cherrie
12.09.09, 10:47
Wczoraj bylam w szpitalu na pierwszym scanie. Pytalam polozna o
bad. na przeziernosc karkowa i test potrojny (mam 33 lata i to
pierwsza ciaza ;-), ktore to bardzo chcialam miec zrobione.
Jednak po rozmowie z nia sama juz nie wiem czy je chce.
Polozna stwierdzila bowiem, ze bad. to pokazuje jedynie stopien
prawdopodobienstwa i ze majac te informacje i tak trudno bedzie mi
sie zdecydowac na np. aminopunkcje.
Poza tym, z testem potrojnym nie ma problemu i moge go miec w
szpitalu. Badanie przeziernosci moge miec tylko prywatnie. I w
zasadzie nie chodzi tu o pieniadze, ale moze faktycznie te
informacjie moga w pewien sposob dostarczyc wiecej zmartwien?
Kiedys kobiety nie mialy zadnych badan...
Nie wiem, jak bylo u Was? Czy robilyscie te badania czy nie? Moze
ten "nadmiar" badan to taka typowo polska przypadlosc? Nie wiem co
robic, bo jestem w 14 tyg. i decyzje o dodatkowym usg musialabym
poodjac w zasadzie juz teraz.
Czy moglybyscie prosze Drogie Kobiety pomoc mi podjac decyzje?