dziecko słabowidzące

04.08.08, 13:41
cześć, chciałabym się podzielić moim problemem i żalem. jestem mamą 14-sto
miesięcznego Kubusia, którego kocham nad życie, ale jest mi strasznie ciężko.
Syn urodził się 5 tyg przed terminem, ale wszystko było ok po porodzie
(dostał 9 pkt). Trochę ciężko oddychał ale doszedł do siebie. Z miesiąca na
miesiąc widać było jednak pewne braki. nie przewracał się, nie uśmiechał, oczy
zawieszone na suficie. W wieku 6 miesięcy trafiliśmy na oddział neurologii
dziecięcej we wrocławiu. podejrzenie mózgowego porażenia dziecięceg0:(i wielki
szok. do dziś jeszcze sam nie siedzi. Ale rehabilitujemy się, ćwiczę z nim 3
razy dziennie po godzinie i 3 razy w tyg jeździmy na rehabilitację 50km od
miejsca zamieszkania. W czerwcu miesiąc w Zgorzelcu na turnusie i teraz
bedziemy tam jeździć ambulatoryjnie 1-2 razy w tyg. Mój synek przebył już z
nami tysiące kilometrów- WARSZAWA, KATOWICE,POZNAń, WROCłAW. Do tego słabo
widzi- uszkodzenie nerwu wzrokowego przez niedotlenienie (tak powiedział
Prost). Widzi z bliska, Prost uważa że z orientacją w terenie będzie dobrze
ale gorzej z pisaniem, czytaniem- będzie musiał używać lupy czy coś podobnego.
Jak moje dziecko ma poznać świat skoro go nie widzi i nie może dotknąć przez
ograniczenie ruchowe? praktycznie cały czas jest u mnie na rękach bo sam nie
siedzi. jestem pełna żalu i już nie wiem co robić
    • renita1 Re: dziecko słabowidzące 04.08.08, 21:47
      hej Kasiu, nie zamartwiaj się czytaniem czy pisaniem dziecka -
      orientacja w terenie to jedna z najważniejszych rzeczy, a z tego co
      piszesz, z nią ma być akurat ok. Osobiście znam mnóstwo zdolnych
      młodych ludzi, którzy korzystają z lupy elektronicznej lub po prostu
      powiększają tekst i super sobie radzą. Jeśli chcesz lepiej
      zdiagnozować synka pod względem widzenia, jedź na wczesną
      interwencję do Lasek - tam są super specjaliści i widzieli niejeden
      przypadek. Ja akurat niedawno wróciłam z turnusu rehabilitacyjnego
      dla dzieci niewidomych i słabowidzących w Laskach i jestem pełna
      podziwu dla tego ośrodka, podejścia do dziecka oraz tego, co
      potrafią dzieci niewidome....
      • kasiaromkowska Re: dziecko słabowidzące 04.08.08, 23:14
        dziękuję Ci bardzo za słowa otuchy. Jutro zadzwonię do tego ośrodka i dowiem się
        więcej kiedy mogę do nich przyjechać
      • roccan Re: dziecko słabowidzące 05.08.08, 15:37
        Renita1 ma rację. Nawiąż kontakt ze specjalistycznymi ośrodkami, poznasz ludzi z
        podobnymi problemami, razem łatwiej. Też poznałam wiele dzieci słabowidzących i
        jestem pod wrażeniem jak sobie radzą. Dziecko ma bardzo silną chęć poznawania
        świata i jeśli coś tę chęć ogranicza, to potrafi się w dużej mierze przystosować.
        • kasiaromkowska Re: dziecko słabowidzące 05.08.08, 22:11
          właśnie wróciliśmy od Prosta, w tak poza tym jeździmy do Tęczy na kontrolne
          wizyty (byłam też w Katowicach). No i oczywiście rehabilitacja ruchowa. Teraz
          zastanawiam się nad turnusem w Laskach. Nie wiem ale ten świat oszalał. Gdy nie
          miałam dziecka wydawało mi się, że rodzą się tylko zdrowe dzieci, ale teraz
          widzę że żyłam w ciemnocie. Coraz więcej znajomych mi osób ma problemy z dziećmi
          i są to naprawdę ciężkie przypadki. pozdrawiam
          • roccan Re: dziecko słabowidzące 06.08.08, 09:25
            My też będziemy chodzić do Tęczy. Skąd jesteście?
            • kasiaromkowska Re: dziecko słabowidzące 06.08.08, 18:11
              z Żagania (woj lubuskie) ale do tęczy jeździmy do Zielonej Góry
    • asiak2007 Re: dziecko słabowidzące 15.08.08, 00:39
      Kasiu, z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś mniej więcej z okolic
      Wrocławia. Ja jeżdżę z moją córką, która jest dzieckiem
      słabowidzącym, do ośrodka szkolno wychowawczego dla dzieci
      niewidomych i słabowidzących do Wrocławia. Jest tam wczesna
      interwencja i przemili ludzie którzy z pewnością pomogą Ci chociaż w
      pewnym stopniu usprawnić widzenie synka. Jeśli chcesz, mogę
      przekazać Ci bliższe namiary do naszej rehabilitantki. Mój nr gg
      3301603, pisz nawet gdy jestem niedostępna, chętnie pomogę
      • kasiaromkowska Re: dziecko słabowidzące 16.08.08, 18:56
        cześć. do Wrocławia mamy 150 km. ale często tam jeździmy. czy Twoje dziecko też
        słabo widzi, a jeśli można spytać to jaki Wy macie problem? na razie
        skoncentrowałam się na rehabilitacji ruchowej i nie wiem co dalej robić z
        oczami. Prost powiedział, że żadna operacja nie wchodzi w grę, bo jeśli nerw
        wzrokowy został uszkodzony to już nie da się nic zrobić. Ale jak byłam w lutym w
        Katowicach, to powiedziano mi że są jakieś kroplówki (czy coś podobnego), ale
        można zacząć coś robić gdy dziecko skończy 1,5 roku.
        • asiak2007 Re: dziecko słabowidzące 17.08.08, 00:54
          Witam, moja Ola jest dzieckiem bezsoczewkowym po usunięciu zaćmy.
          Będąc w Katowicach na początku "naszej drogi" leczenia słyszałam że
          tam jakoś naciągają ten nerw wzokowy ale dokładnie nie wiem o co
          chodziło, jak oni to robią i wogóle. Wiem, że w naszym ośrodku
          rehabilitują się dzieci ze złożoną niepełnosprawnościa i myślę, że
          powinnaś tam na razie chćby zadzwonić i zapytać jak oni to widzą.
          • kasiaromkowska Re: dziecko słabowidzące 18.08.08, 00:16
            mogłabyś mi podać dokładny adres do tego ośrodka i numer telefonu. w czwartek i
            piątek będę we wrocławiu, więc może i tam zajadę. z góry dziękuję
            • asiak2007 Re: dziecko słabowidzące 18.08.08, 09:48
              www.oswdn.pl/ to link do ich strony, ale niestety nic teraz
              nie zrobisz gdyż są wakacje, chyba że juz zaczeli jakieś dyżury. My
              jeździmy do pani Anny Kaczmarek, ale myślę że jak zadzwonisz na
              ogólny nr i przedstawisz swoją sytuację to oni Cię już dokładnie
              pokierują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja