1marteczka87
10.06.10, 21:56
Moja kolezanka prosi mnie o pomoc.Jej corka Daria 5 lat temu straciła wzrok, nie wie gdzie moze się udać po pomoc .
Daria musi mieć operację usunięcia drenu, który jest przy grzbiecie siodełka tureckiego i tkwi w zbiorniku skrzyżowania nerwów wzrokowych. Do dnia dzisiejszego Daria przeszła 5 operacji. Szuka pomocy od 5 lat. Jeździła z dzieckiem po całej Polsce, od profesora do profesora,jedyna odpowiedzia bylo milczenie i tak jest do dnia dzisiejszego.
Daria uczeszcza do szkoły podstawowej, jest w 6 klasie , średnia 5,13 test próbny 40/40 ,wkrotce podejmie nauke w gimnazjum,pomimo że bardzo słabo widzi, radzi sobie wspaniale.
Sprawę córki oddała do prokuratury, obecnie trafiła do sądu.Decyzja sadu dziecko powinno byc operowane,poniewaz jest nadzieja ze odzyska wzrok,jednak nikt nie chce podjac sie operacji.
Nie wiadomo co bedzie dalej,jezeli nie zostanie usunięty ucisk na nerwy wzrokowe.Zeby tego wszystkiego bylo malo,Daria wieku 8 lat poszła do szpitala na wysypkę,z ktorej została wyleczona,ale doszło doszlo do tego,ze zdiagnozowano wodogłowie z przyczyn nie znanych.
Proszę o pomoc.
Zastanawiamy sie co dalej,jak dzialac.Mamy zamiar napisac skarge do Europejskiego Trybunału Praw Czlowieka,ale nie wiemy jak zaczac,czy zostalo naruszone prawo??
Bardzo prosze o pomoc.