rodzenstwo

02.11.11, 22:45
Dziewczyny,
pewnie wiele z Was jest bardziej ode mnie doswiadczonych w tym temacie. Sama mam bardzo duzo mlodszego brata wiec nie znam z wlasnego zycia. Teraz mam w domu 4-latke i 9 mies szkraba i juz sama nie wiem czy to sytuacja normalna czy nie.
Chodzi o to ze corka ciagle dokucza bratu. Teraz gdy on zaczal raczkowac i reagowac na siostre ( ktora uwielbia, cieszy sie gdy ja widzi i lubi z nia sie bawic i przebywac) on staje sie wobec niego nieznosna. Bije go, popycha, kopie, wlasciwie non stop jest wobec niego agresywna. On czworakuje a ona mu glowe dociska o podloge, chwyci rure od odkurzacza i uderzy go i tak przykladow moge pisac wiele.
Trzeba ich caly czas miec na oku wlasnie ze wzgledu na corke. Na szczescie chodzi do przedszkola ale jak tylko sa razem to masakra.
Tlumaczymy, prosimy i nic. Staramy sie madrze spedzac czas z dziecmi i poswiecac corce duzo uwagi. Za dreczenie brata jest karana ale to jest niekonczace sie kolo piskow i placzu.
Czy Wy tez tak macie? Czy to normalne???
    • elle-joan Re: rodzenstwo 02.11.11, 23:07
      Konflikty, zazdrość to już wpisane w posiadnaie rodzeństwa, czasem trwa do dorosłości :) W róznych rodzinach przebiega to trochę inaczej. U mnie- różnica troszkę większa- starsze bardzo lubiło malucha, aż do czasu kiedy to młodsze pokazało rózki i można je było traktować jak partnera. Wtedy zaczęły się kłótnie. Bardzo uważałam zawsze, aby nie wyrózniać młodszego dziecka. Starsze oprócz tego, że chodzi do przedszkola powinno mieć też taki czas kiedy ktoś zajmuje się wyłącznie nią, mały nie może psuć jej rzeczy albo używać jej ulubionej przytulanki itp. Na pewno sama wiesz, ale w natłoku zajęć czasem się coś tam przeoczy. Ja bym raczej nie karała za zachowanie wobec brata. Oczywiście, trzeba stanowczo zabraniać i przerywać te praktyki i tłumaczyć do upadłego. Ona też jeszcze mała i nie może sobie czasem poradzić pewnie z emocjami. Po co ma myśleć że przez brata wpada w tarapaty nawet jeżeli sama zaczęła.
    • bibba Re: rodzenstwo 02.11.11, 23:11
      odradzam karanie. serio. dzieki temu corka byc moze przestanie tluc brata, ale nie pozbedzie sie emocji niecheci czy wlasnie agresji. z pewnoscia cora przezywa jakas frustracje cala ta sytuacja. byc moze wciaz nie pogodzila sie z tym, ze jest - brat. odradzam tez podkreslanie tego ze jest 'duza' i cokolwiek by z tego wynikalo ('wiec powinna zrozumiec', 'nie powinna bic'). nie warto jej obarczac odpowiedzialnoscia za to ze ma pecha byc ta starsza ;)
      jedynym wyjsciem jest nagradzac za to kiedy dobrze sie zachowa i spedzac czas z corka indywidualnie. jak wleje bratu - brata wziac, wyniesc do innego pokoju i przytulac go, az sie uspokoi. zle zachowanie ignorowac i - nie karac!
      • piksi.dixi Re: rodzenstwo 03.11.11, 00:01
        zasada niby jest wlasnie taka: pocieszyc pobitego, ignorowac agresora.
        nie jest to jednak zbyt proste w wykonaniu ( dla mnie)
        jeszcze troche, mlodszy w koncu odda siostrze i moze wtedy starsza troche przystopuje?
        poza tym, wtedy latwiej chyba byc rozjemca - oboje sa winni :-)))
        tak to wlasnie jest teraz u nas, calkiem ciekawie :-)

        moze jak bedziecie same, porozmawiaj z nia, czy fajnie miec brata, czy nie i dlaczego.
        co lubi z nim robic a czego nie lubi - ciekawe co Ci odpowie?

        poza tym mowie im: to jest twoja najukochansza siostra/brat, fajny jest ten maly, nie? dbajcie o siebie itp.itd.

        moze jakies wspolne zabawy? kulanie pilki - to bylo nasze ulubione. jeszcze troche, i zauwazy, ze brat to swietny kompan i moze sie jej odmieni.


    • liley11 Re: rodzenstwo 02.11.11, 23:49
      nie wiem czy to normalne
      ale u mnie wrecz przeciwnie, corka bardzo sie opiekuje bratem (4 latka i 16 miesieczniak) Nigdy bym jej nie pozwolila tak brata potraktowac.

      Moze cos w przedszkolu nie tak? skad ma takie wzorce? Skoro piszesz, ze poswiecacie jej duzo uwagi.
    • sophie2202 Re: rodzenstwo 03.11.11, 00:51
      U mnie jest odwrotnie, to własnie młodszy atakuje siostry ale one wiedza, że nie moga go uderzyc i tylko przychodzą z płaczem i skarża na niego.
      • w_iika Re: rodzenstwo 03.11.11, 10:57
        Ja tak mam. Koszmar. Córka, 4,5 roku, ciągle atakuje prawie 2latkę. Na dzien dobry mała dowiaduje sie od siostry, że jest brzydka (na szczęście starsza córka nie zna określeń typu głupek i kretyn, bo mieszkamy w UK...). Nie bije małej, ale jej dokucza - zabiera zabawkę, przedrzeźnia, wyśmiewa ją. Jestem bezsilna. Nie karam, bo to nic nie daje, tłumaczę, nic nie daje, nie mówię, że ma ustępować, bo starsza, madrzejsza itp (koszmar mojego dzieciństwa...). Rozdzielam. Zastanawiam się, czy spędzanie i poświęcanie czasu starszej ma sens - no bo jaki z tego płynie morał? Że gdy jestem tylko z mamą jest fajnie, ale potem niestety, powrót do codzienności i życia z uprzykrzonym maluchem. Może właśnie powinnam organizować czas tak, by starsza zobaczyla, że posiadanie rodzeństwa to plusy?... Tylko co one moga razem robić?...
        Jedyne co mnie w tej sytuacji pociesza, to stosunek mojego 3latka do młodszej siostry - on jak tylko sie budzi, usmiecha się na jej widok i pyta czy może ją pocałować, bo się przez noc stęsknił... Tłumaczę sobie więc, że to nie ja jestem zła matką, to dzieci są różne. Ja mojego młodszego brata nie znosiłam, siostrę uwielbiałam.
        Aha, i nie każę im się kochać i lubić (to też moja trauma z dzieciństwa), mówię tylko , że mają się do siebie odnosić z szacunkeim i że może kiedyś, jak mała będzie starsza, to sie być może polubią, taka mam nadzieję...
        Kłótnie to koszmar,wsółczuję, może minie, może...
        • fifka01 Re: rodzenstwo 03.11.11, 11:41
          U mnie będize różnica wieku niecałe dwa lata. Jestem przerazona na myśl o tym wszystkim:(
          • panixx Re: rodzenstwo 03.11.11, 11:55
            Podobna roznica wieku miedzy moimi dziecmi.
            Co prawda starszy brat nie jest wielbicielem siostry, ale nie zneca sie nad nia tak jak Twoja cora.
            Czasami ja poszarpie za wlosy, czasami zabierze zabawke, ale to raczej w formie 'eksperymentu' niz znecania sie. Powiedzial nam, ze nie lubi siostry, poradzilismy mu ignorwac ja i zajac sie swoimi sprawami. Jak kiedys za bardza ja dreczyl, to wytlumaczylam, ze nie bede z nim malowac, bo musze zajac sie malutka - bronic ja przed nim; jak ja pozostawi samej sobie, to ja mam czas z nim sie pobawic (nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi...).
            Jak czasami ladnie z nia sie pobawi lub przytuli lub poda zabawke, to sie cieszymy i chwalimy go.
        • a.rokosz Re: rodzenstwo 04.11.11, 01:51
          2 lata to nielatwy wiek dla malucha, poczekaj jeszcze po roku i zabieraj je razem w miejsca gdzie moga sie razem bawic,ale tak ze starsza pomaga mniejszej,np playzone czesc dla starszych dzieci , gdzie starsze musi pomagac mlodszemu sie wspinac, opiekowac sie nim, przy twoim dzielnym kibicowaniu starszej(mlodsze ma duzo radosci z tego ze sie bawi z duzymi i tak); unas to dziala- starsza-7,5 wciaga malego-2,9 za gatki pod gore na wielka slizgawke w playcentre, maly wniebowziety a my podziwiamy ja ze tak mu pomaga, ona jest bardzo dumna ze dzieki niej brat moze sie bawic z duzymi dziecmi i dzielnie sie nim opiekuje.
    • anulla_m Re: rodzenstwo 03.11.11, 12:59
      Powiem coś na własnym przykładzie, niestety nie były to miłe doświadczenia.
      Między mną i moją młodszą siostrą jest 4,5 roku różnicy (nie mamy więcej rodzeństwa)
      W momencie kiedy urodziła się ona to ja dla mojej matki przestałam istnieć w przenośni i dosłownie. Wszystko związane z moją siostrą było naj. Nie byłam dla niej agresorem bo byłam bardzo spokojnym dzieckiem i cierpiałam wewnętrznie. Nie wiem co mogę doradzić w tej sytuacji ale z całą pewnością wielką rozwagę by nie ucierpiało żadne z dzieci. Zrobiła bym chyba wszystko by starsze dziecko nie czuło się odrzucone i proponowała bym dużo rozmawiać, tłumaczyć nawet do znudzenia. Poświęcić jakiś czas bardzo skutecznie wyłącznie dla niej by poczuła się najważniejsza.
      Wg mnie jej reakcje są objawem zagrożenia ale oczywiście mogę się mylić, nie jestem wszak psychologiem
      życzę powodzenia
      • piksi.dixi Re: rodzenstwo 03.11.11, 13:27
        jest fajna ksiazka :"rodzenstwo bez rywalizacji", Adele Faber.

        wiekszosc rad odnosi sie do starszych dzieci, ale chyba warto sie na przyszlosc przygorowac :-)
        cos dla siebie na pewno znajdziesz
        albo pomoze w relacjach dzieci-rodzic.
        po lekturze mozna sie troche zdolowac, bo cala ksiega opisuje jak to strasznie miedzy rodzenstwem bywa.

        a ogolna mysl z tej ksiegi to: dzieci sa rozne, maja rozne charaktery. czasami sa najlepszymi przyjaciolmi, ale czesciej wlasnie nie - i jak tu teraz zyc w zgodzie?
      • a.rokosz Re: rodzenstwo 04.11.11, 01:55
        dokladnie, tak jets u nas- 4,5 roku roznicy- w piatki , soboty i dni wolne od szkoly maly idzie spac wczesnie(nie robi juz drzemek jako prawie 3latek) a wtedy my z 7,5 latka gramy w gry ,pieczemy, wyglupiamy sie, itd.to jest czas tylko dla niej, tak jak to bylo kiedy brata jeszcze ni ebylo i ona to bardzo lubi.Zero problemow z dziecmi.Mimo ze ja jestem teraz w Niemczech dzieci bardzo sie wspieraja i pomagaja tacie w opiece nad nimi
        • saram0na Re: rodzenstwo 04.11.11, 09:13
          Miedzy moimi chlopcami jest rok roznicy teraz maja 3 i 4 lata, w domu bywa roznie, czasem sie super bawia, swietnie dogaduja, prowadza takie rozmowy ze mozna pasc a czasem jakby mogli to by sobie glowy pourywali, krzycza, robia demolke. Ale sa bardzo za soba, jak jednego nie ma to drugi teskni, kiedy laskocze jednego drugi leci z osciecza :)
          Bywaja tez zazdrosni wiecmusze kazdemu osobno tez poswiecic troche czasu.
    • szalonda Re: rodzenstwo 03.11.11, 13:26
      Moje to juz troszke starsze, 10 i 11 latki. Jak byli mali to byla z nich super ekipa, roznica wieku miedzy nimi to 15 miesiecy. Zawsze spedzali ze soba mnostwo czasu i bawili sie fantastycznie, Starszy nigdy nie krzywdzil mlodszego, nigdy go nie bil itp.
      Ta sielanka niestety sie skonczyla i teraz sie ciaaaagle kloca. O wszystko, , tak od paru lat. Czasami jest to juz nie do zniesienia. Bardzo sie roznia. Starszy to taki typowy chlopak, mlodszy bardzo delikatny i wrazliwy. Maja rozne zinteresowania, starszy bardzo ocenia, krytykuje mlodszego i to mnie bardzo boli, bo mlodszy wpada w kompleksy itp. Naprawde brakuje mi do nich sil. TYlko patrze az sie zaczna prac po mordach!! :)
    • karolina_zet Re: rodzenstwo 03.11.11, 23:55
      dziekuje Wam za wypowiedzi. Zmusilyscie mnie to przemyslenia kilku spraw i o to chodzilo:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja