oassd
13.09.03, 12:04
...to czysta głupota. Po co policja (zazwyczaj podczas różnych festynów)
przeprowadza takie akcje? Zapewne jakiś biurokrata siedzi w Komendzie Głównej
i wymyśla z nudów takie "niewypały". Dotyczy to nie tylko rowerów ale i
sprzętu RTV, AGD. Apelują do społeczeństwa, by zapisywać numery sprzętu, by w
razie kradzieży ułatwić identyfikację.
Zastanawiałem się, czy to daje jakiś efekt. Być może w przypadku złapania
pasera (i wykrycia jego magazynu) to się sprawdza, ale... Teraz zazwyczaj
kradną jednak na zamówienie i nikt ze złoczyńców nie będzie ryzykował takiego
zachowania. Pozbędzie się trefnego towaru jak najszybciej.
A później...
Czy zdarzyło wam się, by policja was zatrzymała do kontroli? Jeżdzę już 20
lat i mnie się to nie przytrafiło. Mojego kolegę zatrzymała "drogówka" jak w
starym dużym fiacie wiózł profesjonalną "szosówkę" wartości przekraczającej
dziesięciokrotnie (!!!) wartość auta. Co "smerfy" sprawdziły? Dokumenty,
ubezpieczenie i numery silnika auta, a na taki "eksponat" nie zwrócili
uwagi...
Nie liczcie na to, że odzyskacie kiedyś swój kradziony (i
znakowany) "wehikuł" (czego wam nie życzę...)