Dodaj do ulubionych

samotne matki

13.05.12, 14:45
Zanim wyslecie mnie na forum samotne matki polki w UK dodam ze forum jest zamkniete a moderatorka z jakis niewyjasnionych powodow nie chce przyjac mnie do grona.\Otoz jestem juz w UK 6 lat, z mezem 7 lat.Mamy 5 letnie dziecko.Maz opuscil nas kikla miesiecy temu, wyjechal z UK .Nie mam te tu rodziny, musze radzic sobie sama. Na szczescie pracuje, nie pracowalam tylko na macierzynskim .Ciekawi mnie czy sa tu jakies samotne matki i jak sobie radza.Nie pytam o benefity bo to mam juz przerobione. Dla mnie najciezsze sa sprawy techniczne ktorych nie lubilam i ktorymi nie musialam sie zajmowac typu: cos sie zepsuje w samochodzie, trzeba skrecic nowa szafe.Przeraza mnie to, ze za kazdym razem musze prosic o pomoc.No i codziennie zadaje sobie pytanie czy wracac do Polski.Eh...A jak wy sobie radzicie?
Obserwuj wątek
    • karolajna83g Re: samotne matki 13.05.12, 15:25
      Kochana, nie aktywowałaś swojego profilu, dlatego założycielka nie może Cię wpuścić.

      Tam jest jasno napisane, że otrzymasz maila, ale jak możesz go otrzymać, jak nie działa Ci poczta gazetowa?

      Pozdrawiam.
    • paola_k2 Re: samotne matki 13.05.12, 15:42
      Napisz skad jestes. Moze znajdziesz tutaj kogos z okolicy. Zawsze to razniej. Ja nie jestem samotna mama, ale moge sobie tylko wyobrazic jak Ci ciezko. Mam nadzieje, ze znajdziesz tu wsparcie. Jak mozemy to pomozemy :)
    • princesswhitewolf Re: samotne matki 13.05.12, 17:27
      >Dla mnie najciezsze sa sprawy techniczne ktorych nie lub
      > ilam i ktorymi nie musialam sie zajmowac typu: cos sie zepsuje w samochodzie, t
      > rzeba skrecic nowa szafe

      Jezu jak ja bym chciala byc taka co to biadoli bo szafy nie umie skrecic i uwazac to za dramat. No ja rozumiem powazny dylemat co zrobic skoro musisz/chcesz isc do pracy a przedszkola sa w tym kraju obelzywie drogie, albo dziecko jest chore- no to naprawde wspolczoke. To saproblemy i to powazne. Ale szafa??? Nie takie rzeczy kobiety robia:) i do tego faceci nie sa potrzebni

      Owszem jestem w zwiazku. Ale moj facet to pracoholik jaki siedzi do 21wszej w pracy- bo lubi i ma jakas ambicje nieposkromiona. No coz przynajmniej dobre i to ze jakos tam zarabia. A ja coz- Szafy skrecam sama, a samochod zaprowadzam do mechanika. Oleju doleje sama, sama lewarkiem kolo tez wymienie, ewentualnie wycieraczki wymienie. Wiekszosc innych spraw to nawet przecietny facet nie potrafi tylko trzeba miec mechanika

      Dzis osobiscie kladlam stepping stones w ogrodzie i wypelnialam je outdoor grout a pod nim flexible slabs fix czyli rodzaj cementu. Wlasnie zakonczylam moimi wlasnymi lapami w zeszlym tygodniu skrecanie stolow do szklarni, oraz kafelkowanie sadzawki .
      Tak tak, pracuje 40 godzin w tygodniu poza tym jak kazdy normalny czlek. Ale jaka radocha i duma jest z tego ze sama cos zrobie, a juz nie wspomne o tym ze kalorie nie na silowni ale w takich pracach pale.

      Nic moja droga tylko za szafe sie zabrac samemu. Ze spokojem srubka do srubki i sama czy z kolezanka ja skrecisz. A na mechanikow nie ma rady. Spawac nie bedziesz, ale watpie, ze przecietny facet to potrafi.

      >Na szczescie pracuje, nie pracowalam tylko na macierzynskim .

      I to sie chwali. Leniem nie jestes. Beda z ciebie ludzie:) Trzymaj sie i nos w gore. Zakasac rekawy i siup!
      • princesswhitewolf Re: samotne matki 13.05.12, 17:34
        Mysle tak o tej twojej szafie... Bo czasem faktycznie sa to takie wielgachne co samemu ciezko.
        Ja uparlam sie i kupilam sobie metalowy tunel na 5 metrow dlugi i 3 metry wysoki do ogrodu. Taki na roze. No i oczywiscie w zyciu sama nie dalabym rady. Nawet z moim chlopiskiem ciezko by bylo wiec zrobilam impreze ze skrecaniem tunelu jako hitem dnia. Upieklam ciast, obiad zrobilam, zaprosilam z 4 pary kolezanek z ich facetami i ....skrecilismy
      • glasscraft Re: samotne matki 13.05.12, 17:39
        Princess, dobrze ze wiesz co robic i sama robisz bez liczenia na faceta. Ale to nie znaczy, ze wszyscy inni tez tak samo maja i potrafia sami gory przenosic. W sytuacji, kiedy swiat sie wali, a wali sie jak partner i ojciec sie z zycia wymiksowal i nie ma nikogo pod reka, zeby po prostu poplakac, nawet jezeli tak naprawde pomocy sie nie potrzebuje, bo samej tez mozna dac rade (i nawet jezeli sie o tym jeszcze nie wie).
        • princesswhitewolf Re: samotne matki 14.05.12, 17:21
          zakladam ze wredny dziad wymiksowal sie juz jakis czas temu- pare miesiecy temu.

          A tutaj staram sie nasza kolezanke zachecic do wziecia byka za rogi i jakies satysfakcji z samodzielnosci tudziez wspoldzialania z przyjaciolmi gdy naprawde nie daje sie rady. Naprawde to przynosi ogromne korzysci nie tylko w efektach materialnych ( szafa skrecona) ale i niesie ze soba korzysci natury psychicznej w lepszym zdaniu o sobie samym.
          Gory nie przeniose ale wraz z przyjaciolmi to i male wzgorze... moze:)?

          Innej sensownej rady nie widze na dluzsza mete w takich sprawach, no i utwierdzaniu naszej kolezanki w poczuciu bezsilnosci tez nie byloby wlasciwe.

          Podziwiam nasze babcie jakie wychowaly naszych rodzicow w nedzy wojennej i powojennej. Skoro one daly rade to i w dzisiejszych czasach tez jakos da czlek rade.
    • zurekgirl Re: samotne matki 13.05.12, 19:31
      Anajane, ja niby w zwiazku, ale w sprawach technicznych typu rowery i szafy to jestem samotna na calego ;) Youtube i uncle Google mnie wspomagaja jedynie. Nie poddawaj sie tylko z powodu braku meskiej reki w domu, skoro w kazdej innej kwestii swietnie sobie radzisz. Ciesz sie, ze potrafisz byc samodzielna.
      • gosia7813 Re: samotne matki 13.05.12, 21:42
        Ja jestem sama. Mam dwoje dzieci 4 i 7 lat i od 3 tygodni jestem w koncu szczesliwa rozwodka:)
        Radze sobie doskonale i najwazniejsze, ze jestem szczesliwa i moje dzieci tez. W koncu mamy normalny i spokojny dom.
        Chodze do szkoly gdzie ucze sie angielskiego i pracuje w domu jako kosmetyczka.
        Mam sporo znajomych i kilka przyjaciol, wiec jak cos mi potrzeba to mam do kogo sie zglosic, ale korzystam rzadko.
        W domu nauczylam sie robic duzo rzeczy sama i satysfakcja jest niesamowita. W zeszlym roku pomalowalam sama cale mieszkanie, nawet spoiny sama sobie polozylam w lazience, do tego kosze trawe, tne zywoploty, naprawiam zabawki itp. Jak juz nie moge sobie z czyms naprawde poradzic to prosze meza jakiejs mojej kolezanki i po sprawie. Sama jestem bardzo uczynna,wiec jeszcze nie zdazylo mi sie zeby mi ktos odmowil pomocy.
        Do Polski narazie nie zamierzam wracac ze wzgledow finansowych, tutaj jest jednak troche latwiej samemu wychowywac dwojke dzieci.
        A gdzie mieszkasz bo ja w Londynie? Jak blisko i mialabys ochote to mozemy sie umowic na kawe:)
        • zyczliwy0 Re: samotne matki 15.05.12, 21:35
          hej, ja tez niedawno dolaczylam do grona single mums :) odetchnelam z ulga....Gosiu, gdzie mieskzasz w Londynie, ja na Colliers Wood. mam 3latke, moze bysmy sie spotkaly??
        • nadusia03 Re: samotne matki 26.05.12, 23:20
          Witam,mam na imię Ania,mam dwie kochane córeczki,jestem mężatką(jeszcze). Czekam na sprawę rozwodową,to jest niestety konieczność ponieważ mój mąż jest alkoholikiem i ja wiem że to juz się nie zmieni.Wystarczy mi te zmarnowane 4 lata związku,już nie wytrzymam ani dnia dlużej. Obecnie mieszkam w Polsce,ale chcialabym to zmienić,bardzo proszę o informację jak Wam się żyje w UK. Mam straszny mętlik w glowie, chcialabym zacząć nowe, spokojniejsze życie z moimi córkami. niestety nie znam nikogo kto mieszka w Anglii,i może pomóc na starcie. Proszę,odezwijcie się bo już sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć.
    • anajane Re: samotne matki 13.05.12, 21:48
      Dziekuje za pozytywne glosy i wsparcie.W tym momencie sprawy techniczne mnie przerazaja ale na pewno sie naucze:)Z reszta jakos sobie radze:)Ja niestety nie w Londynie.
      • karolajna83g Re: samotne matki 13.05.12, 22:10
        Napisz, skąd jesteś. Na pewno któraś z dziewczyn mieszka w "okolicy". Ja mieszkam w Shropshire
    • illegal.alien Re: samotne matki 13.05.12, 22:15
      Jezeli mieszkasz blisko mnie to z przyjemnością zgłosze sie do skrecania mebli - uwielbiam to :)
      • moccabristol Re: samotne matki 13.05.12, 22:20
        A pisz tu ile wlezie, samotne matki mają takie same problemy jak te nie amotne. Co więcej te niesamotne mają o jeden problem więcej;)
        A w temacie:
        "Dla mnie najciezsze sa sprawy techniczne ktorych nie lubilam i ktorymi nie musialam sie zajmowac typu: cos sie zepsuje w samochodzie, trzeba skrecic nowa szafe.Przeraza mnie to, ze za kazdym razem musze prosic o pomoc"
        niejedna mężatka mogłaby elaborat napisać.
        • justmaga Re: samotne matki 13.05.12, 22:44
          ja sie podpisuje rekami i nogami pod moccabristol ;)

          I dodam,ze ja bylam samotna mama w PL i mysle jednak,ze samotnym mamom tutaj latwiej. Moja rada to taka,zebys sie zaprzyjaznila albo chocby " zakolegowala" z roznymi ludzmi wokol siebie /sasiadami a zobaczysz,ze zawsze sie ktos znajdzie,zeby szafe skrecic czy sufit pomalowac :)

          Meble skrecac umiem , nie umiem gotowac :)
        • gnusmas12 Re: samotne matki 13.05.12, 22:52
          Co do skręcania mebli, drobnych napraw, prac remontowych, ogrodowych itp, to większość okazuje się łatwizną, wystarczy tylko spróbować. Dziewczynkom od małego wmawia się, że to to jest zajęcie dla męża, a kobieta nie da sobie z tym rady - guzik prawda. Przez takie gadanie większość z nas przeraża sama wizja skręcenia szafy czy odetkania zlewu, więc nawet nie próbujemy. Tymczasem wystarczy się "odblokować", spróbować raz zrobić to samodzielnie, korzystając z instrukcji czy rady z google i okazuje się, że chłop do niczego nie jest potrzebny ;)
          Ja np. meble skręcam sama, bo mój mąż odkładałby to w nieskończoność. Jedynie jeśli trafi się np. element, kiedy druga osoba jest potrzebna żeby coś przytrzymać, wtedy go proszę, ale równie dobrze mogłabym poprosić koleżankę czy nawet czasem dziecko. To naprawdę nic trudnego, a instrukcje dołączane do mebli są tak "łopatologicznie" napisane, że nie sposób ich nie zrozumieć :)
          Natomiast zgodzę się co do samochodu. To jest jednak bardziej skomplikowana sprawa i jeśli coś się zepsuje, to w 99% przypadków nie wiem, co, i mechanik może mi spokojnie wcisnąć każdy kit. Owszem, olej sama wymienię, płynu do spryskiwaczy doleję, koło czy żarówkę w kierunkowskazie też bym pewnie zmieniła w razie potrzeby bo teorię znam, ale już z poważniejszą usterką wysyłam do mechanika męża. On też ma nikłe pojęcie, ale jednak nie da sobie wcisnąć kitu i dobrze udaje, że wie, o co chodzi ;) Wtedy spada ryzyko, że mechanik nas naciągnie wymieniając niepotrzebnie części itp, a to niestety bardzo częsta praktyka.
    • beibichek Re: samotne matki 14.05.12, 00:12
      Ja wprawdzie nie samotna ale we wszelkich domowych sprawach czuje sie strasznie osamotniona.Maz swietnie gotuje, posprzata, zajmie sie dzieckiem (oczywiscie tylko wtedy gdy w koncu jest w domu), ale na widok wiertarki, wkretarki czy kosiarki pojawia sie przerazenie w jego oczach. Na poczatku zwiazku strasznie nad tym ubolewalam, gdy powieszenie zaluzji stalo sie dla niego nie do przejscia, nieraz dawalam mu instrukcje, co gorsza sama wiedze mialam tylko taka jaka zdobylam nie z praktyki a z obserwacji ojca czy poprzednich partnerow, teraz idzie mu nieco lepiej, on sam jak i ja przekonujemy sie ze wiekszosc rzeczy jest banalnie prosta tylko trzeba chciec sie za to zabrac. Wiem ze moze teraz wszystko cie przytlaczac, ale probuj, szperaj po forach, pytaj ludzi, dasz sobie rade na pewno, skoro z innymi aspektami sobie juz poradzilas. I pamietaj tez ze nie wszystko da sie zrobic samemu, moja szafa jest zbyt ciezka zeby ja przesunac wiec trzeba rozkrecic na czesci a do tego trzeba 2 par rak niestety.
    • aniaheasley Re: samotne matki 15.05.12, 09:01
      Pisz tutaj, matka to matka. Tutaj zreszta jest chyba sporo samotnych matek.

      W sprawie skrecania szafy: po prostu kupuj szafy fully assembled i problem z glowy.

      Jak cos sie zepsuje w moim samochodzie, czy to zlapie gume, czy cokolwiek innego wtedy bez namyslu dzwonie do RAC, przyjezdzaja w ciagu godziny, naprawiaja, wymieniaja i problem z glowy :)
    • ta_ruda Re: samotne matki 15.05.12, 09:30
      nie jestem samotna matka wiec nie ma porownania, ale skrecanei szafy mozna zrobic samemu, spokojnie i powoli sie da.

      a co do samochodu to przeciez niewielu mezczyzn jest w stanie zrobic jakies grubsze naprawy, ja uzupelniam wode w spryskiwaczach, sprawdzam olej a raz nawet musialam zamalowac rdze ktora mi blache zzerala.

      wszystko sie da (tzn wiekszosc rzeczy sie da zrobic samemu) tylko trzeba w to wierzyc.
      Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka