Dodaj do ulubionych

zasnął juz na zawsze

    • elka-1 Re: zasnął juz na zawsze 28.01.08, 12:37
      Przyjmij wyrazy głębokiego współczucia.
    • elianaa Re: zasnął juz na zawsze 29.01.08, 07:41
      Polimeraska.. nie wiem co napisac.. Strasznie Ci wspolczuje z powodu smierci Taty.
    • scept89 Re: zasnął juz na zawsze 29.01.08, 18:03
      Przyjmij prosze moje kondolencje.

      S.
    • jepetto1973 Re: zasnął juz na zawsze 30.01.08, 00:43
      Łączę sie w bólu z Tobą i Twoją rodziną.Ja teraz jestem w podobnej
      sytuacju, z moimi dwoma bracmi, bliźniakiem i starszym odprowadzamy
      na tamten swiat naszą najukochańszą mamusię. To juz tylko kwestia
      czasu, tak mówią wszyscy lekarze i my to widzimy. Bądz silna, wy
      wszystkie,wasze życie się zmieniło ale i moje lada dzień się zmieni,
      wiem to.Bóg tak chciał a pamietaj że Twój Tatuś jest teraz ze swoimi
      bliskimi i nic już go nie boli!
    • gontcha Re: zasnął juz na zawsze 31.01.08, 12:09
      Przyjmij wyrazy współczucia.
    • er_ra Re: zasnął juz na zawsze 31.01.08, 13:24
      przyjmij moje kondolencje
    • mremiszewska Re: zasnął juz na zawsze 31.01.08, 20:15
      Przyjmij wyrazy najszczerszego współczucia... Rozumiem az za dobrze co mozesz czuć...
    • snow22 Re: zasnął juz na zawsze 31.01.08, 21:03
      Magdo!Łączę się z Tobą w bólu. Mój tato odszedł 26 stycznia, wczoraj
      był pogrzeb. Wyrazy głębokiego współczucia. Przytulam mocno! M.
    • merosia Re: zasnął juz na zawsze 31.01.08, 22:12
      Przykro mi bardzo. Przytulam cieplutko.
    • polimeraska Re: zasnął juz na zawsze 01.02.08, 02:23
      Dziekuję Kochani, że jesteście, dziekuję za ciepłe słowa...

      wczoraj pochowałyśmy tatusia, On wiedział, że umiera, powiedział
      gdzie chce leżeć, w jakim grobie...spełniłysmy jego ostatnie wole,
      ostatni raz mogłyśmy jeszcze cos dla Niego zrobić...boze, minął juz
      tydzień odkąd odszedł, a ja chodze jak w transie,jakby jeszcze do
      mnie nie dotarło to wsyztko, zawsze czytajac Wasze wpisy, nie mogłam
      sobie wyobrazic jak mozna po smierci kogos, miec wrazenie, ze ta
      osoba wyjechala i zaraz wróci, teraz juz wiem, tez caly czas mysle
      sobie, ze tatus wroci z jakiegos wyjazdu(On czesto wyjezdzal
      zawodowo), ale zaraz uswiadamiam sobie, ze nie wroci, ze juz nigdy
      go nie przytule, nie pomoge w walce z cchoroba, nie
      usłysze"córciu"...i wtedy siedze i płacze i tak bardzo bardzo
      tesknie...
      wczoraj było tyle ludzi pożegnac sie ztatusiem, po prostu tlumy,
      ksiadz powiedzial, ze nigdy jeszcze takiego pogrzebu nie
      prowadzil,uswiadomilam sobie jak bardzo był cenionym i szanowanym
      człwoiekiem, zebrała sie nawet jego klasa ze szkoły sredniej(w tym
      osoby z gór, my mieszkamy z centrum Polski) i nauczycielki...moja
      mama, ktora chodzila z tatusiem do jednej klasy nie mogla uwierzyc,
      ze wszyscy ktorzy pozostali z ich klasy sie zebrali...no i calutka
      odsłownie rodzina, nawet dlasze dzieci studiujace w trakcie sesji,
      miedzy dwoma egzaminami jechaly w nocy i w nocy zaraz wracały, zeby
      sie pozegnac z wujkiem...tyle osób, tyle kwiatów, tyle łez...i to
      wsyztsko nie potrafi oddac mi tatusia...
      nie wiem jak wrócic do"normalnosci", do pracy...mieszkam 500km od
      rodzinnego domu, teraz bylam praktycznie cały czas z tatusiem, ale
      bede musala jzu an dniach wracac...zostawic mame, tak bardzo
      chcialabym teraz z nią byc, cały czas, zeby czuła ze
      jestem...siostra jedna na studiach tez tylko w weekendy bywa w domu,
      druga w szkole, czesto na wyjzadach bo gra w siatkówke...a mama sama
      w pustym mieszkaniu, tylko ze wsomnieniami, tak sie o nia
      martwie...chce ja wziac do siebie, ale nawet nie bedzie miała tyle
      urlopu zeby choc troche wyciszyc sie z dala od tego wsyztskiego, bo
      wykorzystała caly na opieke nad tatusiem...
      jak tu życ? jak dalej zyc? nic juz nie bedzie jak kiedys, nigdy juz
      nie bedzie jak byc powinno...
      • dorotkabp ... 01.02.08, 10:48
        Polimeraska,

        masz rację, nigdy nie będzie tak jak było.
        Ale to nie znaczy, że już będzie tylko gorzej!!

        Twój/Wasz tata był wspaniałym człowiekiem. On umarł, ale w Was żyje
        jesteście jego częścią a w innych ludziach żyje pamięć o nim.

        Rozumiem doskonale Twoje dylematy, że Ty jesteś tam, mama tu,
        siostry gdzieś indziej...

        Bądź dzielna. Podejrzewam, że nikt tutaj nie odpowie Ci na pytanie
        jak żyć, bo każdy z nas chciałby zapytać drugiego o to samo.

        On już nie cierpi, teraz cierpicie Wy.
        Ale tak jak Wy pomagałyście mu, teraz on pomoże Wam.
        Gwarantuję.

        Dorota
      • ewam1959 Re: zasnął juz na zawsze 02.02.08, 21:11
        Magdo kochana, domyślam się co czujesz i jak bardzo Ci ciężko. Mój
        Boże, ja mam to wszystko przed sobą. Przepraszam, że to napiszę -
        ale zazdroszczę Ci, że masz mamę i siostry. Ja jestem sama, nie mogę
        liczyć na nikogo z rodziny, to tak bardzo boli. Wiem, żenajgorsze
        chwile są przede mną ale nie dopuszczam do siebie tych myśli. A
        jednak wiem, że ten moment nastąpi. Pisałam do Ciebie na pocztę
        prywatną, jeżeli czujesz się na siłach, to proszę napisz. Wiem, że
        nic więcej nie mogę, ale pamiętaj, myślami i sercem jestem przy
        Tobie.
    • marika78 Re: zasnął juz na zawsze 01.02.08, 21:22
      tak mi przykro bardzo:(
      ode mnie swiatelko dla Twojego Taty(*)
      modle sie za niego i za was
      • jepetto1973 Re: zasnął juz na zawsze 16.02.08, 23:58
        Ja też łączą się z Tobą w bólu.Twój Tatuś stoi teraz za Tobą i
        trzyma Cię za ramię, NAPEWNO. Nic go już nie boli, nie cierpii i
        jest dumny z siebie że takie córki wychował.Bardzo dumny!
        Tam jest mu dobrze, tam są wasi bliscy, jest im ciepło i
        bezpiecznie.I Twojego Tatę już nic nigdy nie bedzie bolało.
        Jak bedziesz się rano jutro budziła to usmiechnij sie do niego.On by
        chciał zobaczyc Twoją usmiechniętą buzię i tak zaczynaj każdy dzień.
    • yago997 Re: zasnął juz na zawsze 18.02.08, 17:03
      bardzo bardzo współczuję [*]
      • juzziss Re: zasnął juz na zawsze 19.02.08, 20:50
        Polimerasko-ściskam z wszystkich sił!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka