Dodaj do ulubionych

biopsja a przerzuty

12.06.06, 11:23
witam,
czytuję Was ukradkiem. mocno trzymam kciuki. sama w przeszłości miałam swoją
chwilę wielkiego strachu - guz w piersi okazał się włókniakiem.
mój ojciec ma jakigoś guza na prostacie. z usg wynika, że to coś nie rośnie.
makery nowowtworowe ma na granicy normy. nie pozwala zrobić sobie biopsji, bo
uważa, że dopiero wtedy się zacznie...
skąd bierze się teora, że naruszenie guza biopsją spowoduje jego wzrost i
przerzuty? pytałam lekarzy kiedy mnie robiono biopsję - odpowedzieli
anemicznie, że badania tego nie potwierdzają.
a co potwierdza życie - macie jakieś dowiadczenia z tym związane?

pozdrawiam,
gośka
Obserwuj wątek
    • czap Re: biopsja a przerzuty 12.06.06, 23:39
      Nie ma chyba dowodów, że zawsze po biopsji coś się dzieje. Biopsje są
      dwie:cienko- i gruboigłowa ( przynajmniej takich doświadczyłem). Również
      uspakajano mnie, że nie ma obaw. Jednak po grubej, powstały u mnie tzw.guzy
      odczynowe. Krótko mówiąc tam, gdzie był jeden - zrobiły się dwa, a gdzie nie
      było wogóle-pojawiły się. Nie bez przyczyny, grubą można strzelać do 6 razy za
      jednym pobraniem. Mojego guza mi rozszarpano ( w sumie 10 strzałów-dwa
      pobrania, a guz nie miał 1 cm). Pomimo to, uważam, że dobrze zrobiłem, bo
      przyjąłem leczenie agresywne, bo chciałem wiedzieć, jak i czym leczyć raka, a
      często bez materiału badawczego nie można określić trafnego leczenia. Z drugiej
      zaś strony, rozumiem całkowicie ludzi, którzy się bronią przed tego typu
      praktykami. I tak naprawdę nikt z nas nie wie, czy lepiej byłoby go nie ruszać,
      czy zaatakować.Najważniejsze chyba, żeby mieć przekonanie o słuszności wyborów.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka