Dodaj do ulubionych

poziom edukacji

22.04.12, 16:15
Szanowne mamy mieszkajace na Wyspach,

Zwracam sie z prosba o wasze opinie dotyczace angielskiego systemu edukacyjnego.
Jestescie zadowolone z tego jak i czego uczone sa wasze dzieci?
Jakie sa wasz doswiadczenia?
Trudno wyrobic sobie obiektywna opinie z tylko sporadycznie docierajacych glosow.
Jak w porownaniu wypadlby system polski ?
Bardzo dziekuje za wypowiedzi.
Dodam ze na wyspach mieszkam, a dzieci jeszcze nie mam.
Obserwuj wątek
    • niebieski_kolek Re: poziom edukacji 22.04.12, 16:40
      mam do czynienia z systemem edukacji posrednio, jak przeprowadzam rozmowy z kandydatami do pracy.
      Ludzie po skonczeniu szkol nie umieja pisac po angielsku, uzywanie apostrofa jest dla nich czysta abstrakcja, najprostsze slowa zapisuja tak jak sie je wymawia, a ich poziom liczenia jest chyba na poziomie 3 latka.
      Jak musze sprawdzic umiejetnosci liczenia wsrod kandydatow to ponad polowa wysiada przy pytaniach typu: 'buty kosztuja 120 funtow. Sprzedawca zaofeorwal ci 25% rabat. Ile w takim razie zaplacisz?'
      Tez z pracodawcami rozmawiam. Oni to nawet nie chca brac na rozmowy ludzi tu wyksztalconych. Licza ze a)znajde im mowiacych biegle po angielsku ludzi z Europy Srodkowo Wschodniej b)przetestuje Anglikow i tylko tych naprawde wyedukowanych CV wysle.

      Swoja droga - CV Anglikow (bardzo czesto absolwentow szkol wyzszych), jak mi je wysylaja, zawiera tyle bledow ze jak siedze i je poprawiam calymi dniami to nie moge sie nadziwic ze ja, nauczona angielskiego w polskiej lawce i majaca do czynienia z jezykiem 4 godziny w tygodniu przez 4 lata ogolniaka, robie to lepiej od nich.
      • glasscraft Re: poziom edukacji 22.04.12, 17:10
        Yay! Ciezko musi byc poprawiac tych wyedukowanych calymi dniami....
      • aniaheasley Re: poziom edukacji 22.04.12, 18:09
        Apostrofu. Używanie apostrofu, nie apostrofa.
        • jaleo Re: poziom edukacji 22.04.12, 20:55
          aniaheasley napisała:

          > Apostrofu. Używanie apostrofu, nie apostrofa.

          Najwidoczniej mozg sie jej przegrzal z tego ciaglego poprawiania Anglikow :-D
      • basiak36 Re: poziom edukacji 23.04.12, 00:21
        Agencje rekrutacyjne tez nie sa wszystkie na jednakowym poziomie:)) Jedne rekrutuja na stanowiska gdzie edukacja jest zbedna (jak w przykladzie podanym przez niebieski_kolek), a inne przyciagaja kandytatow wyksztalconych:)) Pierwsze slysze zeby angencja rekrutujaca np na stanowiska analitykow finansowych pytala ludzi o wyliczanie rabatu z cen butow. Chyba nie ta bajka. Nie bardzo tez wiem w czym mozna zrobic blad w cv? Ortograficzny?:)
        • illegal.alien Re: poziom edukacji 23.04.12, 00:31
          Ech, ostatnio mialam okazje miec do czynienia z jedna z wiodacych agencji rekrutacyjnych w mojej branzy - coz, brak profesjonalizmu i porazka na maksa. Dziekuje bardzo, nigdy wiecej.
    • steph13 Re: poziom edukacji 22.04.12, 17:33
      yey, jak sobie radzil ten kraj bez niebieskiego-kolka?
      Niektorzy rekrutanci maja do czynienia z aplikantami, u ktorych liczy sie sila fizyczna bardziej niz ekspertyza w zakresie apostrofow, moze w tym kontekscie blyszczysz angielszczyzna rodem z LO?
    • paola_k2 Re: poziom edukacji 22.04.12, 18:34
      A ja sie wlasnie zastanawiam jak to jest z tym niedouczeniem. Moja prawie 6 letnia corka (Y1) nauczyla sie juz plynnie czytac, pisac, liczyc. Wiadomo, ze te umiejetnosci bedzie cwiczyc przez najblizsze lata. Jak do tej pory nie mam zastrzezen co do poziomu nauczania, a mloda chodzi do zwyklej wiejskiej primary. Szkole lubi. Ma swoje ulubuine zajecia i te mniej lubiane, ale ogolnie nie narzeka. Maja duzo zajec praktycznych, bardzo roznorodnych (np. na tzw. forest school zrobila, z pomoca oczywiscie, drewniany stolek).
      Ja wychodze z zalozenia, ze jak ktos chce to sie uczyc bedzie. Ja wspieram moje dziecko i licze, ze szkola tego nie popsuje.
    • dzieciakcouk Re: poziom edukacji 22.04.12, 18:40
      jewriejka napisała:

      > Jestescie zadowolone z tego jak i czego uczone sa wasze dzieci?
      > Jakie sa wasz doswiadczenia?

      Moje dzieci są na etapie nauczania początkowego - i w tej chwili ciężko jest się wypowiedzieć co do całego systemu edukacyjnego, ale osobiście nie mam złych doświadczeń, wręcz przeciwnie. Nauczycielki są bardzo miłe, tolerancyjne, mają bardzo dobre podejście do dzieci. A wiedza? Nie jest źle, moje dzieci w wieku 5 i 6 lat potrafią już dość dobrze czytać, pisać, liczyć. Z ich opowieści i materiałów, które co jakiś czas przeglądam w szkole wnioskuję, że mają wiele zajęć, i z różnych dziedzin :)

      > Jak w porownaniu wypadlby system polski ?

      Nie porównuje, bo system polski który pamiętam był zupełnie inny od tego który poznałam tutaj. Różnice widać również na uczelanich wyższych - w Polsce zakuwanie na pamięć, tutaj nauka poprzez ćwieczenia i praktykę. Być może materiału mniej, ale to nie znaczy że mniej wiedzy :)))
    • jewriejka Re: poziom edukacji 22.04.12, 21:16
      dziekuje za wypowiedzi
      Ciekawi mnie to ze szkole zaczyna sie w wieku 4 lat a z drugiej strony to nie do konca jest nauka w szkole jaka pamietamy- 4 latki nie siedza w lawkach i nie maja lekcji typu 45 minut. Z rdugiej strony nauka pisania i czytania rozpoczyna sie bardzo wczesnie.
      Jak jest waszym zdaniem z wiedza ogolna? Czy dzieci w podstawowkach zaczynaja sie uczyc jezykow? To moze byc trudne dla polskich dzieci ktore z zalozenia w tej sytuacji ucza sie obcego czesto jezyka.
    • paola_k2 Re: poziom edukacji 22.04.12, 22:10
      Moja corka jeszcze w szkole nie uczy sie jezyka obcego. Umie natomiast oprocz czytania i pisania po angielsku, to samo po polsku. Mysle, ze kiedys pomoze jej to w nauce kolejnego jezyka.
      W jej szkole sa takie bloki tematyczne, tematy przewodnie, np. woda (i wszystko co z nia zwiazane, czyli rzeki, oceany, ale takze oszczedzanie wody itd)) co napewno wplywa na wiedze ogolna.
    • mamonia78 Re: poziom edukacji 22.04.12, 22:38
      Moj syn konczy wlasnie primary school i ja nie mam zastrzezen.
      Zaczal w UK nauke w wieku 5 lat, woli czytac i pisac po angielsku, ksiazki polyka kilogramami, moze dlatego umie uzywac apostrofu...
      System angielski, przynajmniej w primary school, jest na pewno bardziej bezstresowy niz w Polsce - nie ma ton pracy domowej, niezapowiedzianych klasowek (btw dla mnie to ten sam rodzaj "przemocy" co wyskakiwanie policjanta z radarem zza krzaka - w obu przypadkach uwazam ze lepsza prewencja niz karanie:-). No i nie ma zostawania na drugi rok. Dzieci w klasie sa podzielone na grupy zaleznie od poziomu wiedzy, mozna w ciagu roku przeskoczyc do wyzszej albo spasc do nizszej. Slabsze dzieci maja dodatkowa pomoc.
      Ciezko mi porownac z polskim systemem, bo ja mam wiedze na temat tego co bylo 20 lat temu, wydaje mi sie ze wiedzy teoretycznej jest mniej i po skonczeniu podstawowki dziecko moze nie wiedziec gdzie sa np Wegry , ale lepiej sobie w zyciu poradz,i bo uczylo sie pracy w grupie i rozwiazywania problemow. Mam taka nadzieje przynajmniej:-) Poza tym w UK duzo wiecej zalezy od rodzicow - od wyboru odpowiedniej szkoly rozpoczynajac, bo roznice sa miazdzace.
      Ktos tu kiedys ladnie powiedzial ze na swiecie rozpoznawalny jest Cambridge, a nie Uniwersytet Jagiellonski wiec ciekawa jestem do jakiej pracy niebieski kolek rekrutuje tak przy okazji...
    • basiak36 Re: poziom edukacji 23.04.12, 00:37
      Polski system porownawczo wypada jako system nauki pamięciowej, zakuwania i oceniania na szybko przyswojonej wiedzy. Angielski skupia sie na procesach, analizie, szukaniu przyczyn i skutków. Mój 9 latek na przykład nie jest oceniany z tego jak wykul lekcje na pamięć, za to sam ocenia swoje zrozumienie danego tematu, pokazując nauczycielowi ze sobie z danym tematem radzi.
      Mam podobne wnioski z moich studiów tutaj.
      A wyniki uczelni w rankingach światowych tez mówią swoje.
      • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 23.04.12, 11:18
        >Angielski skupia sie na procesach, analizie, szukaniu przyczyn i skutków.

        i to jest znacznie lepsze niz to zakuwanie na pamiec, bo wiekszosc i tak pozniej ulatuje z pamieci.

        > Mam podobne wnioski z moich studiów tutaj.
        > A wyniki uczelni w rankingach światowych tez mówią swoje.


        A z tym to bym byla ostrozna- rankingi to samonapedzajace formy reklamy uczelni ( instytucji komercyjnych jakby nie bylo) a majace na celu zdobycie zainteresowania wsrod kandydatow, wiecej oplat za aplikacje oraz lepszy ich wybor kandydatow. Tak sie zlozylo w moim zyciu, ze ukonczylam pewna dosc znana uczelnie w USA i znam z praktyki sprawe :/ Jednym z podstawowych kryteriow w tychze rankingach jest jak szybko dostal absolwent prace tuz po ukonczeniu studiow. Sek w tym ze najlepsze uczelnie wybieraja kandydatow na graduate degree jacy juz maja jakies doswiadczenie zawodowe a zatem i prace dostana szybciej. To bynajmniej nie oznacza, ze to zasluga szkoly. Wlasnie w zwiazku z CV przyjelam 2 dziewczyny na internship po Oxford. Poprawiam im CV jako ze roi sie od bledow, a owe sympatyczne panny szukaja stalej pracy. Rozumiem, ze sa nie sa English native speakers... ale po Oxford Uni. na milosc boska, moznaby oczekiwac chocby poprawnosci jezykowej...
        • illegal.alien Re: poziom edukacji 23.04.12, 13:35
          Nawet jezeli nie poprawnosci jezykowej, to na tyle oleju w glowie, zeby dac CV jak najwiekszej ilosci osob do sprawdzenia.
          • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 23.04.12, 21:18
            illegal.alien napisała:

            > Nawet jezeli nie poprawnosci jezykowej, to na tyle oleju w glowie, zeby dac CV
            > jak najwiekszej ilosci osob do sprawdzenia.

            I tu sie kolezanka nieco myli i dziwnie pochopne wnioski wyciaga. Raczej to ja im zaoferowalam, ze moze im nieco podszlifuje CV aby im pomoc na rynku pracy. Ponadto sa to dwie mile moje podopieczne, a nie jakies ilosci osob z CV. Nie jestem Mother Teresa ani etatowy poprawiacz CV tudziez rekruter i mam wlasne zadania w pracy do wykonania.
            • illegal.alien Re: poziom edukacji 23.04.12, 21:30
              Kolezanka? Czyja?

              Ja nie wyciagam wnioskow, po prostu sama, zanim dam moje CV do sprawdzenia komukolwiek, z kim mam doczynienia na stopie profesjonalnej, prosze zaufana znajoma, zeby przejrzala pod wzgledem jezykowym. Dopiero potem daje to komukolwiek, kto moze mnie przez pryzmat tego CV ocenic - komus, u kogo robilabym staz, nie dawalabym CV, ktore nie zostalo sprawdzone pod wzgledem jezykowym - ostatecznie taka osoba nie powinna marnowac czasu na pierdoly (mniejsze lub wieksze bledy jezykowe), a powinna sie skupic na czesci merytorycznej - przynajmniej jezeli ja chce miec z tego jakas korzysc.
              • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 23.04.12, 22:54
                > Ja nie wyciagam wnioskow, po prostu sama, zanim dam moje CV do sprawdzenia komu
                > kolwiek, z kim mam doczynienia na stopie profesjonalnej, prosze zaufana znajoma
                > , zeby przejrzala pod wzgledem jezykowym.

                I slusznie czynisz tylko tu sie sprawy maja inaczej... mysle ze nie doczytalas chyba o czym pisze- ja nie jestem ich zaufana znajoma ale ich szefowa. To sa dziewczyny na internship jakie przyjelam do firmy w jakiej pracuje

                >nie dawalabym CV, ktore nie zostalo sprawdzone pod wzgledem jezykowym

                Ja tez nie. A zwlaszcza nie wysylalabys CV z bledami jesli nadmienialabys w CV, iz masz "honours degree"...

                > aka osoba nie powinna marnowac czasu na pierdoly (mniejsze lub wieksze bledy je
                > zykowe), a powinna sie skupic na czesci merytorycznej - przynajmniej jezeli ja
                > chce miec z tego jakas korzysc.

                Kazdy kij ma dwie strony. Jesli ktos jest swiezo upieczonym absolwentem to nie ma w CV tych tresci merytorycznych jeszcze, bo ma znikome jesli jakiekolwiek doswiadczenie zawodowe. Dlatego wyroznic moze sie chociazby starannie napisanym CV na tle wielu innych jakie nie reprezentuja tego typu poziomu niestety.

                >Kolezanka? Czyja?

                Nasza :) Nasza forumowa kolezanka z forum Matki Polki. Zwrot grzecznosciowy, bo przeciez nie wrog na smierc i zycie:)))
                • illegal.alien Re: poziom edukacji 23.04.12, 23:22
                  > I slusznie czynisz tylko tu sie sprawy maja inaczej... mysle ze nie doczytalas
                  > chyba o czym pisze- ja nie jestem ich zaufana znajoma ale ich szefowa. To sa dz
                  > iewczyny na internship jakie przyjelam do firmy w jakiej pracuje

                  Chyba piszemy w dwoch roznych jezykach. Ja wlasnie pisze, ze gdybym byla na miejscu tych dziewczyn, to najpierw dalabym CV do sprawdzenia kolezance ze studiow dobrej z angielskiego, a dopiero potem Tobie. Po pierwsze dlatego, ze obecna szefowa to zawsze potencjalna przyszla szefowa - nawet jezeli jestem tylko na stazu, to zawsze sie z tego moze wykluc cos powazniejszego, a po drugie dlatego, ze obecna szefowa moze miec kolezanki, ktore moga szukac kogos do pracy. Po trzecie - jak pisalam - szefowa powinna sprawdzic czy wszystko gra jezeli chodzi o zawartosc merytoryczna, a nie mi szukac bledow ortograficznych. Szkoda czasu szefowej na bledy jezykowe.

                  > Kazdy kij ma dwie strony. Jesli ktos jest swiezo upieczonym absolwentem to nie
                  > ma w CV tych tresci merytorycznych jeszcze, bo ma znikome jesli jakiekolwiek do
                  > swiadczenie zawodowe. Dlatego wyroznic moze sie chociazby starannie napisanym C
                  > V na tle wielu innych jakie nie reprezentuja tego typu poziomu niestety.

                  Dlaczego? Wielu absolwentow (szczegolnie kursow na poziomie post-graduate) ma calkiem bogate doswiadczenie zawodowe. A absolwenci studiow undergrad moga miec na przyklad publikacje, ktorymi chca sie pochwalic - ja pisze ze swojej pozycji, absolwenta nauk przyrodniczych, nie wiem jak to dziala na naukach humanistycznych.

                  > Nasza :) Nasza forumowa kolezanka z forum Matki Polki. Zwrot grzecznosciowy, bo
                  > przeciez nie wrog na smierc i zycie:)))

                  Bardzo nie lubie tego zwrotu, bo nawet jezeli jest grzecznosciowy, to nie moge sie oprzec wrazeniu, ze kryje sie za nim protekcjonalnosc.
                  • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 24.04.12, 00:03
                    >to najpierw dalabym CV do sprawdzenia kolezance ze studiow
                    > dobrej z angielskiego, a dopiero potem Tobie.
                    Rozumiem teraz co masz na mysli i sie zgadzam.

                    > Dlaczego? Wielu absolwentow (szczegolnie kursow na poziomie post-graduate) ma c
                    > alkiem bogate doswiadczenie zawodowe

                    Bogate doswiadczenie zawodowe to moim zdaniem moze miec 50 latek. Owe sympatyczne panienki maja 24 lata. No i jakie moga miec doswiadczenia zawodowe w tym wieku? Kiedy sama konczylam pierwsze studia graduates ( 24 lata) to jedynym moim doswiadczeniem byla sprzedaz lodow latem:) drugie studia postgraduates to bylam nieco starsza niz one, bo mialam 28 lat, ale 2 letniego doswiadczenia nie opisalabym jako "bogate" doswiadczenie:)

                    >- szefowa powinna sprawdzic czy wszystko gra jezeli chodzi o
                    > zawartosc merytoryczna, a nie mi szukac bledow ortograficznych.

                    Zawartosc merytoryczna to studia, stypendia i hobby. Doswiadczenia brak jakiegokolwiek. Publikacji brak. Nie pracowaly bo sa mlodziutkie. Studia na Oxford to ciezka praca i raczej nie jest mozliwe by pracowaly jednoczesnie, chyba ze rozwloklyby studia dluzej, ale chyba z tego co kojarze mniej wiecej to ich francuskie stypendium wymagalo jakiejs tam liczby modules w polroczu by utrzymac stypendium.

                    >ze kryje sie za nim protekcjonalnosc.
                    Nie mialam takowych intencji.
                    • illegal.alien Re: poziom edukacji 24.04.12, 00:39
                      Ja mowie rowniez tak ogolnie - nie tylko o tych dwoch dziewczynach z Twojego przykladu.
                      Konczylam calkiem zacna uczelnie (jezeli chodzi o moje wyksztalcenie undergrad), na CV po skonczeniu studiow mialam 3 projekty badawcze i poster z konferencji - imho jak najbardziej merytoryczna tresc, warta tego, zeby ja dobrze przedstawic.

                      Na studiach postgraduate (MSc konkretnie) mialam ludzi z doswiadczeniem zawodowym kilkuletnim, ludzi z PhD i takich jak ja - swiezo po BSc. Czesc z nich pracowala robiac to MSc.
                      Rozpietosc wiekowa - szacuje, ze od 24 do 50 lat. I rozkladalo sie po rowno, a nie ze 90% to 24, pare trzydziestolatkow i jeden piecdziesieciolatek. Mysle, ze czesc z nich miala calkiem ciekawe CV.
                      • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 24.04.12, 00:52
                        Tutaj mowa o mlodych osobach bez doswiadczenia zawodowego. Roznie bywa. Jak konczylam hist sztuki w Polsce w 1996 to wiekszosc ludzi miala jak ja 24 lata do 28miu ale tych ostatnich niewielu bylo... Poza studiami nie bardzo wtedy cokolwiek moglam robic bo to bardzo ciezkie studia byly.
                        Jak konczylam MBA w US to najstarsi moze mieli ok 30tki i to tez niewielu takowych bylo. Full -time program w US to takowy nie bardzo pozwalajacy na prace bo nie ma na to czasu niestety, tam sie spada z krzesla ze zmeczenia przez 4 semestry i zajec masa. Dla osob starszych byl odrebny program co sie zwal Executive MBA, a jaki pozwalal im pracowac na pelen etat. Mocno okrojony i rozwleczony na 4 lata

                        >ludzi z PhD
                        ale to chyba majacych z to PhD w zupelnie innym kierunku jak rozumiem? Bo inaczej to nie mialoby sensu.
                        • illegal.alien Re: poziom edukacji 24.04.12, 01:01
                          Ale na Tobie i Twoich doswiadczeniach swiat sie nie konczy, na tych dwoch panienkach rowniez nie - ja mowie ogolnie, a Ty ciagle wracasz do tego co Ty i co one.
                          Ja, podobnie jak basiak, kazda przerwe miedzy semestrami wykorzystywalam na prace zwiazana z tematyka studiow (poza pierwsza przerwa, podczas ktorej zarobilam sobie na laptopa, bo stary sie posypal). Nie studiowalam na Oxfordzie, ani na 'prestizowej uczelni w Stanach', ale nie byl to tez uniwersytet z Koziej Wolki. Publikacje mozna bylo zrobic ze swojej Bachelor's Thesis jak ktos mial zapal i dobrego promotora.

                          Nie wiem, czy z czegos innego - ludzie najczesciej mieli PhD z inzynierii albo jakiejs science, a MSc robilismy razem z prawa patentowego - jak najbardziej sensownie, zeby w takiej wlasnie kolejnosci to robic, czy jest to cos zupelnie innego zalezy od punktu widzenia i filozofii jaka sie przyjmie ;)
                          • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 24.04.12, 01:11
                            na tych dwoch panie
                            > nkach rowniez nie - ja mowie ogolnie,

                            Rozmowa zaczela siem od konkretnego przypadku z jakim jestem emocjonalnie zwiazana: zalezy mi aby owe panny dostaly prace. Ogolnie jak mowilam- roznie bywa i szczerze to o mglistych ogolnikach nie ma sensu rozmawiac- no nie?

                            W Polsce kazda przerwe miedzy semestrami spedzalam na nauce do egzaminow kolejnych i na tzw. objazdach architektonicznychjakie sa czescia studiow. W US na studiach przerwe mialam swiateczna bo bylam na gwiazdke w Polsce, a latem mialam semestr letni aby skonczyc szybciej studia i isc do pracy. Cale zycie poza tym pracowalam..

                            Pracy dzieki publikacjom w Nieznanym Swiecie czy Magazynie Sztuki nie dostalam bo... kogo to obchodzi w USA czy UK? Inne czynniki liczyly sie i stad pomagam teraz tez tym moim podopiecznym:)

                            > Nie wiem, czy z czegos innego - ludzie najczesciej mieli PhD z inzynierii albo
                            > jakiejs science, a MSc robilismy razem z prawa patentowego

                            Zdecydowanie z czegos innego i wtedy ma to sens. Mialam na mysli, iz nikt nie robi w tym samym kierunku MSc jesli studiowal ten sam kierunek na PhD
                • basiak36 Re: poziom edukacji 24.04.12, 00:07
                  princesswhitewolf napisała:

                  > >
                  >
                  > Kazdy kij ma dwie strony. Jesli ktos jest swiezo upieczonym absolwentem to nie
                  > ma w CV tych tresci merytorycznych jeszcze, bo ma znikome jesli jakiekolwiek do
                  > swiadczenie zawodowe. Dlatego wyroznic moze sie chociazby starannie napisanym C
                  > V na tle wielu innych jakie nie reprezentuja tego typu poziomu niestety.
                  >

                  Zdziwilabys sie:-)) ja po 4 latach studiów tutaj w UK miałam w CV 4 razy po 3.5 miesiecy doświadczenia zawodowego w instytucjach i firmach w roznych krajach swiata:-) To troche taki polski system był ze student na wakacjach odpoczywa. Moi koledzy ze studiów kolekcjoniwali cenne doświadczenie zawodowe i praktyki. I CV wielu z nas po zakończeniu studiów miało naprawdę super.
                  • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 24.04.12, 01:04
                    > Zdziwilabys sie:-)) ja po 4 latach studiów tutaj w UK miałam w CV 4 razy po 3.5
                    > miesiecy doświadczenia zawodowego w instytucjach i firmach w roznych krajach s
                    > wiata:-)

                    3.5 miesiaca to naprawde bardzo bogate doswiadczenie zawodowe. Nie zaproponowali ci od razu pracy szefa dzialu:)?? < przepraszam za zart... ale , jako osoba 40-letnia mam nieco inna perspektywe na kwestie doswiadczenia zawodowego godnego uwagi;).> Nie wybralam tych a nie innych dziewczyn na internship na postawie tego czy ich uczelnie daly im szanse na jakas wakacyjna wymiane, ale na podstawie logicznego myslenia jakim sie wykazaly na interview. Abym zaczepila oko, musialyby miec conajmniej 2 lata doswiadczenia w jakiejs firmie o podobnym profilu, albo jakies umiejetnosci istotne w danym momencie dla firmy w jakiej pracuje ( software packages, programming knowledge, excellent writing skills, languages na jakie cos tlumaczymy tez itd itp). Jesli na CV jest w sumie niewiele lat przepracowanych, to uzywa sie innych kryteriow oceny.

                    >To troche taki polski system był ze student na wakacjach odpoczywa.

                    Niech Pani zauwazy, iz powyzej napisalam o dwoch pannach jakie przyjelam na internship i polaczy dwa fakty w logiczna spojnosc. One nie odpoczywaja
                    • basiak36 Re: poziom edukacji 24.04.12, 07:34
                      A ja myślałam ze masz jakieś pojęcie o rekrutacji graduates...

                      4 razy 3.5, jak napisałam powyżej, nie jest równe 3.5. Chyba ze sie mylę? :-) człowiek młody po dobrych studiach z ponad rocznym doświadczeniem zawodowym z internships oznacza ze ma sie wiecej doświadczenia zawodowego niż przeciętna:-))
                      Prace szefa działu zaproponowali mi 5 lat pózniej :-)

                      I co ma do rzeczy nasz wiek na dzien dzisiejszy? To ze masz 40 lat a ja prawie 40? :-)) Cos zmienia w tym ze jak skończyłam studia, miałam świetne cv? :-)

                      I od kiedy internship to wakacyjna wymiana? :-))) Może podstawowe nazewnictwo trzeba wyjaśnić :-)
                      • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 24.04.12, 10:26
                        >A ja myślałam ze masz jakieś pojęcie o rekrutacji graduates..

                        basiu, przepraszam ale ja nie jestem rekruterka ani HR. Tak zatrudniam tez pracownikow od wielu lat. Nigdy nikt nie skomentowal, iz dokonalam jakiegokolwiek zlego wyboru.A zatrudniajac kieruje sie czynnikami jakie sa istotne w firmie w jakiej pracuje, oraz interview a nie moim wrazeniem na podstawie CV tylko

                        > Prace szefa działu zaproponowali mi 5 lat pózniej :-)

                        A pozycje CEO po kolejnych 5ciu zapewne


                        • basiak36 Re: poziom edukacji 24.04.12, 10:44
                          princesswhitewolf napisała:

                          > >A ja myślałam ze masz jakieś pojęcie o rekrutacji graduates..
                          >
                          > basiu, przepraszam ale ja nie jestem rekruterka ani HR. Tak zatrudniam tez pra
                          > cownikow od wielu lat. Nigdy nikt nie skomentowal, iz dokonalam jakiegokolwie
                          > k zlego wyboru.A zatrudniajac kieruje sie czynnikami jakie sa istotne w firmie
                          > w jakiej pracuje, oraz interview a nie moim wrazeniem na podstawie CV tylko

                          Naprawdę? :-)) a ja myślałam ze tylko CV sie bierze pod uwagę i mamy w nosie jak kandydat wypada na interview :-)
                          Szkoda ze nagle zeszłas z tematu jakości CV po studiach, pisząc zamiast tego o czymś co chyba dla każdego jest oczywiste. Może wystarczyło przyznać ze nie miałas racji i owszem po studiach można mieć już troche doświadczenia zawodowego, a nie przechodzić na inne wątki?
                          Być może aż tyle CV nie widzialas, być może nie pracujesz w każdej branży jaka istnieje, być może np nie rekrutujesz analityków finansowych na przykład?

                          >
                          > > Prace szefa działu zaproponowali mi 5 lat pózniej :-)
                          >
                          > A pozycje CEO po kolejnych 5ciu zapewne
                          >
                          Oj widzę ze zaczynaja pojawiać sie emocje :-)
                          • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 24.04.12, 11:14
                            >Może wystarczyło przyznać ze nie miałas racji i owszem po studiach można mieć już troche doświadczenia zawodowego, a nie przechodzić na inne wątki

                            Tak przyznaje ze masz racje ( Mea culpa! Mea culpa - jesli o bicie w piersi chodzi itp itd)

                            Sek w tym, iz pisalam, ze owo doswiadczenie zawodowe na internships jest mimo wszystko na tyle znikome, i sa to na tyle podrzedne czynnosci, ze nie jest to cos co znaczaco liczyloby sie w rekrutacji. W pracy licza sie albo konkretne umiejetnosci przydatne, albo jesli chcesz zatrudnic Tabula Rasa, to licza sie pewne cechy osobowosci jakie sprawdzaja sie w grupie: zaangazowanie i pasja, pozytywne nastawienie, dyplomacja, dystans do wlasnego ego, oraz zbawienne poczucie humoru.

                            Swiezo upieczeni absolwenci czy „prawie” absolwenci to specyficzna grupa ludzi ( generalizujac). Nie sa leniwi, ale czesto maja bardzo mocne przekonania co potrafia, co juz wiedza i kim to niebawem beda w firmie do jakiej dolaczyli – bardzo dalekie od wymagan biznesu, a oparte na propagandzie i oczekiwaniach rodziny " bo moj syn to oxfordczyk itd itp":))). Bardzo ciezko sie pracuje z osobami jakie maja poczucie nadecia z powodu tego co osiagneli czy wciaz podkreslajacych iz sa po Oxford Uni, co jest szczegolnie zabawne gdyz ze wzgl na lokalizacje i rodzaj branzy absolwentow tejze uczelni jest tu zatrudnionych na peczki, a wiekszosc to PhD. Co ciekawe niejednokrotnie ci faktycznie wyrozniajacy wlasnie ukonczyli jakies szkoly z przyslowiowej Koziej Wolki – nie ma regul.

                            Dlatego tez jesli widze CV osoby na studiach tudziez dopiero co po studiach napisane naprawde z duza iloscia bledow gramatycznych itp( na jakim sa jakies wymiany miedzynarodowe na internships polegajace na mieszaniu probek, sprzataniu laboratorium w innym panstwie, wsadzaniu katalogow do folderow), to naprawde, ale to naprawde znacznie bardziej zwroci moja uwage to CV na jakim nie ma tychze „osiagniec”, ale jakie jest poprawne i solidnie napisane. A co dziwne naprawde takich jest malo. Wlasnie o to mi chodzilo w mojej wypowiedzi w zwiazku z wypowiedzia wstepna.

                            Mam nadzieje, basiu, ze wyrazilam co mam na mysli w bardziej zrozumialy sposob.

                            > Być może aż tyle CV nie widzialas, być może nie pracujesz w każdej branży jaka
                            > istnieje, być może np nie rekrutujesz analityków finansowych na przykład?

                            Nie, nie rekrutuje analitykow finansowych , zapewne bardzo duzo w zyciu stracilam nie majac szansy zatrudniac do tego najwazniejszego na swiecie zawodu < niewinny zart>. W roznych tam sobie miejscach jaby zliczyc zatrudnilam w sumie jakby dodac jakies... 12 osob. Najstarszy mial 70 lat w momecie rekrutacji. Najmlodsze zas to chyba te dziewczyny z Francji.
                            Nie widzialam milonow bo zanim cos przysla mi przechodzi przez sito external recruters a potem HR. Kazda wieksza korporacja ma podobny system odsiewania wstepnego

                            > emocje :-)

                            Nie. Humor.
                            • illegal.alien Re: poziom edukacji 24.04.12, 11:26
                              Wiesz co, lepszy chyba absolwent z wysokim mniemaniem o sobie niz 40. letnia kobieta mowiaca o nim z pogarda, ze zamiatal laboratorium za granica.
                              Ten pierwszy jest jeszcze mlody i moze nabierze pokory i zycie go paru rzeczy nauczy - od tej drugiej moznaby wymagac troche wiecej, ze wzgledu na wiek i doswiadczenie, ktorym sie szczyci.
                              Przykro mi, ale ja Twoich postow nie odczytuje jako humorystycznych - raczej jest to proba ciaglego udowadniania jaka ty jestes och i ach, jak sie na wszystkim znasz, jakie masz osiagniecia, a jacy ci absolwenci sa niedoswiadczeni i co oni tam wiedza - no coz, o tobie to swiadczy, nie o nich.
                              • illegal.alien Re: poziom edukacji 24.04.12, 11:27
                                Sorry, cos mi sie powalilo i ten post sie podpial nie tam, gdzie trzeba - to bylo do Prinsesswhitewolf.
                                • illegal.alien Re: poziom edukacji 24.04.12, 11:54
                                  Grrr... no i jednak sie podpielo, tam gdzie mialo byc. Gupie forum.
                              • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 24.04.12, 13:52
                                >Wiesz co, lepszy chyba absolwent z wysokim mniemaniem o sobie niz 40. letnia kobieta mowiaca >o nim z pogarda, ze zamiatal laboratorium za granica.

                                A gdzie ta pogarda? Ja tez zamiatam u siebie w domu.

                                Chodzi o to ze to co robil nie dalo mu kwalifikacji lepszych niz inni kandydaci. A np inna osoba miala InDesign kurs ukonczony jaki byl przydatny

                                > Przykro mi, ale ja Twoich postow nie odczytuje jako humorystycznych - raczej je
                                > st to proba ciaglego udowadniania jaka ty jestes och i ach,

                                Gdybym sie postarala moglabym tez wyliczyc liste o czym pisalas jakie to publikacje, studia i osiagniecia ty mialas i wnioskowac o twoim mniemaniu. Moglaby argumentowac, ze czujesz sie lepsza niz ci co w trakcie studiow nie pracowali. Moglabym wytknac iz szczegolowo wyliczylas swoje degrees. Moglabym upokarzac cie ze masz tyle i tyle lat i moglabys byc taka i owaka i poczuc sie lepsza. Lusterko. Ale po co? . Nie poczytuje cie za wroga ani nie bede Cie ponizac na podstawie paru wpisow bo cie NIE ZNAM. W realu w zyciu NIGDY nikt nie powiedzial mi, ze mowie o czymkolwiek pogardliwie, albo cos sobie udowadniam. Jesli ktokolwiek zwrocil mi uwage to na zupelnie inne moje slabosci, a interpersonal skills zawsze uwazane sa za przodujace. A dramatow forumowych nie biore powaznie. Przeciez mnie nie znasz i w ogole od poczatku cos sobie wyobrazilas. Niepotrzebnie. Powodzenia!
                                • illegal.alien Re: poziom edukacji 24.04.12, 14:02
                                  Przemysl sobie w takim razie sposob, w jaki piszesz, bo nie ja jedna tak odbieram Twoje posty.
                                  Jezeli chodzi o reszte postu - nawet mi sie nie chce po raz piecdziesiaty osmy tlumaczyc jak krowie na rowie, co napisalam w poprzednim moim poscie. Zauwaz, ze napisalam, ze odbieram tak Twoje posty, a nie Twoja osobe - jest to komentarz do Twojego sposobu pisania, a nie do tego, jaka jestes osoba.
                                  Tak czy siak dla mnie EOT.
                                • steph13 Re: poziom edukacji 24.04.12, 22:23
                                  princesswhitewolf, gdzies tam rzeklas, nie chce mi sie szukac gdzie, ze dystans do wlasnego ego to jeden z mile widzianych atrybutow u aplikantow do wonderland twojej korporacji. Wobec tego, jak ty z sama soba wytrzymujesz ????? Bo cierpienie bezposredniego otoczenia mozna sobie wyobrazic. I te biedne Francuzki z Oxford, po stopach powinny calowac za przywilej zamiatania wokol ciebie.
                                  A swoja droga, to juz nie pierwszy raz ten chip on the shoulder re Oxford u ciebie wylazi. Curiouser and curiouser ........
                            • basiak36 Re: poziom edukacji 24.04.12, 22:27
                              > Sek w tym, iz pisalam, ze owo doswiadczenie zawodowe na internships jest mimo w
                              > szystko na tyle znikome, i sa to na tyle podrzedne czynnosci, ze nie jest to co
                              > s co znaczaco liczyloby sie w rekrutacji.

                              Blad:) Przynajmniej w mojej 'dzialce' czyli finansach i bankowosci z domieszka dziennikarstwa:) Internships daja duzo cennych informacji o kandydacie. Bardzo. Naprawde jestem ciekawa do jakiego zawodu rekrutujesz bo przedziwnie brzmi to co piszesz.

                              co jest szczegolnie zabawne gdyz ze w
                              > zgl na lokalizacje i rodzaj branzy absolwentow tejze uczelni jest tu zatrudnio
                              > nych na peczki, a wiekszosc to PhD.
                              Teraz juz troszke chyba improwizujesz z tymi PhD:)) Sprawdz dokladnie jaki procent absolwentow od razu po studiach robi PhD.
                              Chyba ze o Polsce piszesz i doktoratach, bo chyba w Polsce masz wiecej doswiadczenia?

                              > Nie, nie rekrutuje analitykow finansowych , zapewne bardzo duzo w zyciu stracil
                              > am nie majac szansy zatrudniac do tego najwazniejszego na swiecie zawodu
                              No duzo tracisz majac ogolnie tak zawezone podejscie do sprawy:)))
                              Tak samo tracisz na tym ze tak usilnie chcesz byc na 'nie', chwilami nawet nie czytajac dokladnie tego co inni pisza.. Jakbys za wszelka cene chciala pokazac ze wiesz inaczej i lepiej. Po co?:)
    • sueellen Re: poziom edukacji 23.04.12, 00:54
      Obecnie pracuję nad projektami i w ramach tych projektów przeprowadzam szkolenia i czasem coś dyktuję. Najcześciej jednak wyławiam ochotnika by zapiywal na tablicy. Rozczulam się kiedy Anglicy pytają mnie jak się pisze dane słowo (agielskie oczywiście!). Jesli nie piszą na kompie ze słownikiem poprawiającym pisownię sadzą byk na byku.
      • buizu Re: poziom edukacji 23.04.12, 09:25
        I ja się im szczerze nie dziwię. Piszą i wymawiają inaczej, tysiące słów do zapamiętania. Znam w Polsce osoby, którzy mają podobnie i nie potrafią przyswoić prostych zasad ortografii czy gramatyki. Mniej rozgarnięci znajdą się w każdym kraju ;)
        • jaleo Re: poziom edukacji 23.04.12, 11:03
          Paradoksalnie, obcokrajowcowi jest latwiej przyswoic angielska ortografie, bo przewaznie uczy sie pisania i wymiawiania danego slowa rownolegle.
          Anglieska pisownia jest bardzo trudna, czasami jest kilkanascie mozliwosci napisania tego samego slowa w rozny sposob. Do tego w szkolach nie ma jakiegos specjalnego nacisku na ortografie, a juz np. w szkole sredniej prawie wcale.
          • moccabristol Re: poziom edukacji 23.04.12, 13:23
            jaleo napisała:

            > Paradoksalnie, obcokrajowcowi jest latwiej przyswoic angielska ortografie, bo p
            > rzewaznie uczy sie pisania i wymiawiania danego slowa rownolegle.

            nie rozumiem związku., dla mnie paradoksalnie powinno być łatwiej Anglikowi - słowo już zna musi się tylko nauczyć jak je pisać. Tak jak w polskim. Dziecko wie co słowo znaczy teraz kwestia nauki jak je się pisze. Podobnie we francuskim, niemieckim..... Mało kto przyswaja tę czynność automatycznie.

            > Anglieska pisownia jest bardzo trudna, czasami jest kilkanascie mozliwosci napi
            > sania tego samego slowa w rozny sposob.

            absolutnie się zgadzam pisownia jak i wymowa jest koszmarna stąd takie doskonałe tutaj opanowanie szybkiego literowania, bardzo pomocne w wielu sytuacjach.

            Do tego w szkolach nie ma jakiegos spe
            > cjalnego nacisku na ortografie, a juz np. w szkole sredniej prawie wcale.
            >
            i to chyba jest błąd. Nie mam pojęcia ilu ludzi ma kłopoty z ortografią ale to chyba jakoś głupio nie umieć pisać we własnym języku.
            • aleksandrawu Re: poziom edukacji 23.04.12, 14:46
              Fakt, podejscie do ortografii jest tu dosc specyficzne- nie mam pojecia, skad to sie bierze. Bledy- wiadomo- z nieczytania ksiazek:) Ale to, ze nikt sie ich robieniem nie przejmuje, to juz jest dla mnie dziwna sprawa. Nagminnie sie zdarza, ze mnie (TA) nauczyciele pytaja jak cos sie pisze. I to przy dzieciach, na lekcji:D Nie powiem, schlebia mi to, zwlaszcza, ze czasem dzieciaki traktuja TAs jak obywateli drugiej kategorii:P
              • princesswhitewolf Re: poziom edukacji 23.04.12, 21:21
                Nie mozemy byc niesprawiedliwe. Polacy w takim samym stopniu pisza ortograficznie. W kazdym narodzie sa ludzie tacy i owacy.
                • jaleo Re: poziom edukacji 23.04.12, 21:32
                  Jesli juz porownujemy oba narody jesli chodzi o znajomosc wlasnego jezyka, to z tego, co widze (glownie w internecie), Polacy na ogol z ortografia sobie radza jako tako - byc moze dlatego, ze w Polsce zawsze byl pewien stygmat, jesli chodzi o sadzenie bykow ortograficznych. Natomiast poziom gramatyki i stylistyki jest u przecietnego Polaka bardzo niski, co tam przecietnego, nawet w mediach jest zenujacy. I to nawet z punktu widzenia osoby, ktora wiekszosc zycia spedzila poza Polska.
                  • illegal.alien Re: poziom edukacji 23.04.12, 21:35
                    Rozmawialam z moim szefem ostatnio na podobny temat - pan ma 75 lat - i on narzekal, ze w Anglii nie uczy sie ludzi gramatyki angielskiej w szkolach, oraz, ze nauczyciele przedmiotow innych niz angielski nie maja prawa poprawiac bledow jezykowych uczniow - to znaczy praca ma byc oceniana za zawartosc merytoryczna (i o ile z ocena moge sie zgodzic, ze nie powinna byc obnizana za bledy ortograficzne, tak uwazam, ze nauczyciel tylko robi uczniowi przysluge poprawiajac jego bledy gramatyczne czy ortograficzne).
                    • poppy76 Re: poziom edukacji 23.04.12, 23:12
                      To ciekawe, co piszecie o bledach orto czy gramatycznych. Znajomi studiujacy na kilku dobrych uniwerkach tutejszych mieli obnizana ocene za bledy, cierpi na tym prezentacja pracy, co by nie mowic. Wiekszosc wykladowcow z OU, gdzie ja studiuje, obniza punktacje za slaby styl, gramatyke i bledy orto na zaliczeniach, moze nie drastycznie, ale jednak, za styl mozna ostro w dol poleciec, nawet jesli merytorycznie jest wszystko w porzadku. Tak samo jest na egzaminach. A ja jestem wdzieczna za kazda poprawke, bo moge nad tym, czy owym popracowac:) Moj obecny tutor jest wyczulony na a/the, i ja sie z tego b ciesze! bo to moja pieta achillesowa;)
                      • illegal.alien Re: poziom edukacji 23.04.12, 23:23
                        U nas na studiach tez iles punktow mozna bylo stracic za bledy w pracach pisemnych, bo teoretycznie mialy nas one tez przygotowac do pisania publikacji.
                        W liceum nie pamietam jak bylo.
                      • derka1 Re: poziom edukacji 23.04.12, 23:24
                        Nie tylko na uniwersytetach obniza sie za bledy noty czy oceny. W szkolach rowniez. Podczas sprawdzania coursework (GCSE historia) moglam dodac lub odjac punkty (do 3 max - no wiem, ze niewiele) wlasnie za bledy. Rzeczywiscie potem przez jakis czas od tego odstapiono ale jesli sie nie myle, niektore exam boards (m.in. Edexcel) mysla o ponownym wprowadzeniu takich praktyk. I, uwazam, bardzo slusznie.
    • gatoblue Re: poziom edukacji 23.04.12, 15:51
      W szkołach publicznych poziom zależy w dużej mierze od chęci dziecka, jak sie chce uczyć to będzie miało co robić, jak nie to też nie ma wielkiego problemu (byle chodziło do szkoły). moim zdaniem ma to przynajmniej jedną dobra strone, dzieci kochają szkołę. Tutaj stawia się na smodzielność. Poza tym docenia się na naturalne zdolności i chęci, masz zacięcie akademickie to się ucz, nie, to jak najszybciej do pracy. Część rodziców (klasa średnia) w UK nie wierzy w system państwowy i wysyła dzieci do independent school, lub obkłada korepetycjami, popatrzcie na ilosc ogłoszeń dotyczących prywatnych lekcji. Nikt z naszych angielskich znajomych z pracy nikt nie ma dziecka w państwowej szkole.
      • jewriejka Re: poziom edukacji 23.04.12, 20:06
        wybor szkoly (tej pierwszej) nie do konca zalezy od rodzicow- przeciez jest rejonizacja
        uwazam ze to jedno z tych czynnikow ktore tu utrzymuja ten chory system klasowy
        ludzie sie nawet przeprowadzaja zanim dzieci pojda do szkoly do rejonu tej lepszej dlatego dzieci sie chowaja w takich wlasnie enklawach- wyborcy parti pracy tu etc. tutaj np sasiedztwo council eststes itd.
        inna sprawa to to ze nie martwi ten brak motywacji zewnetrznej- brak sprawdzianow i to ze nie da sie nie przejsc 'do nastepnej' klasy
        znam tu wiele takich osob ktore tak wlasnie przeszlo przez caly szkolny system, a to bardzo niezdrowe
        wiem ze sami oni potem na tym cierpia ale szkola nie powinna tak na to pozwalac
        • dorcian Re: poziom edukacji 23.04.12, 21:32
          "Nikt z naszych angielskich znajomych z pracy nikt nie ma dziecka w państwowej szkole." - to wlasnie wiele mowi, jakie zdanie o przecietnej panstwowej szkole angielskiej maja brytyjczycy.
          • moccabristol Re: poziom edukacji 23.04.12, 21:48
            Dla mnie ostatnim "odkryciem" było ile dzieci moich znajomych bierze tutaj tzw. korki.
            • dorcian Re: poziom edukacji 23.04.12, 22:02
              Wiekszosc. W klasie 5 - 6 prawie norma. Moja tez bierze.
              • karolajna83g Re: poziom edukacji 23.04.12, 23:32
                Ale korki z angielskiego?
                • moccabristol Re: poziom edukacji 24.04.12, 10:01
                  Nie, przedmiotowe
                  • elle-joan Re: poziom edukacji 24.04.12, 10:59
                    No fakt, korepetycje są popularne. Jak już wiele osób wspominało, nauka tutaj nie jest pamięciowa, a bardziej nastawiona na samodzielność kreatywność, pracę w grupach itp. Zamiast analiz lektur pisze się własne opowiadania itp. Jednak oczywiście przekaz konkretnej wiedzy też ma miejsce. Dzieciom i młodzieży jest trochę trudniej, bo nie ma podręczników, które są jednak jakimiś przewodnikiami i punktami odniesienia i dla ucznia, i dla rodzica. Tutaj odsyłają do stron internetowych, książek dostępnych w księgarniach, czasopism, które jednak nie zawsze korespondują z programem szkolnym. Takie podejście wymaga na pewno większej dojrzałości i samodzielności, ale moim zdaniem jest jednak utrudnieniem i jak często bywa tak i tutaj dobry byłby złoty środek- tzn. nie aż tyle pamięciówki i zadawania "od strony do strony" jak w Polsce, ale i nie aż tyle niepewności i konieczności samodzielnego poszukiwania, jak tutaj. Z angielskim moje dzieci nie miały żadnego problemu, ale w matematyce musiałam sporo nawet nie tyle pomagać, co zwyczajnie samodzielnie uczyć dziecko, które w dodatku "przeskoczyło" dwie klasy po przyjeździe z Polski.
                    • izabelski Re: poziom edukacji 25.04.12, 18:32
                      twoje dziecko nie przeskoczylo dwoch klas, tylko zostalo zapisane do klasy gdzie wiekowo przynalezy
    • karolinalei Re: poziom edukacji 24.04.12, 11:48
      nie wypowiadam sie na temat edukacji powyzej nursery , bo nie mam jeszcze osobistego doswiadczenia
      ale cieszy mnie ze moja 4letnia corka pisze i czyta ( na razie nieskomplikowane wyrazy ) po angielsku .chodzi do nursery przy infant school
      po polsku jej latwiej czytac

      dodam ze w jej grupie przynajmniej polowa dzieci juz czyta i pisze krotkie wyrazy, a troje dzieci potrafi nawet juz czytac nieskomplikowane ksiazeczki.
      jest to grupa dzieci starszych- urodzonych od wrzesnia 2007 do lutego 2008
      • jewriejka Re: poziom edukacji 25.04.12, 08:38
        moze wrocmy do tematu pozoimu edukacji tej wczesniejszej
        jak jest z czytaniem lektur w szkolach?
        jakie lektury czytaja tu wasz dzieci, szczegolnie po 'Horrid Henry'?
    • lucasa Re: poziom edukacji 25.04.12, 15:13
      Wracajac do zalozycielskiego postu, o ktorym juz pewnie wszyscy zapomnieli, bo czasami off-topiki sa bardziej emocjonujace niz glowne pytanie...

      Ja ostatnio stwierdzilam, ze moze nie jest az tak zle z angielska edukacja jak mi sie wydawalo... 2 anegdotki z ostatnich tygodni:
      1) zabralam dzieci podczas przerwy swiatecznej do teatru Groteska w Krakowie na przedstawienie Przygody Odyseusza. W teatrze chcialam dzieciom szybciutko pokrotce powiedziec czego moga sie spodziewac. Na to moja corka, ze ona juz je zna. Czytala w ksiazce, ktora pozyczyla ze szkoly i zaczela bratu opowiadac kogo spotkal Odyseusz... Ja w wieku 8 lat na pewno nie slyszlalam o Odyseuszu...
      2) robilam zadania matematyczne z synem. Gdy doszlismy do zadania gdy trzeba bylo obliczyc 1/8 liczby chcialam to zadanie opuscic, bo syn nie mial jeszcze tabliczki mnozenia (i dzielenia). A on na to, ze sobie poradzi. Podzieli liczbe na pol, potem na pol i jeszcze raz na pol i rozwiazal wszystkie zadania. Fakt, ze jest zdolny, ale tez szkola to zauwazyla i pracuja z nim.
      wiec moze nie jest zle?
      A

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka