Dodaj do ulubionych

Dzieci z Bullerbyn

19.10.11, 20:08
Jak brzmi tytuł po ang?
The Six Bullerby Children
a może
The Children Of Noisy Village
Czy ta książka ma kontynuację, drugi tom? Pogubiłam się w tych tłumaczeniach tytułu, a chciałam kupić córce.
Obserwuj wątek
    • gnusmas12 Re: Dzieci z Bullerbyn 19.10.11, 20:13
      en.wikipedia.org/wiki/The_Six_Bullerby_Children - wikipedia mówi, że to to samo :)
    • jaleo Re: Dzieci z Bullerbyn 19.10.11, 20:16
      "Children of the Noisy Village" to jest chyba najbardziej znane tlumaczenie
      Jest jeszcze sequel "Happy Times in the Noisy Village" ale nie wiem, jaki to ma tytul po polsku.
      • jaleo Re: Dzieci z Bullerbyn 19.10.11, 20:19
        Amazon ma bardzo tanio:
        www.amazon.co.uk/Children-Noisy-Village-Unabridged/dp/B002SQ5M1Q/ref=tmm_aud_title_0?ie=UTF8&qid=1319048012&sr=1-1
        • jaleo Re: Dzieci z Bullerbyn 19.10.11, 20:23
          Tfu, wlasnie zobaczylam, ze ten link to jest audio download :-(
          W bibliotekach powinni miec, i papierowa wersja pewnie tez jest na Amazonie, tylko nie chce mi sie szukac w tej chwili.
        • a-inka Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 16:00
          Jaleo,dzięki moja córa od jakiegos czasu mnie męczy o te książke,kupię jej na urodziny:)
          Młoda ma prawie 15 lat,ale chyba czuje jakis sentyment do tej lektury,w sumie to ja też;)
    • 7oz Re: Dzieci z Bullerbyn 19.10.11, 21:06
      To wszystko to samo, The six Bullerby Children to tytuł brytyjski, The Children of Noiscy Village amerykański. Jeśli twoja córka zna dobrze polski to jednak polecałabym polską wersję bo polskie tłumaczenia książek Astrid Lindgren są świetne a wiele osób twierdzi, że ilustracje też są lepsze ale w sumie to pewnie kwestia gustu :)
      • jaleo Re: Dzieci z Bullerbyn 19.10.11, 21:16
        7oz napisała:

        > To wszystko to samo, The six Bullerby Children to tytuł brytyjski, The Children
        > of Noiscy Village amerykański.

        W naszej lokalnej bibliotece jest tylko pod tym "amerykanskim" tytulem.
      • mrs.t off t. 19.10.11, 21:28
        dygresja co do tlumaczen.
        Pasierbicy koniecznie kupilam mikolajka
        no i jakze sie rozczarowalam -jak mikolajek moze byc bez 'rosola' ktory wszakze mowi 'spojrz mi w oczy,a rosol ma oka:)
        • illegal.alien Re: off t. 19.10.11, 23:09
          Mysmy pasierbicy tez kupili Mikolajka (oczywiscie pod moja presja :)) i Muminki - sama nie czytalam, musze zajrzec i porownac jak to jest czytac klasyki z dziecinstwa po angielsku :) No i naszej malej tez sie za jakis czas przyda :)
          • mrs.t Re: off t. 19.10.11, 23:19
            illegal ale po pl czy ang? moja po pl nie czyta
            Moim dzieicom bede polecac wersje PL :)
            • dorotus76 Re: off t. 19.10.11, 23:34
              Dzięki!
              To już wiem, co i jak :).
              A jak się jej spodoba książka, to chętnie jej kupię i po polsku.
              Na razie sama i płynnie czyta tylko po ang, ale pracujemy nad polskim, pracujemy ;-)
            • illegal.alien Re: off t. 20.10.11, 00:21
              No pasierbicy po angielsku, naszej mlodej kupimy pewnie obie wersje jezykowe - zobaczymy. Na razie ksiazki zjada, zamiast czytac, wiec szkoda kasy ;)
        • brombag Re: off t. 20.10.11, 09:38
          Ale w angielskiej wersji Rosol to Old Spuds - czyli ziemniak, a ziemniak przeciez tez ma oka (tam gdzie wyrastaja nowe pedy) - wiec wszystko sie zgadza. Angielski jest troche bardziej wyrafinowany ale sens ten sam :)
          • jaleo Re: off t. 20.10.11, 12:24
            We francuskim oryginale "dans le bouillon, il y a des yeux" ;-) czyli polskie tlumaczenie jest blizsze orgyinalowi :-D
      • mamumilu Re: Dzieci z Bullerbyn 19.10.11, 23:54
        Zgadza sie, ze polska wersja jest lepsza - mamy obie i moje dzieci zgodnie twierdza, ze polska jest fajniejsza Ja sie nie wypowiadam, bo nieobiektywna bym byla jako ze to moja ulubiona ksiazka z dziecinstwa i kupilam identyczne wydanie. Moi przeczytali jedna i druga i wracja tylko do polskiej - a czytaja w obu jezykach na tym samym poziomie, wiec to nie jest kwestia umiejetnosci czytania.
        I oczywiscie polecam wszystkie ksiazki Lindgren - serie Emila i serie Madiki oraz wszystkie inne - zadna nie rozczarowuje - chociaz Emil ze Smalandii jest the best! ( "Emil do drewutni!" jak ktos pamieta ;) )
        • turmalinka Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 21:55
          "Emil do drewutni!" jak ktos pamieta ;) )

          ja, ja pamietam! i moja 7- latka uwielbia wszystko co Astrid, polecic jeszcze Pipi moge :)
          dzieci z bullerbyn tak sie spodobaly ze nawet w posiadaniu dwoch filmow jestem :P
    • asica74 Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 13:06
      Wpis zupelnie od czapy:
      z calej ksiazki pamietam tylko fragment kiedy dzieci poszly kupic kielbaske i po drodze spiewaly:
      - Kawalek kielbasy, dobrze osuszonej:)
      • glasscraft Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 13:17
        I czy przypadkiem nie kupily wszystko, tylko wlasnie nie te dobrze obsuszona kielbase?
        • jaleo Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 13:25
          glasscraft napisała:

          > I czy przypadkiem nie kupily wszystko, tylko wlasnie nie te dobrze obsuszona ki
          > elbase?

          haha to zupelnie jak moj maz, ktory wyslany do skepu po jedna (!) rzecz wraca z piecioma innymi, tylko nie z ta rzecza, po ktora poszedl.
          • asica74 Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 13:31
            Lol! I co wtedy robi? Jeszcze raz idzie do sklepu? :)
          • syso Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 20:26
            Jaleo, to ja bym chciala miec takiego meza, moj to kupi TYLKO to co na liscie, chocby nawet w domu brakowalo czego nie rozejrzy sie po sklepie. :(
        • asica74 Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 13:30
          Chyba dokladnie tak bylo! I musialy zawrocic do sklepu jeszcze raz:)
          • elle-joan Re: Dzieci z Bullerbyn 20.10.11, 21:34
            Lisa i Anna nie zrobiły list zakupów bo uważały, że zapamiętają wszystko. Musiały wracać kilka razy, a o tej kiełbasce obsuszonej, to sobie przypomniały na samym końcu chociaż śpiewały o niej piosenkę. Kiedy wróciły do domu, okazało się, że kupiły wszystko tyle, że z przygodami. Oglądałam film. Też super. Chociaż normalnie wolę książki i nie chcę psuć sobie wrażeń odlądaniem fimu, ale ten był fajnie zrobiony, piękne krajobrazy, dzieciaki świetne. Moja bardzo lubi czytać, jednakowo płynnie po polsku i po angielsku, możę też podsunę jej tę książkę a angielskim tłumaczeniu. Dzięki za przypomnienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka