karolina_zet
12.11.12, 11:05
Dziewczyny,
mialam kiedys maszyne do pieczenie chleba ale jej nie uzywalam i sie pozbylam.
Przyszly na swiat dzieci i wieksza swiadomosc zywieniowa i zaczelam piec chleb. Nie mam maszyny, wiec recznie.
I cos robie zle, wczoraj mnie znajoma usiadomila co moze byc przyczyna moich nieudanych wypiekow ale moze i Wy cos podpowiecie.
Rzecz w tym ze chleb i bulki to takie gnioty - zbite mocno.
Ja wyrabiam ciasto - ono rosnie z godzine - buch do formy i piekarnika.
Nie wiem dlaczego w piekrniku juz nie wyrasta tylko zapieka sie tak jak jest.
No i teraz znajoma mowi ze ciasto juz musi wyrosnac na taka wielkosc docelowa zanim sie je wlozy do pieraknika. Ona robi tak ze zostawia do wyrosniecie nawet do 3 godzin ( ja ok godziny). Przeklada do formy i znow zostawia do wyrosniecia. I dopiero jak jest duze i pulchne piecze.
Czy ma racje? A moze mam zly piekarnik? ( mam gazowy) Przepis dobry bo probowalam rozne i mieszanki tez i zawsze wynik taki sam.
Ja zostawiacie do wyrosniecia to gdzie? Czy przykrywacie mokrym recznikiem?
Dzieki