Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ścieżki rowerowe

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 09:39
    jakis czas temu przeprowadziłam się z powrotem do mojego rodzinnego
    miasta Łodzi z zagranicy. ku mojemu pozytywnemu zdziwieniu, w
    mieście powstało sporo ścieżek rowerowych, generalnie z małymi
    wyjątkami typu ściezka nagle kończy się z niewiadomych powodów albo
    krawędź między ścieżką a krzyżującą się drogą jest zdecydowanie za
    wysoka - jestem na tak.
    jedno jednak mnie irytuje - znajomość zasad użytkowania ścieżek
    rowerowych nie jest chyba kompletnie znana przez Łodzian - rozumiem
    ludzi starszych, którzy rzeczywiście mogą nie widzieć tego białego
    symbolu roweru na od lat przez nich uczęszczanej drodze, gdzie od
    jakiegos czasu pojawiły się te 'dziwaczne ścieżki', ale ludzie w
    średnim wieku? często jestem świadkiem opieprzania rowrzysty na
    ścieżce przez jakiegoś babsztyla, który jest święcie przekonany o
    swej racji, a potem jej mina rzednie jak wskazuje się jej symbol
    roweru, na którym właśnie stoi.
    czy w innych miastach też tak jest? co można w tej sprawie zrobić,
    żeby uświadomić społeczeństwo?
    dzięki i sorry za długość tego posta, ale serio mnie to wkurza :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: drobo Re: ścieżki rowerowe IP: *.petrus.pl 12.08.09, 09:51
        Aby uświadamiać społeczeństwo, że droga rowerowa nie jest dla pieszych, należy
        używać "sygnału ostrzegawczego o przeraźliwym dźwięku", czyli np. air zound'a
        :-) Trzeba oczywiście mieć świadomość, że taki wściekły sygnał narusza przepisy
        PoRD (one wymagają "nieprzeraźliwego" dźwięku) , a dodatkowo może doprowadzić
        osoby spacerujące po ścieżce rowerowej do zawału :-)
        • Gość: login name Re: ścieżki rowerowe IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.09, 15:30
          > Aby uświadamiać społeczeństwo, że droga rowerowa nie jest dla pieszych, należy
          > używać "sygnału ostrzegawczego o przeraźliwym dźwięku", czyli np. air zound'a

          Nie trzeba wcale air zounda. Wystarczy pewien rodzaj hamulców V-brake model
          Shimano XT. Na przednim kole wyja wcale nie slabiej juz przy najmniejszym
          zetknieciu z obrecza kola. W Zakopanym na jedynych dwoch sciezkach sytuacja
          identyczna jak opisana w watku. Dziwi to tym bardziej ze przeciez przyjazdzaja
          tam ludzie praktycznie z calej Polski.Mozna smialo rzucic teza, ze cale polskie
          spoleczenstwo to stado baranow ktore musi sie jeszcze dlugo uczyc.
      • Gość: mofo ścieżki rowerowe - wtórny analfabetyzm się szerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 14:05
        Muszę napisać, że chyba w większości polskich miast, gdzie są ścieżki rowerowe,
        napotkasz na drodze pieszych, będą się pałętali na twojej trasie, dzieci
        znienacka wbiegające na ścieżkę i rodziców drących się na ciebie że chcesz im
        pociechę zabić, staruszków z balkonami, gó...arzerię okupującą ławki wzdłuż
        ścieżki.
        Ci wszyscy ludzie będą mieli ci za złe, że zabierasz ICH "przestrzeń życiową",
        będą ci wyrzucać, że ścieżki to jakiś kredyt wymyślił i że oni i tak mogą sobie
        po nich chodzić, bo nikt im nic nie zrobi (A POWINNY BYĆ MANDATY ZA WTARGNIĘCIE
        NA PAS JEZDNI!!!), itd.

        Wyjście jest jedno - jak masz taką możliwość to unikaj ścieżek, jedź gdzieś do
        lasu, na łąkę czy coś w tym stylu.
        W przeciwnym razie pozostaje ci kląć pod nosem na niesprawiedliwość życiową :)

        Pozdrawiam
        mofo :)
      • Gość: ann Re: ścieżki rowerowe - to są DROGI rowerowe!!! IP: *.warszawa.mm.pl 12.08.09, 15:44
        myślę, że z pozycji pieszego oznaczenia dróg rowerowych są mało
        widoczne
        poza tym przyznam się do czegoś - dużo jeżdżę na rowerze, i gdy
        zdarzy mi się gdzieś iść piechotą, to pewna swego idę drogą
        rowerową, przekonana, że to miejsce dla mnie - i dopiero jak zobaczę
        rowerzystę jadącego z naprzeciwka zaczyna mi się robić nieswojo...

        we wszelkich sytuacjach konfliktowych chyba najlepiej rozbrajać
        drugą stronę uśmiechem, choć czasem przychodzi to z trudem
      • Gość: tm Re: ścieżki rowerowe IP: *.dialog.net.pl 13.08.09, 20:19
        > jakis czas temu przeprowadziłam się z powrotem do mojego rodzinnego
        > miasta Łodzi z zagranicy. ku mojemu pozytywnemu zdziwieniu, w
        > mieście powstało sporo ścieżek rowerowych, generalnie z małymi
        > wyjątkami typu ściezka nagle kończy się z niewiadomych powodów

        Ostatnio powstała taka właśnie ścieżka donikąd - 300 m na al. Unii od Konstantynowskiej do Srebrzyńskiej. Tylko czekać aż wzdłuż jezdni postawią zakaz jazdy rowerów, bo przecież jest ścieżka! Jakiś absurd - można było te pieniądze lepiej wykorzystać - w tym miejscu ścieżka nie ma sensu, można przyjemniej jechać przez park. A jeśli ktoś dalej jedzie to nie będzie korzystał ze ścieżki, która ma 300m i schodził z jedzni na lewą stronę, by za chwilę powtórnie na nią wejść.

        Powiedz jak Ci się podoba jakość tych ścieżek, poza wspomnianymi krawężnikami np wyprofilowanie zakrętów itp... Porównując do miejsca, skąd wróciłaś.
        • Gość: nina Re: ścieżki rowerowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.09, 09:13
          jakość generalnie ok, widać, że jeszcze są nowe :) wyprofilowanie
          zakrętów ciekawe, np na drewnowskiej przy zdaje się kasprzaka trzeba
          zaliczyć niezły slalom w lewo i w prawo, żeby z powrotem wjechać na
          ścieżkę. przyznam się, że jak jest pusto jadę ten kawałek po
          chodniku ;)
        • Gość: rwr Re: ścieżki rowerowe IP: *.aster.pl 16.08.09, 11:34
          Poszatkowane odcinki dróg rowerowych to wynik sposobu realizacji inwestycji
          przez miasto/dzielnicę. Są określone fundusze na dany odcinek jezdni, i w ramach
          tego przedsięwzięcia buduje również DDR.
          Do momentu, gdy następny odcinek nie będzie modernizowany, taka DDR "wisi"
          smętnie w próżni. Powoli, powoli zaczną się (oby!) łączyć w jakąś siatkę.
      • Gość: tzyklysta Re: ścieżki rowerowe IP: 94.254.240.* 14.08.09, 18:16
        W takim mieście jak Kielce to dopiero są fajne ścieżki rowerowe, szczególnie
        wzdłuż rzeki Silnicy.Przybył nawet przejazd pod drogą dwupasmową a równocześnie
        na rzece, aby go dobrze przejechać najlepiej lekko się rozpędzić z górki,
        przejechać rzekę w poprzek i siłą rozpędu podjechać do góry, takie wykorzystanie
        siły inercji.Niestety mimo znaku że jest to ściezka rowerowa, stało się to
        ulubionym miejscem spacerów oraz postojów mam z dziećmi w wózkach oraz
        spacerowiczów, najgorsze jest to że zajmują często całą szerokość drogi, a mają
        przejście po pasach górą...Zastanawia mnie czy jest sens brać pieniądze z Unii
        na takie pomysły skoro i tak potem nie można z tego w pełni korzystać?Te same
        problemy są na reszcie ścieżki rowerowej w centrum, ale nie tak drastyczne,
        ciekawe jak to zmienić?Aha może przedłużenie ścieżki wzdłuż rzeki byłoby dobrym
        pomysłem?
        • Gość: mofo rzeka Silnica - hmmm IP: *.chello.pl 15.08.09, 19:53
          Tu kolega ostro się przegalopował nazywając ciek płynący przez City of Kielce rzeką.
          Już widzę jak ludzie nie znający tejże metropolii będą się głowić jak to można
          po rzece przejechać :)

          Natomiast w całej rozciągłości zgadzam się z przedmówcą co do inteligencji osób
          z niej korzystających (nie-bike'erów). Godzinę temu wróciłem z przejażdżki po
          ścieżce, podczas której miałem możliwość oglądania czwórki małolatów idących
          tyralierą po przejeździe na Silnicy. Mądrzy inaczej nie kwapili się nawet aby
          przegrupować szyki na dwuszereg. Rowerzyści musieli się zatrzymać bo młodzież
          przecież ma pierwszeństwo :)
          • Gość: nina Re: rzeka Silnica - hmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.09, 16:15
            a dziś rano pani od gazetki Metro wparadowała raźnym krokiem, nawet
            się nie oglądając, na ścieżkę na skrzyżowaniu Kościuszki i
            Mickiewicza, po której jechałam ja a przede mną jakieś 3 osoby.
            wszyscy oczywiście musieli się zatrzymać, ja pomyślałam, że
            najtaktowniejszym zagraniem będzie nie powiedzenie nic niż
            reprymenda - co czasem mi się zdarza jak mam gorszy dzień ;) - ale
            rozśmieszył mnie koleś jadący za mną głośnym i
            znaczącym 'Przepraszamy!' do tej pani hehehe
            • Gość: mofo Re: rzeka Silnica - hmmm IP: *.chello.pl 17.08.09, 21:06
              dobrze że nie powiedziała: "Jest za co" :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka