harrystreet
01.03.07, 08:56
Hej,
Moja mama miala zdiagnozowana ostra bialaczke szpikowa w listopadzie
ubieglego roku. Otrzymala pierwsza chemie ktora skonczyla sie w polowie
grudnia. Po badaniu szpiku po pierwszej chemii okazalo sie ze zostalo jeszcze
7% blastow (z 25% ktore byly przed leczeniem). Wiadomo, zaplanowana byla
druga chemia. Z roznych wzgledow zdrowotnych jeszcze sie nie rozpoczela.
Dopiero w ten poniedzialek mama miala badany szpik kosty poraz wtory. Okazalo
sie ze zostalo "tylko" 2.8% blastow. Oczywscie ciesze sie z tego spadku.
Troche mnie dziwi tylko ze po 2 miesiacach od podania chemii blasty spadly
tak "same bez powodu". Czy jest to po prostu opoznione dzialanie chemii?