makowa34
25.11.13, 13:55
Witam Was serdecznie
Szukam dobrych rad i chyba pocieszenia. To spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. moja 7,5 letnia córka 2 tygodnie temu zaczęła mrugać oczkami i mówić że ją swędzą. Poszłam do okulisty a tam szok. Córka ma wadę i to dużą. Lewe oko +7, prawe + 5. Do tej pory nie wiem jak to możliwe. Chodzi do szkoły (1 klasa), pisze, czyta, rysuje..nikt nigdy niczego nie zauważył. W domu bez problemu odrabia lekcje a tu taka informacja.W książeczce zdrowia bilanse-wzrok w porządku. Teraz jak myślę, to kojarzę że lekarz tylko jej pytał czy widzi dobrze, czy czyta-a córka na to że tak. Więc wpisał że jest ok. Lekarka powiedział że to późno, że najlepiej leczyć takie wady (przyklejać plaster na mocniejsze oko) między 4a 6 rokiem życia. Co teraz będzie...ryczę całymi dniami i nie mogę sobie darować że nic wcześniej nie zauważyła. Córka samym lewym oczkiem widzi np samochody, budynki drzewa, ale ciężko jej przeczytać litery z książki które ma przed sobą. Mówi że widzi moją twarz z odległości np 2 czy 3 metrów ale tam gdzie mam oczy , ona widzi ciemne plamy. Ma przepisane okulary (lewe oko +3, prawe+2) i mam zasłaniać oko najlepiej na całe 6 dni w tygodniu- a jeden dzień luz, ale pani doktor powiedziała że raczej nie poradzi sobie w szkole i że w takim razie mam zasłaniać zaraz po przyjściu ze szkoły i żadnych dni wolnych. Córka mi powiedziała, że ona nie wiedziała że tak słabo widzi na jedno oczko, bo zawsze patrzy dwoma a nie jednym. U nikogo w rodzinie nie było takich problemów. Nie mam doświadczenia z okulistami. Boje się że ta wada może doprowadzić do tego że zupełnie przestanie widzieć. Czy naprawdę tej wady nie da się zupełnie usunąć ze względu na jej wiek? Czy w ogóle da się choć trochę poprawić to lewe oko. Czy sytuacja może sie jeszcze pogorszyć. Powiedzcie mi proszę, czego sie mogę spodziewać?