Dodaj do ulubionych

no niestety-rak szyjki:(

02.06.07, 18:30
moja mama ma 61 lat, i stwierdzono raka szyjki IIB,niewiele rozumiem,ale
obecnie leży w klinice prof.Emericha,i czeka na operację, mam nadzieję, i
wiem, że będize dobrze, ale największy problem mam z tatą, załamał się, a ja
nie mam sił, żeby ładować pozytywnie mamę, tatę i siebie, ponieważ dodoatkowo
jestem sama z dwójką małych dzieci, a mąż za granicą:(

tak chciałam się wygadać, poczytałam co było pisane już na temat raka
szyjki ...
Obserwuj wątek
    • kalinosia Re: no niestety-rak szyjki:( 02.06.07, 20:25
      witam , bardzo mi przykro z powodu Mamy... chciałam napisać Ci coś dobrego,
      dodac wiary i otuchy. Ja chorowałam na raka szyjki IB , jestem 4 lata po
      leczeniu i jestem zupełnie zdrowa! Od wielu lat moja cytologia to najczęściej
      piękna I, czasem zdarza się II :). Także z tą chorobą mozna wygrać! Zyczę dużo
      zdrowia i dużo siły Tobie i Mamusi - agnieszka
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: no niestety-rak szyjki:( 03.06.07, 13:16
      Klinika prof. Emericha to jedno z najlepszych miejsc gdzie można trafić z
      rakiem szyjki m. w Polsce.
      Rak szyjki jest stosunkowo dobrze rokującym nowotworem pod warunkiem, że jest
      dobrze leczony no i stopień zaawansowania nie jest zbyt wysoki.

      Moja Mama miała r. szyjki w stopniu II B.

      4,5 roku temu zakończyła leczenie i mimo skutków ubocznych po naświetlaniach ma
      się póki co bardzo dobrze.
      • apapon Re: no niestety-rak szyjki:( 03.06.07, 14:47
        Balbinka, podtrzymałaś już mój upadający optymizm, mam nadzieję, że u nas tak
        będzie
        • apapon Re: no niestety-rak szyjki:( 06.06.07, 15:01
          mama jest po operacji, usunięto jej tylko jajniki, wyłuskano 3przerzutowe guzki
          na esicy, a macica z szyjką zostały, bo tam jest całe "gniazdo" III stopnia,
          później ma być chemia lub naświetlenia. Te guzy na esicy to "niespodzianka" dla
          nas.
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: no niestety-rak szyjki:( 07.06.07, 15:26
            Czy te guzki na esicy, mialy cos wspolnego z rakiem szyjki?
            • apapon Re: no niestety-rak szyjki:( 07.06.07, 18:52
              lekarz powiedział, że to przerzut:( ale były na wierzchu, a nie w środku, więc
              nie wycinano esicy, tylko guzki wyłuskano
    • apapon Re: no niestety-rak szyjki:( 10.06.07, 14:18
      mama po operacji czuje się dobrze, oby leczenie przebiegało też pozytywnie!
      • apapon Re: no niestety-rak szyjki:( 24.06.07, 18:11
        5 czerwca moja mama miała operację, jednak wczoraj pojawiła sie temperatura
        wahajaca się między 37,7 a 38,1, nie wiem, czy coś się dzieje niepokojącego,
        czy obnizać temperaturę? jestem podłamana, ponieważ mama wszystko bagatelizuje,
        a z drugiej strony jest załamana, że nie ma sił, i tak wolno odzyskuje je, jest
        słaba
        • binucha Re: no niestety-rak szyjki:( 24.06.07, 22:55
          Sprawdź czy przypadkiem sie ropa nie zbiera w ranie.Czy mama dostała antybiotyki
          dożylnie po operacji?
          • apapon Re: no niestety-rak szyjki:( 25.06.07, 13:19
            tak, po operacji mama miała metronidazol, jest małe pękniecie na szwie, które
            jeszcze sie nie zasklepiło
            dzisiaj mama nie miała temp.
    • apapon wyniki hist.patol. 03.07.07, 16:40
      bardzo was proszę o interpretację wyników:
      1. opis makroskopowy: guzek z krezki jelita cienkiego. Białawy guzek o srednicy
      0,4cm, z fragmentem tkanki tłuszczowej długości 0,5cm.Całość (1)
      a rozpoznanie hist.patol.-metastisis carcinomatis planoepithelialis

      2.opis makroskowpowy: przydatki prawe. Jajnik o wymiarach 3x1,5x1cm, na
      przekroju kremowobrunatny, wraz z jajowodem długości 3cm, średnicy 0,5cm. W
      przylegającej tklance znaleziono sprężysty węzeł wielkosci 0,7cm (3)
      a rozpoznanie hist.patol.-to samo co poprzednio

      3.węzły międzybiodrowe strona prawa. Trzy fragmenty tkanki tłuszczowowłóknistej
      wym. 3x1,5cm. Węzły pobrano w całości (5)
      a rozpoznanie hist.patol.-w części jednego z węzłów chłonnych stwierdza się
      monotonny rozrost limfocytów linii B o lokalizacji w strefie płaszcza,
      Monoklonalnosci rozrostu nie udało się potwierdzić restrykcją ekspresji
      łańcuchów lekkich Ig. Jednak obraz budzi podejrzenie atypical lymphoid
      hyperplasia lub nawet marginal zone B... cell lymphoma. Wskazana obserwacja,
      konsultacja hematologiczna i ewentualnie biopsja innego węzła chłonnego.


      Bradzo Was prosze o pomoc, bo nie wiem co powiedzieć mamie.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: wyniki hist.patol. 03.07.07, 17:00
        Apapon, ja nie pomoge Ci zbyt wiele. Ten guzek w jelicie to byl malutki
        przerzut. Co do stanu wezlow sie nie wypowiem... Mam nadzieje ze jeszcze ktos
        cos dopisze.
        Kiedy teraz idziecie na konsultacje?
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: wyniki hist.patol. 03.07.07, 17:01
          Mama teraz bedzie miec naswietlania, tak?
          • apapon Re: wyniki hist.patol. 03.07.07, 17:10
            11 lipca mama ma wizytę u lekarza, i dopiero wtedy będzie podjęta decyzja co do
            dalszego leczenia, martwi mnie tylko czemu mama dalej gorączkuje, jutro idzie
            do internisty bo dodatkowo pojawiły się dreszcze

            ja się kompletnie nie znam, ale lekarz który operował powiedział, ze są
            przerzuty do miednicy i biodra, ale w wyniku hist.patol.nie widzę nigdzie
            pobieranych wycinków, sama nie wiem.

            Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam Aga
      • emgoro Re: wyniki hist.patol. 03.07.07, 17:08
        Takie opisy hist.pat. z Kliniki prof.Emericha są mi znajome.
        Niestety w dwóch pierwszych są przerzuty raka płaskonabłonkowego przypuszczam,
        że z raka szyjki macicy. W trzecim jest podejrzenie atypowego przerostu
        chłonnego lub nawet podejrzenie, które wymaga konsultacji hematologicznej z
        uwagi na weryfikację wykluczenia chłoniaka z komórek typu B.
        pozdrawiam Robert
        • apapon Re: wyniki hist.patol. 03.07.07, 17:11
          emgoro, coś więcej o tym chłoniaku:( nie bardzo rozumiem, po co ten hematolog,
          do czego to ma nam służyć?
          Pozdrawiam, Aga
        • emgoro Re: wyniki hist.patol. 03.07.07, 17:21
          Tak jak ja to rozumiem. Patomorfolog dokonujący oceny preparatów z
          pobranych/wyciętych zmian zasugerował w opisie/wyniku histopatologicznym
          weryfikację u hematologa w związku z podejrzeniem ale jak rozumiem zupełnie
          niejednoznaczym wykluczenie lub potwierdzenie współistnienia raka szyjki macicy
          z innym nowotworem czyli chłoniakiem z komórek typu B. Mam jednak nadzieję, że
          to zostanie szybko wyjaśnione i przynajmniej w tym względzie pozytywnie, czego
          życzę.
          pozdrawiam Robert
          • apapon Re: wyniki hist.patol. 03.07.07, 17:24
            bardzo dziękuje za szybką odpowiedź, jesteśmy bardzo zdenerwowani, ale to chyba
            normalne

            pozdrawiam, Aga
            • emgoro Re: wyniki hist.patol. 03.07.07, 17:26
              Aga jak najbardziej Ciebie i rodzinę rozumiem. Trzymajcie się dzielnie i nie
              traćcie nadziei.
              pozdrawiam Robert
    • apapon wizyta u onkologa 03.07.07, 17:34
      wizyta ma byc 11,07, czy na tej wizycie będzie ustalone leczenie, i jak długo
      się czeka na chemię, bądź naświetlania? pytam, bo mamę dodatkowo "zabija"
      czekanie, jest słaba, a tu jeszcze ten czas

      Pozdrawiam, Aga
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: wizyta u onkologa 03.07.07, 19:17
        Nie wiem ile sie czeka w Gdansku, ale naswietlania moga sie rozpoczac dopiero
        po wygojeniu ran pooperacyjnych.
        Tak dla porownania moja Mama rozpoczęła naświetlania 4 tygodnie po operacji.
        Równolegle raz w tygodniu miała chemię.
        • apapon Re: wizyta u onkologa 03.07.07, 20:44
          dziękuję za odpowiedź:)
    • apapon zapalenie krtani 04.07.07, 16:16
      na dokładkę do kompletu pojawiło się zapalenie krtani, mama dostała antybiotyk,
      i na tyle:(
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: zapalenie krtani 04.07.07, 16:25
        Ja przy zapaleniu krtani popijlam siemie lniane, nie drapie wtedy tak mocno w
        gardle. Mozna tez sobie robic inhalacje nad parujaca woda (tylko trzeba uwazac
        zeby sie nie poparzyc).
    • apapon I chemia 26.08.07, 16:23
      Mama jest po 10 naświetlaniach, po 2 dnaich od ostatniego
      naświetlania Mama miała podaną chemię. O ile radioterapia przeszła
      super, o tyle chemia Mamę ścięła z nóg. Tzn.Mama czuje się jak "po
      spotkaniu z tirem", a na dokłądkę od dwóch dni męcza ją nudności.
      Dobre chociaż to, że ustąpiły wymioty.
    • apapon to koszmar 27.08.07, 20:11
      Mama nie ma siły, leży, nie je, co jakiś czas wymiotuje, a na
      dokładkę pojawiła się biegunka. Czy mogę jej podać np.smectę?
      • attenna11 Re: to koszmar 27.08.07, 20:18
        Piszesz, że mama miala 10 naswietlań i od razu chemię. Nie wiem jak
        to u was wyglada ale moja mama po naswietlaniach miała biegunkę-
        każdorazowo kazali to zawsze zgłaszać i to koniecznie-każde problemy
        ze stolcem (biegunkowe). Zgłos ten fakt lekarzowi.
        A.
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: to koszmar 28.08.07, 09:56

          Przede wszystkim poinformujcie lekarza prowadzacego, ze pojawily sie
          takie problemy. Moja Mama tez miala podobne objawy.
          W opanowaniu biegunki przy naswietlaniach miednicy pomaga troche
          dieta.
          Przeklejam Ci fragment poradnika dla naswietlanych pacjentow.

          OKOLICA JAMY BRZUSZNEJ

          Przy napromienianiu tej okolicy możesz spodziewać się zaburzeń pracy
          żołądka, nudności lub biegunki.

          NUDNOŚCI

          Niektórzy pacjenci w ciągu pierwszych dni napromieniania przez kilka
          godzin po zabiegu odczuwają tą przykrą dolegliwość, która
          najczęściej przemija. Jeżeli wystąpi ona u Ciebie postaraj się nic
          nie jeść przez kilka godzin przed zabiegiem. Może na czczo lepiej
          zniesiesz napromienianie. Możesz przed zabiegiem zjeść krakersa lub
          wypić niewielką ilość niegazowanej wody mineralnej. Czasami
          dolegliwość ta występuje na tle emocjonalnym i jest skutkiem lęku
          przed zabiegiem.

          JAK SOBIE POMÓC:

          Jedz małe objętościowo posiłki;
          Jedz często i staraj się pić i jeść powoli;
          Pij chłodne napoje o temperaturze pokojowej między posiłkami;
          Jedz pokarmy o temperaturze pokojowej;
          Jeżeli dolegliwości się pogłębiają wypróbuj dietę płynną – buliony;
          W przypadku nieustępujących dolegliwości otrzymasz leki
          przeciwwymiotne, które zmniejszą lub wykluczą dolegliwość.

          BIEGUNKA

          Występuje często około czwartego tygodnia terapii. Możemy Ci pomóc
          podając odpowiednie leki, które rozwiążą ten problem.

          CO MOŻESZ ZROBIĆ SAM:

          Przejdź na dietę bezmleczną: słaba herbata, woda przegotowana,
          czysty bulion, kiedy tylko poczujesz, że może się zacząć biegunka
          lub gdy tylko się zacznie;
          Unikaj pokarmów ciężkostrawnych, wzdymających, zawierających duże
          ilości błonnika, które mogą powodować skurcze i wzdęcia (surowe
          jarzyny i owoce, kawa, fasola, kapusta, groch, produkty z pełnego
          ziarna, pikantne potrawy i słodycze);
          Unikaj mleka i przetworów mlecznych. Jeżeli pomimo tego biegunka
          nadal się utrzymuje przejdź na dietę bezglutenową;
          Jedz niewielkie posiłki, ale często;
          Możesz jeść ryż, banany, puree ziemniaczane, suche grzanki, kasze,
          pieczone jabłka, gotowaną marchew, buraczki;
          PAMIĘTAJ! Twoja dieta powinna uwzględniać pokarmy bogate w potas
          (banany, ziemniaki, morele);
          OKOLICA MIEDNICY

          Jeżeli radioterapii zostanie poddana okolica pomiędzy biodrami,
          możesz doświadczyć problemów gastrycznych opisanych powyżej.
          Jednocześnie około 3-ciego tygodnia leczenia możesz odczuwać
          podrażnienie pęcherza moczowego objawiające się czasowym
          zatrzymaniem lub częstym oddawaniem moczu. Lekarz przepisze Ci leki,
          które pomogą w tych problemach.
          • apapon Re: to koszmar 28.08.07, 17:37
            klops w tym,że mama jest oporna, i uważa, że to przyczyna chemii, a
            nie naświetlań, uparła sie tego ponieważ radioterapueta powiedział
            jaj, że po 10 naświetlanaich nie bedzie miałą, zadnych skutkow
            ubocznych.

            Mama naświetlania skończyła w poniedziałek, a chemię dostała w
            czwartek i do soboty czuła się dobrze. Dopiero w sobotę pojawiłay
            się nudnosci, wymioty, ogólne rozbicie, słabość, a wczoraj czyli w
            poniedziałek biegunka.
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: to koszmar 28.08.07, 19:03
              Chemia przy naświetlaniach r. szyjki wzmacnia przede wszystkim ich
              działanie.
              Nie rozumiem, czemu radiolog powiedział Mamie, że naświetlania nie
              mają skutków ubocznych.
              Moja Mama przez kilka lat zmagała się z popromiennym zapaleniem
              jelit.
              • apapon Re: to koszmar 28.08.07, 19:18
                Balbino, co więc mam zrobić, mama leczy sie w Gdańsku, a teraz jest
                u siebie w domu czyli na Mazurach, mogę coś jej podać sama? czy
                raczej wskazana jest wizyta?
    • apapon po I chemii 06.09.07, 07:51
      mama po I chemii doszła do siebie, funkcjonuje normalnie, ale
      zobaczyła pozytywne strony leczenia, po radio i po I chemii ustapiły
      bóle, przestała wogule brać leki p/bólowe, teraz 12 września ma
      wyznaczoną kolejną chemię, zobaczymy jak dalej będzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka