Dodaj do ulubionych

Ubrać buty

05.11.06, 12:29
Ciągle i wszędzie słyszę: ubrać buty, ubrać sukienkę, ubrać płaszcz. Skąd się
to bierze u licha? Dlaczego jest to tak szeroko akceptowane? Zawsze uczono
mnie, iż buty, sukienkę i płaszcz się WKŁADA, względnie zakłada. Można też
ubrać SIĘ w sukienkę czy płaszcz.
Jak słyszę ubierz buty, to mam ochotę zapytać w co te buty mam ubrać.
A może się czepiam?
Obserwuj wątek
    • randybvain Re: Ubrać buty 05.11.06, 17:34
      Buty sie wzuwa i zzuwa.

      A tak na marginesie - w co wkladasz ten plaszcz, czy sukienke?
      • veeto1 Re: Ubrać buty 05.11.06, 17:53
        Zzuć i wzuć chyba jest nieco archaiczne. Forma "włożyć" (płaszcz) jest z całą
        pewnością prawidłowa.
        • stefan4 Re: Ubrać buty 05.11.06, 19:45
          veeto1:
          > Forma "włożyć" (płaszcz) jest z całą pewnością prawidłowa.

          No to po co pytasz, skoro wiesz?

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • ja22ek Re: Ubrać buty 06.11.06, 09:13
          veeto1 napisała:

          >Forma "włożyć" (płaszcz) jest z całą pewnością prawidłowa.

          A 150 lat temu była równie dziwaczna, co dzisiaj "ubrać". Z całą pewnością
          prawidłowa była forma "wdziać" (płaszcz) lub "wzuć" (buty).
          • mmk9 Re: Ubrać buty 06.11.06, 09:55
            Czy mam rozumieć, że idzie ku temu, aby to "ubieranie" butów i plaszcza uznać
            za poprawne ?
            • stefan4 Re: Ubrać buty 06.11.06, 10:14
              mmk9:
              > Czy mam rozumieć, że idzie ku temu, aby to "ubieranie" butów i plaszcza uznać
              > za poprawne ?

              Ludzie tak mówią. Logiczne argumenty przeciwko są słabe i obosieczne.
              Wiekszość z tych argumentów wygląda trochę jak pogląd, że jak się samochód
              NAPRAWI, to on będzie stale skręcał w prawo.

              Co tu jeszcze uznawać?
              • agni_me Re: Ubrać buty 06.11.06, 12:13
                Dwie myśli przyszły mi do głowy. Pierwsza, że głosi się nadmiar "się". "Pytać
                się", skoro wystarczy pytać - ot pierwszy przykład z brzegu. A "ubrać"
                wyjątkowo unika "się". "Ubrać się w płaszcz" jest namaszczone słownikowo, a
                coraz częściej słyszę i czytam "ubrać płaszcz" właśnie.

                Druga myśl dotyczyła tego, że "ubrać płaszcz" zwraca moją uwagę, ale nie razi i
                nie przeszkadza. "Ubrać buty" też. Kwestia przyzwyczajenia, na Mazowszu chyba
                popularniejsza jest forma "włożyć". Natomiast kiedy słyszę "ubrać szpilki",
                jakoś mi się tak, panie dziejku, wesoło robi.
    • veeto1 Re: Ubrać buty 06.11.06, 19:04
      Przeczytałam właśnie wszystkie wypowiedzi i głębszym namyśle muszę stwierdzić,
      że Polacy nie starają się dbać o nasz język. Dąży się do uproszczeń za wszelką
      cenę. Coraz więcej zmian, coraz częściej. Nie ważne jak się mówi, byle jak
      najkrócej, jak najprościej, jak najszybciej.
      Język polski ubożeje, po co mówić czystym językiem literackim, skoro można
      bliżej niekreślonym slangiem.
      Tak sobie ponarzekałam, a teraz możecie na mnie pokrzyczeć i wyrazić swoją
      dezaprobatę dla mojego punktu widzenia.
      • stefan4 Re: Ubrać buty 07.11.06, 11:45
        veeto1:
        > Przeczytałam właśnie wszystkie wypowiedzi i głębszym namyśle muszę stwierdzić,
        > że Polacy nie starają się dbać o nasz język.

        Stwierdzasz ,,głębszym namyśle''? A może ,,głębszym namysłem''?

        A jaki to jest ,,Wasz'' język? I dlaczego właściwie my, Polacy, mielibyśmy o
        niego dbać?

        veeto1:
        > Dąży się do uproszczeń za wszelką cenę.

        Zobacz, w tak krótkim tekściku raz mówisz o ,,Polakach'', raz o ,,nas'' i raz o
        ,,się''. Nie jest przy tym jasne, które z tych bytów ze sobą utożsamiasz.
        Lepiej by się twój pogląd czytało, gdybyś go wyraziła bardziej po polsku...

        veeto1:
        > Nie ważne jak się mówi, byle jak najkrócej, jak najprościej, jak najszybciej.

        Teraz chyba krytykujesz trendy w amerykańskim dialekcie języka angielskiego. W
        wypowiedziach Polaków z Polski (nie wypowiadam się za emigrację) razi raczej
        gadulstwo i słowotok a nie przesadna zwięzłość.

        veeto1:
        > Język polski ubożeje

        Bzdura. Język polski wzbogaca się w nowe słowa, zwroty i sposoby wyrazu w
        tempie tak kosmicznym, że żadna Rada czy Komisja nie są w stanie ich przetworzyć
        i wyrobić sobie zdania na temat ich ,,poprawności'' (to takie tajemnicze
        zaklęcie językodawców). Niektóre starocie rzeczywiście zanikają, ale ten proces
        jest znacznie wolniejszy od tego pierwszego.

        I oba procesy nie mają niczego wspólnego z ,,ubieraniem butów'', bo ta forma
        jest już bardzo sędziwa. Tyle, że nie we wszystkich polskich domach używana.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • veeto1 Re: Ubrać buty 07.11.06, 18:16
          Dziękuję za złośliwości. Zadowolony?
    • wlodekbar Re: Ubrać buty 06.11.06, 22:25
      'Jak słyszę ubierz buty, to mam ochotę zapytać w co te buty mam ubrać.'
      Ja też ;)
      • mkostki Re: Ubrać buty 06.11.06, 23:06
        A ja nieodmiennie osobie ubierającej buty mówię, iżubraćto można choinkę na
        Boże Narodzenie.
        "Ubrać - włozyć NA KOGOŚ ubranie,obuwie, nakrycie głowy. Ubrać kogośw nową
        sukienkę, nowy kapelusz." (Słownik języka polskiego)
        Można zatem w coś SIĘ ubrać, można to coś włożyć lub nałożyć. Założyc, ku
        mojemu nieopisanemu żalowi, bo często się tą formą posługiwałam - niestety nie.
        Tak przynajmniej "Słownik frazeologiczny" twierdzi.
        • piotrpanek Re: Ubrać buty 07.11.06, 10:03
          mkostki napisała:

          > A ja nieodmiennie osobie ubierającej buty mówię, iżubraćto można choinkę na
          > Boże Narodzenie.

          A gdy ktoś mówi mi, żebym włożył buty, szukam szuflady, do której miałbym to
          zrobić. Możemy się przerzucać argumentami "logicznymi". I co z tego ma wynikać?
          Na Mazowszu wolą buty wkładać, w Małopolsce ubierać. Z tego tylko powodu, że w
          obecnej sytuacji geopolitycznej autorzy słowników przychylają się do wersji
          mazowieckiej, ludzie mają przyjmować jakiś obcy im dialekt jako własny?
    • kamfora Re: Ubrać buty 07.11.06, 07:47
      Czyżbyś zamieszkała w Poznaniu? ;-)
    • barone Re: Ubrać buty 07.11.06, 12:39
      Zgodnie z logiką to buty, płasz, czy czapkę się NAKŁADA
      odpowiednio na stopy, siebie, czy głowę.

      Mnie osobiście też razi "ubieranie ubrań".
      • stefan4 Re: Ubrać buty 07.11.06, 14:59
        barone:
        > Zgodnie z logiką to buty, płasz, czy czapkę się NAKŁADA odpowiednio na stopy,
        > siebie, czy głowę.

        Ależ nie! Zgodnie z logiką to sandały się PODKŁADA pod stopy, bo istotne są
        podeszwy, paseczki są już mało ważne. Zgodnie z logiką płaszcz się OBKŁADA
        wokół siebie. Z ubrania WKŁADA się wyłącznie sztuczną szczękę.

        Tylko że językiem nie rządzi logika.

        barone:
        > Mnie osobiście też razi "ubieranie ubrań".

        Ja osobiście nie słyszałem o ,,ubieraniu ubrań'', tak jak i o ,,obuwaniu butów''
        i o ,,żywieniu się pożywieniem''. Natomiast ,,ubierz sweter'' jest jak
        najbardziej popularne, chociaż być może nie należy do dialektu mazowieckiego.
        Jeśli Cię razi, to nie opuszczaj województwa.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • mmk9 Re: Ubrać buty 07.11.06, 15:50
          Hm... mniejsza o dialekt mazowiecki, ale popularność jako kryterium ? Bolesne
          to, bo popularne jest też poszłem, robio,wezno, ten winogrON, a w poznańskiem
          chyba nadal ten perfUM. Jakoś nie mogę się z tym pogodzić.
          • ja22ek Re: Ubrać buty 07.11.06, 16:59
            Ja się nie mogę pogodzić z dziurawym wrocławskim brukiem i krzywymi polskimi
            chodnikami. I z psimi gównami na nich.

            Inna sprawa, że przywykłem i nie traktuję tego tak emocjonalnie jak kiedyś. Co
            i Tobie w sprawach językowych radzę :)
            • mmk9 Re: Ubrać buty 07.11.06, 20:42
              Nie, ja nie jestem szczegolnie emocjonalna w sprawach językowych, z
              regionalizmami zaś miałam do czynienia od zawsze. Niektore nawet lubię.
              Powiedzcie mi jednak , Ja22ku i Stefanie, czy naprawdę pozwalacie swoim
              dzieciom mówić "dobry ten winogrON"???? Bo ja krzyczę okropnie już zawczasu,
              chociaż w regionalnym otoczeniu nie potrafię wskazać nikogo, kto mówilby
              inaczej.
              • stefan4 Re: Ubrać buty 07.11.06, 23:18
                mmk9:
                > Powiedzcie mi jednak , Ja22ku i Stefanie, czy naprawdę pozwalacie swoim
                > dzieciom mówić "dobry ten winogrON"????

                Zostawmy wątek dziecinny; interesuje Cię pewnie mój pogląd na język a nie układ
                rodzinny.

                ,,Winogron'' mnie razi. Wiem, że jest używany, ale wcale nie przez wszystkich
                wokół. Jak stanie sie popularniejszy, to pewnie się przyzwyczaję. Ale
                ,,winogron'' składa się z dwóch wyraźnie oddzielonych i żywych składowych
                ,,wino'' i ,,grono''. Nikt z maskulinizujących go nie traktuje tak samo samego
                rzeczownika ,,grono''. To znaczy, że użycie formy ,,winogron'' odrywa słowo od
                jego oczywistego źródła. Zanim się więc przyłączę, chciałbym wiedzieć, w jakim
                celu ten ktoś to czyni.

                Nic takiego nie dotyczy ,,ubierania butów''. Czasownik ,,ubierać'' ma po prostu
                (i zawsze miał) dwa różne znaczenia rozdzielone geograficznie.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • neurona do stefana4 08.11.06, 01:16
                  Najmocniej przepraszam, ze sie wcinam, ale widze, ze bardzo dobrze orientujesz
                  sie w zasadach jezyka polskiego. Czy moge Cie prosic o rozwiazanie problemu,
                  ktory bardzo mnie meczy? Czy moge napisac "brak ruchu i brak witamin sprawia,
                  ze zle sie czuje"? Czy tylko "sprawiaja". A moze obie sa dobre?
                  • stefan4 Re: do stefana4 08.11.06, 08:34
                    neurona:
                    > Najmocniej przepraszam, ze sie wcinam, ale widze, ze bardzo dobrze orientujesz
                    > sie w zasadach jezyka polskiego.

                    To złudzenie. Ja tylko powołując się na ogólnie znane fakty, bardzo dobitnie
                    stwierdzam.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • stefan4 Re: Ubrać buty 07.11.06, 17:31
            mmk9:
            > Hm... mniejsza o dialekt mazowiecki, ale popularność jako kryterium ?

            A co ma stanowić kryterium?

            Polszczyzna nie jest i nigdy nie była jednorodna. Te same słowa znaczą różne
            rzeczy zależnie od regionu, osoby mówiącej i czasu. Słowo ,,ubierać'' oznacza
            trochę co innego na południu i na północy Polski.

            mmk9:
            > Bolesne to [...] Jakoś nie mogę się z tym pogodzić

            Krasnoludek z przytulnego różowego światka boleśnie odczuwa fakt, że w
            rzeczywistym świecie niektóre rzeczy są błękitne a inne nawet seledynowe.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • barone Re: Ubrać buty 09.11.06, 00:21
              Zwroty użyte przez założyciela wątku
              są używane na Śląsku, nie mylić
              z województwem śląskim, bo np. w Częstochowie
              nie mówi się "ubierz kurtkę", tylko "załóż kurtkę".

              Tak moja skromna obserwacja.
        • barone Re: Ubrać buty 09.11.06, 00:11
          Fakt, trochę to uogólniłem.

          Nie zgodzę się, że paseczki sandałów są mało ważne:
          są niezbędne do funkcjonowania i do tego,
          by to obuwie nazwać sandałami.

          Mówiąc o "ubieraniu ubrań" mam na myśli,
          że razi mnie ubieranie swetra, uberanie skarpetek,
          ubieranie kurtki itp.

          Masz rację, że językiem nie rządzi logika.

          Mieszkam w województwie śląskim,
          ale to nie ma nic do rzeczy
          zwłaszcza, że mieszkam w Częstochowie.
    • veeto1 Re: Ubrać buty 07.11.06, 18:19
      Widzę, że całkiem niechcący rozpętałam burzę ;-)
      • barone Re: Ubrać buty 09.11.06, 00:23
        Do tego służy forum, do wymiany zdań.
    • pawro2001 Re: Ubrać buty 15.11.06, 11:05
      Wkłada się ... do szafy!
    • piusss Re: Ubrać buty 16.11.06, 20:46
      Ja natomiast zwykłam używać "nałożyć płąszcz", "nałożyć spodnie" itd.
      Mam to tak głęboko zakorzenione, że za nic nie mogę się tego pozbyć.
      Przynajmniej znajomi mają ubaw:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka