01.03.07, 08:56
Hej,
Moja mama miala zdiagnozowana ostra bialaczke szpikowa w listopadzie
ubieglego roku. Otrzymala pierwsza chemie ktora skonczyla sie w polowie
grudnia. Po badaniu szpiku po pierwszej chemii okazalo sie ze zostalo jeszcze
7% blastow (z 25% ktore byly przed leczeniem). Wiadomo, zaplanowana byla
druga chemia. Z roznych wzgledow zdrowotnych jeszcze sie nie rozpoczela.
Dopiero w ten poniedzialek mama miala badany szpik kosty poraz wtory. Okazalo
sie ze zostalo "tylko" 2.8% blastow. Oczywscie ciesze sie z tego spadku.
Troche mnie dziwi tylko ze po 2 miesiacach od podania chemii blasty spadly
tak "same bez powodu". Czy jest to po prostu opoznione dzialanie chemii?
Obserwuj wątek
    • kk1962 Re: 2.8%?! 01.03.07, 12:25
      No to super.
      To sie chyba nazywa remisja?
      Znajoma dziewczynka miala podobnie:
      tez remisja byla "z opoznieniem", a po drodze komplikacje.
      Jakie plany teraz?

      Ciesze sie i pozdrawiam.
      Kasia
      • harrystreet Re: 2.8%?! 01.03.07, 12:40
        Hej Kasia,
        Tez sie ciesze. Bardzo. Gdyby ta remisja byla wieczna...
        A teraz druga chemia no i mam nadzieje ze pozniej przeszczep szpiku.
        A jak Twoja corka sie czuje?
        pozdrawiam
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: 2.8%?! 01.03.07, 15:19
          Dobre wieści :-))
      • kk1962 Re: 2.8%?! 01.03.07, 17:19
        A u nas OK, po przeleczeniu H. Pylori dziecie ma sie lepiej,
        nie ma mdlosci ani nie wymiotuje, ma tez lepsze wyniki krwi
        - ostatnio nawet brala 150% cytostatykow.
        Nawet proby watrobowe w granicach przyzwoitosci.
        Jeszcze 34 tygodnie...

        Trzymam kciuki, zeby u Mamy wszystko bylo dobrze.
        Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka