kubajek 26.03.02, 14:24 Tak podają media. Trochę mi to zgrzyta w uszach. Jestem za ukamieniowaniem (tylko w dziedzinie ortografii:). pzdr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kubajek GW jest za, a nawet przeciw :) 26.03.02, 14:29 Fajnie wybrnęła z tego GW, cytuję: " Pod presją światowej opinii publicznej szariacki sąd apelacyjny w nigeryjskim mieście Sokoto uniewinnił w poniedziałek Safiyę Hussaini Tungar-Tudu, skazaną na ukamieniowanie za cudzołóstwo. Ale na ukamienowanie czeka już następna Nigeryjka. ..." :))) Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: Ukamienować? 27.03.02, 07:03 Sądzę, że wzięło się to stąd, że 99% Polaków właśnie tak mówi od dziecka. Tak jak z kolei gazety piszą "liczba pojedyncza", a większość mówi "pojedyńcza". Pewnie niedługo powstanie nowy uzus językowy i trzeba będzie dostosować ortografię? Polacy unikają organicznie słów niezrozumiałych i trudniejszych do wymówienia. Pamiętacie jak do niedawna puryści kazali nam mówić "ja męłłem", a od jakiegoś czasu poprawnie jest "ja mieliłem". Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Ukamienować? 27.03.02, 08:46 Masz rację oczywiście. Interesuje mnie jednak dlaczego w tym przypadku właśnie tak a nie inaczej (na pierwszy rzut oka logiczniej) należy mówić. Czy dlatego że jakis językoznawca tak to sobie kiedyś wymyslił? Czy istnieje jakaś reguła? Regułę można przyswoić, przy "widzimisiu" kogoś człowiek jest bez szans. Zawsze szukam słów podobnych, np. korzeń - ukorzeniać ... a może od lat ukorzenam roślinki i nic o tym nie wiem? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: Ukamienować? 28.03.02, 06:59 Masz rację. Język powinien ewoluować w kierunku języka żywego, ale nie potocznego. Najgorzej jak zbierze się jakaś 'wysoka komisja" i zadecyduje, że nie odmieniamy słowa np. procent, a z kolei usilnie odmieniamy takie, które do niedawna uważano za nieodmiene i zresztą tak zdążyło się już utrwalić w świadomości (np. studio, radio). A co stało sie we Francji po W.Rewolucji 1789r, albo za czasów napoleońskich? Przecież wprowadzono straszne udziwnienia w pisowni i w ogóle w języku, w postaci daszków, odmiany oraz nazw kalendarzowych jak i sposobu liczenia (dziewięćdziesiąt - to dwa razy czterdzieści i dziesięć). Chciałoby się powiedzieć: Boże chroń nas przed komisjami i arbitrami językowymi, bo nieraz wymyślają takie dziwolągi, że nie wiadomo o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hbln Re: Ukamienować? 01.05.02, 21:35 szaser napisał(a): > Masz rację. Język powinien ewoluować w kierunku języka żywego, ale nie > potocznego. Najgorzej jak zbierze się jakaś 'wysoka komisja" i zadecyduje, że > nie odmieniamy słowa np. procent, a z kolei usilnie odmieniamy takie, które do > niedawna uważano za nieodmiene i zresztą tak zdążyło się już utrwalić w > świadomości (np. studio, radio). A co stało sie we Francji po W.Rewolucji > 1789r, albo za czasów napoleońskich? Przecież wprowadzono straszne udziwnienia > w pisowni i w ogóle w języku, w postaci daszków, odmiany oraz nazw > kalendarzowych jak i sposobu liczenia (dziewięćdziesiąt - to dwa razy > czterdzieści i dziesięć). Chciałoby się powiedzieć: Boże chroń nas przed > komisjami i arbitrami językowymi, bo nieraz wymyślają takie dziwolągi, że nie > wiadomo o co chodzi. dziewiedziesiet po francusku to - cztery razy dwadziescia SPRAWDZ!!!!!!!!!!!!!!!! zanim cos piszesz!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 4 * 20 = 90 ? 01.05.02, 23:16 szaser: > dziewięćdziesiąt - to dwa razy czterdzieści i dziesięć hbln: > dziewiedziesiet po francusku to - cztery razy dwadziescia > SPRAWDZ!!!!!!!!!!!!!!!! zanim cos piszesz!!!!!! Sprawdzam i sprawdzam, kalkulator mi się przegrzewa i ciągle mi się nie zgadza. Jak mówisz? 4 * 20 = 90 ? A jak mi raz kazali zapłacić 90 franków a ja dałem 4 dwudziestki, to jeszcze chcieli. Czy to było prześladowanie cudzoziemca? Szaserowi to się chociaż zgodziło arytmetycznie, chociaż lingwistycznie istotnie nie bardzo. 90 = quatre-vingt-dix. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
zbigniew_ Re: Ukamienować? 28.03.02, 15:48 Problem ciekawy, choć osobiście nawet bym nie pomyslał o tym , że można kogos ukamieniować. Kiedy pierwszy raz usłyszałem to słowo na lekcji religii (Św. Szczepan), uzywam tylko formu ukamienować. Odpowiedz Link Zgłoś
yanko Re: Ukamienować? 29.03.02, 00:02 Tak! UKAMIENOWAC, a nie UKAMIENIOWAC. Wynika to po prostu z historii polszczyzny. Forma UKAMIENOWAC zostala utworzona nie od mianownika KAMIEŃ (uznana nie wiadomo dlaczego przez dyskutantow za podstawowa dla przymiotnika), ktora jest kontynuacja dawnego praslowianskiego biernika. Czasownik UKAMIENOWAC zostal utworzony od dawnej formy dopelniaczowej o postaci KAMENE, w ktorej wyglos nie mial postaci zmiekczonej. W praslowianszczyznie dzisiejszy wyraz KAMIEŃ miał w mianowniku postac KAMY, w dopelniaczu KAMENE, a w bierniku KAMENI. I to forma biernikowa stala sie podstawa dzisiejszej mianownikowej formy KAMIEŃ. Poniewaz wyraz UKAMIENOWAC powstal przed wiekami od owczesnej formy dopelniaczowej, nalezy zachowac te forme. Ironiczne i przemadrzale uwagi niektorych dyskutantow wynikaja, niestety, z ich ignorancji. Przykre to, ale w Polsce wciaz uwaza sie, ze na gospodarce, medycynie i jezyku znaja sie wszyscy, co rzekomo upowaznia kazdego (we wlasnym mniemaniu) do publicznego gloszenia glupot. Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek do yanko 29.03.02, 11:19 Muszę przyznać że twoja wiedza, yanko, poraziła mnie. Jestem naprawdę pełen szczerego podziwu. Już wiem wszystko. Dzięki. Szkoda tylko że ta niepospolita wiedza idzie w parze z pospolitym chamstwem. Prasłowiańskim dziedzictwem zapewne. Wesołych Świąt. :) Odpowiedz Link Zgłoś
yanko Re: do yanko 30.03.02, 04:17 Masz racje Kubajek. Moja odpowiedz byla rzeczywiscie chamska. Moge tylko powiedziec: przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: Ukamienować? 02.04.02, 08:03 Ja, natomiast na lekacji religii, nigdy nie miałem do czynienia ze słowem kamienować ani kamieniować, widocznie inna religia. Na co dzien spotykałem się jedynie ze słowem kamieniować, dlatego wydaje mi sie, że problem istnieje; tym bardziej, że to nie ja go wywołałem. Osobiście naturalniejsze dla mnie jest kamieniować w mowie i piśmie. Każdy wykształcony Polak ma prawo mówić, że zna język polski i jego gramatykę. Nie ma do tego wyłącznego prawa jedynie językoznawca. Filolog polski(polonista)posiada (przynajmnie powinien) jednak większą wiedzę o etymologii, semantyce, historii języka itp., niż przeciętny, wykształcony Polak i lepiej wie, gdzie jej szukać. Nie zapominajmy, że filolog polski jest pojęciem wtórnym w stosunku do ludzi używających na co dzień naszego języka i niejako odtwórczym. Gdyby nie było żywych ludzi mówiących po polsku, to niepotrzebny byłby filolog. Są, co prawda, filolodzy klasyczni od łaciny i też co jakiś czas próbują ją reformować, co już jest wyjątkowym kuriozum i nadużyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
yanko Re: Ukamienować? 03.04.02, 01:26 Sam wskazujesz, szaserze, przyczynę, dla której UKAMIENOWANIE Cię razi. Chodzi właśnie o oswojenie się z daną formą. Podobnie jak UKAMIENIOWAĆ został utworzony np. dobrze Ci pewnie znany przymiotnik IMIENNY (dawny mianownik IME, dopełniacz IMENE). Nie przyszłoby Ci pewnie do głowy mówić IMIENNI czy IMIENIOWY, bo znasz ten przymiotnik dobrze. Tak samo wygląda sprawa z czasownikiem UKAMIENOWAĆ - został utworzony przed wiekami i w tej postaci jest do dziś używany. Dlatego forma z miękkim tematem nie została uznana za poprawną. To, że nie spotkałeś się wcześniej z tą formą, nie może być jednak podstawą orzeczenia w sprawie jej poprawności. Intuicja językowa nie zawsze podpowiada właściwe rozwiązanie. Ale być może kiedyś forma UKAMIENIOWAĆ będzie poprawna. Odpowiedz Link Zgłoś
szaser Re: Ukamienować, a może tego nie czynić? 03.04.02, 11:23 Może, ale nie wiem, czy językoznawcy stosują jakieś badania populacji przy wprowadzaniu nowości(zatwierdzaniu zmian, które zaistniały samoistnie) i czy przyjmują np. kryterium wiekszościowe. Nie rozumiem ostatnich zmian w gramatyce, dotyczących pisanie nie z niektórymi częściami mowy, czy brano pod uwagę takie kryterium,czy też są czystym wymysłem? Odpowiedz Link Zgłoś
_jazzek_ Re: Ukamienować? 07.11.02, 11:07 Historia języka pozwala nam objaśnić, dlaczego pewne formy w języku są takie a nie inne. Jednak użytkownicy języka w swoich bieżących wyborów kierują się jedynie współczesnymi analogiami, a nie historią, gdyż ta znana jest zaledwie wąskiej garstce specjalistów. I tak, dla sprawy kamieniowania ważniejsze od przynależnosci słowa 'kamień' do dawnej deklinacji '-y', '-ene' jest podobieństwo do innych wyrazów zakończonych na '-eń'. Weźmy na przykład 'promień'. Być może rzeczownik ten należał do tej samej deklinacji - nieważne. Faktem jest, że utworzono od niego słowa pochodne 'promieniować' i 'promieniowanie'. Czy można się dziwić, że, wzorem tego, tworzy się także nowe formy 'kamieniować' i 'kamieniowanie'? Zamiast twierdzić, że są one nieprawidłowe, lepiej uznać ich istnienie i traktować je jako formy oboczne do starszych z twardym 'n'. W słownikach takie oboczności istnieją, weźmy choćby parę 'patrzeć - 'patrzyć'. Notabene warto zauważyć (z przekąsem :), że istnienie tej pary twórcom słowników jakoś nigdy nie przeszkadzało, natomiast na uznanie alternatywnych czasowników 'mielić', 'pielić', 'ścielić' i wielu innych żywych form obocznych trzeba było czekać dziesiątki lat! Odpowiedz Link Zgłoś