a54
25.08.09, 08:15
Nabawiłem się, jak sądzę, zapalenia ścięgna achillesa. Prześwietlenie po 4 dniach od uderzenia w ścięgno, a po 2 dwóch dniach od momentu poczucia bólu samego ścięgna nie wykazało uszkodzenia ścięgna.
Rower zupełnie odstawiłem, bowiem ścięgno rozbolało mnie dopiero po dwóch dniach nieco intensywnej jazdy od momentu kontuzji, później mniej jeździłem, mniej bolało. Jak oszczędzam nogę to od ponad tygodnia nie czuję żadnego trzeszczenia, ani żadnego bólu przy normalnych chodzeniu (tylko po schodach ostrożniej schodzę)
Ma ktoś jakieś doświadczenia, kiedy można zacząć normalnie jeździć na rowerze, aby nie zaszkodzić ścięgnu?