przednie
          • anduina76 Re: wywrotka 12.07.07, 11:21
            Do swojej zamieszczonej powyżej opowieści dodam, że to też był poślizg przednim
            kołem... Przeżycie masakrujące rower... psychikę... i biodro... Hehehe... Jednak
            nie na tyle, żeby na drugi dzień znowu nie wskoczyć na siodełko ;]
      • Gość: Tomek Re: wywrotka IP: 212.160.172.* 12.07.07, 12:00
        Kiedyś spokojnie przejeżdżałem przez ulicę na drogę rowerową, gdy wjechałem na
        chodnik nawet nie wiedziałem kiedy "obudziłem" się leżąc na ulicy. Byłem
        zdziwiony jak cholera jak to się mogło stać. W końcu po wielu godzinach
        teoretyzowania doszedłem do wniosku że było trochę piasku, pewnie trochę rower
        podniosłem i bach. Wniosek: jak zjeżdżam nawet z małego krawężnika sprawdzam
        odruchowo wzrokiem czy nie ma żwiru itp i wtedy lekko podnoszę rower by
        zeskoczyć. Też bolało :-)
        • Gość: ssj44 Re: wywrotka IP: 80.51.198.* 13.07.07, 14:00
          dziś padało i omały włos i znowu bym lezał. Jechałem sobie ścieżką w warszawie w
          kieruku focusa lało bardzo. Kto jezdzi tamtędy ten wie jak wyglada scieżka
          asfalt pomarszczony i podoklejany. Właśnie na takie doklejeni chciałem wjechac
          wysokożć może z cm ja skręcam a koło się ślizga. Naszczescie nauczony wywrotką
          w porę zaraagowałem
      • boruta_wwa Re: wywrotka 13.07.07, 18:01
        Gość portalu: ssj44 napisał(a):
        >takie jest życie raz na jakiś czas trzeba się wywalić, a ja
        > dawno nie leżałem.

        to prawda, od czasu do czasu trzeba się wyłożyć, ja mam tak samo ;)
        b.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka