Dodaj do ulubionych

Jerzy Bush?

21.02.02, 07:47
Jak jest zasada spolszczania imion obcych. Dlaczego mówimy Karol Marks (yu i
nazwisko spolszczone, Włodzimierz Lenin, Józef Stalin , Julisz Verne czy Emil
Zola i dla przciwstawienia - George W. Bush, Władimir Putin, Emile Ajar itd.
Zupelnym kuriozum jest William Szekspir, gdzie tylko nazwisko jest spolszczone.
Czy jest jakaś zasada, czy tylko zwyczaj? Poblicyści UPR spolszczają wszystkie
obce imiona, ktore mają swoje odpowiedniki i najzupełniej poważnie piszą Wiluś
Clinton czy Jerzy Bush.
Obserwuj wątek
    • freemason Re: Jerzy Bush? 21.02.02, 18:04
      A może Jerzy Bushek;-)
      • zbigniew_ Re: do freemasona 22.02.02, 08:11
        To był chyba jakiś kapitalny żart, ale nie do końca zrozumiałem.
    • teresa.kruszona Re: Jerzy Bush? 21.02.02, 23:32
      Wiele nazw własnych zostało spolszczonych już dawno i ta pisownia, niezależnie od tego, czy jest
      zgodna z zasadami transkrypcji lub transliteracji, czy nie, obowiązuje. Do tej grupy należą takie
      nazwiska, jak: Szekspir, Waszyngton, Szopen, Russo, Wolter, Molier, Balzak, natomiast wśród nazw
      geograficznych: Paryż, Londyn, Rzym, Mediolan.
      Z nazwiskami polskich postaci historycznych jest jeszcze inaczej - te, które pojawiły się w dziejach
      Polski przed rokiem 1800, piszemy zgodnie z dzisiejszą ortografią (Mikołaj Rej, Jan Zamojski,
      Tadeusz Rejtan), a nazwiska postaci, które pojawiły się po roku 1800, piszemy zgodnie z ówczesną
      pisownią (Władysław Stanisław Reymont, Jakub Gieysztor, Andrzej Zamoyski - 1800-74; ale Andrzej
      Zamojski - 1716-92 ).
      Nie sądzę jednak, żebyśmy kiedykolwiek pisali Jerzy Bush.
      • zbigniew_ Re: Jerzy Bush? 22.02.02, 08:09
        Hm, dobrze. Nazwiska polskie mamy z głowy, dziękuję serdecznie. To jednak nie
        wyczerpuje odpowiedzi na moje pytanie. Chodzi mi o imiona i nazwiska obce.
        Dlaczego mówimy Włodzimierz Lenin i Władimir Putin. Tu kryterium czasu nie jest
        chyba do końca decydujące. Bo przecież jest nam współczesny Włodzimierz Wysocki.
        Czy wobec tego można powiedzieć np. Wacław Havel (tak czasem lektorzy
        dzienników wymawiają w telewizji), czy Jerzy Bush, czy też jest to niepoprawne.
        • teresa.kruszona Re: Jerzy Bush? 23.02.02, 00:50
          Imiona żyjących współcześnie osób narodowości innych niż polska powinniśmy
          pisać w oryginalnej postaci, nawet wówczas, gdy te imiona mają polskie
          odpowiedniki, np. Federico Fellini, John Major, George Bush - taka jest zasada.
          Wyjątek stanowią imiona osób żyjących przed XX wiekiem, np. Marcin Luter (nie
          Martin), Karol Marks (nie Karl), Aleksander Puszkin (nie Aleksandr), choć
          zwyczaj ten jest bardzo zróżnicowany, np. częściej spotykamy pisownię Tomasz
          Mann niż Thomas Mann, a to pisarz XX-wieczny (dopuszczalna jest więc także
          pisownia Thomas Mann), możemy napisać Jerzy Waszyngton, możemy też George
          Washington.
          Włodzimierza Iljicza Lenina (i XIX, i XX wiek, z przewagą XIX) tak zapisywano
          słownikach i encyklopediach i tak zostało, a imię Wysockiego (XX wiek) należy
          pisać Władimir (tak też jest w encyklopediach).
          I jeszcze jedna ortograficzna reguła dotycząca imion i nazwisk: o ile
          dopuszczalne jest używanie spolszczonego imienia i oryginalnego nazwiska, o
          tyle niewskazane jest używanie spolszczonego nazwiska i oryginalnego imienia,
          np. Jean Jacques Russo (lepiej Jan Jakub Russo lub Jean Jacques Russeau).
          • zorak Jerzy Krzaki? 24.02.02, 18:55
            bush to po angielksu krzak lub krzaki...
            a moze w ten sposob bedziemy pisac?

            jesli tak to proponuje odgadnac kto to jest?
            Elzbieta krawiec?
            Jakub dziekan

            znacie jeszcze jakies podobne?
            • tornado2000 Re: Jerzy Krzaki? 25.02.02, 10:33

              > Elzbieta krawiec?
              > Jakub dziekan
              >
              > znacie jeszcze jakies podobne?

              Katarzyna Krzak
              Michal Jackowski
              Scharon Kamien

            • m_w_ Re: Jerzy Krzaki? 25.02.02, 10:52
              zorak napisał(a):

              > jesli tak to proponuje odgadnac kto to jest?
              > Elzbieta krawiec?
              > Jakub dziekan
              >
              > znacie jeszcze jakies podobne?

              Helmut Kapusta
              Marlena Wytrych
              Dawid Samosąd

              Wiele nazwisk pochodzi od rzeczowników pospolitych, można się tak długo bawić.
              • zorak Re: Jerzy Krzaki? 25.02.02, 18:07
                aaaa... przypomnialo mi sie
                samanta lis
                • freemason Re: Jerzy Krzaki? 25.02.02, 22:47
                  Hmmm. A na przykład:
                  Rudolf Krawiec
                  Józef Rybak
                  Helmut Kowal
                  Wiliam Ogień
                  Werner Książęcy
                  Erich Kucharz
                  Gabi Pokój;-)


                  • zorak Re: Jerzy Krzaki? 26.02.02, 20:53
                    szczerze powiedziqawszy to nie mam pojecia...
                    mozesz mnie oswiecic?

                    > Hmmm. A na przykład:
                    > Rudolf Krawiec
                    > Józef Rybak
                    > Helmut Kowal
                    > Wiliam Ogień
                    > Werner Książęcy
                    > Erich Kucharz
                    > Gabi Pokój;-)
                    >
                    >

                  • zbigniew_ Re: Jerzy Krzaki? 27.02.02, 08:15
                    Niezapmniani Piraci z 60min/godz. Młodszym forumowiczom przypomnę,że chodzi o
                    A. Zaorskiego i M. Kociniaka bawili się w ten sposób z nazwiskami aktorów.
                    Najbardziej zapadło mi w pamieć nazawisko Rondle Odwłok, czyli .... Gary
                    Cooper!!!
                    • piasia Re: Jerzy Krzaki? 27.02.02, 09:24
                      zbigniew_ napisał(a):

                      > Niezapmniani Piraci z 60min/godz. Młodszym forumowiczom przypomnę,że chodzi o
                      > A. Zaorskiego i M. Kociniaka bawili się w ten sposób z nazwiskami aktorów.
                      > Najbardziej zapadło mi w pamieć nazawisko Rondle Odwłok, czyli .... Gary
                      > Cooper!!!

                      Maleka poprawka - Jędruś i Maniek byli Piratami, ale Rondle Odwłok to "Kulisy
                      Srebrnego Ekranu" (momenty były? masz!)
                      Rondle Odwłok gral w "Równo w środku dnia"

                      a pamiętasz zagadkę - co to za film "przeklinało po południu"
                      • zbigniew_ Re: Jerzy Krzaki? 27.02.02, 15:35
                        Oczywiście pamiętam że było to w skeczu z serii Para Męt Pikczers Prezent Ują.
                        Nazwałem ich Piratami, gdyż sposób prowadzenia rozmów i język był żywcem wzięty
                        z Piratów. Mam wrażenie, że były to te same postacie, ale mogę się mylić.
                        „Przeklinało po południu” to rzecz jasna „Cleo od 5 do 7”. czy pamiętasz
                        jeszcze jakieś tytuły?
                        • zorak Re: Jerzy Krzaki? 27.02.02, 23:23
                          co prawda jestem juz z pokolenia ktore tego nie pamieta ale wygrzebalem gdzies
                          kiedys ksiazke pt. 60 min na godz i przeczytalem z nieustajacym smiechem -
                          dlatego wlasnie jestem w stanie przytoczyc wszystkie te tytluy
                          zolte dolki azji
                          nic do kupienia
                          krotkie czolna pigmejow
                          sierotka i koniak
                          eee... bombay
                          pula mniejsza niz express
                          proponowane wiersze
                          rondle odwlok w filmie rowno o polnmocy
                          stoja dzwigi
                          przeklinalo po poludniu
                          pierwszy walc w pipidowce
                          adam pragnie sie obudzic
                          maszynopis zgubiony w madrycie
                          halibutowy korsarz
                          nie tylko dla reszek
                          • piasia Re: Jerzy Krzaki? 28.02.02, 07:25
                            zorak napisał(a):

                            > co prawda jestem juz z pokolenia ktore tego nie pamieta ale wygrzebalem gdzies
                            > kiedys ksiazke pt. 60 min na godz i przeczytalem z nieustajacym smiechem -
                            > dlatego wlasnie jestem w stanie przytoczyc wszystkie te tytluy
                            > zolte dolki azji
                            > nic do kupienia
                            > krotkie czolna pigmejow
                            > sierotka i koniak
                            > eee... bombay
                            > pula mniejsza niz express
                            > proponowane wiersze
                            > rondle odwlok w filmie rowno o polnmocy
                            > stoja dzwigi
                            > przeklinalo po poludniu
                            > pierwszy walc w pipidowce
                            > adam pragnie sie obudzic
                            > maszynopis zgubiony w madrycie
                            > halibutowy korsarz
                            > nie tylko dla reszek

                            Brawo Zorak!!!!

                            Też mam tę książkę. Szkoda, że wyszła tylko jedna edycja. Ja bym pół mojego
                            księgozbioru oddała za kompletnych "Rycerzy Trzech" i "Młodą lekarkę" (to w ogóle
                            nie wyszło drukiem"
                            I jeszcze "Kącik ogrodniczy" niezapomnianego kolegi Kuchmistrza i poady sercowe
                            kolegi Kierownika, i setki tysięcy innych cudownych tekstów.
                            Pamiętam jak J. Fedorowicz podawał adres "Trójki" - Myśliwiecka trzy łamane przez
                            pięc, łamane przez siedem.... cud, ze się jeszcze trzyma...
                            Ech, łza się w oku kręci...
                            • zorak Re: Jerzy Krzaki? 28.02.02, 22:25
                              piasia napisał(a):

                              > zorak napisał(a):
                              >
                              > > co prawda jestem juz z pokolenia ktore tego nie pamieta ale wygrzebalem gd
                              > zies
                              > > kiedys ksiazke pt. 60 min na godz i przeczytalem z nieustajacym smiechem -
                              >
                              > > dlatego wlasnie jestem w stanie przytoczyc wszystkie te tytluy
                              > > zolte dolki azji
                              > > nic do kupienia
                              > > krotkie czolna pigmejow
                              > > sierotka i koniak
                              > > eee... bombay
                              > > pula mniejsza niz express
                              > > proponowane wiersze
                              > > rondle odwlok w filmie rowno o polnmocy
                              > > stoja dzwigi
                              > > przeklinalo po poludniu
                              > > pierwszy walc w pipidowce
                              > > adam pragnie sie obudzic
                              > > maszynopis zgubiony w madrycie
                              > > halibutowy korsarz
                              > > nie tylko dla reszek
                              >
                              > Brawo Zorak!!!!
                              >
                              > Też mam tę książkę. Szkoda, że wyszła tylko jedna edycja. Ja bym pół mojego
                              > księgozbioru oddała za kompletnych "Rycerzy Trzech" i "Młodą lekarkę" (to w ogó
                              > le
                              > nie wyszło drukiem"
                              > I jeszcze "Kącik ogrodniczy" niezapomnianego kolegi Kuchmistrza i poady sercowe
                              >
                              > kolegi Kierownika, i setki tysięcy innych cudownych tekstów.
                              > Pamiętam jak J. Fedorowicz podawał adres "Trójki" - Myśliwiecka trzy łamane prz
                              > ez
                              > pięc, łamane przez siedem.... cud, ze się jeszcze trzyma...
                              > Ech, łza się w oku kręci...


                              Mloda lekarka?
                              tego to juz nie znam....
                              to juz nie moje te czasy:))))))
                              rycerze trzej tez mi nic nie mowia
                              Ale Fedorowicza czasem oglšdam w telewizji i bardzo mi się podoba.
                              Jego felietony w telewizyjnej sš już nie tak wysokiego lotu ale trudno. Kiedy�
                              pamiętam kilka lat temu w telewizji leciały jakie� powtórki i m. in. był
                              Fedorowicz z Kolegš Kierownmikiem, kilka tekstów mówił. �WIETNE!!!!!!!!!
                              Najbardziej podobał mi sie jedne zatytułowany "Wadza"
                              Pyszna zabawa - szkoda że nikt nie pomy�li o tym żeby to powtórzyć....

                              • piasia 60 minut na godzinę 01.03.02, 05:53
                                Witaj Zorak!

                                Nie znasz "Rycerzy"? W książce, którą masz, są bodajże trzy teksty. Poza tym
                                można ich posłuchac w powtórce z rozrywki.

                                A "Mloda lekarka" to kapitalne dialogi pacjenta (Jan Kaczmarek) z lekarką (Ewa
                                Szumańska).
                                Zaczynały się zawsze od słów: Będąc młodą lekarką, która na rubieży dzielnie
                                zmaga się z losem, wszedł raz do mej przychodni pacjęt.
                                - Dziń dobry pani doktór!
                                - Dzię dobry co panu dolega?

                                Potem pacjent opisywał swoje dolegliwości, ona go leczyła na poczekaniu ("Niech
                                pan odda mocz do kiuwety") i na koniec on się rewanżował małą kopertą, na co
                                ona:
                                Nie widzę żadnej koperty, którą proszę położyć na parapecie...

                                Też jest czasem w "Powtórce".
                                Pozdrawiam!

                                PS: powyższa ortografia jest zamierzona, ja wiem ,jak się pisze "pacjent"! ;-)
                                • m_w_ Re: 60 minut na godzinę 01.03.02, 07:18
                                  Dla tych, którzy nie znają i dla tych, którzy wspominają z łezką w oku:
                                  piast.t19.ds.pwr.wroc.pl/~koja/mloda_lekarka.html

                                  MW
                                  • piasia MW, jesteś wielki! 01.03.02, 09:36
                                    m_w_ napisał(a):

                                    > Dla tych, którzy nie znają i dla tych, którzy wspominają z łezką w oku:
                                    > <a href="http://piast.t19.ds.pwr.wroc.pl/~koja/mloda_lekarka.html">piast.t19.ds
                                    > .pwr.wroc.pl/~koja/mloda_lekarka.html</a>
                                    >
                                    > MW

                                    MW, jesteś wielki!
                                    Czytałam te teksty z łezką nie tylko w oku, ale na obu policzkach, myszy i
                                    klawiaturze! rewelacja! Zwłaszcza jak się pamięta niezapomniany "akcęt" i "tębr"
                                    głosu lekarki :-)))))
                                    Dzięki za adres!
                                    • zorak Piasiu,... 01.03.02, 18:31
                                      wiem że objawię teraz swojš ignorancję i niewiedzę ale to chyb asignujm
                                      temporis ze jestem juz zanurzony w innej kulturze...
                                      w kazdym razie...
                                      Co to jest "Powtórka z rozrywki"???
                                      • piasia Re: Piasiu,... 02.03.02, 12:28
                                        zorak napisał(a):

                                        > wiem że objawię teraz swojš ignorancję i niewiedzę ale to chyb asignujm
                                        > temporis ze jestem juz zanurzony w innej kulturze...
                                        > w kazdym razie...
                                        > Co to jest "Powtórka z rozrywki"???

                                        Zorak nie żartuj!!!!!!!!!

                                        "Powtórka z rozrywki" istnieje od lat na antenie Trójki (pr. III Polskiego Radia).
                                        Od kiedy dokładnie - nie wiem, ale w połowie lat 70-tych już była na pewno!
                                        Od poniedziałku do piątku -ok. godz. 13.15 - powtórka starych tekstów
                                        kabaretowych z 60-tki, studia 202, i innych.
                                        Niezapomniane dialogi M.Czubaszek. anty-baśnie Marcina Wolskiego, "Rycerze", po
                                        prostu mieszanka firmowa. Polecam!
                                        • zorak Re: Piasiu,... 02.03.02, 14:35
                                          Nie żartuję...
                                          Niestety - tak jak mówię - signum temporis...
                                          Chociaż jako historyk powinienem wiedzieć o takich rzeczach to jednak
                                          dzisiejsza kultura nie pozwala na głębsze zanurzenie sie w takich sprawach...
                                          Niestety dzisiejsze czasy to przewaga komercyjnej papki dla ubogich - ale
                                          obiecuję że dotrę do powtórki z rozrywki...
                                • _jazzek_ Re: 60 minut na godzinę 30.11.02, 13:42
                                  Śpieszę przypomnieć, że Młoda lekarka działa nadal! Felieton ukazywał się przez
                                  całe lata 90., chyba właśnie w Powtórce z rozrywki. Chorego już od dłuższego
                                  czasu Kaczmarka zastąpił niedawno Stanisław Szelc, a Ewa Szumańska nadal w
                                  świetnej formie, mimo szacownego wieku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka