Dodaj do ulubionych

jezyk rodzicow?

03.09.07, 10:58
Witam wszystkich serdecznie!

Od dluzszego czasu sledze to forum i znajduje w nim wiele ciekawych
watkow.
Chcialabym zapytac w jakim jezyku rozmawiacie ze swoimi
partnerami/zonami/mezami?
Mieszkam w Danii. Moje dziecko (2 lata 8 mies)jest dwujezyczne. Ja
konsekwentnie mowie do niego po polsku a maz po dunsku. Z mezem
rozmawialismy po angielsku. Od paru tygodni maz zaczal do mnie mowic
po dunsku (chodzi o to, zebym lepiej rozumiala dunski, nie mam zbyt
wielu okazji do rozmow z dunczykami poniewaz nie pracuje a moi
znajomi to glownie obcokrajowcy, z ktorymi rozmawiam po angielsku)a
ja nadal rozmawiam z nim po angielsku (z obawy zeby moje dziecko nie
przeszlo na dunski w rozmowie ze mna).
Nie jestem jednak do konca przekonana czy to dobry pomysl. Niedlugo
synek zorietuje sie, ze ja wszystko rozumiem, co mowi tatus i moze
przestac mowic po polsku. Dodam jeszcze, ze syn jest bardzo dobrze
rozwiniety jezykowo, mowi pelnymi zdaniami, ma bogaty zasob
slownictwa i chyba mowi nawet ciut lepiej po polsku niz po dunsku.
Prosze poradzcie, co robic? Jakie sa Wasze doswiadczenia.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • werbena11 Re: jezyk rodzicow? 03.09.07, 11:26
      my w PL, rozmawiamy po polsku, maz do dziewczyn po holendersku,
      mloda jeszcze nie mowi duzo, ale starsza odpowiada glownie po
      polsku. Jednak w sytuacji koniecznosci (w NL, w kontaktach z
      Holendrami) umie przejsc na holenderski, chociaz szyk zdania
      miesza. Rozumie wszystko.

      Mysle, ze dla dobra twojego dunskiego przeszlabym na dunski. A moze
      maz sie nauczy polskiego i odpowiadaj mu po polsku smile). Ja
      nauczylam sie przy dzieciach rozumiec holenderski, maz moglby
      wlasciwie do mnie mowic po holendersku, nie robi tego chyba z
      lenistwa, bo ciezko mu tak skakac po jezykach. No i bardziej
      skomplikowane teksty jednak musi tlumaczyc.
      • bachula_gr Re: jezyk rodzicow? 03.09.07, 15:34
        My w Grecji.
        Ja do ziewzyn po polsku, maz i reszta po grecku, my z mezem glownie
        po angielsku. Z przyzwyczajenia, bo po 6 latach mieszkania w Grecji
        istnieja hmmm....mozliwosci techniczne z mojej strony przejscia na
        grecki. Ale poznalismy sie "po angielsku" i tak nam zostalo.
        Dziewczyny dwujezyczne, starsza do momentu pojscia do przedszkola (3
        lata z hakiem) mowila znacznie lepiej po polsku, potem w ciagu
        tygodnia sie wyrownalo. Mloda jeszcze pod opieka mamy. Do
        przedszkola za rok.
        • tomsmom Re: jezyk rodzicow? 03.09.07, 20:31
          Sluchaj, on i tak sie zorientuje!!!! Przeciez nie chodzi w tym
          wszystkim o robienie dziecka w konia i udawanie, ze mama nie
          rozumie, skoro rozumie! To dla mnie bardzo dziwaczne podejscie.
          Wydaje mi sie, ze takie zaklamania wlasnie prowadza potem do tego ze
          dzieci sie buntuja jak odkryja cala te szopke. Mysle, ze bardziej
          chodzi o to, zeby zainteresowac dziecko jezykiem, pokazac mu, ze
          mama umie swietne piosenki i bajki i bedzie z nim o nich wlasnie w
          tym jezyku rozmawiac. Natomiast nawet jesli wroci ze szkoly i opowie
          Ci cos po dunsku, bo tak mu bedzie latwiej, to co: powiesz, ze nie
          rozumiesz??
          My z mezem mowimy do siebie i dzieci po polsku (on Irlandczyk,
          mieszkamy w Irlandii), wszedzie wokol slysza i rozmawiaja po
          angielsku. Ja nie udaje przed dziecmi, ze nie rozumiem angielskiego
          wrecz przeciwnie, jesli maly powie mi cos po angielsku reaguje
          normalnie, odpowiadajac po polsku. Mysle, ze wszystko to co "na
          sile" odwrocic sie potem moze przeciw nam, wiec lepiej byc
          naturalnym i niczego nie udawac.
          • jan.kran Re: jezyk rodzicow? 03.09.07, 20:42
            Ja rozmawialam z moim bylym mezem po polsku jako ze byl Polakiem.
            Natomiast corunia szybko sie zorientowala ze znam niemiecki. Jednak
            mocno sie pomylila sadzac ze moze uzywac tego jezyka w kontaktach
            ze mna . Pisalam juz na tym forum o tej historii.
            Miala szesc lat kiedy zaczela z dnia nadzien mowic do mnie po
            niemiecku. Ale trwalo to trzy dni :o) Ja z zelazna konsekwencja
            mowilam do Niej po polsku i szybko zrozumiala ze nie ma zadnych
            szanstongue_outPP Nie protestowalm kiedy mowila po niemiecku , powiedzialm
            tylko krotko :
            Mozesz do mnie mowic w jakim jezyku chcesz ja sie do Ciebie nie
            odezwe NIGDY po niemiecku < ok , wiadomo ze byly wyjatki w
            sytuacjach szkolno - towarzyskich ale naprawde wyjatki >.
            Slowa dotrzymalam , przez dziesiec lat nie mowilam do Niej nigdy po
            niemiecku kiedy bylysmy same , bardzo , bardzo rzadko w innych
            sytuacjach.
            Z synem bylam odrobine mniej konsekwentna ... ale tylko odrobine.
            Ja uwazam ze dzieci sa doskonalymi psychologamismile jezeli wyczuja
            nasza slabosc natychmiast ja wykorzystuja...
            Pozdrawiam.
            Kransmile
            • jan.kran Re: jezyk rodzicow? 03.09.07, 20:48
              #### Ja nie udaje przed dziecmi, ze nie rozumiem angielskiego
              wrecz przeciwnie, jesli maly powie mi cos po angielsku reaguje
              normalnie, odpowiadajac po polsku.

              ------> Bardzo mi przemowilo do serca to zdanie Tomsmom. Mimo
              wieloletniego wychowywania dzieci wielojezycznych ciagle cos nowego
              odkrywam albo sobie przypominam dzieki temu forum jak bylo ...
              dawno , dawno temusmile

              Rzeczywiscie zdarzalo sie ze moje dzieci mowily do mnie cos po
              niemiecku. Z pospiechu , wygody ... po wielu godzinach przebywania
              wniemiecko jezycznym srodowisku. Ale ja bylam tam zaprogramowana ze
              odpowiadalam zawsze po polsku , mysle ze to byla moja silna wola
              zeby je nauczyc po polsku i osli uporsmile))
              Kran
          • kika34 Re: jezyk rodzicow? 03.09.07, 22:32
            Tomsmom, chyba mnie zle zrozumialas. Nie robie synka w konia udajac,
            ze nie rozumiem i nie mowie po dunsku. On slyszy moje rozmowy z
            wychowawczynia w zlobku czy z rodzina meza wiec wie, ze mozna sie ze
            mna po dunsku dogadac. Chodzi mi tylko o to, zeby dziecko sie
            nie "rozleniwilo". Wszedzie slyszy dunski. Ja w Danii jestem jego
            jedynym zrodlem polskiego. A co do piosenek i bajek mamy synek jest
            poki co bardzo zainteresowany :0)
            Pozdrawiam.
            • risando Re: jezyk rodzicow? 04.09.07, 14:37
              > Chodzi mi tylko o to, zeby dziecko sie
              > nie "rozleniwilo". Wszedzie slyszy dunski. Ja w Danii jestem jego
              > jedynym zrodlem polskiego.

              Moja corka dzisiaj po polsku nawet nie chce ze mna rozmawiac, tylko po niemiecku, chociaz ze wzgledu na bogatsze slownictwo latwiej byloby jej po polsku.
              Moja corka do 4 urodzin mieszala jezyki wzglednie rowniez do mnie po polsku mowila. Nagle sie przelamala a od tego czasu (juz prawie od dwoch lat) tylko po niemiecku mowi.
              W naszym domu jezyk polski dominuje, poniewaz mieszkamy razem z polskimi dziadkami (od roku prze- i rozbudujemy dom do "wielopokoleniowego"). Zona zna biernie zna jednak bardzo dobrze jezyk niemiecki, czyli rozumie moje rozmowy z corka (co bardzo ulatwia zycie, poniewaz nie trzeba tlumaczyc na okraglo).

              Pozdrawiam



              -
              • jan.kran Re: jezyk rodzicow? 05.09.07, 12:02
                Moge sie podpisac pod Risando. Moja corka mieszka w Monachium , jest
                Jej latwiej mowic po niemiecku niz po polsku i po polsku rozmawia
                tylko ze mna. Wprawdzie prawie codziennie a jak juz gadamy to
                minimum godzine smile Jest po prostu wytresowana jak malpka: mama =
                polskitongue_outPPP
                A serio to Jej bardzo zalezy na utrzymaniu jezyka polskiego , jest
                zwiazana z Polska przez rodzine , kulture , literature i historie.
                Z Bratem natomiast rozmawia po niemiecku...
                Z kolei Junior przeszedl metamorfoze i od dluzszego czasu mowi do
                mnie bardzo czesto po polsku nawet jak ja zagaduje po niemieckusmile

                Teraz dochodzi jeszcze jeden aspekt , niemiecki narzeczony Mlodej
                ktory sie denerwuje kiedy gadamy po polsku a On nic nie rozumietongue_outPP
                Mloda podala Mu proste rozwiazanie: kurs jezyka polskiego , bez
                problemu w Monachium smile
                Juz Go nauczyla kilku slow po polsku a jak znam zycie to za jakis
                czas narzeczony bedzie rozumial a moze nawet mowil po polskusmile)))

                Tak ze jezyk rodzicow przejdzie na nastepne pokoleniesmile
                Kran
    • simonkapl Re: jezyk rodzicow? 05.09.07, 12:07
      Moj maz jest Francuzem, w domu mowimy po francusku lub po polsku (co raz wiecej
      umie), a do synka ja mowie wylacznie po polsku.
    • jan.kran Re:Kika :) 05.09.07, 12:12
      ¤¤¤ Dodam jeszcze, ze syn jest bardzo dobrze
      rozwiniety jezykowo, mowi pelnymi zdaniami, ma bogaty zasob
      slownictwa i chyba mowi nawet ciut lepiej po polsku niz po dunsku.
      Prosze poradzcie, co robic? Jakie sa Wasze doswiadczenia.


      -------> Kika , jezeli twoj syn , dwujezyczny w wieku niecalych
      trzech lat tak duzo mowi to gratuluje. Mowi wiecej po polsku bo jest
      z Toba i wykorzystaj to bo w momencie kiedy pojdzie do szkoly i
      przedszkola jezyk otocznia przewazy. Mozna to wyrownywac poprzez
      wyjazdy do PL , polska TV , filmy ksiazki.
      Juz wielokrotnie na tym forum padly zdania ze jezyk otoczenia nie
      jest problemem. Dziecko zyjac i funkcjonujac w danym kraju nauczy
      sie go. Problemem jet polski i nasz stosunek do niego oraz stosunek
      otoczenia.
      Ja na Twoim miejscu wykorzystalabym maksymalnie czas jak masz z
      dzieckiem zeby Go nauczyc polskiego. Co do jezyka rozmowy z
      partnerem sadze ze tu sa wazne twoje potrzeby i umiejetnosci a nie
      dziecko.
      Jezeli latwiej Ci rozmawiac po angielsku moze zachowaj ten jezyk.
      Jezeli z kolei dunski jest potrzebny do zycia i pracy zawodowej
      wybierz dunski.
      Dla Twojego syna moim zdaniem nie ma to wiekszego znaczenia, musi
      tylko wiedziec ze Mama mowi z Nim po polsku a Tata po dunsku. I
      koniec. Jasne drogowskazy to jest to co potrzebuja dzieci , takie
      mam wrazeniasmile
      Pozdrawiamsmile
      Kran
    • beatanu Re: jezyk rodzicow? 05.09.07, 12:31
      kika34 napisała:
      > Nie jestem jednak do konca przekonana czy to dobry pomysl.
      Niedlugo
      > synek zorietuje sie, ze ja wszystko rozumiem, co mowi tatus i moze
      > przestac mowic po polsku.

      WSZYTKIE dzieci wychowywane w wielojęzycznym środowisku prędzej, czy
      później odkrywają, że mama/tato rozumieją "ten drugi język", ale
      upierają się przy jednym (zakładam, że rodzice stosują OPAL). I
      chyba wszystkie dzieci, ze zwykłego ekonomicznego podejścia (bo nie
      napiszę, że z lenistwa wink wybierają w pewnym okresie mówienie w
      języku "prostszym", czyli zazwyczaj języku dominującym, czyli tym,
      którym mówi się w przedszkolu, szkole, na ulicy. Trzeba mieć mnóstwo
      cierpliwości, uporu i być konsekwentnym. To tylko tyle i aż tyle smile
      Mam dwie córki (19 i 17 lat), mieszkamy od 17 lat w Szwecji, mąż
      jest Szwedem. Od wielu już lat, po okresie burzy i naporu i
      protestów, obie córki rozmawiają ze mną po polsku. Starsza radzi
      sobie świetnie (urodziła się w Polsce, przez pierwsze dwa lata j.
      dominującym był polski), młodsza o wiele gorzej, ale to też normalna
      kolej rzeczy. Nazywam to żartobliwue syndromem drugiego dziecka smile
      Młodsza córka urodziła się w Szwecji, ona też najbardziej się
      buntowała przeciwko "głupiemu ( trudnemu) polskiemu". Teraz stara
      się jak może, sama, z własej woli rozmawia ze mną z tym "głupim i
      trudnym" języku smile No chba nie muszę dodawać, że szalenie mnie to
      cieszy!
      • dobby Re: jezyk rodzicow? 05.09.07, 12:51
        Ja mieszkam w Hiszpanii, mam 2.5 letnia corke, ktora z dnia na dzien
        coraz lepiej mowi po hiszpansku i niestety bardzo malo po polsku. Po
        wakacjach z hiszpanskimi dziadkami nie mowila ani slowa po polsku.
        Co gorsza, do mnie tez mowi czesto po hiszpansku. A ja czuje sie jak
        papuga powtarzajac to wszystko ale po polsku bez wiekszego skutku.
        Chyle czolo przed wszystkimi rodzicami dzieci wielojezycznych za
        ogromna prace nad jezykiem!
        • simonkapl Re: jezyk rodzicow? 07.09.07, 10:51
          A czy wczesniej mowilas do corki tylko i wylacznie w jezyku polskim? Czy ma
          kontakt z j.polskim, bajki, tv?Cyz wyjezdzacie czasem do Pl?
    • gaadzina Re: jezyk rodzicow? 13.09.07, 13:51
      Witaj, Kika
      U nas jest troche podobnie, to znaczy kazde z nas zwraca sie do synka w swoim
      jezyku (ja po polsku, a maz po francusku), ale miedzy soba rozmawiamy w trzecim
      jezyku czyli po wlosku (pomimo ze mieszkamy we Francji) - ze wzgledow
      sentymentalnych.
      Jednak ja sama dosc czesto zwracam sie do synka po fracusku, znaczy zawsze wtedy
      kiedy sa z nami inne dzieci i codziennie (!) w obecnosci francuskiej rodziny
      (najczesciej mowie wtedy do niego po polsku, ale czesc zaraz tlumacze na
      francuski). Dlatego Jasiek doskonale wie, ze mama mowi i rozumie po francusku,
      jednak jak na razie nie zauwazylam, zeby probowal to wykorzystac... No ale on ma
      dopiero niecale trzy lata (2 lata i 9 miesiecy smile ).
      Wiem ze kiedys przyjdzie taki dzien, ze moje dziecko bedzie sie zwracac do mnie
      po francusku, no i postanowilam sobie ze po prostu bede mu konsekwetnie
      odpowiadac po polsku, jak Jan.kran.

      Mysle ze ukrywanie znajomosci dunskiego nie ma sensu...
      Przy okazji praktykowanie tego jezyka mogloby Ci przydac...
      A czy Twoje dziecko chodzi do przedszkola?
      Czy ma juz dunskich kolegow/kolezanki ?
      Znaczy generalnie czy ma jakis kontakt z innymi dziecmi?
      • kika34 Re: jezyk rodzicow? 14.09.07, 13:48
        Witaj Gaadzina
        A to mamay dzieci prawie w tym samym wieku :o)

        Nie probuje ukrywac znajomosci dunskiego przed dzieckiem. Martwie
        sie troche na zapas. Poki co syn caly czas rozmawia ze mna po polsku
        i nie protestuje. Zdaje sobie jednak sprawe, ze kiedys moze to sie
        zmienic zwlaszcza kiedy pojdzie do przedszkola a potem do szkoly.
        Poki co chodzi do zlobka i tam oczywiscie nie ma problemu z
        komunikacja.

        Przy okazji dziekuje za wszystkie wypowiedzi i rady.
        Pozdrawiam serdecznie.
        kika 34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka