Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych

    11.07.03, 17:03
    Nie wjeżdżajcie rowerem na przejścia dla pieszych!

    Narażacie siebie na śmierć, a kierowcę samochodu na mandat (jeśli
    przejeżdżacie na zielonym dla pieszych) lub wyrzuty sumienia (jeśli jedziecie
    na zielonym).

    Przejeżdżanie jezdni przejściem dla pieszych jest dla was niebezpieczne,
    nawet na zielonym dla pieszych świetle. Rower porusza się znacznie szybciej
    niż pieszy, a zatrzymuje lub zawraca znacznie wolniej. Wjazd roweru na
    przejście zawsze zaskakuje kierowcę i naraża Was na niebezpieczeństwo
    wpadnięcia pod samochód. Poza tym przejazd przez przejście jest zabroniony
    prawem.

    Poniżej cała dyskusja kierowców o lekkomyślności rowerzystów. Poczytajcie ku
    przestrodze:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6926524&a=6926524&v=2&strona=0

    Obserwuj wątek
      • stefan4 Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 11.07.03, 21:26
        tees1:
        > Przejeżdżanie jezdni przejściem dla pieszych jest dla was niebezpieczne, nawet
        > na zielonym dla pieszych świetle. Rower porusza się znacznie szybciej niż
        > pieszy, a zatrzymuje lub zawraca znacznie wolniej. Wjazd roweru na przejście
        > zawsze zaskakuje kierowcę i naraża Was na niebezpieczeństwo wpadnięcia pod
        > samochód. Poza tym przejazd przez przejście jest zabroniony prawem.

        Że jest niebezpieczne, to zgoda. Jeśli kierowca jest zmęczony, zdenerwowany
        albo pijany, to niebezpieczeństwo jeszcze dodatkowo wzrasta. Ale czy ZAWSZE
        jest zabronione?

        Jeśli wzdłuż chodnika idzie ścieżka dla rowerów, to na niektórych skrzyżowaniach
        stoją na niej znaki końca ścieżki a za skrzyżowaniem stoi znowu znak początku
        ścieżki. Rozumiem, że w takiej sytuacji przejeżdżanie przez skrzyżowanie jest
        zabronione. Ale jeśli ścieżka rowerowa nie została odwołana przed
        skrzyżowaniem, to nadal trwa i przechodzi przez skrzyżowanie. W takiej sytuacji
        ścieżka rowera krzyżuje się z jezdnią tak jak zwykła droga i obowiązują ogólne
        prawa pierwszeństwa (światła, znaki, prawa ręka).

        Ludzi zaskakuje wszystko, do czego nie są przyzwyczajeni. W szczegolności
        kierowcy nie są przyzwyczajeni do ścieżek rowerowych i ogólnie do dużej liczby
        rowerzystów w ruchu drogowym. Dopóki się nie przyzwyczają, to istotnie należy
        uważać. Dobrze by było, żeby władze drogowe zmniejszały im to
        nieprzyzwyczajenie za pomocą znaku ,,uwaga na rower'' na wszystkich przecznicach
        przecinających ścieżkę rowerową. W Gdańsku nie ma chyba ani jednego takiego
        znaku.

        - Stefan
        • mick Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 14.07.03, 07:49
          stefan4 napisał:
          > Jeśli wzdłuż chodnika idzie ścieżka dla rowerów, to na niektórych
          skrzyżowaniach
          > stoją na niej znaki końca ścieżki a za skrzyżowaniem stoi znowu znak początku
          > ścieżki. Rozumiem, że w takiej sytuacji przejeżdżanie przez skrzyżowanie jest
          > zabronione. Ale jeśli ścieżka rowerowa nie została odwołana przed
          > skrzyżowaniem, to nadal trwa i przechodzi przez skrzyżowanie. W takiej
          sytuacj
          > i
          > ścieżka rowera krzyżuje się z jezdnią tak jak zwykła droga i obowiązują ogólne
          > prawa pierwszeństwa (światła, znaki, prawa ręka).
          A no w właśnie. Czy rowerzysta jadący ścieżką rowerową biegnącą wzdłuż drogi z
          pierwszeństwem przejazdu ma pierwszeństwo przed samochodami wyjeżdżającymi z
          drogi podporządkowanej? Nie dawno samochód potrącił córkę mojej koleżanki na
          ul. Legnickiej we Wrocławiu (na skrzyżowaniu z ul. Dobrą). Ścieżka nie ma
          znaków kończących. Przybyła policja nie rozstzygnęła problemu winy. Mnie wydaje
          się, że wina leży po stronie kierowcy. Współwinny jest też Zarząd Dróg,
          ponieważ oznakowania poziomego na jezdni praktycznie już nie ma, bo się wytarło.
      • arklin Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 14.07.03, 17:22
        Sorki, ale nie zgadzam się. Zawsze przejeżdzam po przjeściu, uważam bowiem, że
        jest to bezpieczniejsze. Wybaczcie ale moim zdaniem ciągłe schodzenie i
        wchodzenie na rower - tu jest niebezpieczeństwo,(mozna się przewrócić) o
        uciążliwości takiego postępowania nie mówiąc. Wystarczy mysleć i tyle. Jeśli
        ktoś się pakuje wprost pod samochod to wg mnie nie ma nznaczenia czy robi to
        prowadząc rower, czy też na nim jadąc. Przecież to proste jak świński ogonek,
        jak jadą samochody to nie przejeżdzam jak jest pusto - jadę. Średnio
        inteligentny szympans chyba by nie maial z tym problemu.
        Pozdr
        • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 30.07.03, 04:32
          Być może jestem średnio rozzwiniętym szympansem, ale za to jeżdżącym na
          rowerze ponad 6 tys km rocznie. Ostatnio właśnie mniej bo kupiłem sobie auto.
          I jeżeli opiszesz dokładnie jak wyglądasz i jakim rowerkiem jeździsz to
          obiecuję Ci, że jeśli przejedziesz przede mną przez przejście dla pieszych to,
          jeśli to tylko bedzie możliwe dogonię Cię i wypier....lę Ci ten rower. Nie
          zdajesz sobie głąbie sprawy z zagrożenia jakie stwarzasz. Zawsze, kiedy to
          tylko możliwe, zatrzymuję się przed przejściem dla pieszych za wyjątkiem
          sytuacji kiedy za mną jedzie sznur rozpędzonych spod poprzednich świateł
          samochodów. Zatrzymanie przed przejsciem jest bezsensowne ponieważ piesi mogą
          zaczekać do zmiany świateł. Niejednokrotnie jednak na przejście wyjeżdża
          kretyn na rowerku, któremu wydaje się, że zdąży. Że ja mogę nagle zahamować
          nie bierze pod uwagę. Jeżeli masz odrobinę wyobrażni to wyobraź sobie tego
          konsekwencje. Od szczeniaka wychowuję mojego syna do bezpiecznej jazdy. I dwie
          podstawowe zasady KASK I PRZPROWADZANIE ROWERA PRZEZ PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH.
          OD ZAWSZE.
          olo
          • arklin Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 30.07.03, 09:12
            Domyslam się Kelo, że do mnie bijesz? W zasadzie nie powinienem odpowiadać na
            tak chamski i prostacki post, ale powiem Ci, że masz problemy ze zrozumieniem
            textu. Spróbuj przeczytać mój post jeszcze ze 3 razy (sorry za literówki)
            najlepiej głośno i powoli, a jak nadal nie bedziesz kumał to poproś rodziców
            niech Ci wytłumaczą o co biega. Tak naprawdę to jestem takim uzytkownikiem
            drogi, jakich mógłbys sobie życzyć najwięcej, tyle że Ty o tym nie wiesz. P.S.
            Zabranie siłą czyjejś własności to przestępstwo, skoro tak bliskie Tobie jest
            przestrzeganie prawa, to jak mógłbyś wy... lić mój rower? Mam wrażenie, że
            jesteś zwykłym pieniaczem, a to utrudnia Ci zdrowe myslenie.
            Mimo wszystko pozdr
            • sledzik4 Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 30.07.03, 16:51
              arklin napisał:

              > Domyslam się Kelo, że do mnie bijesz? W zasadzie nie powinienem odpowiadać na
              > tak chamski i prostacki post, ale powiem Ci, że masz problemy ze zrozumieniem
              > textu. Spróbuj przeczytać mój post jeszcze ze 3 razy (sorry za literówki)
              > najlepiej głośno i powoli, a jak nadal nie bedziesz kumał to poproś rodziców
              > niech Ci wytłumaczą o co biega. Tak naprawdę to jestem takim uzytkownikiem
              > drogi, jakich mógłbys sobie życzyć najwięcej, tyle że Ty o tym nie wiesz.
              P.S.
              > Zabranie siłą czyjejś własności to przestępstwo, skoro tak bliskie Tobie jest
              > przestrzeganie prawa, to jak mógłbyś wy... lić mój rower? Mam wrażenie, że
              > jesteś zwykłym pieniaczem, a to utrudnia Ci zdrowe myslenie.

              Może to wielki_czarownik a nie kelo?
              > Mimo wszystko pozdr
          • skuter70 kelo 01.08.03, 11:29

            > podstawowe zasady KASK I PRZPROWADZANIE ROWERA PRZEZ PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH.
            > OD ZAWSZE.

            podstawowa zasada to przestrzegac KD
            ciekawy jestem ile znasz miejsc w szczecinie w ktorych mozna jechac chodnikiem
            a tylko wtedy mialoby sens uzywanie przejsc dla pieszych

            w praktyce rowerzysta w ruchu miejskim ma obowiazek jechac droga dla rowerow
            albo jezdnia
            w zadnym z tych wypadkow przejscie dla pieszych do niczego mu nie jest potrzebne
            • skuter70 Re: kelo 01.08.03, 11:40
              myslalem ,ze jestem na forum szczecin:)
        • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 30.07.03, 10:09
          arklin napisał:

          Zawsze przejeżdzam po przjeściu,


          > jak jadą samochody to nie przejeżdzam jak jest pusto - jadę.

          Przeczytałem litera po literze i doszedłem do wniosku, że brak logiki w Twoim
          poście to delikatne i nie pieniackie stwierdzenie.
          • arklin Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 30.07.03, 11:53
            Jerstem wdzięczny za włożony trud, + dla Ciebie, nie sądziłem, że się wysilisz.
            Jeśli jednak dla ciebie brak w tym logiki to wybacz. Cytat nie do końca OK, to
            dwa zdania wyrwane z kontekstu, powiem więc jeszcze raz. Jeśli chodzi o
            przekroczenie ulicy po pasach, to ZAWSZE przejeżdzam, tzn. nie zsiadam z roweru
            i nie przeprowadzam go bo jest to idiotyczne. Natomiast jeśli w pobliżu
            przejścia są jakieś samochody to po prostu umożliwiam im swobodny przejazd, tzn
            nie pakuję się nikomu przed maskę, robię tak jako pieszy, jako rowerzysta, jako
            kierujący samochodem również staram się być nieuprzykrzającym zycia innym. (Czy
            do tej pory wszystko clear?) Jeśli natomiast ulica jest pusta, bądź samochody
            podążające nią są daleko, wtedy PRZEJEŻDZAM. W ten sposob nie utrudniam życia
            sobie, ani innym, ani nie powoduję zagrożenia. Natomiast jak ktoś jest idiotą,
            bądź komunikacyjnym analfabetą, to bedzie zagrożeniem w przypadku gdy
            przejeżdza przez pasy jak i w przypadku gdy nagle wtargnie na nie prowadząc
            rower. Zwróć łaskawie uwagę, że chodzi tu nie o to czy się idzie obok roweru
            czy się na nim jedzie, chodzi o to, by nie wtargnąć nagle przed nadjeżdzający
            pojazd, a to można robić na 100 sposobów. Widzisz, dla mnie nie muszą istnieć
            przepisy (w szczególnośći tak bzdurne jak ten zabraniający przejeżdzania przez
            pasy) by odnaleźć się w ruchu drogowym. Wg mnie najważniejsze jest myślenie i
            poszanowanie się wzajemne - nas uczestników dróg, a wierz mi, że
            nieprzestrzeganie NIEKTÓRYCH przepisów - w niektorych sytuacjach, braku takiego
            poszanowania nie oznacza.
            Pozdrawiam
            • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 30.07.03, 13:22
              I dlatego w Niemczech jest porządek a u nas nie, bo polaczki sobie wybierają
              przepisy, których przestrzegać będą i których nie będą.
              Bywaj polaczku i obyś mnie nie spotkał na przejściu
              • kilovolt Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 30.07.03, 23:00
                Tu nie chodzi o wybieranie sobie przepisów, tylko o zachowanie zdrowego
                rozsądku i to niezależnie czy w Polsce czy w Niemczech. Po prostu należy
                jeździć w miarę bezpiecznie. A to, że pewne przepisy odbiegają od zdrowego
                rozsądku to wszyscy wiemy i to oczywiście nie dotyczy tylko Polski. Wszędzie
                niestety zdarzają się w prawie buble i należy je wyłapywać, gdyż tym sposobem
                może uda się te buble naprawić. Przepis może być martwy np. z powodu gdyż
                przestał przystawać do obecnej rzeczywistości, a przepisy można zmieniać by
                jak najbardziej do niej przystawały.
                Życzę ci abyś na swojej drodze spotykał jak najwięcej takich rowerzystów jak
                arklin, którzy wprawdzie zawsze przejeżdzają przez przejście ale czynią to
                zawsze bezpieczniej niż niejeden pieszy czy przeprowadzający rower. Gdyby
                wszyscy tak postępowali wówczas żaden z kierowców nie miałby powodów do
                narzekań i nie byłoby psioczeń na rowerzystów.
                Na pewno o wiele bezpieczniej zachowuje się ten rowerzysta, który przejeżdża
                przez przejście dla pieszych upewniwszy się, że nie ma żadnego samochodu w
                zasięgu wzroku niż ten który zsiadłwszy przepisowo z roweru przed przejściem,
                wchodzi z nim nagle przed przejeżdżajacy samochód bo to on jest w zgodzie z
                przepisami. I oto w tym wszystkim chodzi, żeby jeździć w miarę bezpiecznie i
                zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, bo to nam tylko może uratować w razie czego
                życie, natomiast nie gwarantuje nam to sztywne trzymanie się litery prawa,
                gdyż na nim niejeden z nas już się przejechał. Najważniejsze jest żeby
                dostosowywać się do aktualnych warunków na drodze, wszyscy na tym zapewne
                wyjdziemy najlepiej.
                • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 31.07.03, 08:26
                  Jeżeli na 10 rowerzystów jeden, załóżmy , że jest to mój adwersarz, jest
                  myślący, to potwierdza jedynie fakt, że przepis zakazujący przejazdu przez
                  przejście dla pieszych jest słuszny. To samo dotyczy jazdy "parami". Za chwilę
                  wyskoczy kolejny koleś, który napisze, że on myśli bo on i jego laska to dwie
                  szczupłe osóbki i moga jechać ulicą obok siebie bo nie stwarzają takiego
                  zagrożenia jak dwie grube osoby.
                  To tyle uważam, że dysksję należy zakończyć.
                • arklin Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 31.07.03, 08:29
                  kilovolt napisał:

                  > Tu nie chodzi o wybieranie sobie przepisów, tylko o zachowanie zdrowego
                  > rozsądku i to niezależnie czy w Polsce czy w Niemczech. Po prostu należy
                  > jeździć w miarę bezpiecznie. A to, że pewne przepisy odbiegają od zdrowego
                  > rozsądku to wszyscy wiemy i to oczywiście nie dotyczy tylko Polski. Wszędzie
                  > niestety zdarzają się w prawie buble i należy je wyłapywać, gdyż tym sposobem
                  > może uda się te buble naprawić. Przepis może być martwy np. z powodu gdyż
                  > przestał przystawać do obecnej rzeczywistości, a przepisy można zmieniać by
                  > jak najbardziej do niej przystawały.
                  > Życzę ci abyś na swojej drodze spotykał jak najwięcej takich rowerzystów jak
                  > arklin, którzy wprawdzie zawsze przejeżdzają przez przejście ale czynią to
                  > zawsze bezpieczniej niż niejeden pieszy czy przeprowadzający rower. Gdyby
                  > wszyscy tak postępowali wówczas żaden z kierowców nie miałby powodów do
                  > narzekań i nie byłoby psioczeń na rowerzystów.
                  > Na pewno o wiele bezpieczniej zachowuje się ten rowerzysta, który przejeżdża
                  > przez przejście dla pieszych upewniwszy się, że nie ma żadnego samochodu w
                  > zasięgu wzroku niż ten który zsiadłwszy przepisowo z roweru przed przejściem,
                  > wchodzi z nim nagle przed przejeżdżajacy samochód bo to on jest w zgodzie z
                  > przepisami. I oto w tym wszystkim chodzi, żeby jeździć w miarę bezpiecznie i
                  > zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, bo to nam tylko może uratować w razie czego
                  > życie, natomiast nie gwarantuje nam to sztywne trzymanie się litery prawa,
                  > gdyż na nim niejeden z nas już się przejechał. Najważniejsze jest żeby
                  > dostosowywać się do aktualnych warunków na drodze, wszyscy na tym zapewne
                  > wyjdziemy najlepiej.

                  Już traciłem nadzieję, ale jak widzę są jeszcze myślący ludzie. Obawiałem się,
                  że nie do pojęcia jest, iż przepisy są tylko środkiem, a nie celem samym w
                  sobie.
                  Pozdr
                  • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 31.07.03, 12:20
                    No a może jeszcze kilka innych myśli zebranych z wątku auto moto a
                    przedstawionych jako myśl jednej osoby. I poproszę cię o odpowiedź.
                    - Zawsze przejeżdżam w odległości 20 - 25 cm od rowerzysty bo uważam , że jest
                    to bezpieczniejsze niż przepisowy 1 m, ponieważ grozi to czołówką z autem
                    jadącym z przeciwka.
                    - Zawsze trąbię za rowerzystą nim go wyprzedzę bo uważam , że jest to
                    bezpieczniejsze niż wyprzedzanie bez uprzedzenia. Może się wystraszyć i
                    przewrócić pod tylne koło mojego TIRa
                    - Nie rozumiem dlaczego mam przed zakrętem nie zajeżdżać drogi rowerzyście.
                    Przecież jedzie tak wolno , że zdąży wyhamować.

                    Mam w dupie to,czy ty myślisz przy przejeżdżaniu przez przejście czy nie. Ja
                    nie wiem co się dziej w twojej głowie. Dlatego cię mijam w odl. 1 m lub
                    wiekkszejbo nie wiem czy nie zechcesz podrapać się po dupie i nie wystawisz
                    lewej nogi. I latego jadę za toba przed skrętem w lewo bo możesz uważać, że
                    wystawianie ręki to głupi przepis. Chcesz , żeby szanowano rowerzystów to
                    szanuj przepisy, bo jadąc na rowerze nie mamy zadnych szans z samochodem.
                    To tak jakbyś rano nie umył zębów bo pomyślałeś, że dziś z nikim się nie
                    spotykasz i może ci z gęby jechać.
                    I to już naprawdę koniec
                    • stefan4 Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 01.08.03, 12:10
                      kelo:
                      > dogonię Cię i wypier....l? Ci ten rower
                      [...]
                      > w Niemczech jest porządek a u nas nie, bo polaczki sobie wybierają przepisy
                      [...]
                      > Jeżeli na 10 rowerzystów jeden [...] jest myślący
                      [...]
                      > Mam w dupie to,czy ty myślisz przy przejeżdżaniu przez przejście czy nie.
                      [...]
                      > nie wiem czy nie zechcesz podrapać się po dupie

                      Żeby Kelo był jedynym kierowcą prezentującym ten poziom kultury, to nie byłoby
                      sprawy. Niestety tak myśli wielu kierowców (chyba nie większość, ale sporo). A
                      oni są silniejsi. Proponuję bardzo poważnie traktować ten głos. Jeśli chcesz
                      żyć, to pamiętaj, że ulice są pełne moto-chamów.

                      - Stefan
                    • tony.s Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 01.08.03, 16:49
                      kelo chyba Ci Twoje nowe autko na mózg siadło,chłopaki pisza o zdrowym
                      rozsaadku i patrzeniu na droge a ty w kółko a to o polaczkach ,a to komus
                      wpierdolisz,a to ze przepisy to swietość....a własnej głowy nie mozna uzyć???
                      nic nie jedzie a Ty zchodzisz z rowera na pasach???

                      wyluzuj sie jak prowadzisz to swoje autko ...albo zapisz do ORMO
                      • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 06.08.03, 14:13
                        Kilkakrotnie próbowałem ci odpowiedzieć ale była jakaś blokada.
                        "kelo chyba Ci Twoje nowe autko na mózg siadło,"
                        Na mózg siadł mi rower, nie autko. I to ponad 20 lat temu. Auto mam dopiero od
                        dwóch lat i uważam, że moje rowerowe doświadczenia pozwalają mi wymagać od
                        innych tego czego wymagam od siebie i od mojego syna.
                        >>a własnej głowy nie mozna uzyć???<< Używam jej. Ja i inni kierowcy. Gdyby
                        tak nie było bylibyście zapewne inwalidami.
                        Wracając z Poznania nocą ledwie wyhamowałem za nieoświetlonym rowerzystą. To
                        był człowiek waszego pokroju. Uważał zapewne, że starczy mu przednia lampka i
                        trzy odblaski z tyłu. Nie pomyslał kretyn, że to na łuku nie działa. Ale on
                        uważał , że jest bezpieczny. A ty zapewne byłbyś wyluzowany i jeszcze gostka
                        byś przeprosił , że masz żarówki za słabe.
                        >>nic nie jedzie a Ty zchodzisz z rowera na pasach???<<
                        Tak właśnie robię a tobie zadam pytanie >>Czy jak nikt w sklepie nie patrzy to
                        sobie kradniesz coś<< No bo chyba nie powiesz, że nikt nie patrzy a ty sobie
                        nie ukradniesz. Dziwne.
                        Będziesz zapewne dalej przejeżdżał przez przejścia do czasu aż jadąc
                        samochodem nie poczujesz bólu na klatce piersiowej i nie zobaczysz głupkowatej
                        miny rowerzysty przez przednią szybę. Wtedy powiesz zapewne do swojego syna. "
                        Tata całe życie przeprowadza rower"


                    • sabna Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 06.08.03, 13:52
                      Ja wiem ja wiem !!!!
                      Autor wyzej wymienionych tez na 100 % jeździ po Rumunii lub Ukrainie!Mozna coś
                      wygrać ?........
                      E to nie był konkurs?

                      P.S. A co z przejściami rowerowymi? I dlaczego do cholery kazdemu kierowcy tak
                      cięzko zatrzymac sie przed przejsciem obojetnie czy dla pieszych czy rowerowym
                      to jakaś ujma czy jeszcze się chłopaki (dziewczyny) ruszać dobrze nie nauczyli?
                      • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 06.08.03, 14:00
                        Nie pisz "każdemu" Mnie nie jest ciężko. Auto się samo rozpędza. Ale to nie
                        ten wątek
      • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 02.09.03, 11:53
        >ᡂ-letnia dziewczynka ranna w wypadku w Suszcu


        asa 01-09-2003, ostatnia aktualizacja 01-09-2003 23:16

        10-letnia dziewczynka została ciężko ranna w wypadku, który wydarzył się
        wczoraj w Suszcu koło Pszczyny. Kierowca był pijany.

        Około godz. 14 dziewczynka przejeżdżała rowerem przez przejście dla pieszych.
        Kierowca forda fiesty nie zdążył wyhamować, potrącił ją i uciekł.

        - Policjanci mieli jednak bardzo dobre informacje i zatrzymali kierowcę
        niedługo po wypadku. Miał 2,13 promila alkoholu - mówi sierżant sztabowy Adam
        Jachimczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

        Kierowca to 31-letni mieszkaniec Żor. Auto ukrył u kolegi w jednej z
        pobliskich miejscowości. Ciężko ranną dziewczynkę przewieziono helikopterem do
        szpitala w Ligocie. Ma liczne złamania kości i groźne obrzęki licznych organów
        wewnętrznych.<<
        ---------------------------------------------
        ARKLIN i inni
        Czy teraz też macie jakieś watpliwości, że gdyby przechodziła i miała więcej
        czasu żeby się rozejrzeć, a nie przejeżdżała przez przejście to pijany
        skurwiel by jej nie przejechał?
        ---------------------------------------------
        • stefan4 Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 02.09.03, 12:19
          kelo:
          > Czy teraz też macie jakieś watpliwości, że gdyby przechodziła i miała więcej
          > czasu żeby się rozejrzeć, a nie przejeżdżała przez przejście to pijany
          > skurwiel by jej nie przejechał?

          Dziesięcioletnie dziewczynki jeżdżą zwykle na swoich rowerkach niewiele szybciej
          niż piesi chodzą, szczególnie w okolicach skrzyżowań. Prawdopodobnie więc nie
          robiło większej różnicy, czy jechała czy szła. Zresztą spalinowy pijany
          przestępca mógł ją dopaść nawet na chodniku, były takie przypadki. To nie jest
          powód, żeby nigdy nie opuszczać domu.

          - Stefan
          • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 02.09.03, 12:36
            stefan4 napisał:

            > kelo:
            > że gdyby przechodziła i miała więcej czasu żeby się rozejrzeć, a nie
            -----------------------------------------------------------------przejeżdżała
            przez przejście to ...<<<

            Przeczytaj to jeszcze raz
            • tony.s Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 05.09.03, 15:51
              Jak widze uparłes sie z tymi pasami i koniec.Gdyby chciało mi sie dyskutowac z
              Toba na poziomie takich przykładów zarzuciłbym bym Cie cytatami z prasy o
              smiertelnie potraconych pieszych na przejsciach.Ba.. moze próbowałby i
              udowadnic na tych przykładach ze rowerzysta miałby wtedy wiecej szans bo
              szybciej by z przejscia z pod kół pijaka umknął.
              Nie w tym jednak rzecz,Ty jestes po prostu formalista który uznał że
              przechodzenie równa sie obejrzenie na boki czyli wieksze bezpieczenstwo.
              Ja uznaje że obejrzeć sie w obie strony bezwzglednie trzeba ,jednak wybór
              sposobu pokonania przejscia powinien nalezeć do mnie.Szczególnie jesli
              kompletnie nic w zasiegu wzroku nie jedzie.W takim przypadku zchodzenie z
              rowerka zakrawa na absurd.
              W zamian proponuję przepis żeby przed kazdym przejściem dla pieszych auto
              bezwzglednie sie zatrzymało... a moze nawet wiecej ,niech kierowca z niego
              wyjdzie i je przepchnie.Zarazem zwiekszy to bezpieczenstwo pieszych i
              rowerzystów a także poprawi kondycje prowadzacych samochody ;-)
              p.s.
              byłem niedawna w Holandi,rowerów mnóstwo,sciezek rowerowyc tez.Sciezki
              przewaznie połączone z chodnikami i wspólne równiez przejscia z pasami.Z
              rowerów nikt nie zchodzi, bo rower jest do jeżdzenia a nie do chodzenia z nim
              przy boku.
              • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 05.09.03, 18:00
                Nie musisz jechać do Holandii. W Polsce też nie musisz schodzić z rowera
                jeżeli ścieżka rowerowa przebiega przez jezdnię równolegle do przejścia dla
                pieszych. Tylko tam mogę się spodziewać rowerzysty a na przejściu dla pieszych
                nie, choć cały czas próbujecie mnie przekonać, że powinienem. Skończmy już ten
                wątek, ponieważ rozmawiamy z dwóch różnych okopów.
      • piotr456 Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 06.09.03, 22:24
        Dzisiaj rano miałem scysję z kierowcą, który próbował mnie pouczać, że nie
        jeździ się po przejściu dla pieszych. To już drugi taki mądry w tym miejscu.
        Wyglądało, że obaj mieszkają w tej okolicy i przejeżdżają przez
        rzeczone "przejście" codziennie. Nie zrócili jednak uwagi, że kilka miesięcy
        temu ta ulica została gruntownie przebudowana, powstał drugi pas oraz... droga
        dla rowerów. Zmieniły się też oczywiście oznaczenia na jezdni tam, gdzie
        boczne ulice dochodzą do głównej. Oczywiście obok pasów pojawiło się stosowne
        oznaczenie drogi dla rowerów, na której, jak wiadomo, rowerzysta ma
        pierwszeństwo. Tym samym polscy kierowcy po raz kolejny potwierdzają, że nie
        mają bladego pojęcia o konkurencji w jakiej startują, chociaż każdy jeden ma
        się za mistrza kierownicy.
        A ja sam czasem też przejeżdżam po pasach, w tempie pieszego, przepuszczając
        najpierw co się da. Bo, bądźmy szczerzy, w tym dyskryminującym rowerzystów
        kraju, nie mam na pasach żadnych praw.
        Okropny problem jest też z policją. Oni nie mają w ogóle pojęcia, na czym
        polega jazda rowerem po mieście, bo żaden z nich chyba roweru nie używa. Ale
        to temat na osobną dyskusję.
        • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 08.09.03, 07:10
          piotr456 napisał:

          . Tym samym polscy kierowcy po raz kolejny potwierdzają, że nie
          > mają bladego pojęcia o konkurencji w jakiej startują, chociaż każdy jeden ma
          > się za mistrza kierownicy.
          -----------------------------------------------------
          Tym samym polscy rowerzyści po raz kolejny potwierdzają, że nie mają bladego
          pojęcia o konkurencji w jakiej startują, chociaż każdy jeden ma się za mistrza
          dwóch kółek i uważa, że.... Tu sobie dopisz co chcesz.
          I napisz czy jest prawdą że... polscy rowerzyści

          - jeżdżą po zmroku bez świateł
          - przejeżdżają na czerwonym
          - jeżdżą na skrzyzowaniach między pojazdami
          - lawirują między pieszymi na chodnikach
          - nie jeżdżą jeden za drugim tylko obok siebie.
          itd itp.

          Jeżeli choć jeden jeździ inaczej to...
          -------------------------------------------------------------
          >Bo, bądźmy szczerzy, w tym dyskryminującym rowerzystów
          kraju, nie mam na pasach żadnych praw<

          Tobie się już całkiem wszystko poodwracało. Kodeks drogowy nakłada na ciebie
          obowiązek przeprowadzenia roweru przez przejście dla pieszych. Jak ty chcsz
          mieć jakiekolwiek prawa na przejściu skoro Ty to prawo łamiesz.

          Dokręćcież sobie chłopcy dodatkowe kółka a wtedy będzie się mogli poskarżyć
          rzecznikowi praw dziecka.
          • sabna Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 08.09.03, 09:52
            W TYM KRAJU RZADKO BO RZADKO ALE SPOTYKA SIE DROGI ROWEROWE!!!!!!!!!!
            Problem w tym ze 99 % kierowców ignoruje ten fakt. Mam prawo przejezdzac przez
            jezdnię na wytyczonym przejeździe dla rowerzystów. Tylko kierowcy jeżdżą tak
            jakby nie widzieli ani przejść dla pieszych ani przejazdów rowerowych. Przy
            przejsciu obojetnie z rowerem czy bez mozesz stać i pięć minut i nikt sie nie
            zatrzyma, a jak w koncu zdecydujesz sie wejśc to rozpedzony kierowca gwałtownie
            hamuje i twierdzi że wtargnełas nagle na jezdnie. I panowie kierowcy na prawdę
            mało rowrzystów wjeżdża gwałtownie na przejscie (nie wątpie ze to sie zadrza
            ale nie jest to wielka skala)bo doskonale wiedza że przejeżdżając przejście
            ryzykuja swoje zycie a nie wgniecienie w masce. Jeśli juz ktoś wiededzie to 20
            razy najpierw sprawdzi sytuacje (zgadzam sie ze nie powinien, ale to łamanie
            prawa porównywalne z przekroczeniem pdkosci przez was Panowie kierowcy o 10
            km/h)
            • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 08.09.03, 10:34
              Droga Sabno, gdybym był tylko kierowcą stanąłbym po drugiej stronie barykady i
              krzyknął wzorem co niektórych z "auto-moto", że 99 % rowerzystów to bezmózgi
              niedbające o swoje bezpieczeństwo. Pewnie nie zgodziłabyś się z taką opinią.
              Dla mnie też byłaby krzywdząca. I taką samą jest, krzywdzącą, Twoja opinia o
              kierowcach. Niezatrzymanie się przed przejściem dla pieszych to problem
              kultury, bo żaden przepis nie zobowiązuje mnie do zatrzymania przed przejściem
              dla pieszych (nie mówimy o wyjątkach) A nieuszanowanie ścieżki rowerowej czy
              zaparkowanie na tejże ścieżce to już jest złamanie prawa. Czytając Twój i
              inych posty odnoszę wrażenie, że wypowiedzieliście prywatną wojnę kierowcom
              samochodów. Przyznaliście sobie prawo łamania przepisów skoro kierowcy też je
              łamią wobec nas. "Oni na ścieżce, to ja przez przejście".
              Zatrzymując się przed przejściem dla pieszych nie żądam dla siebie nagrody od
              innych kierowców kiedy ja staję się pieszym. Czekam cierpliwie aż się któryś
              zatrzyma bo przecież nie jestem jedynym sprawiedliwym i ktoś z tego 1 %
              wreszcie się zatrzyma.
              Przechodząc z rowerem przez przejście nie oczekuję nagrody od kierowców, że
              dadzą mi bepiecznie przejechać po mojej ścieżce rowerowej. Jadąc rowerem myślę
              jak rowerzysta i jak kierowca , gdy zaś jadę samochodem muszę myśleć jak
              kierowca i myśleć za niektórych z was - niestety.
              Pozdro
              • sabna Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 15.09.03, 09:54
                >Niezatrzymanie się przed przejściem dla pieszych to problem
                > kultury, bo żaden przepis nie zobowiązuje mnie do zatrzymania przed
                >przejściem
                > dla pieszych (nie mówimy o wyjątkach)
                Kelo tu własnie sie róznimy bo moim zdaniem pieszy na przejsciu ma
                pierwszenstwo tak jak i rowerzysta na przejezdzie rowerowym. Problem w tym ze
                wiekszośc kierowców nie uznaje tego prawa. Gdy podjezdzasz do skrzyzowania z
                drogą z pierwszeństwem przejazdu to zwalniasz prawda? Patrzysz dokładnie czy
                nie wymusisz pierwszeństwa itp. dlaczego większośc tego nie robi gdy podjezdza
                do przejscia? przeciez to nie kwestia kultury tylko własnie przestrzegania
                prawa.
                • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 15.09.03, 17:54
                  Nie tylko Twoim zdaniem pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, zdaniem KD
                  również. Ale zauważ, co tu jest napisane "na przejściu". Nie przed przejściem
                  ( z wyjątkami). I jeżeli zobaczę pieszego czy rowerzystę przy rowerze "przed
                  przejściem" to się zatrzymam.( chyba, że sytuacja na drodze nie sprzyja takiemu
                  zatrzymaniu, a czasem tak bywa) Bo jak napisałem, to jest kwestia kultury. Nie
                  zrozumiem jednak dlaczego mam się nagle zatrzymywać przed rowerzystą na
                  przejściu dla pieszych. Dlatego bo pięć minut temu ktoś mu przejechał po
                  ścieżce rowerowej? . Pomijam jakieś wydumane (post o tłuczeniu lusterek) czy
                  też skrajne przypadki wjechania samochodu na zielonym czy inne żale.
                  Obowiązkiem kierowcy przed skrętem w prawo jest obserwowanie pobocza (chodnika)
                  i ustąpienie pierwszeństwa pieszym i rowerzystom jeżeli jest ścieżka rowerowa.
                  Jeżeli jest. Obowiązkiem a nie kulturalnym gestem. I ja niedawno jechałem
                  chodnikiem, żeby nie być chlapanym przez auta. I w ostatniej chwili kątem oka
                  dostrzegłem skręcające w prawo auto, test hamulców zaliczony. Miałem szczęście,
                  że kierowca znał zacytowany przeze mnie przepis. Chwila nieuwagi.
                  Rozlał się ten wątek ale pozycji nie zbliżył. Niedługo tylko nieliczni
                  pozostaną na rowerach na drogach i ścieżkach a temat zapewne z całą mocą wróci
                  pewnego wiosennego dnia. Pozdrawiam wszystkich
            • stefan4 Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 08.09.03, 12:09
              sabna:
              > W TYM KRAJU RZADKO BO RZADKO ALE SPOTYKA SIE DROGI ROWEROWE!!!!!!!!!! Problem
              > w tym ze 99 % kierowców ignoruje ten fakt. Mam prawo przejezdzac przez jezdnię
              > na wytyczonym przejeździe dla rowerzystów. Tylko kierowcy jeżdżą tak jakby nie
              > widzieli ani przejść dla pieszych ani przejazdów rowerowych.

              To czasami jest ich wina ale niezawsze. W moim mieście nie ma chyba ani jednego
              znaku ,,uwaga na drogę dla rowerów'' (ostrzegawczy trójkąt z rowerkiem).
              Samochód dojeżdżający do skrzyżowania bierze pod uwagę możliwość tego, że na
              przejście wejdzie pieszy z prędkością 5km/h i nie spodziewa się roweru nawet
              jadącego bardzo wolno, tzn. 10km/h. Winne są władze miasta, ale konsekwencje
              ponosimy my i to my musimy uważać.

              Kiedyś, jak przy co drugiej ulicy będzie biegła droga dla rowerów, kierowcy
              nauczą się szanować te drogi tak jak już teraz szanują w zasadie chodniki i
              przejścia dla pieszych. Na razie po prostu nie spodziewają się rowerów na
              skrzyżowaniach.

              - Stefan
      • kustosz.m Re: TIR nas pogodzi 08.09.03, 14:04
        jak przeleci po wszystkim tir. (osiemdziesiatka przez miasto)
        to na ulicy i my kierowcy, i my rowersi bedzeimy pogodzeni.
      • radek_plaskowski Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 14.09.03, 23:20
        > Nie wjeżdżajcie rowerem na przejścia dla pieszych!


        To jak mam jezdzic i ktoredy
        Probowales na skrzyzowaniu skrecic w lewo, nie?
        To polecam dwa razy zostalem przewrocony i teraz jezdze po przejsciach.
        Powiecie, ze powinienem uwazac! Ja jestem tez uzytkownikiem drogi ale co moge
        poradzic na kierowcow ktorzy skracaja sobie droge przez skrzyzowanie jadac po
        namalowanych wysepkach. Dlatego jak jest mozliwosc to poprzejsciu dla pieszych
        ale tylko na zielonym swietle. POZDRAWIAM PS. Pozdrawiam wszystkich milych
        kierowcow ktozy stracili lusterka w starciu z rowerzystami moze was to czegos
        nauczy, a regula jest prosta im drozszy samochod tym lusterko mniej
        wytrzymale, a satysfakcja pozwala zapomniec o siniakach.
        • pes3dy Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 19.09.03, 13:05
          uwazam jazde po polskich drogach, drogach rowerowych, ewentualnie chodnikach
          na rowerze za wyczyn dzielny i kaskaderski. poniewaz kierowcy rzadko respektuja
          prawa rowerzystow, ciezko sie spodziewac, zeby ci na sile je egzekwowali. w
          zwiazku z tym staram sie nie korzystac z polskich drog. jezeli jednak musze sie
          na nich znalezc kieruje sie zasada zdrowego rozsadku i ... szybkich nog. czy
          ktos normalny skrecajac na rowerze w pelnym ruchu wyciaga rece, albo przy
          hamowaniu podnosi prawa reke do gory? ciekawe w jaki sposob ma wtedy hamowac
          jezeli manetka tylnego hamulca jest z reguly po prawej stronie. zasada
          schodzenia z roweru na przejsciu dla pieszych jest kolejna z bzdur KD.
          przejscie dla pieszych wymaga szczegolnej uwagi i rozwagi wszystkich jego
          uzytkownikow. w polsce jednak znak przejscia dla pieszych jest notorycznie
          ignorowany przez pieszych, rowerzystow i kierowcow. zwalanie winy na
          rowerzystow w tej sytutuacji mozna tylko potraktowac jako haslo w starym stylu -
          wszystko to wina cyklistow...
          • kelo Re: nie jeźdźcie po przejściach dla pieszych 19.09.03, 13:34
            pes3dy napisał:

            czy
            > ktos normalny skrecajac na rowerze w pelnym ruchu wyciaga rece, albo przy
            > hamowaniu podnosi prawa reke do gory? ciekawe w jaki sposob ma wtedy hamowac
            > jezeli manetka tylnego hamulca jest z reguly po prawej stronie.
            -------------------------------------
            Skręcaj zawsze tylko w lewo. Trochę nadrobisz kilometrów ale zawsze tam kiedyś
            dojedziesz.

            Takich bredni na tym forum jeszcze nie było.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka