z punktu widzenia dziecka

09.10.07, 21:33
Kochani rodzice-z pewnoscia zastanawialiscie sie jak Wasze dziecko postrzega
Swoja niepelnosprawnosc.Prosze podzielcie sie Waszymi
spostrzezeniami,obserwacjami.Pozdrawiam Wszystkie dzieci LEPSZEGO BOGA i ich
rodzicow.pa pa
    • olamaja Re: z punktu widzenia dziecka 10.10.07, 07:36
      Podejrzewam, że każda opinia może być inna. Oto moje spostrzeżenia
      (niekoniecznie w kolejności ważności :)):
      1. Wiele zależy od otoczenia dziecka. Jeżeli do niepełnosprawności podejdzie się
      naturalnie, z akceptacją, tak jak do innych różnic między ludźmi (nawet tych
      prostych typu: blondynka - brunetka, wysoki-niski, zdolny manualnie - "dwie lewe
      ręce" itp.) to dziecko też podejdzie do tego naturalnie.
      2. Chyba łatwiej jest osobom, które nigdy nie widziały, niż takim, które
      stopniowo traciły wzrok.
      3. Dla takich, którzy nigdy nie widzieli jest to stan naturalny, w którym
      nauczyli się żyć i np. moja Maja bardzo się dziwi ludziom, którzy mówią o niej
      "biedna dziewczynka", "nieszczęśliwa" itp. Raz nawet zareagowałam ostro gdy
      jakiś dziadek w przychodni u lekarza wypalił "Ojej, za co cię tak Bóg pokarał
      moje dziecko?!". Wrrrrr...
      Oczywiście wytłumaczyłam Mai dlaczego ten Pan tak powiedział i ona stwierdziła,
      że to On jest biedny.
      4. Postrzeganie niepełnosprawności zmienia sie wraz z wiekiem. Podejrzewam, że
      to jak się zmienia zależy od dziecka.

      I znowu się rozpisałam :) Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy to się odezwę.
Pełna wersja