Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co na głowę i na ręcę zimową porą?

    28.10.07, 17:09
    Ostatnio w zwykłych rowerowych rękawiczkach (wiatro i wodoszczelnych, ale
    nieocieplanych) było mi już chłodno, a temperatura nie spadła jeszcze poniżej
    6 stopni. Co zakładacie na ręce zimą?
    W czapce pod kask było mi jednak zbyt ciepło, wydaje mi sie ze jest bardziej
    odpowiednia w niższych temperaturach, a co wy zakładacie na głowę?
    Obserwuj wątek
      • robertrobert1 Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? 28.10.07, 17:20
        Jezdze w rekawiczkach windstoperowych. Maja te zalete ze mozna w
        nich jezdzic nawet przy +10 stC a takze przy -10 stC.

        Glowa jest czulsza i wymaga wiekszej ilosci nakryc. Zacznijmy od
        chustki, w ktorej jezdze przy okolo +10 stC. Gdy temperatura
        oscyluje w okolicach zera stC jezdze w cienkiej kominiarce a gdy
        jest okolo -10 stC zakladam kominiarke polarowa.
        • lemuriza Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? 28.10.07, 18:45
          od niedawna mam specjalnie zakupioną czapkę pod kask. W ub. tygodniu
          sprawdziła sie super bo było gdzieś ok. 3 stopni. Wczoraj było mi
          nieco za ciepło, więc jej dziś nie ubierałam.
          Jesli chodzi o palce dłoni na razie wsytarczają zimowe rękawiczki (
          ja mam kellysowskie).
          Mirek Bieniasz, który pewnie niejedną zimę przejeździł i jest
          bikerem doświadczonym, mowił żeby po porstu przy niższych
          temepraturach pod takie zimówki zakladać zwykłe, wełniane
          rękawiczki, takie jak sprzedają na bazarach.
          Tak pewnie będę robić.
          • jusytka Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? 28.10.07, 20:40
            emuriza napisała:
            > Mirek Bieniasz, który pewnie niejedną zimę przejeździł i jest
            > bikerem doświadczonym, mówił żeby po prostu przy niższych
            > temperaturach pod takie zimówki zakładać zwykłe, wełniane
            > rękawiczki, takie jak sprzedają na bazarach.

            Ja nie jestem pewna czy mam zimówki, w środku nie mają żadnego ocieplenia, ale
            membrankę mają, w każdym razie tez sobie pomyślałam o takim rozwiązaniu, bo nie
            opłaca mi sie inwestować w jakieś profesjonalne zimowe rowerowe rękawice w
            sytuacji, kiedy w czasie mrozów z roweru nie korzystam. Zastanawiam sie też nad
            innym zastępczym rozwiązaniem na temperaturę 0-5 stopni - rękawice narciarskie -
            może śmiesznie będą wyglądać, ale na pewno w nich nie zmarznę :)
            • dr.krisk Rękawice narciarskie? 29.10.07, 07:30
              Owszem, można (sam używałem), ale trudno się w nich przerzuca
              manetki (z gripami miałem problem). Lepiej wydać trochę pieniędzy na
              ciepłe rękawice rowerowe.
              Nie wolno oszczędzać na zdrowiu!
              • Gość: wwwwwww Re: Rękawice narciarskie? IP: *.nsm.pl 29.10.07, 08:22
                przerzucanie biegów to nie zdrowie - co najwyżej komfort.
            • robertrobert1 Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? 29.10.07, 19:58
              jusytka napisała:

              > emuriza napisała:
              > > Mirek Bieniasz, który pewnie niejedną zimę przejeździł

              "Pewnie" nie znaczy "na pewno"

              i jest
              > > bikerem doświadczonym, mówił żeby po prostu przy niższych
              > > temperaturach pod takie zimówki zakładać zwykłe, wełniane
              > > rękawiczki, takie jak sprzedają na bazarach.

              To jest rada gdy sie jezdzi w polarowych rekawicach. Polar sam jest
              przewiewny i dlatego przy mrozach potrzebna jest jeszcze jedna
              warstwa. Tymczasem Windstoper ma 2 w 1 wiec czy jest sens promowac
              gorsze rozwiazanie?

              >

              > >Zastanawiam sie też nad
              > innym zastępczym rozwiązaniem na temperaturę 0-5 stopni - rękawice
              narciarskie
              > -
              > może śmiesznie będą wyglądać, ale na pewno w nich nie zmarznę :)

              Ja rekawice narciarskie zakladam przy - 20 st C a i tak po uplywie
              20 minut mam mokre od potu. A czy smiesznie wygladam...? Nie sadze.
              Przy - 20 stC sam widok jest niecodzienny i praktycznie nikt nie
              zwroci uwagi na to co mam na rekach.
          • drogibronislaw Może coś więcej na temat tej tajemniczej czapki 29.10.07, 02:13
            pod kask? :D pliiiiz!
            • Gość: quchnia Re: Może coś więcej na temat tej tajemniczej czap IP: 212.182.117.* 29.10.07, 15:29
              Tak, pod kask. Wykonane są z mikropolaru, więc się pod kaskiem
              mieszczą. Na Allegro można kupic od 25 złotych.
              • drogibronislaw Dziękuję! 31.10.07, 22:51
              • Gość: Ania Re: Może coś więcej na temat tej tajemniczej czap IP: *.chello.pl 10.11.07, 19:43
                a nie świszczy Wam w uszach?
                mam taka czapke pod kask i niestety jak sie jedzie to wiatr tak przechodzi przez
                dziurki przy uszach ze nie slychac nic innego
          • Gość: wwww Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? IP: *.nsm.pl 29.10.07, 08:21
            > temepraturach pod takie zimówki zakladać zwykłe, wełniane
            > rękawiczki, takie jak sprzedają na bazarach.

            ma to jedną poważną wade - robi sie troche cisno - rekawice mocno opinają ręce - krążenie jest gorsze - efekt jest taki iż i tak jest zimno w ręce.
            Ja osobiscie z tego pomysłu zrezygnowałem - czasmai było tak iż lepiej mi sie czułem mając jedną pare niż dwie. W jednum i drugim przypadku było mi zimno ale przy jednej parze bywło wygodniej.

            IMO rozwiązaniem są poprostu dobre ZIMOWE rękawice.
      • Gość: Sławek Rz. Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 19:10
        Dopóki nie ma mrozu, wystarcza mi sama bandana.
        Kominiarkę zakładam dopiero wtedy, gdy temperatura spada poniżej 0*C.

        Jeśli chodzi o ręce, to do ok. -7*C jeżdżę w 661 Storm Watch (ocieplane, ale
        niestety nie wodoodporne).
        Gdy temperatura spada jeszcze niżej to zakładam skórzane rękawice na tzw.
        "miśku". Sprawdziły się nawet przy -20*C :-)
        • drogibronislaw Głupie (być może) pytanie: co to jest "bandana" ? 29.10.07, 02:14
          jw
          • Gość: Sławek Rz. Bandana to rodzaj chusty zakładanej na głowę. IP: *.zeo.pl 29.10.07, 08:10
            Np. coś takiego:
            www.allegro.pl/item256502697.html
            • drogibronislaw Dzięki!!! 31.10.07, 22:50
              ;o)
      • dr.krisk Zimowe przybory. 29.10.07, 07:28
        a) zimowe rękawice Meridy: z windstopperem;
        b) czapkę z winstoppera (jak wieje), albo z polaru "trójki" (jak
        mróz);
        b) no i ostatni wynalazek: buff (taki jakby rękaw), co go się
        naciąga na szyję. W razie konieczności robi za kominiarkę, czapkę i
        co tam trzeba. Genialny wynalazek na naszą pogodę.
        • jusytka Re: Zimowe przybory. 29.10.07, 09:12
          Taki wynalazek dostałam kiedyś od męża, ale nadal tkwi w opakowaniu ;) Jakoś nie
          mogę sie do niego przekonać, ale skoro zakładam już spodnie z "pampersem" to kto
          wie ...
          Co do zimowych rękawiczek kolarskich to zdaję sobie sprawę, ze byłoby to
          najlepsze rozwiązanie, pod warunkiem że się z nich często korzysta - ja szukam
          rozwiązania zastępczego dlatego, że zaraz kończę rowerowy sezon, bo rowerem
          jeżdżę tylko rekreacyjnie, na co dzień autem.
          Co do czapki pod kask, którą mam (ktoś o to pytał), mniej więcej tak wygląda:
          www.allegro.pl/item260633416_czapka_pod_kask_accent_rozmiar_s_m_nowa_.html
          Jednak chustka byłaby teraz bardziej odpowiednia.
          • dr.krisk Buff - koniecznie! 29.10.07, 13:53
            jusytka napisała:

            > Taki wynalazek dostałam kiedyś od męża, ale nadal
            > tkwi w opakowaniu ;)
            Natychmiast zalecam wyciągnąć i używać. Ja mam trzy buffy, i używam
            zamiast szalika i kominiarki. Genialny wynalazek, zwłaszcza gdy
            ktoś, tak jak ja, ma chroniczne kłopoty z gardłem.
        • Gość: ka2 Re: Zimowe przybory. IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.07, 17:59
          A ja ja ko niepoprawny zmarźluch wszyłem sobie dzisiaj ogrzewanie elektryczne w
          rękawiczki. drut oporowy wyprułem z kupionej na allegro maty grzejnej na
          siedzenie w samochodzie. gdyby nie o, ze akumulator na bagażniku waży ze 2kg,
          byłoby wspaniale :)
      • Gość: wwwwwww Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? IP: *.nsm.pl 29.10.07, 08:15
        zasdniczo tak - na takie temperatury jak teraz mam czapkę z polaru - sprawdza sie znakowmicie. Jak jest poniżej -5 albo i chłodniej zakładam czapkę z mębranową opaską na czoło i uszy i z polarem na szczycie głowy. Nawet przy -25 sie sprawdza znakomicie.
        Co do rąk: używałem kiedyś biemme z a-texu - dobra na +10. Przy 0 zakłdałem jeszcze cienkie wełniane rękawiczki po spód, ale lipa to troche - przy niskiej temperaturze można sobie łapki odmrozić.
        Wiec kupiłem sobie jeszcze narciarskie. Też nie było dobrze choć lepiej.
        Oto mój ostatni nabytek:
        img149.imageshack.us/my.php?image=pearlizumitc0.jpg
        jeszcze nie testowałem ale mam nadzieje iż w siarczyste morozy w koncu nie bedzie mi zimno w palce.
        • robertrobert1 Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? 31.10.07, 22:00
          Gość portalu: wwwwwww napisał(a):



          > Wiec kupiłem sobie jeszcze narciarskie. Też nie było dobrze choć
          lepiej.
          > Oto mój ostatni nabytek:...
          > jeszcze nie testowałem ale mam nadzieje iż w siarczyste morozy w
          koncu nie bedz
          > ie mi zimno w palce.

          Polecanie czegos czego sie nie sprawdzilo jest bez sensu, nieprawdaz?
          • Gość: wwwwwwwww Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? IP: *.nsm.pl 02.11.07, 06:20
            A w którym miejscu polecam coś co sie nie sprawdziło?

            Tak z cikawosci bo ni w ząb nie moge skumać :)
      • dobiasz szfak 29.10.07, 16:31
        A ja właśnie chyba przeziębiłem zatoki. Jeździłem w sobotę w kaszkiecie i
        wszystko było spoko, czułem się jak młody bóg. Dzisiaj założyłem czapkę
        wełnianą, 13 kilometerków, spociłem się pod nią i coś czuję jak mnie zatoki cisną...

        Kmać, kmać, kmać.

        Zaryzykować powrót do domu rowerem, czy U-Bahnem - o to jest dylemat...
      • Gość: batafuko Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? IP: *.chello.pl 31.10.07, 23:53
        A ja czekam na wiosnę.Wtedy jest radocha z jazdy.
        • jusytka Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? 01.11.07, 09:28
          Gość portalu: batafuko napisał(a):

          > A ja czekam na wiosnę.Wtedy jest radocha z jazdy.

          Ot i właściwe podsumowanie całej dyskusji ;)
      • boruta_wwa Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? 05.11.07, 18:31
        ja wkładam pod rowerowe rękawiczki, zwykłe bawełniane i tak bujam całą zimę, na
        głowę opaska aby chronić uszy i zatoki, w czapce dla mnie za gorąco..
        b.
      • lukibiker Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? 29.11.07, 11:31
        Ja polecam odziez z windstopera lub windblocka, idealnie się sprawdza na rower :)
        • Gość: Super Zgred Re: Co na głowę i na ręcę zimową porą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 12:25
          Po kilku dniach lekkiego mrozu i śniegu, przyszła chlapa-ciapa, tak
          że nie chce sie nosa z domu wystawić.Rower zimowy gotowy do jazdy,
          wyregulowane hamulce, przerzutki, przesmarowany-tylko, że nie na
          taka pogodę. Gdy bedzie pradziwa zima,to ruszamy. Na głowę kask
          narciarski (sprawdzony przez dwie kolejne zimy). Dobrze chroni przed
          mrozem. Pod kask bandana lub gdy jest duży minus, to kominiarka z
          polaru. Na ręce tanie rękawice narciarskie (sprawdzone przez kilka
          kolejnych zim).
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka