Unikalny vs. unikatowy

10.11.05, 09:18
Jak to w końcu jest: unikalny, czy unikatowy?? Jakie jest oficjalne stanowisko
PT autorytetów?

vatseq
    • stefan4 Re: Unikalny vs. unikatowy 10.11.05, 10:17
      vatseq:
      > Jak to w końcu jest: unikalny, czy unikatowy??

      Tak jak ,,czerwony'' i ,,czerwieniowy''...

      vatseq:
      > Jakie jest oficjalne stanowisko PT autorytetów?

      A to przepraszam. Wtrąciłem sie niepytany.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • randybvain Wybornie 10.11.05, 13:00
      I wyborowo.
    • arana Re: Unikalny vs. unikatowy 10.11.05, 14:46
      Zależy co/kogo tak chcesz określić. Np. Twoja dziewczyna nazwana jednym bądź
      drugim terminem, mogłaby w obu usłyszeć sarkazm. Więc lepiej powiedz: „Jesteś
      jedyna…wyjątkowa…niepowtarzalna…

      Ps Też nie jestem PT autorytetem. Ale PT dziewczyną. :)

    • ardjuna Re: Unikalny vs. unikatowy 10.11.05, 19:48
      PT Autorytet Bańko M. (Mały słownik wyrazów kłopotliwych, Warszawa 2003) pisze:

      "Wiele złego napisano o przymiotniku 'unikalny', aby uzasadnić, że lepsza jest
      forma 'unikatowy'. Odwoływano się przy tym nie do zwyczaju językowego, gdyż ten
      właśnie formie 'unikalny' daje pierwszeństwo,lecz do argumentów o charakterze
      emocjonalnym ('unikalny' to pożyczka z języka rosyjskiego) i teoretycznym raczej
      niż praktycznym ('unikalny' podobno może znaczyć 'możliwy do uniknięcia').
      Tymczasem nie jest przypadkiem, że słowniki polskie nie notują tego znaczenia.
      Nie ma go w tekstach i - jak wykazała prof. Danuta Buttler - nie należy się temu
      dziwić, gdyż przymiotniki polskie na -alny są przeważnie tworzone od czasowników
      o rządzie biernikowym, a nie od nieprzechodnich czasowników o rządzie
      dopełniaczowym, do jakich należy 'unikać'.
      Obydwa wyrazy, 'unikalny' i 'unikatowy', trzeba więc uznać za poprawne, a nawet
      wskazać na pierwszy z nich jako częstszy. [...]".

      I jak tu nie lubić Bańki?
      • stefan4 Re: Unikalny vs. unikatowy 10.11.05, 20:17
        ardjuna (za Bańką):
        > ('unikalny' podobno może znaczyć 'możliwy do uniknięcia'). Tymczasem nie jest
        > przypadkiem, że słowniki polskie nie notują tego znaczenia. Nie ma go w
        > tekstach i - jak wykazała prof. Danuta Buttler - nie należy się temu dziwić,
        > gdyż przymiotniki polskie na -alny są przeważnie tworzone od czasowników
        > o rządzie biernikowym, a nie od nieprzechodnich czasowników o rządzie
        > dopełniaczowym, do jakich należy 'unikać'.

        O ile rozumiem te sformułowania, to chodzi o to, że jest ,,wykonalny'' bo
        ,,wykonać robotĘ''; i jest ,,znalny'' bo ,,znać mores''. A za to nie ma
        ,,szukalny'' bo ,,szukać robotY''. Czy dobrze kumam?

        No to jak utworzyć odpowiednie przymiotniki od ,,szukać'' albo ,,unikać''?
        ,,Szukliwy'' i ,,unikliwy''?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • efedra Unikalny vs. unikliwy 10.11.05, 20:34
          stefan4 napisał:

          > No to jak utworzyć odpowiednie przymiotniki od ,,szukać'' albo ,,unikać''?
          > ,,Szukliwy'' i ,,unikliwy''?

          Alez, Stefanie! Unikliwy to raczej ten, ktoreMU udaje sie uniknac (analogicznie
          do 'wnikliwy'). Ten, ktoreGO mozna uniknac, to zdecydowanie 'unikalny'.
          Z calym szacunkiem,
          e.
        • ardjuna Re: Unikalny vs. unikatowy 10.11.05, 21:36
          stefan4 napisał:

          > No to jak utworzyć odpowiednie przymiotniki od ,,szukać'' albo ,,unikać''?
          > ,,Szukliwy'' i ,,unikliwy''?

          Nie wiem. Spytaj może D. Buttler, ona się lepiej zna.
          Osobiście uważam, że "unikalny" powstał (i tak go należy traktować) podobnie jak
          np. "monstrualny" czy (za przeproszeniem) "analny" - czyli nie od czasownika,
          lecz od rzeczownika - i to obcej proweniencji. Nie oznacza więc cechy związanej
          z czynnością, lecz cechę pochodzącą od przedmiotu - "monstrualny" 'taki jak
          monstrum', "unikalny" 'taki jak unikat',"analny" 'związany z anusem',
          "potencjalny" 'związany z potencją' (w znaczeniu 'zdolności') i tak dalej.
          Nie muszę wspominać, że jest to teoria śmiała, rewolucyjna i zasługująca na Nobla.
          • stefan4 Re: Unikalny vs. unikatowy 13.11.05, 20:31
            ardjuna:
            > Osobiście uważam, że "unikalny" powstał (i tak go należy traktować) podobnie
            > jak np. "monstrualny" czy (za przeproszeniem) "analny" - czyli nie od
            > czasownika, lecz od rzeczownika - i to obcej proweniencji. Nie oznacza więc
            > cechy związanej z czynnością, lecz cechę pochodzącą od przedmiotu -
            > "monstrualny" 'taki jak monstrum', "unikalny" 'taki jak unikat',"analny"
            > 'związany z anusem', "potencjalny" 'związany z potencją' (w znaczeniu
            > 'zdolności') i tak dalej.

            Jak dalej? Bo mnie sie wydaje, że wskazałeś różne drogi powstania a nie jedna
            wspólną.

            DROGA PIERWSZA:
            Od łacińskiego rzeczownika, tak jak zapodałeś. Przykład: łac. ,,anus'' --> analny.

            DROGA DRUGA:
            Od łacińskiego czasownika przez rzeczownik albo jeszcze dalej. Przykłady: (1)
            łac. ,,monstro'' --> ,,monstrum'' --> ,,monstrosus'' --> monstrualny (ukazywać
            --> rzecz niezwykła ew. potwór --> potworny); (2) łac. ,,possum'' -> ,,potens''
            --> ,,potentia'' --> potencjalny (umiem --> umiejący --> zdolność).

            DROGA TRZECIA:
            Od łacińskiego przymiotnika wprost do polskiego przymiotnika. Przykład: łac.
            ,,unicus'' --> unikalny.

            Przynajmniej w moim słowniczku nie ma żadnego łacińskiego słowa związanego z
            unikalnością. Dlatego sądzę, że NAJPIERW był ,,unikalny'' a DOPIERO POTEM, już
            nie w łacinie tylko w jakimś późniejszym języku europejskim powstał od niego
            ,,unikat''. To już jest rzeczownik odprzymiotnikowy i ponowne
            uprzymiotnikowywanie go do ,,unikatowy'' brzmi mi tak, jak urabianie
            przymiotnika ,,czerwieniowy'' od rzeczownika odprzymiotnikowego ,,czerwień''.

            ardjuna:
            > Nie muszę wspominać, że jest to teoria śmiała, rewolucyjna i zasługująca na
            > Nobla.

            Jasne, ale dopiero za sześćdziesiąt lat. Oni tam w Szwecji mają poślizg.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • vatseq Re: Unikalny vs. unikatowy 14.11.05, 10:47
              stefan4 napisał:

              > DROGA TRZECIA:
              > Od łacińskiego przymiotnika wprost do polskiego przymiotnika. Przykład: łac.
              > ,,unicus'' --> unikalny.

              No właśnie, nie od rzeczownika 'unikatowy' powstało, jak ktoś wcześniej sugerował.
              No chyba, że od słowa 'jednostka' - nie znam łaciny, ale podejrzewam tu możliwy
              źródłosłów (fr. (la) unité - jednostka) jakoż 'unikatowy' to przecież
              'jednostkowy' :-)

              W związku z tym to, co napisałeś poniżej nie musi być takie oczywiste (nie:
              'unikat' -> 'unikatowy' lecz: 'unité' -> 'unikatowy')

              > Przynajmniej w moim słowniczku nie ma żadnego łacińskiego słowa związanego z
              > unikalnością. Dlatego sądzę, że NAJPIERW był ,,unikalny'' a DOPIERO POTEM, już
              > nie w łacinie tylko w jakimś późniejszym języku europejskim powstał od niego
              > ,,unikat''. To już jest rzeczownik odprzymiotnikowy i ponowne
              > uprzymiotnikowywanie go do ,,unikatowy'' brzmi mi tak, jak urabianie
              > przymiotnika ,,czerwieniowy'' od rzeczownika odprzymiotnikowego ,,czerwień''.

              Zaraz, zaraz... W kartach niektórzy używają określenia 'czerwień' na jeden z
              kolorów (maści) kart. Stąd 'czerwienny' (np. dupek :-D )


              > ardjuna:
              > > Nie muszę wspominać, że jest to teoria śmiała, rewolucyjna i zasługująca
              > na
              > > Nobla.

              Co do Ardjuny: zgadzam się całkowicie, jeśli zapytają się mnie o zdanie, to
              poprę jego kandydaturę :-)

              vatseq
              • stefan4 Re: Unikalny vs. unikatowy 14.11.05, 11:29
                vatseq:
                > No chyba, że od słowa 'jednostka' - nie znam łaciny, ale podejrzewam tu
                > możliwy źródłosłów (fr. (la) unité - jednostka) jakoż 'unikatowy' to przecież
                > 'jednostkowy' :-)

                Od ,,unité'' to byłby raczej ,,unitarny''... W łacinie jest:
                * ,,unus'' == jeden;
                * ,,persona'' == jednostka (ludzka), osoba;
                * ,,manus'' == jednostka wojskowa;
                * ,,mensura'' == jednostka miary.
                Bliżej do unikatu niż ,,unicus'' (== jedyny, wyjątkowy) to już chyba w łacinie
                niczego nie ma.

                vatseq:
                > W związku z tym to, co napisałeś poniżej nie musi być takie oczywiste (nie:
                > 'unikat' -> 'unikatowy' lecz: 'unité' -> 'unikatowy')

                A dlaczego nie ,,unicus'' --> ,,unikalny'' --> ,,unikat'' ?

                vatseq:
                > Zaraz, zaraz... W kartach niektórzy używają określenia 'czerwień' na jeden z
                > kolorów (maści) kart. Stąd 'czerwienny' (np. dupek :-D )

                Aha, no tak. W takim razie to był zły przykład. No to powiedzmy, że
                wyprowadzenie ,,unikalny'' --> ,,unikat'' --> ,,unikatowy'' wydaje mi się równie
                pocieszne jak wyprowadzenie ,,dobry'' --> ,,dobroć'' --> ,,dobrociowy''. Ja
                osobiście form ,,unikatowy'' i ,,dobrociowy'' nie używam, ale jeśli ktoś lubi...

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • ardjuna Re: Unikalny vs. unikatowy 14.11.05, 12:59
                  stefan4 napisał:

                  > Bliżej do unikatu niż ,,unicus'' (== jedyny, wyjątkowy) to już chyba w łacinie
                  > niczego nie ma.

                  A "unicum" w znaczeniu rzeczownikowym 'rzecz jedyna w swoim rodzaju'? SWO PWN
                  podaje taką etymologię "unikatu"... (Por. tez niem. das Unikum).
                  Jenakże tak czy owak moja teoria jest mocno naciągana (co nie przeszkadza w
                  Noblu, oczywiście).
                  Na uwagę zasługuje mianowicie to, że - tak na pierwszy ogląd - prawie wszystkie
                  nasze odrzeczownikowe przymiotniki obcej proweniencji na -alny mają w innych
                  językach swe odpowiedniki na -al, ewent. el(l) (np. niem. anal, katastrophal,
                  legal, piramidal, universal itp.). A "unikalny" nie ma. Trzeba by to zbadać. Dwa
                  Noble to nie jeden.
                  • ardjuna Autopoprawka 14.11.05, 13:54
                    ardjuna napisał:

                    > A "unikalny" nie ma.

                    Dałem plamę, którą nieniejszym wywabiam. Istnieje też w niemieckim słowo
                    "unikal", oznaczające a) 'jednorazowy', b) 'jedyny w swoim rodzaju'. Istnieje
                    również rzeczownik "Unikat", znaczący a) jedyny egzemlarz dokumentu, w
                    odróżnieniu od duplikatu i tryplikatu', b) = Unikum (czyli nasz unikat), c)
                    'dzieło sztuki jedyne w swoim rodzaju'.
                    Moja teoria o słowiańskiej unikalności przymiotnika 'unikalny' wzięła więc w
                    łeb, niestety.
              • ardjuna Re: Unikalny vs. unikatowy 14.11.05, 13:01
                vatseq napisał:

                > Co do Ardjuny: zgadzam się całkowicie, jeśli zapytają się mnie o zdanie, to
                > poprę jego kandydaturę :-)

                Dziękuję za poparcie. Nie byłbym pierwszym ani ostatnim yayarzem, któremu
                dostałaby się ta nagroda.
            • ardjuna Re: Unikalny vs. unikatowy 14.11.05, 13:24
              stefan4 napisał:

              > Jak dalej? Bo mnie sie wydaje, że wskazałeś różne drogi powstania a nie jedna
              > wspólną.

              Wskazałem kierunek, Stefanie, a za mną, jak widzę, już podążają inni! Ja się tym
              Noblem chętnie z Tobą podzielę, nie jestem egoista...
Pełna wersja