Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trasy w Gliwicach

    IP: *.net.brewet.pl 11.07.08, 17:05
    Mam takie pytanie - skoro rower jest takim świetnym środkiem
    transportu, to dlaczego miasta/gminy/powiaty nie stwarzają warunków
    dla rowerzystów poruszających się po mieście? Chętnie bym jeździł do
    centrum rowerem, ale nie ma odpowiednich tras, nie ma gdzie zostawić
    roweru bez obawy o kradzież. Trasy jeśli są, to wyznaczone przez
    jakiegoś ćwierć-inteligenta, np. trasa prowadząca do nikąd,
    urywająca się w najmniej oczekiwanym momencie i co ma zrobić
    rowerzysta-amator? Zawrócić? A te trasy, które już powstały są
    okropnie zaniedbane - trawa porasta ścieżki, woda wypłukała dziury,
    a różnego rodzaju chaszcze i nieprzycięte drzewa sprawiają, że aż
    się nie chce korzystać z takich "świetnych" ścieżek rowerowych.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Robak Re: Trasy w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 17:24
        Niestety, masz rację. Chociaż nie jest aż tak źle jak opisałeś. To że droga w
        nieoczekiwanym momencie się urywa może być spowodowane np. dewastacją
        drogowskazu wskazującego kierunek jazdy. Błędem jest np. to, że w Gliwicach i w
        Zabrzu znajdują się kąpieliska o tej samej nazwie: LEŚNE. Drogowskazy mogą
        mylić. Ktoś może chcieć jechać do gliwickiego, a przez pomyłkę pojedzie do
        zabrzańskiego ośrodka. Wielką wadą jest samo podłoże ścieżek. Uważam, że
        najgorszy jest tu żwir i płyty chodnikowe. Najbardziej preferowanym przeze mnie
        podłożem jest beton, ewentualnie asfalt.
        • Gość: rowerowiec Re: Trasy w Gliwicach IP: *.eimperium.pl 11.07.08, 22:56
          Witam. Czy ktoś z państwa jeżdził po trasach rowerowych w Europie
          zachodniej?Tam rowerzyści są traktowani przez kierowców z należytą
          uwagą. Budowniczowie tras rowerowych wykazują dużą dbałość o jakość
          nawierzchni, jednoznaczność oznakowania i wiele wiele innych
          elementów istotnych w czasie jazdy rowerem. W Gliwicach, trasy
          rowerowe to zlepek przypadkowo wybranych traktów nie spełniających
          żadnych norm bezpieczeństwa i logiki. Jazda po nich przypomina
          raczej ekstremalne safari niż relaksującą przejażdżkę (wycieczkę).
          Pewnie nikt z organizatorów tras rowerowych po nich nie jeździ.
          Przykro mi to pisać , ale niestety tak to należy ocenić.
          • Gość: Michał Re: Trasy w Gliwicach IP: *.net.brewet.pl 13.07.08, 09:37
            Właśnie to miałem na myśli - brak jakiejkolwiek logiki przy
            tworzeniu tras rowerowych, dodatkowo nie utrzymuje się w dobrym
            stanie tych, które już są i wcale się nie myśli o nowych trasach, z
            tego co wiem, to w normalnych krajach przy okazji remontów starych
            chodników czy nawierzchni projektuje się od razu miejsce również dla
            rowerzystów, a u nas? Szkoda gadać....
          • proso2 Re: Trasy w Gliwicach 11.08.08, 20:06
            > Witam. Czy ktoś z państwa jeżdził po trasach rowerowych w Europie
            > zachodniej?Tam rowerzyści są traktowani przez kierowców z należytą
            > uwagą. Budowniczowie tras rowerowych wykazują dużą dbałość o
            jakość
            > nawierzchni, jednoznaczność oznakowania i wiele wiele innych
            > elementów istotnych w czasie jazdy rowerem.

            Z tą jakością wszędzie bywa różnie. Ale generalnie jest duzo lepiej.
            Co do złych rozwiązań, to w samym Berlinie straszy 50 km ścieżek
            rowerowych nie spełniających żadnych współczesnych norm i miejscowi
            rowerzysci wywalczyli, że nie mają obowiązku z nich korzystać
            (policja nie daje mandatów, jak jadą obok po jezdni). Ktoś ze
            znajomych krążył przez pół godziny po wielopoziomowym skrzyżowaniu
            drogami dla rowerów, bo nie było tam żadnych drogowskazów i w końcu
            przeniósł rower przez jezdnię. Ale ciekawe kiedy u nas będzie tak
            dobrze, że będziemy mieli takie niecodzienne problemy.

            > elementów istotnych w czasie jazdy rowerem. W Gliwicach, trasy
            > rowerowe to zlepek przypadkowo wybranych traktów nie spełniających
            > żadnych norm bezpieczeństwa i logiki.

            Nie zgadzam się, że przypadkowych. W historii Gliwic były 3
            koncepcje budowy sieci tras rowerowych i wszystkie 3 były w 90 %
            zbiezne ze sobą, choć ich autorzy w ogóle się nie znali i nie
            wiedzieli o swoim istnieniu. Po prostu koncepcję zawsze będzie
            wymuszać istniejące zagospodarowanie terenu.

            Co do bezpieczeństwa, to jest to pojecie względne. Duzo zalezy od
            ustawienia przepisów, a te niestety pływają po temacie. Jest
            paradoks: im bardziej ścieżki są przepisowe, tym bardziej są
            niebezpieczne. Trudno jest tak zaprojektować ścieżkę, żeby przy
            okazji nie popsuć bezpieczeństwa.

            Co do logiki, to niestety polskie gminy nie mają gospodarzy z
            prawdziwego zdarzenia. Przepisy cedują odpowiedzialność na
            prezydentów, burmistrzów i wójtów, którzy odpowiadają za coś, na
            czym się nie znają, a zarazem nie muszą zatrudniać nikogo, kto by
            się znał i za to odpowiadał. I jest jak jest, czyli nijak. Skutkiem
            tego jeden urzędnik zleca wykonanie ściezki, a w tym samym czasie
            drugi zleca coś, co tą ścieżkę od razu psuje i nikt tego nie
            konroluje, ani nawet nie usiłuje kontrolować. Dodajmy do tego
            znikające znaki, których nikt nie uzupełnia przez blisko 10 lat i
            rowerzysta musi jechać na wyczucie nie wiedząc, czy jest w prawie,
            bo znak zniknął, czy jedzie nielegalnie, bo znak usunięto celowo.
            Osobiście uważam, że każda ścieżka powinna mieć jednoznaczne
            oznaczenia na cełej swojej długości, aby nikt nie miał wątpliwości
            jak jechać, a kierowcy mogli jednoznacznie zobaczyc, gdzie się
            spodziewać rowerzystów na przejazdach przez jezdnię.

            > Jazda po nich przypomina
            > raczej ekstremalne safari niż relaksującą przejażdżkę

            Jak uwzględnić liczne wysokie krawężniki i przejazdy zliokalizowane
            obok wykonanyczh wczesniej obniżeń krawężników, to faktycznie jest
            mordęga.

            > Pewnie nikt z organizatorów tras rowerowych po nich nie jeździ.

            Od Frankiewicza poczynając. Jeździł p. Teliczan, odpowiedzialny za
            stan ścieżek rowerowych w Wydziale Inwestycji, ale się zwolnił, bo
            nikt go w urzędzie nie słuchał. Liczyły sie nowe ścieżki do
            sprawozdań, a stare sobie niszczały. Jakims cudem udało się udroznić
            ścieżkę z pl. Mickiewicza na Sikornik. Teraz w kolejce czeka ścieżka
            z pl. Mickiewicza do Żernik. W międzyczasie zanikło kilka innych
            scieżek. Niestety wandale nie próżnują. Oznakowana w ub. roku trasa
            Ostropa - Wilcze Gardło została prawie od razu rozkradziona, z
            wyjątkiem żwiru na drodze i trudno ją zidentyfikować jako ścieżkę.
      • proso2 Re: Trasy w Gliwicach 16.07.08, 17:29
        > skoro rower jest takim świetnym środkiem
        > transportu, to dlaczego miasta/gminy/powiaty nie stwarzają
        warunków
        > dla rowerzystów poruszających się po mieście?

        Proste! Bo nie muszą. Nie ma żadnych przepisów, które by urzędników
        obligowały do tworzenia tras rowerowych.
        A teraz najsmieszniejsze: Gliwice należą do czołówki miast GOP-u,
        które coś robią dla rowerzystów! Efekty są czasem nie najlepsze, ale
        są.

        > Trasy jeśli są, to wyznaczone przez
        > jakiegoś ćwierć-inteligenta, np. trasa prowadząca do nikąd,

        Akurat w Gliwicach nie ma tras prowadzących do nikąd. Jak juz
        poruszasz ten temat, to może byś podał gdzie natrafiłes na cos
        takiego.

        > urywająca się w najmniej oczekiwanym momencie i co ma zrobić
        > rowerzysta-amator? Zawrócić?

        Rozważny rowerzysta wyciąga mapę i jedzie dalej. Polscy chuligani i
        złodzieje mają wprawę w niszczeniu wszelkich oznakowań drogowych, a
        polska policja totalnie olewa ich ściganie, a posłowie durnowatymi
        ustawami wcale im nie ułatwiają roboty.

        > A te trasy, które już powstały są
        > okropnie zaniedbane - trawa porasta ścieżki, woda wypłukała dziury,

        To akurat prawda. Jako projektant tras rowerowych staram się
        przemycać propozycje poprawy tego stanu rzeczy, ale prawidłowe
        utrzymywanie tras rowerowych nie jest niestety priorytetem wśród
        miejskich inwestycji. Jak na razie udało się doprowadzić do
        oznakowania dwóch tras od pl. Mickiewicza do granic z gminami
        Pilchowice i Sośnicowice, ale czas biegnie i też juz proszą się o
        naprawę.
        • Gość: rowerowiec Re: Trasy w Gliwicach IP: *.eimperium.pl 30.07.08, 20:00
          Relaksująca jazda na rowerze wzdłuż ulicy Zygmuntowskiej jest
          niemożliwa, gdyż w kilku miejscach droga rowerowa ginie. Należy
          bacznie obserwować jej bieg, by nadążyć za zmianą kierunku. I czar
          swobodnej jazdy pryska. W pewnym momencie wjeżdża się na płot
          ogródków działkowych. Może nie kończy się dosłownie, bo gdzieś tam
          jest. Tylko jak jechać po tej drodze rowerowej bezpiecznie i dla
          przyjemności?
          • proso2 Re: Trasy w Gliwicach 30.07.08, 20:26
            > Relaksująca jazda na rowerze wzdłuż ulicy Zygmuntowskiej jest
            > niemożliwa, gdyż w kilku miejscach droga rowerowa ginie.

            Masz rację, że przy ul. Zygmuntowskiej nie ma oznakowania trasy
            rowerowej i o ile wiem nigdy jego tam nie było. Droga rowerowa to
            bardziej dosadnie droga tylko dla rowerów. Takiej przy ul.
            Zygmuntowskiej jeszcze nikt nie wybudował, więc uzywanie tego
            okreslenia przy opisie tej ulicy jest zupełnie niewłasciwe. Dawno,
            dawno temu śp. MZUiM ustawił z rzadka drogowskazy umożliwiające
            dojazd spod Urzędu Miejskiego do kapieliska w Czechowicach. Pamiętam
            jakieś drogowskazy przy Os. Kopernika i na Przyszówce. Potem nikt
            już nie dbał, żeby je przynajmniej uzupełnić. Modernizacja tej trasy
            miała byc połczona ze zmianą przebiegu w Czechowicach, żeby nie
            jechać poboczem drogi wojewódzkiej, ale jest tam prywatna łąka z
            pazerną właścicielką, która chciała miastu sprzedać ją za
            czterokrotną jej wartośc. Skutek jest taki, że trasa marnieje.
            • Gość: rowerowiec Re: Trasy w Gliwicach IP: *.eimperium.pl 30.07.08, 21:44
              Przy ul. Tarnogóskiej, przy skręcie z Tarnogórskiej na DK 88 w
              stronę Opola, przejeżdżając przez ten zjazd w stronę Gliwic,
              wjeżdżamy na znak drogowy i aby go ominąć trzeba zjechać na stronę
              chodnika. Takie i inne ,,niedomyślane" i niedorobione elementy
              gliwickich dróg rowerowych powodują złą o nich opinię. Rozumiem, że
              rozpropagowane ,,drogi rowerowe" Gliwic są w fazie raczkowania i
              należą do najlepszych. Tylko albo są to drogi rowerowe w pełnej
              krasie, z dbałością o bezpieczeństwo, komfort i przyjemność
              jeżdżenia, albo w wersji aktualnej nie należy ich tak nazywać i
              przesadzać z propagandą.
              • Gość: rowerowiec Re: Trasy w Gliwicach IP: *.eimperium.pl 30.07.08, 21:53
                Nie jest moim zamiarem wchodzenie w długie polemiki w tym
                temacie.Wypowiadam swoje zdanie, licząc na to, że może kiedyś
                (niedługo) ktoś wykona więcej prawdziwych szlaków rowerowych w
                obrębie Gliwic, umożliwiając niewyczynowe, odpręzające wycieczki
                rowerowe oraz usprawniając w ten sposób ruch kołowy. Jako kierowca
                samochodu mam pretensje do rowerzystów, i odwrotnie. Myślę, że nie
                jestem w tym zakresie jedyny. Zatem rozdzielenie ruchu rowerów od
                samochodów wyszłoby na zdrowie jednym i drugim.
              • proso2 Re: Trasy w Gliwicach 31.07.08, 08:43
                > Przy ul. Tarnogóskiej, przy skręcie z Tarnogórskiej na DK 88 w
                > stronę Opola, przejeżdżając przez ten zjazd w stronę Gliwic,
                > wjeżdżamy na znak drogowy i aby go ominąć trzeba zjechać na stronę
                > chodnika. Takie i inne ,,niedomyślane" i niedorobione elementy
                > gliwickich dróg rowerowych powodują złą o nich opinię.

                Mój projekt naprawienia tego, co popsuły inne inwestycje miejskie
                leży od dwóch lat w Wydziale Inwestycji i czeka cierpliwie w kolejce
                na realizację. Podobno jeszcze w sierpniu ma być przetarg na
                wykonawstwo modernizacji trasy z Gliwic z pl. Mickiewicza do Żernik-
                Osiedla, z odgałęzieniami do al. Przyjażni/róg Zwycięstwa i w
                Zernikach do Kąpieliska Leśnego w Maciejowie (będzie przepust pod
                autostradą A1).

                > Rozumiem, że
                > rozpropagowane ,,drogi rowerowe" Gliwic są w fazie raczkowania i
                > należą do najlepszych.

                To raczej władze samorządowe są w fazie raczkowania w tej tematyce,
                a najlepszy jest tylko kilometraż i fakt, że jako bardzo nieliczne
                przechodzą przez Ścisłe centrum miasta.

                > w wersji aktualnej nie należy ich tak nazywać i
                > przesadzać z propagandą.

                I z tym się zgadzam. Samorządowcy w całej Polsce traktują problemy
                rowerzystów bardzo powierzchownie i większośc tras istnieje głównie
                na papierze w radosnej sprawodawczości, służąc bardziej do
                szpanowania przed kolegami samorządowcami, niż rowerzystom.
                • Gość: rowerowiec Re: Trasy w Gliwicach IP: *.eimperium.pl 03.08.08, 15:25
                  Czyli, w dalszym ciągu, niczym nie zmącona megalomania władz
                  polskich urzędów. A nam pozostaje roweromania w czystej, nie
                  zmąconej drogami rowerowymi postaci.
                  • proso2 Re: Trasy w Gliwicach 05.08.08, 22:54
                    Właśnie sprawdziłem trasę z pl. Piłsudskiego do Żernik. jest na niej
                    aż 1 (słownie jeden) poprawnie oznakowany przejazd dla rowerzystów,
                    ale za to z wysokim krawężnikiem i 4 przejazdy oznakowane byle jak,
                    bo zamiast dwóch rzędów kostek jest tylko jeden, którego kierowcy
                    nijak nie identyfikują z przejazdem dla rowerzystów. W ub. roku przy
                    remoncie ul. Korfantego ekipa z ZDM zepsuła jeden przejazd,
                    podwyższając (!) prawidłowo obniżony przedtem krawężnik. Teraz w
                    trakcie wykonywania jest remont ul. Tarnogórskiej, podczas którego
                    ta sama ekipa psuje kolejne 2 przejazdy. Odnoszę wrażenie, że
                    Prezydent Gliwic ma za duzy budżet na kilkakrotne wykonywanie psucia
                    i poprawek w tym samym miejscu.
                    • Gość: rowerowiec Re: Trasy w Gliwicach IP: *.eimperium.pl 08.08.08, 18:06
                      Zaczyna być widoczny podobny sposób myślenia. Nie wiem, czy wyraz
                      jednomyślności na forum internetowym może być uznanym sposobem
                      tworzenia opinii społeczności rowerowej na tyle, aby zarząd miasta
                      mógł się z nim liczyć i kierować w czasie wykonywania unowocześnień
                      drogowych w obrębie miasta? A inni internauto-rowerzyści co na ten
                      temat sądzą?
                      • proso2 Re: Trasy w Gliwicach 08.08.08, 19:13
                        > Nie wiem, czy wyraz
                        > jednomyślności na forum internetowym może być uznanym sposobem
                        > tworzenia opinii społeczności rowerowej na tyle, aby zarząd miasta
                        > mógł się z nim liczyć

                        Problemem nie jest jednomyślność, a brak wyrażania swoich opinii.
                        Urzędnicy często działają w ciemno, nie bardzo wiedząc co robić i
                        dlaczego. Jako projektant nie jestem dla nich osoba zbyt wiarygodną,
                        bo mogą uznać, że mam jakis interes w tym, żeby przedstawiać
                        problemy w okreslony sposób. Najlepszym sposobem jest stworzenie
                        jakiejś organizacji i systematyczne wyrażanie swoich opini na
                        pismie. Muszą to być opinie wyważone, bo jak do kogoś przylgnie
                        etykietka oszołoma, to będzie miał przechlapane niezależnie od tego,
                        co napisze. Jak gdzieś projektuję trasy rowerowe, to próbuję
                        zachęcić do współpracy miejscowych rowerzystów. Zazwyczaj skutek
                        jest prawie zerowy. Czasem ktos zgłosi jakąś drobną uwagę lub
                        pochwali, że coś się robi i na tym koniec. Działam od dawna w PTTK i
                        niestety musze przyznać, że wiekszość licznych klubów rowerowych
                        (kolarskich) ogranicza się do organizacji zlotów i wycieczek. Nie ma
                        żadnych tradycji znakowania szlaków rowerowych, jak w przypadku
                        środowisk turystów pieszych. A miejskie ściezki rowerowe to w PTTK
                        praktycznie ziemia niczyja. Czasem weźmie się za to jakaś
                        organizacja zielonych, a w woj. śląskim praktycznie nikt. Poza PTTK
                        kluby rowerowe zajmują się praktycznie wyłącznie sportem. Z rzadka
                        zdarzy sie jakieś towarzystwo cyklistów zajmujące się wszystkim po
                        trochu, z ambicjami by zajmować się trasami rowerowymi.

                        Rozmowy z władzami to na ogół oranie ugorów. Trzema mieć wiele
                        cierpliwości, żeby coś zdziałać. Jak dotąd chetnych jest niewielu.
                        Może w Gliwicach objawi sie jakaś grupa, która nie bedzie stać
                        bezczynnie z boku i patrzeć na tą szarą bylejakość.
                      • darious Re: Trasy w Gliwicach 25.08.08, 00:05
                        Zraziłem się do tras rowerowych parę lat temu kiedy pojechałem trasą
                        wzdłuż ul. Jana Śliwki i dalej Orlickiego i wtedy w okolicy Pl.
                        Piłsudskiego trasa sie urwała, potrzebowałem dostać się do ul.
                        Pszczyńskiej i dalej do Chudowa, więc musiałem przejechać całe
                        centrum, pokonanie niezliczonej ilości krawężników i sygnalizacji
                        świetlnych sprawiło, że częściej jeżdżę zwykłymi drogami.
                        Pewnie , że bezpieczniej i swobodniej jeździłoby się trasami
                        rowerowymi, ale jak na razie nie wszędzie można dotrzeć trasą
                        rowerową. Fajnie byłoby gdyby w samym centrum Gliwic było więcej
                        tras przystosowanych dla rowerzystów, głównie chodzi mi o obniżone
                        krawężniki, trasy odseparowanie od ruchu pieszych i miejsca gdzie
                        można rower "zaparkować", stojaków przeznaczonych dla rowerów w
                        samym centrum jest niewiele.
                        Dużo się mówi o ograniczeniu ruchu w centrum, myślę że gdyby
                        stworzyć lepsze warunki do poruszania się po centrum to wielu
                        przesiadłoby się na rower np. dojeżdżając do pracy, do szkoły,
                        załatwiś sprawę w banku, na poczcie, w urzędzie , drobne zakupy
                        itd., chociaż to może tylko moje pobożne życzenie, wszystko przecież
                        zależy od ludzi.
      • optyaga Z Gliwic można dojechać aż nad Zalew Rybnicki 25.07.08, 11:42
        Jest kilka leśnych tras rowerowych z Gliwic aż nad Zalew Rybnicki.
        Zobacz zdjęcia z lotuptaka oraz mapę
        • proso2 Re: Z Gliwic można dojechać aż nad Zalew Rybnicki 26.07.08, 09:58
          > Jest kilka leśnych tras rowerowych z Gliwic aż nad Zalew Rybnicki.
          > Zobacz zdjęcia z lotuptaka oraz mapę

          Użwasz dośc swobodnie okreslenia, które w ogóle nie jest
          zdefiniowane.

          Piszą o leśnych trasach rowerowych myślałaś prawdopodobnie o tym, ze
          rośnie las, w którym są drogi nadające się do jazdy rowerem. W realu
          są to zwykłe drogi gospodarcze Lasów Państwowych Nadleśnictwa
          Rybnik, po których wolno jeździć rowerami. Pomiędzy powiatem
          gliwickim a Rybnikiem jeszcze żadna z nich nie została oznakowana
          jako trasa rowerowa. Być może nastapi to za jakieś 2 lata, bo
          Starostwo Powiatowe w Gliwicach wraz z gminami powiatu nie spieszy
          się z realizacją. Jeszcze nie ogłoszono przetargu na dokumentację.
          • Gość: rowerowiec Re: Z Gliwic można dojechać aż nad Zalew Rybnicki IP: *.eimperium.pl 30.07.08, 22:01
            Zgadzam się. Nie ma wytyczonej trasy rowerowej. A szkoda.
      • proso2 Re: Trasy w Gliwicach 26.08.08, 09:27
        > Mam takie pytanie - skoro rower jest takim świetnym środkiem
        > transportu, to dlaczego miasta/gminy/powiaty nie stwarzają
        warunków
        > dla rowerzystów poruszających się po mieście?

        Zacznijmy od początku. Jeżeli taka gmina jak Gliwice chce zachęcić
        ludzi do regularnego korzystania z roweru, to powinna mieć w centrum
        4 km tras rowerowych na 1 km2. Biorąc pod uwagę mniejsze
        zagęszczenie tras na peryferiach, można założyć wskaźnik 2km/1km2.
        Gliwice mają 134 km2 powierzchni, co daje docelowo rząd 268 km tras
        rowerowych. Taki sobie przeciętny kilometr trasy kosztuje 200 tys.
        PLN, czyli razem w trasy trzeba władować 54 mln PLN. Gliwice od 10
        lat przeznaczają na to średnio 500 tys. PLN, co daje wykonanie rzędu
        10%. Łatwo zauważyć, że przeciętnemu rowerzyście te 10% daje
        niewiele. Można oszacować, że te 10% w jakimś stopniu pozwala
        skorzystać z nich na niektórych odcinkach 20% rowerzystów.
        Byłoby duzo lepiej, gdyby o te istniejące 10% tras ktoś dbał, a
        praktycznie nie dba. Zeby jako tako utrzymać istniejące ścieżki, to
        praktycznie trzeba by do tych 5 mln PLN dorzucić kolejny milion, a
        dopiero potem robić następne. W ub. roku robiłem opracowanie
        koncepcyjne dla Tychów. Żeby doprowadzić ichniejsze istniejace
        śmieszki rowerowe do stanu uzywania, to powinno się władować w nie
        minimum 4 mln PLN! Bo w istniejacym stanie są mordęgą dla
        rowerzystów. A tymczasem tyska władza się bawi i zamiast naprawiać
        ścieżki, to robi sobie przed urzedem i na głównej ulicy reklamę z
        czerwonych kosteczek, które na rowerzystów działają jak płachta na
        byka.
        A teraz porównajmy Gliwice z Lublińcem, który na ścieżki rowerowe
        już wydał jakieś 10-15 mln PLN. Na Śląsku chyba tylko Wrocław wydał
        więcej na ścieżki. Śmieszne czy tragiczne, jak się to porówna z
        takimi miastami jak Gliwice czy Katowice, nie wspominając tu o
        reszcie papierowych sląskich tygrysów.
        • Gość: luckybuster Re: Trasy w Gliwicach IP: 81.168.41.* 26.11.08, 17:25
          Witam serdecznie .

          co zawiera sie w tych 200.000 za km???dla mnie to cena lekko kosmiczna ale moge
          sie mylic.
          moze jakos rozdzielimy watki w forum bo temat konkretnych tras do jezdzenia
          schodzi na temat co mozna zrobic a co nie.

          hmmmm .na razie nie mieszkam w Gliwicach choc byc moze wroce ale mozna by cos
          pomyslec o utworzeniu jakiejs grupy mogacej zachecic gliwiczan do tej formy
          relaksu i poprawy stanu infrastruktury.

          i na koniec pytanie.dlaczego nie mozna w centrum Gliwic wyodrebnic pasa
          szerokosci ok 1 metra na jezdni tylko dla rowerow??to tez ulatwilo by sprawe

          a wracajac do sciezek rowerowych za granica to przejechalem prawie caly szlak
          eurovelo 9. i oprocz austri gdzie trasy sa conajmniej rewelacyjne(cala austria
          sciezkami bez problemow!!!) to wcale nie wyglada to tak kolorowo.


          pozdrawiam

          Tomek
          • proso2 Re: Trasy w Gliwicach 28.11.08, 09:07
            > co zawiera sie w tych 200.000 za km???dla mnie to cena lekko
            kosmiczna ale moge
            > sie mylic.

            Nie tylko możesz, ale po prostu sie mylisz. 100000 to jedna warstwa
            np. mieszanki żwirowej (tłucznia, żużla itp.). Jak się na 2 takie
            warstwy położy warstwę asfaltu, to już kolejne 100000. Oczywiście w
            przybliżeniu, bo wiele jeszcze zależy od szerokości drogi i grubości
            kazdej warstwy, a także różnych czynności dodatkowych.

            > i na koniec pytanie.dlaczego nie mozna w centrum Gliwic wyodrebnic
            pasa
            > szerokosci ok 1 metra na jezdni tylko dla rowerow??

            Na początek, to warto by poczytać stosowne przepisy. Żeby cokolwiek
            wyodrębnić, to na tej jezdni musi być nadmiar miejsca, a na ogół go
            nie ma. Wprost, to każdy z pasów powstałych po takim wydzieleniu
            musi miec przynajmniej minimalną dopuszczalną szerokość, ażeby nikt
            nie wystawał poza swój pas. Pas dla rowerów powinien mieć min. 1,5
            m, a tylko wyjątkowo można na jakimś odcinku dopuścić zwężenie do
            1,5 m. Taki kontrapas szerokości 1,0 m prawdopodobnie pojawi się na
            wiosnę na jednokierunkowym odcinku ul. Floriańskiej w ciągu
            istniejącej trasy rowerowej, bo obecnie trzeba go objeżdżać w bardzo
            skomplikowany i niepraktyczny sposób.
      • Gość: luckybuster Re: Trasy w Gliwicach IP: 91.85.138.* 01.12.08, 21:04
        wrzucajcie swoje trasy!!!
        www.mapmyride.com/
        jest kilka tras polskich
        www.mapmyride.com/search?txtLocation=poland&txtKeyword=&lstSortBy=cs.view_count+desc&lstDistanceMin=&lstDistanceMax=&lstRatingMin=&lstRatingMax=&lstRouteTypeID=&btnSearch=SEARCH+%3E

        pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka