Dodaj do ulubionych

Rak płaskonabłonkowy skóry

08.11.06, 22:50
Obserwuj wątek
    • mania81 Re: Rak płaskonabłonkowy skóry 08.11.06, 22:54
      Miało być tak:
      Czy jest cos takiego? Znajduję tylko rak płasonabłonkowy macicy albo płuc
      albo gardła. A skóry? Lekarz powiedział mojej teściowej że ma właśnie taki
      rodzaj raka nic więcej nie wiem proszę pomóżcie i powiedzcie mi coś więcej na
      ten temat. A może macie jakieś linki.
      • gontcha Re: Rak płaskonabłonkowy skóry 08.11.06, 23:27
        Raki płaskonabłonkowe (łac. carcinoamata planoepitheliales)
        Raki płaskonabłonkowe powstają w jamie ustnej, przełyku, oskrzelach, skórze,
        gardle, tarczy szyjki macicy

        Rak płaskonabłonkowy kolczystokomórkowy (łac. carcinoma planoepitheliale
        spinocellulare) których cechą charakterystyczną jest pojawienie się
        zrogowaciałych struktur mikroskopowych, tzw. perłeł rakowych (Waldeyera)
        Rak płaskonabłonkowy rogowaciejacy/nierogowaciejący (łac. carcinoma
        planoepitheliae keratodes/nonkeratodes),
        Rak podstawnokomórkowy (łac. carcinoma basocellulare) dla których cechą
        charaktystyczną jest palisadowaty układ komórek na obwodzie gniazd nacieku
        rakowego. Nowotwór ten nie spełnia kryteriów biologicznych raka, tzn. nie
        tworzy przerzutów odległych (jest nowotorem półzłośliwym, powodując wznowy
        miejscowe po usunięciu chirurgicznym), lokalizuje się najczęściej w skórze
        twarzy,
        Nabłoniak limfatyczny (guz Schminckego) (łac. lymphoepithelioma), dotyczy
        zwykle migdałków podniebiennych.
        • mania81 Re: Rak płaskonabłonkowy skóry 09.11.06, 14:39
          Bardzo dzięuję za odpowiedź to mi rozjaśniło sytuację. jeszcze raz wielkie
          dzięki
    • nikita2006 Re: Rak płaskonabłonkowy skóry 12.11.06, 00:20
      witam,
      szczerze mowiac nie wiem czy ten temat mnie dotyczy ale mam pytanie. Od
      jakiegos czasu mam przy ustach taki jakby bąbel, na początku był mały i nie
      było go widać z zewnątrz, czułam go tylko językiem. Teraz natomiast jest
      większy i widać go gdy sie chociażby uśmiecham. Myślałam, że to znikinie ale
      się na to nie zapowiada. W rodzinie były nowotwory także jestem przewrażliwiona
      na tym punckie. Moje pytanie to: czy sam guz boli gdy się go dotyka? czy ktoś
      miał podobną sytuację?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka