Dodaj do ulubionych

Kremy,mleczka, balsamy i inne.

28.09.06, 16:25
kupowałam, stosowałam i jak popatrzyłam na mojego męża, który starzeje się ze
mną i lekceważy te pachnidła jak je nazywa, to chyba się pomyliłam i
nabijałam kabzę firmom kosmetycznym, cholera on tylko Niwea i mydła a ja
maseczki, tubki, słoiki i efekt taki sobie, doszło do tego ,że wydawałam
trochę kasy na niby rewelacyjne kremy, a poszły won nie warto, nie zatrzyma
się czasu. Teraz kremy też stosuję ale z dystansem i umiarem a nasze polskie
kosmetyki są tak samo warte jak te renomowane, wierzcie przetestowałam. Ja
tak myślę ale mogę być w błędzie i chętnie zmieniem zdanie jeśli mnie
przekonacie.
Obserwuj wątek
    • ira.mak Re: Kremy,mleczka, balsamy i inne. 28.09.06, 18:57
      a myślałas ze one faktycznie są rewelacyjne?Główną sprawa w tym jest masaż który
      wykonujesz podczas nacierania-inaczej dlaczego kazdy krem reklamuje modelka
      mająca 20 lat?Od dawna kupuję polskie.Siła reklamy jest jednak wielka-ja kiedyś
      dałam się nabrać na tabletki odchudzające 1 tabletka -1 kg.Połknęłam 10 -wiadomo
      z jakim rezultatem.
      • grenka1 Irenko 28.09.06, 19:27
        i co z tymi tabletkami? 1 tabletka = 1 kg; Ci przybył, czy ubył?
    • ciociusia Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 28.09.06, 20:37
      zalezy w przewazajacej czesci, jak sie starzejemy.
      Popatrzcie na niektore kobiety, ktore przez cale zycie nie uzywaly zadnego
      kremu. I jak wygladaja? Twarz gladziutka do poznej starosci.
      A inne? Wydaly majatek na najdrozsze kremy i sa cale pomarszczone.
      Albo ma sie to szczescie, albo nie.
      Dobry krem to odrobina przyjemnosci, nieraz powiew luksusu, ten zapach,
      konsystencja, delikatne wklepywanie, nadzieja na dobry wyglad i poprawa
      samopoczucia.
      Efekt...
      • 52ania Re: Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 28.09.06, 22:42
        Obserwuje moje znajome i widzę, że te szczupłe mają niestety zmarszczki, a te
        pulchne młode twarze.Moja babcia dożyła 84 lat i twarz miala bez
        zmarszczek.Była jednak kobietą słusznej postury.Geny na pewno maja wpływ na
        starzenie się, to niewątpliwe, ale tusza też.Ja używam naszych polskich
        kremów.Kiedys kupowalam Nivea z koenzymem Q na noc i na dzień.Pomagało, bo
        byłam młodszawink)).Mam suchą cerę i nie mogę obejsc się bez kremu.
        • pia.ed Re: Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 28.09.06, 23:42
          Widzialam szczuple starsze kobiety z gladka twarza, i w tym samym wieku
          z twarza jak rodzynka!
          To musi zalezec od grubosci skory.

          Oczywiscie tegie kobiety maja bardziej napieta i w zwiazku z tym gladka skore
          twarzy, ale czy rzeczywiscie nadwaga 20-30 kg jest taka zdrowa?

          Nadwaga moze i odmaladza w starszym wieku, ale w mlodym wieku niewatpliwie
          postarza ...
          • jaga_22 Re: Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 29.09.06, 09:37
            Dlatego nie warto odchudzac się za bardzo.Jeżeli pod skórą nie ma żadnej tkanki
            tłuszczowej,a skóra z wiekiem robi się coraz cieńsza to musi sie trochę
            zmarszczyc.Jeżeli ktoś jest bardzo pomarszczony,to to jest pewna choroba w tej
            chwili nie pamiętam jak się nazywa.
            Mężczyżni mają grubszą tkankę,dlatego wolniej się starzeją,no chyba ,że się o
            to specjalnie postarają.
            • pia.ed Re: Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 29.09.06, 10:54
              Tu nie chodzi o odchudzanie, tylko o nie dopuszczenie do nadwagi, a to juz
              zupelnie inna historia!
              Mam siostre ktora w tym roku skonczyla 50 lat. Jest wysoka, szczupla, niemal
              powiewna ... Ale swa swietna figure i cere zawdziecza stylowi zycia.
              W domu je sie tylko light produkty, no i niesamowite ilosci owocow i warzyw.
              Porcje male, rodzina nie ma rozciagnietych zoladkow.
              Maz, ktory ma tendencje do tycia ze wzgledu na swoje geny, przy mojej siostrze
              trzyma sie swietnie.
              Siostra nie potrzebowala uprawiac sportu aby utrzymac sylwetke, przy pieciorgu
              dzieciach i pracy na caly etat miala wystarczajaco duzo ruchu!

              Dwojka najmlodszych chlopcow chodzi jeszcze do szkoly podstawowej, siostra
              pracuje, wiec dalej "uzywa ruchu".


              jaga_22 napisała:
              Dlatego nie warto odchudzac się za bardzo ...
              >
              • jaga_22 Re: Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 29.09.06, 11:58
                Ja należę do tak zwanych puszystych.Kiedy miałam 50 lat,byłam zgrabna.
                Potem przyszła menopauza,tu człowiek może nie każdy,ale przeważnie zmienia
                figurę.Zachorowałam na nadczynność tarczycy.Schudłam 16 kg. w 3 m-ce.
                Obecnie od 12 lat po kuracji J23, leczę się na niedoczynność,do końa życia będę
                brała hormon tarczycy tyroxynę i żebym na głowie stawała to już szczupła nie
                będę.
                Popieram zdrowe odżywianie,ale ze zdrowym rozsądkiem.Mało i jak najbardziej
                różnorodnie.Organizm sam sobie wybierze to co dobre dla niego.W dużej mierze
                jednak zależy od genów.
                • ira.mak Re: Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 29.09.06, 17:49
                  Dziewczyny-ja do 40-tki cienia nie rzucałam,trochę to było zwiazane z nerwica,a
                  potem zaczęło mnie być więcej .A od 7-miu m-cy nie palę i mam od razu 6 kg
                  wiecej.Powinnam schudnąć ze względu na kregosłup ale z różnych przyczyn nie jest
                  to łatwe.Ponoć jako dziecko byłam b. gruba a to też ma jakiś wpływ prawdopodobnie
                  • grenka1 Re: Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 29.09.06, 18:09
                    To ja cztery lata temu rzuciłam fajki i przybyło mi tylko 20 kg kochanego
                    ciałka, ale 5 już zrzuciłam.
                    • jaga_22 Re: Tkanka laczna - od jej dyspozycji genetycznej 30.09.06, 10:34
                      Irenko ,a ja podważam o tych pęcherzykach tłuszczu co to niby tworzą się od
                      najmłodszego dziecka.Byłam chuda,a kiedy miałam 15 lat można było mnie obiąć
                      w pasie dłońmi.Córka,która ma obecnie 26 lat walczy z nadwagą.Do dwóch lat
                      życia była chudziutka,aż było mi wstyd.Nie przyswajała mleka sklepowego,a
                      innego nie było.
                      Zrobiliśmy eksperyment i pojechaliśmy na wieś po mleko.O dziwo jak ręką odjął
                      kłopoty związane z żywieniem.Jeszcze dwa lata temu była szczuplutka.Robiła
                      badania i wszystko w porządku.
                      Mam dwóch wnuków,jeden był pulchny drugi chudy.Ten co był pulchny jest jak
                      szkieletor,drugi ma nadwagę.
                      A przecież jedna kuchnia.
    • lata_morgana Re: Kremy,mleczka, balsamy i inne. 01.10.06, 11:04
      No i na moje wyszło, okazuje się,że geny są rozwiązaniem i co niektórzy, żeby
      nie wiem co stosowali i tak się szybko i brzydko zestarzeją, chyba,że są
      forsiaści i zafundują sobie operację plastyczną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka