Dodaj do ulubionych

Zawartość lunch boxow

25.02.13, 16:02
www.netmums.com/coffeehouse/general-coffeehouse-chat-514/news-current-affairs-topical-discussion-12/894920-cold-chips-children-s-lunchboxes.html#post8936423
Mały budżet domowy nie jest dla mnie powodem do wkładania zimnych frytek do lunch boxow, ludzie nie wiedza jak sie odzywiac i nie potrafia gotowac, jesli to frytki z dnia poprzedniego to czas je zamienic na cos pozywniejszego i znacznie tanszego, z resztek można naprawdę smaczne rzeczy przygotować, ludzie urządzenia elektroniczne obsługują a nie potrafią użyć zwykłego garnka.
a wy co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • nannyjo32 Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 16:05
      dla mnie to juz jakas maskra:(((((
    • zurekgirl Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 16:53
      Zdrowy kilkuskladnikowy lunch mojej piecioletniej corki kosztuje mnie ponizej funta dziennie, a nie oszczedzam. Nie wiem, jak mozna dac dziecku zimne frytki na lunch (swieze z Maca to co innego;)). Chyba bym sie zrzygala, gdyby mnie mama czyms takim uraczyla i wybaczcie slownictwo.
    • miwah Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 17:25
      co prawda mam do czynienia tylko z lunch boxem meza :) ( jesli sam sobie nie przygotuje)
      ale
      widze tu raczej problem z jakoscia odzywcza wkladanych rzeczy
      niz z faktem ze to pozostalosci z poprzedniego dnia.
      M zabiera sobie np zupy czy wieczorem upieczone kielbaski, gulasz i inne `resztki`
      jako czesc lunchu do pracy i uwaza ( ja tez) ze to bardzo fajna ( i zdrowa) opcja.
      Tyle ze te kielbaski, choc na zimno, to bez smieci w skladzie.
      Zupa podobnie ( acz fakt, w termosie).
      Do tego swieza salatka, awokado, jakies orzechy, owoc itp
      Smiem twierdzic ze taniej w caloksztalcie niz chipsy gotowce i inne soczki z kartonika, czy to co na netmums w komentarzach matki wymieniaja ( jogurty, rice pudding, ciastka, sklepowa szynka) ktore, jesli gotowce, to w koncu tez nie pierwszej swiezosci :-P

    • yumemi Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 18:36
      To wszystko kwestia checi, nic wiecej...
      • robak.rawback Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 18:56
        o rany zimne frytki
        samych owcow tez bym nie wkladala, tylko jako dodatek, bo na samoych slodkich owocah tez mozna sie niezle przejechac.
        ja jestem pozeracz slodyczy ale te slodkie przekaski naokraglo to i mnie nawet wykrecaja - jakies ryzowy deserek na tym jogurtowy deserek i potem jakis slodki deserek :(

        wole savoury. sa przeciez rozne male mini serki dla dzieci - juz bym wolala dac taki mini serkowy patyk zawiniety w peperoni czy cos w tym guscie
    • yumemi Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 19:29
      A ham sandwich
      A few biscuits.
      AN apple
      bag of crisps
      A carton of fruit juice.

      I to ma byc zdrowy lunch, jak podany ponizej w tym watku przez jedna z mam?? Ciastka i chleb z szynka i crisps?
    • golfstrom Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 19:39
      Jezu, ale w szkole musza patrzec na lunch box mojego dziecka, ktore kanapki, owszem, ale bez masla. Nie toleruje rowniez mieszania skladnikow - czyli albo ham sandwich, albo cheese sandwich, algo jam sandwich. Czasem, jak mu fantazja przyjdzie, to zje sam ser i zostawi chleb. Czasem odwrotnie.
      A najbardziej jest szczesliwy, jak dostanie nalesniki na lunch - ale bez niczego, tylko same placki.
      Inna sprawa, ze dostaje tylko wode i albo cos w pudeleczku (np. winogrona albo krojone marchewki, albo selera, albo borowki) albo owoc typu jablko albo gruszka, ktore ogryza dookola, niezbyt gleboko, w jednej linii.
      • ally-t Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 19:55
        Moj syn z kolei tylko chleb z maslem zje, nie moze nic w srodku byc. Daje mu czsem plasterki wedlin 'obok', czy paseczki z sera, ale nie zawsze zje. Ze swiezych warzyw je tylko ogorka (ktory ma znikome wlasciwosci odzywcze), owoce natomiast pasjami, wiec w lunchboxie dostaje zawsze 3 rodzaje. Plus jakis jogurt, rodzynki, orzechy. Do picia tylko woda (nigdy nie pil soku w swoim krotkim zyciu :) ). SLodyczy na lunch mu nie daje, po szkole zawsze mam jednak sneaky kinder choc :) W nagrode :)
    • agg3 Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 19:57
      prawda jest taka, ze wiekszosc rodzicow w tym kraju nie ma pojecia o zdrowym jedzeniu...
      wezmy np. ten ichni chleb... nie ciezko o nadwage wcinajac go codziennie w postaci "puszystych" kanapeczek :/

      moja cora je szkolne obiady.
      na poranna przekaske dostaje owoce i wode/sok 100%
      • agg3 Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 20:00
        acha toras tam pisala, ze nie kupuje obiadow bo kosztuja £2, przy 3 dzieci to za duzy koszt.
        kurcze, chyba wieksza wiekszosc dzieci w tym kraju dostaje child benefit w wysokosci £80 na miesiac, nie zaleznie od dochodow rodzica. kuzwa, jak rodzice moga mowic, ze nie stac ich na obiad dla dziecka?!
        • murasaki33 Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 20:55
          Mnie wlos sie na glowie jezy, jak widze niektore lunch boxy w szkole corki, niestety w znacznej wiekszosci obok mniej lub bardziej wrtosciowego lunchu sa prawie zawsze crisps i pseudo soki typu ribena czy jak im tam - woda z cukrem i farbka dla koloru, fuj!
          Dodatkowo mnostwo dzieci jest ostasznymi wybrzydzaczami i cale ceregiele sie odbywaja nad tymi lunch boxami. Tego nie lubie, tamtego nie znosze, skorek w chlebie tez nie, szynki w kanapce nie, winogron nie, ogorka nie. Pytam sie kto to przygotowuje i po co skoro pol zawartosci wraca do domu nietknieta. Czemu znajac swoje dzieci rodzice na sile uszczesliwiaja je dajac cos czego nie lubia? Rozumiem, ze wierza, iz dzieci powinny to czy tamto jesc, ale efekt jest taki, ze nie jedza z tych lunch boxow prawie nic:(
    • karolina_zet Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 21:39
      moja corka lunchbox nosi tylko do sobotniej, polskiej szkoly. W angielskiej je obiady szkolne. Niestety w ostatnia sobote przykro jej i mi sie zrobilo bo dzieci wysmialy jej lunch, wiec ona zamknela pudelko i nic nie zjadla. Miala: dwie kromki pieczywa sonko ( orkisz i dynia), pokrojone suszone figi i dwie cwiatki gruszki. Na przyszla sobote poprosila o: czekoladke, czipsy i sok - ribene. No comments.
      Zimnych frytek sobie w boxie do szkoly nie wyobrazam - tak jak dmuchanego angielskiego chleba tostowego.
      • yskyerka Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 22:01
        Karolina, po takim tekście po pierwsze, wytłumaczyłabym córce dokładnie, dlaczego takie jedzenie nie jest wskazane (z pokazaniem otyłych osób w MC i roztoczeniu wizji psujących się i bolących od słodyczy zębów), a potem przygotowałabym lunch box w stylu bento box, nawet gdybym miała przez pół piątku z kuchni nie wychodzić.

        Moja córka lunch je szkolny, tam też zawsze jakiś deser jest. Natomiast kiedy coś zabiera, to najchętniej widzi w pudełku pokrojone warzywa i owoce - im więcej rodzajów i bardziej kolorowo, tym lepiej. Lubi też naleśniki bez niczego, placki albo pokrojoną tortillę, też bez niczego, pałeczki serowe i małe kabanoski. Na deser może być mała paczuszka żelków, jedna moneta czekoladowa albo guma do żucia. Do picia tylko woda, na szczęście tak się nauczyła.
        • karolina_zet Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 22:04
          Yskyerka - bez obaw corka wie co oznacza prawidlowe i zdrowe zywienie.
          Napisalam o co poprosila na przyszla sobote bo zapytalam ja co jej zapakowac aby sie dzieci nie smialy i nie odstawala...
          • yskyerka Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 22:30
            Skoro wie, to jeden problem masz z głowy. :) Pozostaje pytanie, czy ty się ugniesz, czy jednak postarasz się, żeby inne dzieciaki zaczęły zazdrościć lunchu twojej córce. Ale to już musisz obgadać z dzieckiem.
      • yumemi Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 23:09
        karolina_zet napisała:

        > moja corka lunchbox nosi tylko do sobotniej, polskiej szkoly. W angielskiej je
        > obiady szkolne. Niestety w ostatnia sobote przykro jej i mi sie zrobilo bo dzie
        > ci wysmialy jej lunch, wiec ona zamknela pudelko i nic nie zjadla. Miala: dwie
        > kromki pieczywa sonko ( orkisz i dynia), pokrojone suszone figi i dwie cwiatki
        > gruszki. Na przyszla sobote poprosila o: czekoladke, czipsy i sok - ribene. No
        > comments.

        U nas to samo, w tygodniu obiady szkolne (nie wyobrazam sobie zeby dziecko codziennie na obiad kanapki jadlo) a w soboty robie im 'bento boxes' czyli lunch w japonskim stylu. Super zdrowo, warzywa, owoce, ostatnio kupilam fajne foremki do robienia zwierzatek z ryzu i seaweed:)) Wiedza dlaczego jedza to co jedza, inne dzieci tez czesto na slodyczach jada.
        • betaeta Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 23:34
          A ja tak naprawde nie wiem co mam maluchowi dawać do szkoly. Zawsze jest woda,pije bez oporu, do Tego kanapka z serem i ogorkiem, wedonym lososiem I ogorkiem albo pancake z rodzynkami, do tego owoc - jabłko, winogrona, mandarynka, jagody, banan, poza tym ciasteczka sniadaniowe i czasem chrupki organix kukurydziane. Nie jest to szczególnie duży wybór jak chodzi o cześć najważniejsza czyli kanapki - inne nie bardzo chce jeść, czasem daje jeszcze kabanosa pokrojonego na kawałki. Co jedzą wasze dzieci jako główny lunch a nie przegryzki? Jak był w niestety to nie było problemu, od rana do popołudnia tylko przedszkolne i jedzenie i było ok, w szkole dzieci maja lunch boxy i mały nawet nie chce słyszeć o obiadach w szkole. Szukam inspiracji ale poza kanapkami znalazłam tylko jakieś sałatki a 4 latek niezbyt chętny na sałatki.
          • yumemi Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 09:34
            Najlepiej obiady szkolne:-)
            Ja nie rozumiem czemu rodzice wybieraja lunch boxes.
            Najdziwniejszy argument jaki słyszę to ze 'nie zje szkolnych obiadów bo wybredne' :-)
            • zurekgirl Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 10:31
              W naszej szkole po lunch jest kolejka, corka mowila, ze pani jej nie slucha w kwestii warzyw, corka chce 3 ogorki i jedna marchewke, a dostaje jedna marchewke i pol ogorka. Wolalaby oddac chleb czy cos innego za te ogorki dodatkowe, ale w halasie i kolejce nie ma czasu na zamiany. Do tego jak stala na koncu kolejki, to nie zdazala zjesc wszystkiego i wychodzila z lunchu niezadowolona. Dlatego u nas jest packed lunch. Jest zasada, ze dzieci moga miec mala niezrdowa rzecz tylko w piatki, do picia tylko woda. Moja dostaje bulke z szynka lub serem, do tego pomidorki albo ogorki czy rzodkiewki, czasem salatke z mozarelli albo tunczyka. Do tego owoce jakiekolwiek, czasem jogurt albo paluszek serowy. W piatek baton muesli i zawsze butla wody. Widze ze sporo dzieci przynosi makaron z pesto, kanapki z dzemem lub serem, jogurty wlasnie i zamiast chipsow widuje mini cheddars. Jak moja mowi, ze chce cos moim zdaniem niezdrowego, co podpatrzyla u kolezanki to jej tlumacze, dlaczego tego nie dostanie. Ma problemy z zebami i latwo jej zrozumiec, dlaczego nie bedzie pila ribeny i zagryzala zelkami.
            • 7oz Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 11:09
              umemi napisała:

              > Najlepiej obiady szkolne:-)
              > Ja nie rozumiem czemu rodzice wybieraja lunch boxes.
              > Najdziwniejszy argument jaki słyszę to ze 'nie zje szkolnych obiadów bo wybredn
              > e' :-)

              Ale powiedz mi jaki sens ma kupowanie szkolnych obiadów jeśli dziecko ich nie je. Na początku w klasie większość dzieci jadła obiady więc mój syn też chciał i go zapisałam. Efekt był taki, że prawie co dzień pani po szkole mówiła, że obiadu nie zjadł albo tylko widelcem po tależu pomieszał. Był głodny a nie jadł i zawsze jakaś wymówka, że na tależu było to lub tamnto czego on nie lubi. Jak mu robię jedzenie sama wiedze ile zjadł i co zjadł. I nie uważam, że jest to mniej zdrowa opcja, na pewno mniej wygodna. Wybredność mojego dziecka doprowadza mnie czasami do szału ale ma też swoje plusy: młody nie pije napojów gazowanych i nikt go nie skusi do ich spróbowania, nie ruszy burgera ani pizzy, nie zje żadnych macaroni cheese ani niczego z gravy. Uwielbia za to wszelkie owoce, je sporo warzyw (ale nienawidzi pomidorów), uwielbia zupy, ryby i sushi. W szkole zup ani sushi nie podają ale pizze, lazanie i tluste sosy do mięs owszem. Dlaczego mam go zmuszać i przekonywać do tych obiadów bo niby zdrowiej?
              • panixx Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 15:03
                Podpisuje sie dwoma rekami pod wypowiedzia 7oz. Juz zauwazylam, ze yumemi ma bardzo stanowcze poglady na temat szkolnych obiadow, ale chyba nigdy nie miala do czynienia z wybrednym dzieckiem....i nie bede juz o tym sie rozpisywac...
                Wlasnie moj syn nie zje szkolnego obiadu i juz. koniec. kropka.
                Dlatego szykuje mu lunch box, obiad zjada po szkole w domu.
                • yumemi Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 19:46
                  panixx napisała:

                  > Podpisuje sie dwoma rekami pod wypowiedzia 7oz. Juz zauwazylam, ze yumemi ma ba
                  > rdzo stanowcze poglady na temat szkolnych obiadow, ale chyba nigdy nie miala do
                  > czynienia z wybrednym dzieckiem...

                  Bo nie dopuscilam do tego. Uparlam sie ze nie bedzie suchych kanapek na lunch i tyle, dziecko walczylo jakis czas, nie jadlo a potem zaczelo i jak juz zaczelo to musialo probowac nowosci.
                  Sorry, ale ogromnej wiekszosci przypadkow to po prostu dzieci ktore wiedza jak przekonac swoich rodzicow, nic wiecej.

                  > Wlasnie moj syn nie zje szkolnego obiadu i juz. koniec. kropka.
                  Nie zje bo wie ze nie musi:))
                  To jest tak samo jak mamusie biegaja z dziecmi z lyzeczka, albo daja 'cokolwiek, byle cos zjadlo'.
                  Stanelabym na glowie zeby nie dopuscic do tego ze moje dziecko nie zje obiadu z innymi dziecmi w szkole.
                  • 7oz Re: Zawartość lunch boxow 27.02.13, 14:58
                    Dlaczego jedyną alternatywą do szkolnych obiadów jest sucha kanapka?
                    Uparłaś się żeby dziecko jadło obiady w szkole i ci się udało, ok, twój wybór. Ja próbowałam i jak widzisz wiele dziewczyn też ale nie każdy uważa, że to gra warta świczki. Jakby te obiady były tak ważne, zdrowe i tyle w życiu mojego dziecka zmieniały to pewnie też bym stawała na głowie. Mój syn miał obiady w szkole przez jeden semestr. Nic się nie poprawiło. Jak długo miałam jeszcze czekać aż zacznie je jeść? Dwa, trzy kolejne semestry czy może czekać do momentu aż mu waga poza zdrowy limit spadnie? Warto?
                    Zaden dorosły, który nie lubi owoców morza nie serwuje sobie co tydzień na obiad ośmiornicy tylko dlatego, że ktoś tam uważa, że jest smaczna czy zdrowa. Jeśli nie zmuszam siebie do jedzenia rzeczy, których nie lubię czemu mam robić to swojemu dziecku? Mam obłudnie zmuszać go do jedzenia pizzy w szkole i jednocześnie uczyć, że pizza jest niezdrowa? Jakbym tu zaczęła się zachwycać jakie fajne jedzenie jest w McDonald to by mnie wszyscy równo zakrzyczeli ale obiady szkolne serwujące co drugi dzień frykti i polewane custardem ciasta są OK i zdrowe bo ciepłe? Czyli można podsumować tą dyskusję tym, że zimne frytki w pudełku są ble i fuj ale ciepłe ze szkolnego bufetu to najlepsza opcja dla dziecka :)
                    • yumemi Re: Zawartość lunch boxow 27.02.13, 19:55
                      > Ja próbowałam i jak widzisz wiele dziewczyn też ale nie każdy uważa, że to gra
                      > warta świczki. Jakby te obiady były tak ważne, zdrowe i tyle w życiu mojego dzi
                      > ecka zmieniały to pewnie też bym stawała na głowie. Mój syn miał obiady w szkol
                      > e przez jeden semestr. Nic się nie poprawiło. Jak długo miałam jeszcze czekać a
                      > ż zacznie je jeść? Dwa, trzy kolejne semestry czy może czekać do momentu aż mu
                      > waga poza zdrowy limit spadnie? Warto?

                      Zastanawia mnie co dzieci w takim razie jedza w domu skoro typowych obiadow szkolnych typu spaghetti, warzywa, kurczak, ziemniaki - nie zjedza. I musza dostawac kanapki szynka/ ser/ szynka?
                      Pudelko z chlebem i chipsami nie zastapi cieplego posilku.

                      le obiady szkoln
                      > e serwujące co drugi dzień frykti i polewane custardem ciasta są OK i zdrowe bo
                      > ciepłe?
                      Dziwna szkola ktora co dwa dni daje frytki i codziennie ciasta z custard...
                      Ja bym czekala dluzej niz 1 semestr, nie widze problemu. Mowimy o zdrowych dzieciach w koncu.

                      Mam obłudnie zmuszać go do jedzenia pizzy w szkole i jednocześn
                      > ie uczyć, że pizza jest niezdrowa?
                      A kanapka z szynka jest zdrowa?
                      Dobrze zrobiona pizza wcale nie jest niezdrowa...
              • golfstrom Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 15:13
                Moj tez chcial obiady szkolne. Przez tydzien. Nie wiem, dlaczego zrezygnowal, bo nie chcial powiedziec.
                Mozliwe, ze dlatego, ze nie mogl wybrac tego co chcial, tylko mial z gory ustalone menu na dany dzien. W domu przynajmniej wie, co dostanie i ma na to jakis tam wplyw.
                Ale moze sprobuje z tym ukladaniem lunchboxow?...
            • turmalinka Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 12:06
              Moja tez wybredna a dzieki szkolnym obiadom zaczela jesc wiecej rzeczy. No i jak mi w domu wybrzydza to mam mniejsze wyrzuty sumienia bo wiem ze cieply pbiad juz zjadla. A poza tym leniwa jestem :P
            • lucasa Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 23:52
              Yumeni, u nas jest tak, ze to dzieci wola lunch boxes, z wielu powodow
              Bo pani daje za malo a nie ma dokladki a potem sa glodne,
              Bo nie musza stac w kolejce wiec nie musza sie potem spieszyc z jedzenim/ maja wiecej czasu aby jeszcze pojsc na plac zabaw
              Bo. . . bliskie kolezanki/ koledzy maja box, wiec chca siedziec razem :)

              Ja wole, bo wiem co daje dzieciom - np warzywa ekologiczne, ciemne pieczywo itd, i wiem ile i co jedza.
              Z poczatkowego zachwytu nad szkolnym menu troche mam obecnie mniej entuzjastyczny stosunek, bo tam tez widze sporo gotowcow, a np nie wierze, ze lazagne, macaroni cheese czy pizze robia na miejscu. Jak sa paluszki rybne czy sausage and mash to tez podejrzewam, ze typu tesco value bo dzieci mowia, ze nie smakuja tak jak w domu itd itd.
              A jezeli chodzi o cieply posilek to dzieci sa w domu o 16 i wtedy dostaja goraca zupe albo drugie danie. Przewaznie niezaleznie od tego czy jadly juz cos goracego w szkole czy nie.

              obecnie jakiegos czasu dzieci jedza lunch w szkole (bo latwiej mi wypisac czek niz zaplanowac i przygotowac boxy :P ) ale jak opanujemy sytuacje to bedziemy robic system mieszany placac tylko za te dni, ktore dzieci wybiora.

              Jezeli chodzi o koszty to placimy ponad 80f za miesiac i wydaje mi sie ze za ta kwote spokojnie mozna przygotowac zdrowy lunch box. Ale za to jest wiecej planowania. . .
      • murasaki33 Re: Zawartość lunch boxow 25.02.13, 23:50
        Karolina, pogadaj z nia i niech bedzie ona gora a nie oni;)
        Moja cora jada 4x szkolny lunch i 1x domowy i wie dobrze, ze to co ma w swoim pudelku jest zdrowe i smaczne. Co nie zmienia faktu, ze slini sie w myslach na widok czipsow u kolezanek i czaaaasem pozwala jej je zjesc, na party przykladowo czy u kogos w czasie wizyty, jesli tym ktos czestuje. Ale zasada jest prosta, czipsy sa niezdrowe, nie jemy ich w domu i juz.
        Jednak najwazniejsze jest, ze wie co i jak w kwestii jedzenia. I mowi do mnie - jestes najlepsza kucharka na swiecie i wszystko co robisz jest przepyszne! Oprocz owsianki i brukselki:)
        • nannyjo32 Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 11:55
          moje jeszcze szkoly nie zaczela ale ogolnie jemy obiad przed 1 pm wiec sa nauczone ze jest goracy posilek w czasie lunchu. Mozliwe ze wlasnie wykupie im obiady.
        • agg3 Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 18:00
          dzieki za pomysl z 4 obiadami i 1 lunchbox :) podpytam u corki w szkole czy tak mozna.
          moja je obiady od poczatku, ale czasami chcialaby "be on sandwiches" jak to Ona mowi, wiec moze jakos to wyposrodkujemy. z checia zamienilabym piatkowy obiad, bo wtedy zazwyczaj maja jakis shit :P
          ogolnie nie wyobrazam sobie by nie jadla szkolenego obiadu, zawsze maja mieso/rybe i warzywa. pudding to owowc, jogurt lub ciasto+custard.
          do domu wracamy ok 18, wiec nie mam cisnienia na codzinne gotowanie dla nas 2.
          • murasaki33 Re: Zawartość lunch boxow 27.02.13, 00:05
            agg3, to efekt negocjacji - cora bardzo chciala domowe jedzenie, bo chciala siedziec z kumpelostwem, ktore zwykle ma lunch box i zaczyna jedzenie wczesniej, bo nie czeka w kolejce;)
            Wiec ustalilysmy, ze ok, ale tylko 1 dzien, bo zgodne jestesmy, ze szkolne jedzenie jest pyszne, no i na cieplo.
            Wilk syty i owca cala;)
    • benignusia Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 18:39
      co do finansów,ktoś pisał że pani ma 3 dzieci w szkole i za drgo by wyszło.Hmm ja mam 3 dzieci w szkole i wole zapłacić 30 f za obiady i wiedzieć że zdrowo jedzą(nie kanapki co drugi dzień) i myśle że nawet to taniej wychodzi niż robienie lunchboxów w naszym wypadku.
      Co do wybrednych dzieci.Każde z mojej trójki było wybredne,a po miesiącu od zaczęcia szkoły-zaczeli jeść 90 % tego co im dają.
      • londynwarszawaparyz Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 19:02
        to ja tez sie dolacze. zeby lunch box byl wartosciowy trzeba sie nagimnastykowac, majac wybredne dzieci.moja powinna nosic do szkoly wode a tylko w piatki moze miec slodycze.doszlo nawet do tego ze gdy dostala kanapki z nutella, ktore sama sobie przygotowala do lunch boxa mialam telefon ze szkoly ze nie wolno przynosic kanapek z czekolada czy maslem orzechowym bo...inne dzieci maja alergie.Ale alergii jakos na chipsy i inne takie swinstwa nie maja.
        Zgodnie z zasada szkolna nie ma w jej lunch boxie czekolady ani slodyczy, za to jest jogurt/owoc/kabanos i standardowo kanapka, ktora zawsze wraca do domu nadgryziona i codziennie dojadaja ja ptaki zza okna. Wody nie pije.Jezeli dostanie wode, bedzie ja nosic tydzien w lunch boxie i nawet nie tknie.Jezeli bedzie ribena-wypije cala.W zwiazku z tym ze pic musi dostaje ribene, czasem rowniez ujda wody smakowe.
      • clonek13 Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 19:06
        Syn zaczal Reception we wrzesniu, zaplacilam obiadki szkolne, sadzilam ze sie nauczy jesc, nie wymagalam od razu zeby wylizywal talerz ,ale ze cos tam skubnie, pytalam po lekcjach czy je, mowil ze je ale nie wszystko, bardzo sie cieszylam ,po czym nauczycielka po 1,5 miesiaca powiedziala mi ze on nic nie , grzebie w talerzu i wglasza swoje teorie, rozsmiesza dzieci a potem czas mija, lunch sie konczy a on wychodzi glodny i siedzi do 15:15 glodny...
        Porozmawialm z nim i dalam czas do konca semestru , po 6 tygodniach ,jaj juz zaczal sie po half term nowy semestr zaprzestalam placenia cieplych posilkow, zaczelam pakowac z domu , no i odpukac zjada wszystko, dostaje w nagrode naklejki i mowi ze on chce kanapki z domu a nie obiad na talerzu ,,,wiec poki co nie wroce do posilkow szkolnych.
        Lunch ma powiem szczerze nudny troche ,ale on nie jadal nigdy i w bardzo wolnym tempie poszerza swoja diete, Kanapki bez skorki z chleba pelnoziarnistego +szynka+ogorek zielony, wszystko to nie na masle czy margarynie ale serku tlustym miekkim do smarowania. Do tego actimel albo jakis maly jogurt, i taki serek zolty w postaci patyka (nie wiem jak sie fachowo nazywa) pije wode albo herbatka w butelce w domu zrobiona. Nie lubie pomidorow, do kanapki nic wiecej nie chce, wolal o chipsy i ciastka na poczatku bo widzial u dzieci ,ale widzial u dziadka ze nie ma zebow,albo ze ma zepsute i terapie szokowa zastosowalam , powiedzialam ze jak sie je za duzo slodyczy to sie ma takie wlasnie zeby, chyba dotarlo bo juz nie wola a nawet u dentysty ostatnio opowiedzial jakie zeby brzydkie ma jego dziadek :D
    • jess28 Re: Zawartość lunch boxow 26.02.13, 21:47
      moja córka w reception 2 razy w tyg.je obiady szkolne,zarówno lubi je jak i packed lunches
      !z domu dostaje kanapke-chleb/bułka z szynka,jogurt,banan/winogrona,batonik musli lub jakies herbatniki!codziennie cos innego,czasem jakies nalesniki/placki na słodko/rodzynki!bez czekolady,niektórych cytrusów-ma alergie!nie lubi pomidorów i ogórków!
      nie patrze co tam inni daja dzieciom do lunchboxów..
      • w_iika Re: Zawartość lunch boxow 27.02.13, 13:01
        Temat u mnie na czasie, bo po half term moje dzieci znow maja lunch boxes:( Syn nie jadl obiadow, zjadal chleb, bo moga w ilosciach dowolnych, pil wode i zjadal deser, obiad byl nieruszony, panie go namawialy i same powiedzialy mi,zeby lepiej robic kanapki.
        Irytuje mnie to strasznie, bo rano musze wstac wczesniej, codziennei musze myslec, co mam w lodowce, ale z drugiej strony jest to tansze, a obiady szkolne byly zdrowe w wydaniu angielskim - gotowe fish fingers, regularnie pizza, smazone ziemniaczki byly podstawa, no i te desery - ciasta i lody:)
        Nie mam pojecia, co inne dzieci przynosza do szkoly, moj syn powiedzial mi kiedys ,ze crisps sa zdrowe, ale muffins juz nie, nie wiem, wiec, czego dzieci w szkole ucza.
        My w domu mamy leniwe podejscie do jedzenia, nie jadamy slodyczy i chipsow, bo ja je uwielbiam, zdarza mi sie,ze proponuje dzieciom na obiad ciasto albo kanapki, a one mi jecza, ze chca normalny obiad. Po wszystkich imprezach moje dzieci, ktorym nie zabraniam slodyczy wracaja do domu i chca kolacje na cieplo, co mnie do rozpaczy doprowadza, ze znow musze cos gotowac!!! Generalnie mam wrazenie,ze im mniej na to zwraca sie uwage, tym zdrowej to wychodzi, a zakazany owoc lepiej smakuje, nie rozumiem idei dawania dzieciom slodyczy, jesli zjedza ladnie obiad - dlaczego maja jesc obiad, jesli nie sa glodne? Zeby dostac lizaka?! Jesli nie chce dawac dziecku slodyczy, to po co je kupowac?!
        No nic, znow powrot do lunch boxow...:( A ranki byly juz takie piekne...:)
    • miss_scary Re: Zawartość lunch boxow 02.03.13, 14:10
      Dla mam, które przygotowują posiłki do szkoły

      www.google.co.uk/search?q=bento+box&hl=en&client=safari&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=cvkxUeaOL7Gg7Abp9IGoAg&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=768&bih=928
      No to mamuski do dzieła! Sama bym takie zjadla dla mnie kanapki do szkoły to jakiś koszmar.
      • robak.rawback Re: Zawartość lunch boxow 02.03.13, 16:51
        o matko cudne te swinki - wszystkie sa piekne - sama bym takie zjadla
        -----
        a moze rozwiazaniem jest zeby po prostu zaserwowac cos zdrowego/obiadowego na sniadanie?

        to tylko kulturowo uwarunkowane zwyczaje ze na sniadanie musi byc cos na zimno albo jakis cereal, a dopiero potem na obiad cos cieplego 'obiadowego' - kwestia tylko ze trzeba miec wczesniej przygototwane zeby rano tylko odgrzac i tez nie napchc dzieciaka na wieczor jedzeniem za mocno bo wtedy rano ne bedzie glodny. w ten sposob widzicie ze cos zjadl - bo to ze sie da cos dzieciakowi do jedzenia a on powie ze zjadl - to nic nie znaczy - sama pamietam ile razy wyrzucalam jedzenie do smieci - ale w domu powiedzialo sie ze owszem zjedzone.

        ja jak mam okazje i wstane odpowiednio wczesniej - na sniadanie jem na cieplo cos ala obiadowego - cieple mieso i salatka i za kazdym razem kiedy to zrobie jakos mam dzien lepiej ustawiony, nie biegam glodna caly dzien i mniej zezre na kolacje.

        miss_scary napisała:

        > Dla mam, które przygotowują posiłki do szkoły
        >
        > www.google.co.uk/search?q=bento+box&hl=en&client=safari&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=cvkxUeaOL7Gg7Abp9IGoAg&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=768&bih=928
        > No to mamuski do dzieła! Sama bym takie zjadla dla mnie kanapki do szkoły to ja
        > kiś koszmar.
      • yumemi Bento boxes 03.03.13, 12:27
        miss_scary napisała:

        > Dla mam, które przygotowują posiłki do szkoły
        >
        > rel="nofollow">www.google.co.uk/search?q=bento+box&hl=en&client=safari&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=cvkxUeaOL7Gg7Abp9IGoAg&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=768&bih=928
        > No to mamuski do dzieła! Sama bym takie zjadla dla mnie kanapki do szkoły to ja
        > kiś koszmar.

        Nic prostszego, ja takie mam w domu:
        https://i.ebayimg.com/t/Food-Punching-Mold-Template-Set-for-Bento-Lunch-Box-Animals-/00/s/MTYwMFgxMjAw/$(KGrHqNHJDkE63Zd!7UnBO7EQHSnGQ~~60_12.JPG

        Regularnie zamawiam produkty przez Japan Centre i kombinuje.

        Robie tez takie dla siebie i dla meza do pracy, mam pare ksiazek, zaczynalam od tej:
        www.amazon.co.uk/Just-Bento-Cookbook-Everyday-Lunches/dp/1568363931/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1362309998&sr=1-1-----------------------------------------
        • miss_scary Re: Bento boxes 07.03.13, 14:59
          Cudne te foremki i tez chce takie, ale na stronie japan center takich nie widzę, maja ale uboższe, muszę gdzie indziej poszukać.
    • dag_dag Re: Zawartość lunch boxow 03.03.13, 11:47
      U nas w szkole nie ma stołówki, przynosi się lunch. Nie wolno dawać dzieciom czekolady, orzechów, chipsów, ciastek. Moja córka często dostaje sałatkę na zimno - warzywną z kurczakiem i makaronem albo owocową z ryżem, albo jej ulubione ostatnio makaron z winogronami, albo makaron z pomidorami i serem. Poza tym dużo owoców. W ogóle na szczęście jest mocno owocowa, więc dodatkowo na przerwy dostaje banany, jabłka, mandarynki, itd. Dostaje też kanapki, jogurty, wafelki zbożowe, naleśniki. Z niezbyt fajnych rzeczy je niestety te wszystkie serki dostępne w supermarketach.
      Dla mnie przebojem było przyniesienie przez jej koleżankę na lunch zimnej pizzy z poprzedniego dnia. Dziecko nie dało rady tego gryźć, dostało wtedy od szkoły lunch i z tą pizzą wróciło do domu.
      W przedszkolu zaś - gdy starsza chodziła miała lunch na miejscu i to była porażka, jedzenie było tragiczne, na szczęście prawie nic tam nie ruszała; młodsza teraz chodzi do przedszkola, ale tylko na 3 godziny z minutami, przynosi więc ze sobą przekąski - tylko owoce, na miejscu dostają mleko lub wodę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka