Dodaj do ulubionych

jezyk 'pomostowy' i przywitam się

09.04.07, 19:55
Takie wątki już na pewno były, ale nie wiem za bardzo pod czym tego szukać.
Chodzi mi o sytuację, gdy rodzice posługują się wyłacznie między sobą
'trzecim' jezykiem, który dla zadnego z nich nie jest rodzinnym i NIE mówią w
tym języku do dziecka. Dzieci zaczynają rozumieć same z siebie? Czy jest
szansa, ze dziecko zacznie też i w tym jezyku mówić?
Z zycia znam tylko negatywne przykłady, tzn. kiedy rodzice naumyślnie mówili
między sobą w innym języku, która akurat był ich rodzimym, ale nie chcieli go
uczyć dzieci ze względu na swoją traumę (przypadek jidzisz w wielu rodzinach
powojennych.
Co do szerszego kontekstu - nasz córka ma 18 miesięcy, mówi kilka słów po
polsku i dobrze rozumie. Mąż mówi z nią (choć nie za dużo) po francusku, ile
rozumie to tudno mi stwierdzić). Mieszkamy w Brukseli, otoczenie jest
przeważająco francuskojezyczne, choć jeszcze nie wiem, czy mała nie pójdzie do
niderlandzko jezycznego przedszkola (Bruksela jet oficjalnie dwujęzyczna). Z
męzem rozmawiamy po angielsku, który oboje znamy nieźle, choć natuarlnie
mówimy z akcentem itp. itd. Czasem odnoszę wrażenie, ze córka coś rozumie z
naszych z męzem angielskojezycznych rozmów, ale nie wiem, czy to nie przypadek.
Obserwuj wątek
    • agarem Re: jezyk 'pomostowy' i przywitam się 10.04.07, 14:02
      to brzmi troche skomplikowane o czym piszesz nie za bardzo zrozumialam. Czyli
      Ty nie jestes z Polski tylko Twoj maz i obydwoje nie mowiecie w jezyku
      rodzinnym partnera? Czy tylko mowiecie po angielsku miedzy soba zeby "cwiczyc"?
      • bachula_gr Re: jezyk 'pomostowy' i przywitam się 10.04.07, 15:47
        agarem napisał:

        > to brzmi troche skomplikowane o czym piszesz nie za bardzo zrozumialam. Czyli
        > Ty nie jestes z Polski tylko Twoj maz i obydwoje nie mowiecie w jezyku
        > rodzinnym partnera? Czy tylko mowiecie po angielsku miedzy soba
        zeby "cwiczyc"?

        Agarem, chyba sobie sama namieszalas smile
        Ja zrozumialam bo chyba jestem w podobnej sytuacji, dlatego. A zrozumialam tak:
        Polka + Belg, ona do dziecka po polsku, on po francusku, miezy soba po
        angielsku. Angielski znaja ale nie jest ich jezykiem ojczystym.

        U nas jest podobnie. Polski+grecki+angielski.

        Do dzieci nigdy nie mowmy po angielsku. Starsza (obecnie 5latka) juz
        wielokrotnie zaskakiwala nas tym, z rozumie co przy niej (nie do niej) mowimy
        po angielsku. W nasza rozmowe wtracala na biezaco komentarz po polsku (do mnie)
        lub/i po grecku (do ojca). Na pewno jest osluchana z jezykiem, nauke
        pozostawiamy szole, do ktorej pojdzie w wieku lat 6 bo taki zwyczaj w Grecji.
        • guruburu Re: jezyk 'pomostowy' i przywitam się 10.04.07, 18:40
          Tak, chodzi o sytuację, którą opisała Bachula.
          Też mi się wydaje, ze dziecko się osłucha i będzie rozumiało, ale naukę
          angielskiego również wolę pozostawić 'szkole' ( no dobra, i tak wiadomo, ze
          trzeba będzie wspomagać). Ale jak to wygląda technicznie, kiedy chcecie mieć
          rozmowę, w krórej wszyscy mogą uczestniczyć? O ile ja znam francuski na tyle,
          zeby rozumieć, o czym mąż rozmawia z dzieckiem, o tyle on rozumie po polsku
          niewiele. Wiadomo, też się osłucha z czasem, ale mimo wszystko - polskiego się
          raczej nie nauczy. Dopóki córka nie mówi, to mogę mu 'tłumaczyć' - np. jeśli
          prosze ja by coś zrobiła lub mówię, ze coś zrobi z tatą. Ale później?
          Na francuski jako język rozmowy w domu to się raczej nie przestawimy -
          ewentualnie za dobre kilka lat...
          • kalina29 Re: jezyk 'pomostowy' i przywitam się 10.04.07, 22:27
            Ale jak to wygląda technicznie, kiedy chcecie mieć
            rozmowę, w krórej wszyscy mogą uczestniczyć?


            to jest chyba "odwieczny" problem rodzin wielojezycznych. Moim zdaniem nie jest
            mozliwe zeby wszyscy uczestniczyli w rozmowie jezeli czesc rodziny nie jest w
            stanie sie wyslowic w jakims jezyku. Wtedy jest tylko asystowanie. Do takich
            rozmow potrzeba jednej platformy jezykowej dla wszystkich. Oczywiscie pociaga to
            za soba to,ze jeden rodzic "opol" musi zrezygnowac umownie ze swojej roli
            wylacznego "przekaznika" swojego jezyka ojczystego. Podzielilabym rodzaje rodzin
            dwujezycznych na trzy grupy:
            a) ta w ktorej oboje rodzice uzywaja jednego jezyka mniejszosciowego w domu a na
            zewnatrz jest inny jezyk (sytuacja teoretycznie najlatwiejsza)
            b) jeden rodzic mowi w jezyku otoczenia a drugi w jezyku mniejszosciowym (tu juz
            trudniej)
            c) oboje rodzice mowia do dziecka w swoim ojczystym jezyku a jezyk otocznia jest
            trzecim jezykiem (tu jeszcze troche trudniej)
            d) rodzice mowia kazdy w swoim jezyku, porozumiewaja sie ze soba w trzecim a
            jezyk otoczenia jest czwartym (jak wy to robicieeee????)
            e) kazdy rodzic mowi w swoim jezyku, porozumiewaja sie w trzecim, jezyk
            otoczenia jest czwartym, a najlepszy przyjaciel rodziny umie mowic tylko w
            piatym (zagadka: w jakim jezyku odbywaja sie przyjecia w domu???)

            Jezeli do tego doda sie rozne rodzaje dzieci:
            a) te ktore ucza sie latwo jezyka mniejszosciowego
            b) te ktore ucza sie trudniej, ale przynajmniej rozumieja i jest nadzieja na
            postepy w czasie dlugich wakacji w kraju
            c) te ktore rozumieja ale za chiny nie chca mowic
            d) te ktore nie chca jechac na wakacje do Polski
            e)...????

            wyczerpaly mi sie pomysly na kwalifikacje...
            Niech zyje dwujezycznosc!!!!!
            i pozdrawiam z kieliszkiem wina w rekuwink
            Kalina
            • dyzurna Re: jezyk 'pomostowy' i przywitam się 12.04.07, 04:30
              hej guru buru jak sie masz?smile

              mam dokladnie identyczny problem, nawet bym powiedziala ze mam gorzej. bo maz
              jest wegrm mowi po wiegiersku, ja polka, mowimy do siebie po angielsku.
              mieszkamy w belgii.
              czy bylas moze u logopedy tu w brukseli?
              • guruburu Re: jezyk 'pomostowy' i przywitam się 12.04.07, 22:39
                Hej!
                Nie nie byłam u logopedy. A po co chcesz isc?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka