Dodaj do ulubionych

licencjat...

08.07.03, 13:19
Witam serdecznie!
W jednej z lokalnych gazet przeczytałam, iż jedna Pani "dorobiła się
licencjata".
Moim skromnym zdaniem w dopełniaczu powinno to brzmieć: licencjatu.
Autorka tego tekstu przekonuje mnie, że nie popelniła błędu, kto ma rację?
Dzięki
Obserwuj wątek
    • ala100 Re: licencjat... 08.07.03, 14:32
      karina555 napisała:

      > Witam serdecznie!
      > W jednej z lokalnych gazet przeczytałam, iż jedna Pani "dorobiła się
      > licencjata".

      W porządku, jeśli wzięła sobie licencjata za meża.

      To chodzilo o tę panią, co urządziła casting na męża? Ala
    • karina555 Re: licencjat... 08.07.03, 15:09
      ... chodziło o inną Panią.
      szkoda tylko, że nikt nie chce mi pomóc :).
      W w.w. artykule chodziło o to, że babka skończyła trzyletnie studia zakończone
      pracą licencjacką:)
      • stefan4 Re: licencjat... 08.07.03, 16:50
        karina555:
        > szkoda tylko, że nikt nie chce mi pomóc :).

        Ale w czym Ci pomóc? Już wiem, wspólnie pokiwamy głowami nad dziwaczną
        gramatyką stosowaną przez autorkę tego tam artykułu. No to zsynchronizujmy się:
        teRAZ w górę! a teRAZ w dół! Nie przyspieszaj, Karino!

        - Stefan
    • ja22ek Re: licencjat... 08.07.03, 17:04
      Kiedyś człowiek mógł się dorobić majątku... ostatnio prędzej dorobi się żylaków.
      Dorobienie się licencjata to jest niechlujstwo, chyba że ów licencjat jest
      dzieckiem płci męskiej wspominanej tu pani. Rozumiem, że można na tytuł
      zapracować, zdobyć go ciężką pracą, ale dorobić się? Zgroza!
      • ala100 Re: licencjat... 08.07.03, 18:18
        stefan4 napisał:

        > karina555:
        > > szkoda tylko, że nikt nie chce mi pomóc :).

        > Nie przyspieszaj, Karino!
        >
        > - Stefan

        Dołączam sie do apelu. Nie przyśpieszaj Karino! Daj nam się nacieszyć tym
        licencjatem.

        ja22ek napisał:
        > Dorobienie się licencjata to jest niechlujstwo

        Z taką pewną nieśmiałością zapytuję, czy niechlujstwo dotyczy "licencjata"
        czy "dorobienia się"? Ala

        • teresa.kruszona Re: licencjat... 08.07.03, 23:43
          Licencjat - licencjatu; doktorat - doktoratu. Rzeczowniki rodzaju męskiego
          zakończone w mianowniku liczby pojedynczej na spółgłoskę twardą w dopełniaczu
          liczby pojedynczej przybierają końcówkę -u lub -a, przy czym -u mogą mieć tylko
          rzeczowniki nieżywotne i najczęściej obcego pochodzenia (a licencjat - stopień
          naukowy - do takich właśnie należy).
      • arana Re: licencjat... 25.07.03, 11:59
        Ja tez jestem przeciw niechlujnym licencjatom, ale:
        1) jesli Jazzek broni zawiazywania buta w imie procesów historycznych,
        2) jesli Stefan jest za pielegnowaniem regionalnego ubierania butów,
        to dlaczego nie pozwolic dziewczynie na dorobienie sie licencjata, chocby
        niechlujnego (de gustibus...). Otrzymamy wtedy mozliwosc ubierania licencjata,
        co jest o wiele ciekawsze od ubierania buta. ;))
    • pauli7 Re: licencjat... 24.07.03, 00:02
      No i oprocz tego, co pani Teresa juz napisala, to jeszcze te gazete
      za "dorobienie sie" licencjatu nalezaloby zlinczowac...
      • ja22ek Re: licencjat... 24.07.03, 11:38
        Widzę, że upał wzmaga u Ciebie agresję. Może wanna z zimną wodą przyniesie
        jakąś ulgę?

        Trzymaj się!
        Jazzek
        • jacklosi Re: licencjat... 24.07.03, 12:44
          Z pewną nieśmiałością wysunę hipotezę, że jak się wysyła esemesa, to i
          licencjata można się dorobić.
          • ala100 Re: licencjat... 24.07.03, 19:29
            jacklosi napisał:

            > Z pewną nieśmiałością wysunę hipotezę, że jak się wysyła esemesa, to i
            > licencjata można się dorobić.

            Do tego to wszystko zmierza, niestety. Ala
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka